Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strefa Problem - alkoholizm • Wyświetl temat - Jak zacząć leczenie?

Jak zacząć leczenie?

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Nieprzeczytany postautor: góralka » 27 mar 2008, 14:01

Dobrze, napiszę coś więcej, ale trochę później i w swoim temacie.
NIEMOŻLIWE JEST MOŻLIWE. RESZTA... TO SPRAWA TWOJEJ G£OWY
góralka
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 229
Rejestracja: 26 lut 2008, 16:39
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: monk » 27 mar 2008, 14:44

To,o czym piszesz Góralko jest mi znane.Tu określenie ,,programy autorskie" odebrałam jako rady,porady,pomoc itp. proponowane przez ludzi nie mających nic wspólnego z profesjonalistami.Może mylę się.Dlatego napisałam Floe,że chcę taki program poznać.
Jestem jaka jestem i dobrze mi z tym.
Awatar użytkownika
monk
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 2087
Rejestracja: 10 gru 2007, 20:53
Lokalizacja: Polska
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Nieprzeczytany postautor: góralka » 27 mar 2008, 15:06

Teraz rozumiem. :) Ja natomiast w swoim temacie napisałam o tym, w czym uczestniczę. Czyli programach autorskich, ale profesjonalnych.
Ostatnio zmieniony 27 mar 2008, 15:08 przez góralka, łącznie zmieniany 1 raz
NIEMOŻLIWE JEST MOŻLIWE. RESZTA... TO SPRAWA TWOJEJ G£OWY
góralka
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 229
Rejestracja: 26 lut 2008, 16:39
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: nel » 27 mar 2008, 15:07

Dokładnie tak samo to rozumiałam.
Awatar użytkownika
nel
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 55
Rejestracja: 10 lis 2005, 02:52
Lokalizacja: mojego miasteczka
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: nel » 27 mar 2008, 18:31

nel pisze:Dokładnie tak samo to rozumiałam.

jak Monk
Awatar użytkownika
nel
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 55
Rejestracja: 10 lis 2005, 02:52
Lokalizacja: mojego miasteczka
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: tina69 » 27 mar 2008, 21:18

Witajcie.To już jestem be, bo nie chcę tak jak Wy iść na terapię?To troche jak "Radio Maryja" tylko jeden front.Jak ktoś napisze ,że sam wyszedł z alkoholizu albo stosował inne programy to jest to dla Was jak bluźnierstwo.Czy czasem na tych terapiach nie przesadzają z indoktrynacją Was?Jak członkowie jakiejś sekty.Terapia albo śmierć.Tylko dlaczego pomimo istnienia terapii tyle alkoholików?To nie jest złoty środek.Wierzę ,że niejednemu pomógł.Placebo też leczy czsem tyle samo osób co prawdziwe lekarstwo.Do tej pory trafiam głównie na posty osób współuzależnionych po terapii ale ich alkoholicy nadal piją!!!!Ja nie chcę wyzdrowieć ja chcę by mój mąż był zdrowy!Co mi po mojej terapii jak on będzie dalej pił?
tina69
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 10
Rejestracja: 24 mar 2008, 21:51
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Keszel » 27 mar 2008, 21:26

Witaj Tina69.
Co mi po mojej terapii jak on będzie dalej pił?

Będziesz mogła Sobie Samej wtedy powiedzieć, po skończonej terapii,
że tak naprawdę zrobiłaś wszystko dla niego, aby pomóc Jemu się wyrwać z nałogu.
I rzecz chyba najważniejsza.
Przestaniesz tańczyć wokół Jego picia.

Pozdrawiam.
Zostań w zdrowiu.
Keszel - Leszek.
Zostańcie w zdrowiu.
Keszel - Leszek, nałóg alkoholowy coraz mniej ociekający.
Keszel
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 737
Rejestracja: 01 paź 2005, 09:53
Lokalizacja: Lubuskie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: góralka » 27 mar 2008, 21:27

A twój mąż Tino pije nadal?
Czy już go namówiłaś względnie zmusiłaś żeby przestał?
Przecież twierdzisz że znasz na to sposób.
Dla mnie nie jesteś be.
Tylko twoje metody uważam za nieskuteczne.

A czego Ty oczekujesz od tego forum?
Kiedy konkretnie poprosiłaś o namiary na ośrodki terapeutyczne, ja ci je konkretnie podałam. Tylko ty nie skorzystałaś.
Chodzi ci tylko o prowadzenie polemiki, czy o coś wiecej?
NIEMOŻLIWE JEST MOŻLIWE. RESZTA... TO SPRAWA TWOJEJ G£OWY
góralka
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 229
Rejestracja: 26 lut 2008, 16:39
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: bartloszek » 27 mar 2008, 21:47

tina69 pisze:Ja nie chcę wyzdrowieć ja chcę by mój mąż był zdrowy
Ja cię do terapi nie namawiam bo się na tym nie znam, mojej żonie też nie jest chyba potrzebna....
Wiem jedno - sama chłopa z nałogu nie wyrwiesz, jeśli on sam nie będzie tego naprawdę chciał i nie oczekuj od forum innej pomocy niż wskazówki jakie otrzymałaś... i przyszykuj się , że będzie coraz gorzej bo Jego uzależnienie będzie się pogłębiać a powinnaś być na to przygotowana.
Cholera tak to jest , że nie wszystko daje się kontrolować nawet w kochającym się małżeństwie.
Awatar użytkownika
bartloszek
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1111
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 10 lip 2006, 23:45
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: Ewa » 27 mar 2008, 21:59

Na zakończenie mojej krótkiej rozmowy z tobą - tino69 - powiem ci to, co powiedziałam niedawno jednej z nowych uczestniczek forum, pojawiającej się tu z podobnym do twojego problemem. Otóż powiedziałam jej: ty nic nie musisz. Natomiast wiele możesz. Nie masz jednej opcji wyjścia z danej sytuacji, masz ich wiele.
I tobie teraz mówię to samo - niczego, tino69, nie musisz. Możesz robić, co ci się podoba i co chcesz robić. Jednakże nie porównuj mnie i innych, którzy ci odpowiedzieli na pytanie na podstawie swoich własnych doświadczeń i obserwacji innych podobnych przypadków do bractwa radiomaryjnych, sekty, grupy zindoktrynowanej itd. To jest nieuprawnione. Nie usłyszałaś tego, co chciałaś usłyszeć? Nie spełniliśmy twoich oczekiwań? Trudno, ja nie jestem od spełniania niczyich oczekiwań, jestem tu od dzielenia się swoim doświadczeniem, osobistym doświadczeniem, także wiedzą. Robię to w miarę chęci i własnych możliwości.
Chcesz dalej walczyć z nałogiem męża? Walcz, kto ci broni? Nie chcesz chociaż przymierzyć się do obcej ci opcji, która mówi, że masz problem, nie tylko twój alkoholik go ma? Nie przymierzaj się. Ktoś ci broni czegokolwiek tutaj na forum? Ja w każdym razie nie. Nie czuję się na siłach zbawiać kogokolwiek.
Jednak współczuję ci. Brniesz w piekło. Twoja wola. Też możesz.
Życzę ci mądrych wyborów. I otwartości na inne od twego zdania. Na tym kończę pisanie w twojej sprawie.
Pozdrawiam
Ewa
Awatar użytkownika
Ewa
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1966
Zdjęcia: 3
Rejestracja: 12 sty 2005, 16:30
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: monk » 27 mar 2008, 21:59

Nie jesteś be.Ja mam prawo do własnych zdań.Jestem trzeźwiejącą alkoholiczką.Polecam to,co pomogło mi.Ty jednak nie musisz korzystać z tych doświadczeń.Twoja sprawa.
Jestem jaka jestem i dobrze mi z tym.
Awatar użytkownika
monk
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 2087
Rejestracja: 10 gru 2007, 20:53
Lokalizacja: Polska
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Nieprzeczytany postautor: nel » 28 mar 2008, 02:18

A myślałam Tino,że Twój post ma tytuł: Jak zacząć leczenie?
Awatar użytkownika
nel
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 55
Rejestracja: 10 lis 2005, 02:52
Lokalizacja: mojego miasteczka
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: AgaD » 28 mar 2008, 07:39

tina69 pisze:Do tej pory trafiam głównie na posty osób współuzależnionych po terapii ale ich alkoholicy nadal piją!!!!

To nie prawda, ja jestem żoną trzeźwiejącego alkoholika i mam nadzieję, że ze współuzależnienia już nie dużo mi pozostało w moich zachowaniach, myślach i odczuciach. Cały czas nad sobą pracuję i uważam to za zbawienne nie tylko dla moich bliskich ale i dla mnie samej.

Pozdrawiam
Agnieszka wyterapeutyzowana i al-anonowana :lol:
Al-Anon/Alateen - Wspólnota krewnych i przyjaciół alkoholików:
Aktualny spis Regionów
Awatar użytkownika
AgaD
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 403
Rejestracja: 22 mar 2006, 16:15
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: góralka » 28 mar 2008, 09:02

nel pisze:A myślałam Tino,że Twój post ma tytuł: Jak zacząć leczenie?


Niestety, odnoszę wrażenie, że autorce tego tematu nie chodziło o leczenie. Ani o leczenie męża z alkoholizmu, ani siebie samej ze współuzależnienia.

Chodziło jej o to, żeby znaleźć jakiś cudowny, błyskawicznie działający środek, aby ona go mogła podać mężowi i żeby on po jego zażyciu przestał pić. Przecież już w pierwszej wypowiedzi Tiny pojawia się pytanie o Campral lub hipnozę. Czyli o coś, co jej wydaje sie najszybsze, najprostsze i najskuteczniejsze.

Dla Tiny i osób, które mają podobne oczekiwania, zacytuję fragment książki Anny Dodziuk "Trudna nadzieja":

"Co jakiś czas pojawiają się w prasie sensacyjne artykuły o nowym, cudownym środku leczącym alkoholizm, które podsycają nadzieję na ekspresowe pozbycie się nałogu.
Krążą wieści o tym, że Amerykanie już kończą prace nad wynalezieniem tabletki likwidującej chęć picia; że pewien doktor na ¦ląsku zaleca z dobrym skutkiem kropelki na alkoholizm, że zastosowanie hipnozy już po kilku seansach załatwia problem.
Rozumiem, dlaczego ludziom marzy się, żeby to była prawda - każdy z nas chciałby żyć w bajkowym świecie, gdzie cuda są możliwe. Niestety, w realnym życiu tych, co wierzą w bajki, spotykają same rozczarowania."
NIEMOŻLIWE JEST MOŻLIWE. RESZTA... TO SPRAWA TWOJEJ G£OWY
góralka
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 229
Rejestracja: 26 lut 2008, 16:39
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: tina69 » 28 mar 2008, 19:58

Witajcie.Ja dziękuję Wam za Wasze rady.Wierzę,że są szczere,ale po co te zawoalowane straszenie,że jak nie pójdę na terapię to "kaplica".Czyli nie ma innej opcji?Czego oczekiwałam?Że ktoś wypowie się,na temat Campralu, hipnozy, psychiatry...Powie ,że to przeszedł ale być może nic z tego nie wyszło...Droga Góralko dziękuję Ci za namiary,które mi podałaś.Zapisałam i nie wykluczam ,że z nich nie skorzystam.Pewnie jesteście zawiedzeni,że jeszcze nie umówiłam się na terapię,coż gdybym nawet chciała to nie takie proste( sądząc z waszej obecności na forum macie troche więcej czasu odemnie).Zawsze byłam niepokorna i chodzę własnymi ścieżkami.Na forum wypowiadam się i pytam nie dla zabawy, ale szukam informacji,różnych informacji.Bo tu tyle postów i dwie odpowiedzi( przepraszam Góralka podała konkretne namiary )współuzależnienie i terapia,a ja chcę wiedzieć więcej...Ja nie wierzę w cudowny środek i nie szukam go.Chcę znać wszystkie opcje.Mój mąż nadal nie pije,choć nie wierzę ,że to już na stałe.Wiem że to trudna walka w końcu już trochę walczę i nie wiem jak sie skończy.Wszystko jest możliwe.To tylko niektórym z Was wydaje się że już mogą dopisać zakończenie mojej historii.Pozdrawiam Was i dziękuje ,że chcecie ze mną konwersować mimo odmiennych poglądów.
tina69
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 10
Rejestracja: 24 mar 2008, 21:51
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

PoprzedniaNastępna

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 32 gości