HFA

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: piotrek65 » 03 lut 2015, 11:09

Annka pisze:Idealny przykład na powiedzenie ,,nie znasz dnia ani godziny"
Tak, to prawda. A najgorsze, że "nie znasz siły, z jaką ci dowali (głód)". To mnie właśnie najmocniej wczoraj zaskoczyło.
Annka pisze:Jak szybciutko wplatają się takie niby ,,nic" ...... ,,drobiazgi" .... ,,tylko czekoladki" ? hmmmm
Gdybym siegał po "tylko czekalodki" z alkoholem, wiedząc, że są z alkoholem, a może nawet właśnie dlatego, to na pewno bym rozpoznał tak poważny sygnał ostrzegawczy. Ale nie wiedziałem, że jest z alkoholem, a nawet byłem pewien, że nie jest. W końcy żona zna temat i nie sądziłem, że kupi dla mnie coś z alkoholem. Ale tak to chyba jest, że osobie zdrowej trudno nawet sobie wyobrazić, że czekoladka "tyle może".
Annka pisze:Pierwsze co pomyślałam to iż strasznie się (delikatnie mówiąc) wkurzyłeś na fakt ,że być może przerwałeś ciąg trzeźwości. No takiej wiesz 100-procentowej .Tak jakbyś poczuł że wszystko zmarnowane przez jedną czekoladkę I czy nie miałeś przez chwile myśli iż straciłeś status trzezwiejacego alkoholika ?
Nie tak, ale w pewnym momencie byłem na 99,9999% pewien, że go przerwę. Już prawie zacząłem się ubierać, żeby wyjść po flaszkę. I jak dobrze wiadomo, straciłbym duuuuuuuużo wiecej, niż jakiś tam "status". Gdybym wczoraj nie powstrzymał się dosłownie ostatkiem (w tym,dzięki Waszej pomocy! - jeszcze raz dzięki! :) ), i zaczął, to teraz bym nie pisał, tylko pił.

Annka pisze:Trzymaj się .
Aneta
Dzięki. Ty też.
piotrek65
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 432
Rejestracja: 04 mar 2013, 00:24
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: MARTAB » 03 lut 2015, 13:07

Annka pisze:Pierwsze co pomyślałam to iż strasznie się (delikatnie mówiąc) wkurzyłeś na fakt ,że być może przerwałeś ciąg trzeźwości.No takiej wiesz 100-procentowej .Tak jakbyś poczuł że wszystko zmarnowane przez jedną czekoladkę I czy nie miałeś przez chwile myśli iż straciłeś status trzezwiejacego alkoholika ?

piotrek65 pisze:Nie tak, ale w pewnym momencie byłem na 99,9999% pewien, że go przerwę.

to jest właśnie "to", czego nie mogą zrozumieć osoby nieuzależnione
No bo jak, ktoś, kto świetnie sobie radzi, nagle wpada w tak silny "dół" , emocjonalne rozchwianie czy też popełnia samobójstwo?
Tego nie sposób opisać. A jednak to "coś" dzieje się w naszych umysłach.

I jeszcze jedno, zapicie nie oznacza przerwania procesu trzeźwienia.
Wiesz co Piotr, zrobiłeś najlepszą rzecz jaką mogłeś zrobić w tym "czekoladkowym szaleństwie" - nie zostałeś sam.
Szukałeś drzwi pisząc tu; wiem, że w takiej chwili wszystko w nas krzyczy, aby się odciąć i robić to-co w danej chwili nakazuje umysł. Ty - wygrałeś; twoje prawdziwe ja - było silniejsze.
Bardzo się cieszę i powiem więcej, to wymaga odwagi.
Ucałuj rodzinę.
MARTAB
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1149
Rejestracja: 06 lis 2009, 11:30
Lokalizacja: SŁUPSK
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: Jura » 03 lut 2015, 13:23

Od początku zwracałem uwagę na takie niby "drobiazgi", bo przecież wielkie sprawy składają się z drobiazgów, z małych, czasami pozornie nic nie znaczących detali.
W domu po dzień dzisiejszy jest z zakupów wszystko sprawdzane pod tym kątem. Nie ma alkoholu, nie ma kieliszków, a w barku trzymam moje materiały z AA i zapiski z terapii, zdjęcia oraz własne medytacje czy przemyślenia.

Miałem jeden raz wielki głód alkoholowy, dokładnie trzy miesiące po zaprzestaniu picia. spotkałem znajomych, którzy już na "dobrym gazie" szli w odwiedziny by się dopić... Było tylko cześć, cześć, jednak to wystarczyło, bym stanął po kilkudziesięciu metrach jak sparaliżowany, a przemożna chęć alkoholu przeniknęła mnie na wskroś... Momentalnie spociłem się, język stanął kołkiem, w uszach zaczęło dudnić, powietrze łapałem niczym ryba wyrzucona na brzeg...Dzieci patrzyły na mnie wystraszone, a Córeczka spytała głośno "tatuś, co ci jest"... Klęknąłem, przytuliłem je... i odeszło...

Po tym zdarzeniu, na pierwszą imprezę alkoholowa poszliśmy z moją Elą po trzech latach mojej abstynencji. Nie było głodu tylko nazajutrz obudziłem się z potwornym, klasycznym kacem ze wszystkimi objawami łącznie ze zwracaniem...
Dziś, jeśli już muszę, to idziemy na imprezę z alkoholem i nie rusza mnie to, jednak nie jesteśmy imprezowiczami, bo najlepiej nam ze sobą... Mamy przecież do odrobienia jeszcze wiele, straconych z mojego powodu, lat... Zbyt dużo mam do stracenia bym swoją głupota ryzykował to, co cudem, po latach odzyskałem...

Wiele osób ze środowiska trzeźwościowego zarzucało mi przez lata, że przesadzam z ostrożnością. Wręcz byłem wykpiwany poza plecami. No tak, tylko po kilkunastu latach z tych ludzi został tylko jeden, który wprawdzie nie pije, lecz co do jego trzeźwości to według moich standardów, mam obiekcje...

Dodatkowo zabezpieczyłem się przed lekami, które też przecież mogą zawierać alkohol. Bym nie musiał co rusz tłumaczyć, u każdego z moich lekarzy, na kartotece poleciłem na czerwono napisać "uzależnienie od alkoholu"... Mimo tego i tak kilka razy miałem przepisane leki z zawartością alkoholu, w tym jeden dożylnie... Po zwróceniu uwagi usłyszałem "A co to panu zaszkodzi taka ociupinka. To przecież lekarstwo. Zresztą jaki z pana alkoholik jak tyle lat nie pije"... Zostawiłem to bez komentarza i zmieniłem "pana doktora" na innego...

Mnie jest dobrze z tym co mam, co otrzymałem, co wypracowałem latami z pomocą boską. Jest mi dobrze i z samym sobą, a i innym ze mną coraz lepiej. Oprócz odzyskanej rodzinki, mam swoją ukochaną działeczkę nieopodal domu na której wszystko zrobiłem sam, mam swoją pasję w postaci fotografowania, mam swoje gitary, mam marzenia...
Mam oprócz tego wielką wdzięczność w sobie za to, co mnie na stare lata spotkało.... Mówią, że ludzie wdzięczni są szczęsliwi - są szczęsliwi, bo są wdzięczni... To jest prawda...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1100
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: piotrek65 » 03 lut 2015, 16:36

Bardzo dziękuję za miłe słowa, Marta. Rzeczywiście, to, że tu napisałem, było znakomitą decyzją. I nie tylko wczoraj, ale w ogóle.
MARTAB pisze:to jest właśnie "to", czego nie mogą zrozumieć osoby nieuzależnione
No bo jak, ktoś, kto świetnie sobie radzi, nagle wpada w tak silny "dół" , emocjonalne rozchwianie czy też popełnia samobójstwo?
Trafiłaś w sedno.

Jura pisze:Momentalnie spociłem się, język stanął kołkiem, w uszach zaczęło dudnić, powietrze łapałem niczym ryba wyrzucona na brzeg...
Tak. Tak własnie wyglądałem wczoraj ok. 18:00. Jeszcze kołysanie się świata przed oczami. Podobnie jak Ty, trzymam się z dala od alkoholu w bardzo ortodoksyjny sposób, tak skrajny, że dla wielu ludzi aż śmieszny . Lecz nie zamierzam tego zmieniać. Malutkie kompromisy lubią wyrastać na wielkie przegrane...
piotrek65
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 432
Rejestracja: 04 mar 2013, 00:24
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: Annka » 03 lut 2015, 20:49

MARTAB pisze:Wiesz co Piotr, zrobiłeś najlepszą rzecz jaką mogłeś zrobić w tym "czekoladkowym szaleństwie" - nie zostałeś sam.
Szukałeś drzwi pisząc tu

No i właśnie dzisiaj też podobnie myślałam pisząc do kogoś :
,,Zawsze zastanawiałam się ile może być prawdy w słowach mojego m. iż on może jest tym z niewielu któremu uda sie bez terapii czy tez mityngów. Bo przecież widzę ,że są takie osoby ...
Ale dotarło do mnie ,że te osoby nie tylko same zgłębiają wiedzę o swojej chorobie ( czego nie robi mój m.) ale żyją na forach ,które chcąc nie chcąc stają się być może dla nich takim właśnie ważnym miejscem ... miejscem otrzymania pomocy , wsparcia gdy dopadają ich alkoholowe demony ,gdy swiat zaczyna kręcić się obsesyjnie w okół jednej myśli , gdy rozsadek przestaje mieć szanse istnienia.....i .... co by zrobili bez takich miejsc ? (....)"

MARTAB pisze:to jest właśnie "to", czego nie mogą zrozumieć osoby nieuzależnione
No bo jak, ktoś, kto świetnie sobie radzi, nagle wpada w tak silny "dół"
Po części sie zgadzam.Nigdy tego nie poczuje ( i dzięki Bogu). Nie mniej jednak osobiście dla mnie te ,,drobiazgi" są jak najbardziej oczywiste i rzeczywiste jako bodźce wyzwalające ów ten gwałtowny dół. Ale ja to ja . Los rzucił mnie na takie forum i dał możliwość ,,przysłuchiwania" się waszym rozmowom ..... większość nieuzależnionych tego nie robi i nie ma o tym faktycznie pojęcia. Choćby ten lekarz co go Jura za przykład przetoczył ..... O! tak! Tu jestem bardzo zaskoczona takim lekarzem .
A reakcja Piotrka? Jak najbardziej dla mnie adekwatna do czekoladki . A czemu nie ?
Weźmy takiego Pawłowa. To chyba podobnie działa sygnał ( bodziec) i jakaś reakcja aż do wyuczenia jej.
Tylko przykre ,że tych bodźców alko to od cholery i ciut ciut.
Cholera .... pies miał chyba prościej .
Pozdrawiam Aneta

-- 03 lut 2015, 20:59 --

Annka pisze:A reakcja Piotrka? Jak najbardziej dla mnie adekwatna do czekoladki . A czemu nie ?

No z tą adekwatnością może przesadziłam ale chodziło mi o to że jak najbardziej dopuszczam
taką możliwość nie dziwiąc sie jej za mocno.
,,Jeśli nie wiesz, gdzie chcesz zajść, nie masz szansy tam dotrzeć"
Annka
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1192
Zdjęcia: 4
Rejestracja: 23 lut 2013, 09:41
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: piotrek65 » 06 maja 2015, 09:33

Wiosna, wiosna... i szum pieniącego się piwka wraz z chmielowym aromatem opanowały nasz kraj wzdłuż i wszerz. Każdy blok reklamowy - piwo, mnóstwo billboardów - piwo, reklamy w internecie, szczególnie te cholerstwa automatycznie uruchamiające się przy przeglądaniu - piwo (i z głośników: "pssszszszszsz..... gul, gul, gul...!" - i tak x razy dziennie). Wszędzie piwo. O piwie, dla piwa, piwem, w piwie, piwnie, z piwem itd. Wszechobecna apoteoza picia - rozanielone gęby playboyowatych modeli i wyfitnessowanych modelek wymachujących szklankami piwa niczym Lech Wałęsa palcami w "V" na bramie stoczni. Że super, że "teraz właśnie jest sobą", że fajne, że zdrowe, że modne, że towarzystwo, że tak trzeba.
Mocno irytujące. Podobno mamy jakąś ustawę o wychowaniu w trzeźwości? Jeśli tak, to wiecie co? Do d... ta ustawa!
Napić się nie napiję. Ale jako pomyślę, ile osób sobie zmarnuje życie właśnie na skutek tej gigantycznej marketingowej presji, prezentującej piwo jako coś ważniejszego od powietrza, to powiem wam, że po prostu skóra mi cierpnie.
piotrek65
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 432
Rejestracja: 04 mar 2013, 00:24
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: MARTAB » 06 maja 2015, 10:19

Cześć kolego;
Głośne to „piwo”, ale w twojej głowie Piotr, pamiętaj o tym. Ten problem dotyczy Ciebie (mnie, nam podobnych) , inni /nieuzależnieni/ nie „słyszą” tego.
To w nas, uderza tak silna fala tego szumu .
Dzisiaj wsłuchiwałam się w śpiew ptaków po przebudzeniu, radia również nie włączyłam, bo nie miałam ochoty połykać na dzień dobry mnóstwa złych wiadomości. A to, że reklamy są… niech sobie są.
Piotr, nie myśl o ogóle, skup się na jednostce – najlepiej na sobie. Odwieczna zasada o której zapominamy na co dzień: zmieniać możemy tylko siebie. Takie umartwianie się o „cały świat” jest bezsensowne i nic nie da.
cieplutko pozdrawiam
MARTAB
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1149
Rejestracja: 06 lis 2009, 11:30
Lokalizacja: SŁUPSK
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: kuba30 » 06 maja 2015, 10:57

Ja napisze szczerze, ze jakos zadna reklama mi nie wpadla, nawet nie wiem jakie są, a chodząc po ulicach, jakos nie czuje woni piwa, ani nie widze tego. Chyba tesknisz..
A wychowanie w trzezwosci to nie ma czegos takiego. Liczy sie tylko kasa.
kuba30
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1037
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 21 lut 2013, 04:04
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 15 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 45465920

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: pisklak » 06 maja 2015, 14:46

Piotrek, jak Cię czytałam... to się zastanawiałam "gdzie? gdzie on to widzi/słyszy?" :shock:

mam nadzieję, że kiedyś Ci minie.. jak mnie
ja dziś, tego nie widzę :)

pozdrawiam <czesc>
"Pozwalam być ci sobą: myśleć samodzielnie, zaspokajać własne kaprysy, iść za własnymi skłonnościami, zachowywać się w sposób odpowiadający twoim gustom"- Antoni de Mello.
pisklak
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1675
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 07 sty 2013, 14:48
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: piotrek65 » 06 maja 2015, 16:41

Nie mówcie, że nie znacie reklam na głównych portalach informacyjnych! :)

Sporo jest reklam piwa w blokach reklamowych w filmach na głównych kanałach tv.
Sporo imprez plenerowych sponsorowanych przez browary.
Dużo tego po prostu. Czy to "mnie" ma minąć? No nie wiem. Mija zazwyczaj na jesieni, gdy zaczynają się reklamy środków na przeziębienie, które jakoś rzeczywiście mniej mnie irytują...
piotrek65
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 432
Rejestracja: 04 mar 2013, 00:24
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: pisklak » 06 maja 2015, 17:47

Nie zwraca mojej uwagi...nie pamietam, bo nie wywoluje emocji.
Gdy byłam w ciąży, nagle widziałam pełno innych ciężarnych w koło siebie.

to jest jakoś w psychologii wytłumaczone
coś w stylu...co mnie dotyczy to mnie dotyka
"Pozwalam być ci sobą: myśleć samodzielnie, zaspokajać własne kaprysy, iść za własnymi skłonnościami, zachowywać się w sposób odpowiadający twoim gustom"- Antoni de Mello.
pisklak
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1675
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 07 sty 2013, 14:48
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: kuba30 » 06 maja 2015, 19:24

Mnie bardziej irytuje podwyższanie akcyzy na alkohol tłumacząc ze walczą z pijaństwem Polakow
kuba30
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1037
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 21 lut 2013, 04:04
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 15 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 45465920

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: pisklak » 06 maja 2015, 21:12

kuba30 pisze:Mnie bardziej irytuje podwyższanie akcyzy na alkohol tłumacząc ze walczą z pijaństwem Polakow

bo to czysta....manipulacja
"Pozwalam być ci sobą: myśleć samodzielnie, zaspokajać własne kaprysy, iść za własnymi skłonnościami, zachowywać się w sposób odpowiadający twoim gustom"- Antoni de Mello.
pisklak
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1675
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 07 sty 2013, 14:48
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: MARTAB » 07 maja 2015, 08:22

piotrek65 pisze:Nie mówcie, że nie znacie reklam na głównych portalach informacyjnych! :) Sporo jest reklam piwa w blokach reklamowych w filmach na głównych kanałach tv. Sporo imprez plenerowych sponsorowanych przez browary. Dużo tego po prostu. Czy to "mnie" ma minąć? No nie wiem. Mija zazwyczaj na jesieni, gdy zaczynają się reklamy środków na przeziębienie, które jakoś rzeczywiście mniej mnie irytują...


Ja również obecnie nie odczuwam jakiegoś wielkiego natężenia hałasu bądź wizualizacji reklam czy innych spraw-rzeczy związanych z alkoholem. One są, ale ja wiem, że nie dla mnie. I nie budzi to we mnie irytacji.
To znak dla ciebie Piotr, coś się dzieje… bądź ostrożniejszy.

Podam przykład związany ze mną: w sklepach zwykle alkohol umiejscowiony jest przy kasie bądź naprzeciwko kasy, czasami zdarza się, że zatrzymuję wzrok i w taki … dziwny, „zaspany” sposób zaczynam przyglądać się trunkom. To dzieje się bez mojej wewnętrznej zgody i woli, jakby nieświadomie. Jest to dla mnie zawsze – podkreślam zawsze znak, że coś się wybudza. Ogłaszam w sobie alarm i bacznie przyglądam się sobie, przede wszystkim zaczynam działać i kontrolować siebie – tą na którą mogę mieć wpływ.
MARTAB
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1149
Rejestracja: 06 lis 2009, 11:30
Lokalizacja: SŁUPSK
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: jalko71 » 07 maja 2015, 11:14

MARTAB pisze: I nie budzi to we mnie irytacji


A we mnie budzi, jak najbardziej. Dlatego, że ten zmasowany atak ogląda mój 11-letni syn, który teraz jest na etapie, że łatwo można nim manipulować. Zawsze można przełączyć kanał, ale wszędzie podobnie. Należy też tłumaczyć, co również czynię, ale ziarenko i tak zostanie w jakiś sposób zasiane, że po piwie to jest super... I chyba o to chodzi, a nie o to, że w nas alkoholikach budzą się jakieś demony, jak zbyt intensywnie dostrzegamy reklamy alkoholu.

Jadzia
jalko71
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 385
Rejestracja: 14 lut 2013, 09:34
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

PoprzedniaNastępna

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości