Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strefa Problem - alkoholizm • Wyświetl temat - Czy trochę nietypowa? (romanka)

Czy trochę nietypowa? (romanka)

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: Jura » 11 sty 2015, 23:11

Jednak przyznasz, że przyszedł kiedyś ten czas, że niezależnie czy był sens życia, czy go nie było, bez alkoholu życia nie było i inaczej sobie nie wyobrażałaś... Czyli stał się negatywnym sensem i treścią twojego życia, jak każdego innego alkoholika, niezależnie spod klosza czy spod kiosku z piwem...

Szukanie sensu życia po pijaku to tak, jak szukanie za jego pomocą zapomnienia "Dlaczego pijesz?... By zapomnieć... O czym zapomnieć?... Tak dawno pije, że już nie pamiętam o czym...

Nie pogodzisz się ze stanem na dziś to będzie ci coraz ciężej. Pogódź się z tym kim jesteś, gdzie jesteś, jaka jesteś, kim jesteś, a będzie ci lżej, bo powrotu do przeszłości nie ma...
Takie rozważania w niezbyt jeszcze trzeźwej głowie nie służą budowaniu, a mogą rozwalić to, co zaledwie zaczęłaś w zarysach...

Na siłę szukasz wytłumaczenia i usprawiedliwienia dlaczego zostałaś alkoholiczką.
Wychodzi, że przez rodziców i ich ograniczenia jakie nałożyli na ciebie...
To jest teraz nieistotne. Jest dziś, teraz i tu... Użalanie się do niczego dobrego nie prowadzi ani niczemu nie służy.

Może w przyszłości, na terapii indywidualnej znajdziesz psychologa, który przekona cię, że ten "klosz" rodzice założyli jednak w dobrej wierze, aby cię ustrzec miedzy innym i przed alkoholem...
Wyszło odwrotnie - trudno - musisz się z tym pogodzić i robić to, co teraz jest istotne aby żyć...

A jak z płaceniem za terapie, bo nie napisałaś? Wszystko prywatnie?
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1125
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: lulla » 25 sty 2015, 12:42

Przenoszę temat na forum alkoholizm.

Pozdrawiam serdecznie

Jola
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6530
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: Eloyze » 01 lut 2015, 16:30

Romanko - wreszcie Cię poczytałam.Napisz proszę trochę więcej o tym jak teraz sobie radzisz.Pisz wszystko bo na pewno jest Ci teraz bardzo ciężko.Nie zniechęcaj się postawą Mamy,trwającą niechęcią do życia czy lekami.Ktoś chce Ci pomóc więc zaufaj.Jeśli nie ufasz ,poszukaj innego specjalisty.Pozdrawiam.Tereska
Jeśli sie smucisz , to żyjesz przeszłością
Jeśli sie boisz to żyjesz przyszłością
Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością
Lao Tzu
Awatar użytkownika
Eloyze
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 154
Rejestracja: 02 lip 2014, 21:04
Lokalizacja: Wrocław/okolice
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: romanka » 04 lut 2015, 01:13

Dzięki!
Nie odzywam się, bo padam ze zmęczenia po terapii, a w pracy - cóż - wolę komputer służbowy używać do celów służbowych. Dziś akurat nie mogę spać, mam "te" dni kobiece...
Jest ciężko, ale innego wyjścia nie ma. Nie jestem też w skowronkach, że przestałam pić (a to bywało wcześniej). Dopiero zaczynam zauważać, jak bardzo alkohol upośledził mnie fizycznie i emocjonalnie. Widzę, jak bardzo wżarł się w sposób, w jaki odbieram emocje, ale też, jak bardzo wrósł w moją fizjologię.
I taka smutna refleksja, że wystarczyłaby czyjaś bliskość, odrobina czułości, może wtedy nie szukałabym ukojenia w kieliszku... Ale muszę się skupić na teraźniejszości.
romanka
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 52
Rejestracja: 21 mar 2014, 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: pisklak » 04 lut 2015, 08:50

romanka pisze:I taka smutna refleksja, że wystarczyłaby czyjaś bliskość, odrobina czułości, może wtedy nie szukałabym ukojenia w kieliszku... Ale muszę się skupić na teraźniejszości.

Nie wystarczyłaby.....
To tak....na pocieszenie ;)
Tu i teraz, pogody ducha.....a reszta przyjdzie, prawie że sama :)

Pozdrawiam
"Pozwalam być ci sobą: myśleć samodzielnie, zaspokajać własne kaprysy, iść za własnymi skłonnościami, zachowywać się w sposób odpowiadający twoim gustom"- Antoni de Mello.
pisklak
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1675
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 07 sty 2013, 14:48
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: Jura » 04 lut 2015, 08:52

Ważne, że jesteś...
Piszesz, że nie jesteś w skowronkach z racji terapii i początków abstynencji...To dobrze, bo przynajmniej zaczynasz zauważać co i jak głęboko choroba zrobiła z tobą, a to dopiero początek...Głębia dopiero przed tobą...
Niektórym "skowronki", "achy" i "ochy" z racji początków abstynencji, odbierają prawdziwe spojrzenie i zdrową ocenę tego co dziś ...

Zaczęłaś, można powiedzieć, najważniejsze studia swojego życia...Niekończące się studia, dyplomu nikt ci nigdy nie da... Największą nagrodą, jeśli nie osiądziesz na laurach! będziesz sama dla siebie. Nagrodą i niespodzianką...

A co do samotności, braku czyjejś czułości to myślę, że na trzeźwo z uporządkowanymi emocjami łatwiej znaleźć tego wytęsknionego człowieka i dokonać właściwej oceny czy "to jest to"... W tej kwestii jeszcze bardziej skowronki, achy i ochy nie są wskazane... Zresztą, wiedza o uzależnieniu raczej odradza wikłania się w uczucia dla adeptów sztuki przetrwania na trzeźwo...

Na wszystko przyjdzie czas i wszystko w swoim czasie
- te słowa usłyszałem od mojej Psycholog na samym początku, kiedy mówiłem Jej jak bardzo pragnę, marzę, by mnie ktoś najnormalniej przytulił... Zdawałem sobie już sprawę, że nie zasługuję na to, że u żony i dzieci oraz reszty rodziny budzę tylko strach, wstyd, obrzydzenie i odrzucenie... Mimo to pragnąłem przytulenia...

Na te słowa Psycholog wstała i mnie tak po prostu przytuliła mówiąc właśnie, że na wszystko przyjdzie czas...

Ten prosty Jej gest dał mi nadzieję i siłę do pracy nad sobą, przywrócił sens życia i wiarę, że odzyskanie bliskich jest możliwe... Czasami nie trzeba wielkich słów i czynów, by człowiekowi przywrócić życie...
Moje marzenia po latach się spełniły... W swoim czasie... Nie tylko odzyskałem rodzinkę, ale przede wszystkim, odzyskałem siebie...Nie tylko oni są ze mną i dla mnie, ale i ja jestem z nimi i dla nich, a także dla wielu innych osób...

Ale tamto przytulenie będę pamiętał do końca życia, bo dało mi życie... Dlatego oddaję je po dzień dzisiejszy ludziom, którzy zagubieni w życiu jak ja przed laty, stawają na mej drodze...

Dziś wiem na pewno, że stosując uczciwie sprawdzone metody można osiągnąć z pozoru niemożliwe, ale też trzeba realnie patrzeć na dziś i rozkładać wszystko w czasie... Dać czas czasowi, dać czas sobie i w tym czasie, tymczasem pracując uczciwie nad sobą... Dziś jestem sobą, odnalazłem się...

Dobrze i warto mieć marzenia... Realne marzenia...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1125
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: romanka » 11 lut 2015, 04:17

Trochę z innej strony...
Czy jak idziecie do lekarza (nie-psychiatry) z jakąś dolegliwością to przyznajecie się do alkoholizmu? Przecież jak by nie spojrzeć, to pewne dolegliwości są jakoś z nim związane?
romanka
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 52
Rejestracja: 21 mar 2014, 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: Jura » 11 lut 2015, 09:20

Psychiatra z Poradni Odwykowej to oczywiście podstawa.
Oprócz tego, na początku terapii każde z nas musiało iść do lekarza po skierowanie na bardzo rozszerzone badania, abyśmy wiedzieli co i w jakim stopniu zostało upośledzone przez wieloletnie picie, co ewentualnie można zacząć leczyć...

Zabezpieczyłem się również przed lekami, które też przecież mogą zawierać alkohol bądź uzależniać.... By nie wpaść z deszczu pod rynnę i bym nie musiał się co rusz tłumaczyć, u każdego z moich lekarzy, na kartotece poleciłem na czerwono napisać "uzależnienie od alkoholu"...

Jeśli jestem u "nowego" lekarza na samym początku informuje go o swoim uzależnieniu.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1125
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: henryko48 » 11 lut 2015, 09:53

romanka pisze:Czy jak idziecie do lekarza (nie-psychiatry) z jakąś dolegliwością to przyznajecie się do alkoholizmu?

Niekoniecznie,no chyba że na twoje dolegliwości ma wpływ alkohol,ale to jest indywidualne podejście,jak chcesz to powiesz,to podobnie jak by każdemu nowo poznanemu powiedzieć że jestem alkoholikiem,ja uważam że nie muszę się nikomu z tym ujawniać,to jest moje życie i moje wybory,pozdrawiam.
Nie sztuka jest cieszyc sie z dobrych dni,lecz odnalezc radosc w tych zlych...
Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, ze jego osiagniecie wymaga dlugiego czasu.Czas i tak uplynie.
H.Jackson Brown. J
Jestem trzezwy od 04.10.2009
Awatar użytkownika
henryko48
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 922
Zdjęcia: 5
Rejestracja: 28 lis 2009, 19:18
Lokalizacja: sopot
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: Eloyze » 12 lut 2015, 11:36

Romanko, ja podobnie jak Henryk sama decyduję kiedy mam powiedzieć o swojej chorobie.Wie lekarka rodzinna i to jest ważne.I wie psychiatra.Znam leki z alkoholem w składzie więc ich nie kupię.Jeśli będzie planowany jakiś zabieg wtedy też powiem o uzależnieniu.Moje życie, moje wybory ,jak mówi Henryk.Jedni wszędzie i głośno sygnalizują swoją chorobę, ja jestem sceptyczna.Jakoś nie chce mi się na swoim przykładzie edukować społeczeństwa.Może to i hipokryzja ale informując np. moje środowisko pracy /szkoła/ o chorobie utrudnię sobie funkcjonowanie.Z zaufania byłyby "nici" z tej choćby przyczyny,że przecież nigdy nie wiadomo czy właśnie dziś się nie napiję...Tak pomyślą rodzice,szef.I tak np.wychowawca klasy...nie nadaje się,opiekun na wycieczce...nie za bardzo, wychowawca na kolonii...ryzykowne, etc.,etc.,Tak to widzę.Rodzice nie zechcieliby takiego wychowawcy co to jest niepewny.Ja odarłabym się z prywatności, pozbawiłabym się komfortu pracy czując na karku oddech środowiska . Zdaję sobie sprawę z tego,że faktycznie jestem już "wybrakowana" i powierzanie mi odpowiedzialnych zadań powinno być przefiltrowane przez osobę trzecią.I mam tego świadomość ale pozostanę ze swoja chorobą zachowaną dla siebie.Duża odpowiedzialność.Jak jej podołać? Nie wzięłam wychowawstwa, na wycieczki jadę jako opiekun, nie kierownik,inne zadania obciążone dużą odpowiedzialnością dobieram ostrożnie.Mam w pracy przyjaciółkę, która jako jedyna wie o mojej chorobie.Daje mi to jakieś poczucie bezpieczeństwa.A czego się obawiam? W sumie niczego ale wiem,że w razie niepowodzenia ktoś mógłby wyciągnąć moją chorobę i wykorzystać przeciwko mnie.Obawy standardowe jak u wielu z nas ,trzeźwiejących...
Tak to widzę.Pozdrawiam.Tereska
Jeśli sie smucisz , to żyjesz przeszłością
Jeśli sie boisz to żyjesz przyszłością
Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością
Lao Tzu
Awatar użytkownika
Eloyze
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 154
Rejestracja: 02 lip 2014, 21:04
Lokalizacja: Wrocław/okolice
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: MARTAB » 12 lut 2015, 12:53

Ja również sama podejmuję decyzję, komu i kiedy mówić o chorobie. Bardzo często piszemy tutaj na forum o wiedzy społeczeństwa na ten temat. Ryzyko , jakie poniosłabym mówiąc o tym - kim jestem; spaprałoby mi parę fajnych rzeczy które robię i mam w planie zrobić ; jest to zapewne uzależnione od tego, co kto robi, gdzie pracuje, czego chce od życia.
Leczę się , więc terapeuci wiedzą, ludzie którzy uczęszczają na terapię również oraz domownicy. Lekarzom się "nie chwalę" ;) , ale jeśli uznam, że powinnam - powiem -zrobię to również, jeśli niezbędny będzie zabieg, operacja.
MARTAB
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1149
Rejestracja: 06 lis 2009, 11:30
Lokalizacja: SŁUPSK
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: romanka » 14 lut 2015, 04:30

Paradoks chyba polega na tym, że jak już podejmujemy decyzję o leczeniu uzależnienia, to robimy się "nadodpowiedzialne". Dla mnie bardziej niebezpieczna jako wychowawczyni byłaby młoda osoba, która chce się wyszaleć i nie ma zahamowań (konkretnie, żeby sobie walnąć kilka browców na wieczór itp.). A społeczeństwo - no cóż... Jak powiem, że jest niedojrzałe do akceptacji osoby chorej (w tym przypadku alkoholiczki), to też przesadzę, bo jedną z przyczyn uzależnień jest ponoć niedojrzałość emocjonalna.
Dziwne to życie.
romanka
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 52
Rejestracja: 21 mar 2014, 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: romanka » 22 paź 2017, 06:07

Znów tu jestem. Zresztą co w tym dziwnego? Alkoholikiem jestem i już zostanę. Mam pytanie, albo prośbę, czy ktoś z Forumowiczów korzystał z ośrodka w Szczecinie na Ostrowskiej? Czy da się terapię tam pogodzić z pracą? W sumie to ostatnie jest dla mnie najważniejsze. Można też pisać do mnie na priv. Dziękuję i pozdrawiam
romanka
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 52
Rejestracja: 21 mar 2014, 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: Jura » 22 paź 2017, 15:50

Witaj zaś... :)

Zamiast dowiadywać się opłotkami czy nie lepiej wprost tam zadzwonić czy napisać?. U samego źródła wiadomości najpewniejsze...
Pozdrawiam.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1125
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: romanka » 22 paź 2017, 22:58

A zauważyłeś, jaki dzień/ porę mamy? A wiesz po co są fora internetowe? No i wreszcie, czy nie uważasz, drogi Panie Jura, że jesteś Pan bezczelny?
romanka
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 52
Rejestracja: 21 mar 2014, 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

PoprzedniaNastępna

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 22 gości

cron