Jak zacząć leczenie?

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Nieprzeczytany postautor: ulcia » 25 mar 2008, 23:52

Tina69 to co napisała AgaD też mnie się na ten czas przyda i warto naprawdę z korzystać z Jej doświadczenia. Ja któryś raz czytam AgiD posty a zwłaszcza ten pierwszy i ten dzisiejszy to jest kolosalna różnica i bardzo się cieszę z Jej TRZEŻWIENIA RAZEM Z MÊŻEM. Wieć Tina69 bieżemy się do pracy nad Sobą będzie nam rażniej. Ty będziesz zaczynać zdrowienie a ja do poprawki tylko bez terapii bo już skończyłam. Znam teorię i zacznę wprowadzać w życie. Fajnie Joleczko to odezwij się gdzie będziesz to może się spotkamy. Pozdrawiam wszystkich a najbardziej Tinę69 buziaczki ulcia :roll:
ulcia
Awatar użytkownika
ulcia
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1126
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 06 mar 2006, 17:44
Lokalizacja: warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Ewa » 25 mar 2008, 23:59

Może poczekajmy teraz na tinę69, jak ona widzi to, co piszemy? Co robi lub co chce zrobić? To w końcu ją coś sprowadziło na forum, a wielu z nas napisało, jak widzimy jej problem. Może teraz pora na jakieś wnioski autorki, tak sobie myślę.
Ewa
Awatar użytkownika
Ewa
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1966
Zdjęcia: 3
Rejestracja: 12 sty 2005, 16:30
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: ulcia » 26 mar 2008, 10:11

Też tak myślę Ewa jak Ty ale warto dobrze tak poczytać i innym takie posty a wiadomo, że Tina69 ma Swój rozum i wybierze co dla niej będzie najlepsze ale ja też z korzystałam spoto z tych postów. Pozdrawiam wszystkich ulcia :lol: :roll:
ulcia
Awatar użytkownika
ulcia
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1126
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 06 mar 2006, 17:44
Lokalizacja: warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: tina69 » 26 mar 2008, 21:49

Witam.Co myśli tina69? Mam chaos w głowie...Moja terapia?Myślę,że poprostu nie mam na to czasu,raczej poczytam coś na tej domenie,posłucham innych(choć miło by było pogadać ja lubię się "wywnętrznić" i nie mam z tym oporów),pewno pojadę do Częstochowy( to zawsze pomagało w ważnych momentach mojego życia).Mam ścisły umysł i wykształcenie i nigdy do mnie nie trafiały te pedagogiczno-psychologiczne kawałki.Mój świat to konkret.Ze swoją psyche umiem się dogadać.W jednym na pewno macie rację to mój mąż musi chcieć.Ale myślę ,że mogę go "przycisnąć żeby chciał".Czasem prośbą czasem groźbą...To tak jak z wychowaniem dzieci nie ma złotegośrodka i żelaznej reguły.Każdy z nas jest inny i zkażdym z nas trzeba pracować inaczej a nie uogólniać.Ciekawa jestem jakie według Was są symptomy mojego współuzależnienia?To,że się przejmuję problemem?Czy możliwe zatem jest,że żona nie jest współuzależnioną?Kochani na dziś muszę kończyć bo czasu mam niestety wiecznie mało.Pozdrawiam i dziękuję,że jesteście.
tina69
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 10
Rejestracja: 24 mar 2008, 21:51
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: góralka » 26 mar 2008, 22:14

Czyli, jak rozumiem, ty już masz sprecyzowany cel - nakłonić lub przymusić męża, żeby przestał pić.
Znasz też sposób na to, aby twój mąż przestał pić. Po prostu trzeba go wychować, jak dziecko. I twoim zadaniem jest tego dokonać.
Twój świat to konkret.
Jest cel, jest sposób na jego osiągnięcie.
Ty już w zasadzie wszystko wiesz.
Zatem - do dzieła. :D
Jak powiada Ewangelia: "Po owocach ich poznacie"
NIEMOŻLIWE JEST MOŻLIWE. RESZTA... TO SPRAWA TWOJEJ G£OWY
góralka
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 229
Rejestracja: 26 lut 2008, 16:39
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: monk » 26 mar 2008, 22:31

Konkretnie-Twój mąż najprawdopodobniej jest uzależniony,Ty najprawdopodobniej współuzależniona.Konkretnie-macie problem.
Pozdrawiam.
Jestem jaka jestem i dobrze mi z tym.
Awatar użytkownika
monk
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 2087
Rejestracja: 10 gru 2007, 20:53
Lokalizacja: Polska
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Nieprzeczytany postautor: Floe » 26 mar 2008, 23:18

Tak - jednak napisze ze względu na poczucie pewnej przyzwoitości...

Nie każdemu alkoholikowi potrzebna terapia. Zanim przekonałam sie o tym, że jednak nie umiem pić, minęło trzy lata ciężkich zmagań. Z siedmiomiesięczną przerwą.

Właściwie nie powinnam cieszyć się tym światem. A jednak...

Nie nadawałam się na terapię, gdyż program i styl bycia, jakie tam proponują, nie odpowiadał mi. Poza tym czas trwania terapii... cóż, nie każdy może sobie pozwolić na kilka tygodni lekcji.

Wkrótce dobiję trzech latek - w kwietniu.

Ani matka, ani mąż, ani syn - trzy osoby wtajemniczone w mój stan - nigdy nie skorzystali z żadnych form zewnętrznej pomocy.

Na psychiatrów radzę uważać - zwykle przepisują "łagodzące" proszki... Niejednego owe proszki wykończyły na amen.

Radzę rozejrzeć sie wokół siebie, ponieważ na forach pisują przede wszystkim osoby deklarujące się alkoholikami, którzy są po terapii. Sporo jednak można dowiedzieć się bezpośrednio, od ciotek, sąsiadów i koleżanek w pracy. Trzeba szukać - zrobić przegląd znajomych... nie ma to jak autorskie programy. Są najskuteczniejsze... ale nie to, że zawsze pomagają. Są alkoholicy, którzy zapijają się na śmierć - czy to z..., czy bez terapii.

Pozdrawiam - i nie od razu Kraków zbudowano
:lol:
Floe
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 557
Rejestracja: 14 mar 2008, 22:14
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: nel » 26 mar 2008, 23:32

Ciekawe stwierdzenie, że nie każdemu alkoholikowi potrzebna terapia. I co to są autorskie programy? Bo mnie to zafascynowało.
Ja osobiście nie znam lepszego sposobu na trzeźwienie, niż terapia. Autorski program rozumiem jako dupościsk.
Awatar użytkownika
nel
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 55
Rejestracja: 10 lis 2005, 02:52
Lokalizacja: mojego miasteczka
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: monk » 26 mar 2008, 23:41

Nie ma złotego środka.
Programy autorskie najskuteczniejsze,ale nie zawsze pomagają.Chcę poznać taki program z ciekawości.
Jestem jaka jestem i dobrze mi z tym.
Awatar użytkownika
monk
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 2087
Rejestracja: 10 gru 2007, 20:53
Lokalizacja: Polska
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Nieprzeczytany postautor: ziutka » 27 mar 2008, 00:16

Tino69, muszę Ci sie przyznać, że jak zaczęłam czytać twój temat, to trochę Ci współczułam, że tak ci bywalcy forum pojechali. Ja też jestem nowa na tym forum,i nie doświadczona z terapiami tak jak oni. Ale warto wsłuchiwać się w ich słowa. A terapia na pewno Ci nie zaszkodzi, poznasz tam wszystkie mechanizmy, którymi omamia Cię twój mąż, nie uwierzysz jak tego dużo. Niesamowite jest to z jaka łatwością my ulegamy tym mechanizmom. Ja też płakałam jak terapeuta powiedział, że jestem współuzależniona od chłopaka.Ja chciałam mu pomóc. Przecież jestem niezależną, mocna i stanowczą kobietką. Minęło pół roku od tych słów i nic z tym nie zrobiłam- miałam sobie dac rade sama. Jasne przez ten czas mój chłopak przerwał rozmowy z terapeutą, życie sie w piekło zamieniło a on jak pił tak pije. Nie zmarnuj tak czasu jak ja. Ucz się z naszych błędów. Pozdrawiam
ziutka
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 6
Rejestracja: 23 mar 2008, 15:05
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: góralka » 27 mar 2008, 09:44

Tina już postanowiła, co zrobi, a czego nie zrobi, więc już tylko można jej życzyć aby osiągnęła swoimi metodami oczekiwane efekty. Jeśli działania, które Tina zamierza podjąć, okażą się nieskuteczne, a sytuacja w jej domu będzie dla niej wystarczająco mocno dolegliwa - może wtedy Tina zechce zmienić metody działania i skorzystać z naszych sugestii.

Floe, gratuluję. Znam ludzi, którzy przestali pić bez terapii i bez AA. Ale przyznam, że znam ich tylko z internetu albo z opowieści. Wśród moich znajomych alkoholików takich osób nie ma, co jest o tyle zrozumiałe, że nasze życiowe scieżki się nie przecinają.
Ostatnio koleżanka z mojej terapii opowiadała o swoim ojcu, który dawno temu, gdy ona była małym dzieckiem, wszył sobie esperal i to mu wystarczyło. Nie pije już 35 lat. Pozdrawiam :D
NIEMOŻLIWE JEST MOŻLIWE. RESZTA... TO SPRAWA TWOJEJ G£OWY
góralka
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 229
Rejestracja: 26 lut 2008, 16:39
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: xxx » 27 mar 2008, 10:24

a był alkoholikiem czy pijakiem???? No ten co to przestał pić 35 lat temu.
Bo ja akurat znam pijaków, którzy nie są alkoholikami.
xxx
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 926
Rejestracja: 01 cze 2005, 08:46
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: bohusz » 27 mar 2008, 10:39

¦liski i bardzo trudny temat.
Pijak, czy alkoholik.
Ja osobiście nie odważę się jednoznacznie kwalifikować kogoś jako alkoholika, czy pijaka.
Kryteria kwalifikacji śa w psychice danej osoby, a to trudny temat i trudne diagnozy.
Bo przecież pijak moze pić alkoholu dużo więcej od alkoholika. Tutaj ilość, ani częstotliwość nie mają nic do rzeczy.
Tutaj sedno diagnozy własciwej tkwi w psychice, po co jeden, po co drugi pije...
Napewno raczej nie rozwiązemy tego tematu tutaj.
Pamiętaj
Jeżeli myślisz, że rozumiesz już, lub kiedykolwiek zrozumiesz wszystko -
znaczy to, że zwariowałeś już!!!
Awatar użytkownika
bohusz
Administrator
Administrator
 
Posty: 2322
Zdjęcia: 33
Rejestracja: 11 wrz 2004, 09:37
Lokalizacja: Krzeszowice
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 4765613

Nieprzeczytany postautor: góralka » 27 mar 2008, 10:42

Mazajko, ja nie wiem kim on jest, bo go nie znam. Ale wiem z relacji jego córki, że on sam siebie uznaje za alkoholika. Aż do dziś tak o sobie mówi. I może w tym tkwi tajemnica jego trzeźwości?

monk pisze:Programy autorskie najskuteczniejsze,ale nie zawsze pomagają.Chcę poznać taki program z ciekawości.


Monk, to, w co ja weszłam ponad pół roku temu, to są właśnie programy autorskie. I "rozwojówka" dla alkoholików i "rozwojówka" dla DDA.
A przez to, że są autorskie, niekonwencjonalne, kontrowersyjne, są czasem podważane i krytykowane przez terapeutów-tradycjonalistów.
Sama się bardzo długo wahałam, zanim w to weszłam, bo nasłuchałam się wielu niekoniecznie przychylnych opinii.

Natomiast niezależnie od kontrowersyjności i niekonwencjonalności tych programów, w których uczestniczę, wiem jedno - tworzy te autorskie programy zespół specjalistów terapii z certyfikatami i instruktorów terapii z certyfikatami. I to jest dla mnie wystarczająca rekomendacja.
NIEMOŻLIWE JEST MOŻLIWE. RESZTA... TO SPRAWA TWOJEJ G£OWY
góralka
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 229
Rejestracja: 26 lut 2008, 16:39
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: nel » 27 mar 2008, 13:57

Góralko napisz proszę o tych programach autorskich, bo najwyraźniej z czymś to pomyliłam i wydałam być może niesprawiedliwy osąd.
Awatar użytkownika
nel
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 55
Rejestracja: 10 lis 2005, 02:52
Lokalizacja: mojego miasteczka
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

PoprzedniaNastępna

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 35 gości

cron