Jak zacząć leczenie?

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Jak zacząć leczenie?

Nieprzeczytany postautor: tina69 » 24 mar 2008, 22:27

Witajcie!Mój mąż wreszcie chce coś zrobić z problemem picia.Zaczęło się ok.5 lat temu.Dostępność piwa w sklepach powodowała wzrost jego spożycia,a później zachorowała na raka jego mama i to już był duży krok naprzód ku alkoholizmowi.Mąż zawsze lubił alkohol, zawsze na imprezach pił dużo bez umiaru tyle ile było.Czasem urywał mu się film,ale ogólnie na drugi dzień czuł się OK.Teraz zaczoł dostrzegać problem.Mówi,że pije choć nie chciałby nie pić.To daje mu poczucie spokoju. Ukrywa się z piciem przedemną ,bo to wywołuje kosmiczne awantury z mojej strony.A oto niepokojące objawy jego picia:żadko ma dość( choć czasem się to zdarza), pije do lustra np.rano bo ja wtedy jestem w pracy,kłamie w żywe oczy,że nie pił choć są niezbite dowody idzie w zaparte,chowa alkohol i puste butelki przedemną( czasem czuję się jak kapo więzienny), zachowuje się po alkoholu kompletnie nieodpowiedzialnie-szkoda słów na przykłady!Co prawda pije niedużo(chyba głównie ze strachu przedemną,że się zorientuję), nie ma kaca na drugi dzień, nie pije w pracy choć ma okazję.Piszę to wszystko aby nakreślić ogólny obraz( mój mąż jeszcze niedawno twierdził,że nie ma żadnego problemu tylko ja szukam dziury w całym).Wczoraj w szczerości po wypiciu przyznał, że widiz problem i prosi mnie o pomoc.Ze próbował już sam nie pić i mu nie wychodzi,że źle mu z tym.Nie wiem od czego zacząć?Typowa terapia w AA nie jest chyba możliwa. Mój mąż jest skryty nie lubi mówić o sobie nie lubi okazywać swoich słabości szczególnie wobec obcych, trudno mu znaleźć jakiś autorytet wszystkich krytykuje i deprecjonuje( to chyba objaw jego kompleksów).Jest niepraktukujący i krytycznie nastawiony do osób duchownych.Ze mną liczy się bardzo-chyba nawet czuje się zdomninowany przezemnie,ale ja mu nie potrafię FACHOWO pomóc.Mogę intuicyjnie spróbować coś poczytać ale to zbyt poważny problem.Na początek chciałabym namówić go na terapię indywidualną.Dlatego proszę o informację o jakimś terapeucie( chętnie psychiatry) z okolic Katowic(najlepiej gdyby to był mężczyzna), proszę także info na temat hipnozy muślę że w wypadku mojego męża byłaby skuteczna bo jest on poddatny na sugestię( zawsze działają na niego leki z reklamy!).Czy ktoś z Państwa ma pozytywne doświadczenia z zażywaniem leków( np.CAMPRAL)?Proszę także o info osoby o długim stażu w trzeźwości o informację czy alkoholik faktycznie nigdy już nie może napić się alkoholu( to mnie przeraża bo wydaje się zupełnie nierealne w wypadku mojego męża ja mogłabym nie pić do końca życia bez żadnego problemu,ale on...)Przepraszam,że tak zanudziłam ale potrzebuję POMOCY żeby zrozumieć i móc dobrze pomóc, bo bardzo kocham męża i chcę uratować nasze małżeństwo ( jesteśmy ze sobą prawie 18 lat).Na koniec napiszę ,że choć sama nie piję i nie palę a więc nie wiem co to nałóg to jestem pełna szczerego podziwu dla tych którym udało się zachować trzeźwość i zmienić swoje życie. To musi być gigantyczna praca.POZDRAWIAM i dziękuję tym ,którzy zechcą mi odpisać.
tina69
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 10
Rejestracja: 24 mar 2008, 21:51
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Jak zacząć leczenie?

Nieprzeczytany postautor: ulcia » 24 mar 2008, 22:42

Tina69 ja już walczę ze swoim Bratem prawie 3 lata, żeby przestał pić ale mnie nie wychodzi. Obiecuje mnie po alkoholu też że potrzebuje pomocy ale jak wytrzeżwieje to mówi, że da sobie sam radę. Więc Tina69 bardzo dobry temat i też chętnie poczytam jakoś dobrą radę na ten temat ,bo jestem bezsilna wobec tego mojego brata Pozdrawiam i cierpliwości ulcia
ulcia
Awatar użytkownika
ulcia
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1126
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 06 mar 2006, 17:44
Lokalizacja: warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Jak zacząć leczenie?

Nieprzeczytany postautor: Ewa » 24 mar 2008, 22:45

Myślę sobie, że pierwszym krokiem, który warto, abyś zrobiła jest dowiedzenie się we wszystkich możliwych źródłach - to forum, tutejsza czytelnia, poradnia leczenia alkoholizmu i współuzależnienia, mityngi Al-Anon - czym jest alkoholizm w swej istocie. Z tego co napisałaś powyżej odniosłam bardzo silne wrażenie, że mało wiesz o tym, z czym masz do czynienia i na co chcesz się porywać. O alkoholizmie trzeba po prostu zdobyć wiedzę - to jest sprawa pierwsza. Warto bowiem pozbyć się złudzenia, że żona wyleczy swego męża alkoholika z nałogu. Tak sobie myślę.
A przy okazji zdobywania tej wiedzy, na co mam nadzieję w twoim przypadku, dowiesz się o czymś takim jak współuzależnienie partnerek alkoholików. Może znajdziesz coś, co będzie ci się wydawało znajome, bardzo znajome z własnego życia.
Witaj na forum.
Ewa - była żona alkoholika i hazardzisty
Awatar użytkownika
Ewa
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1966
Zdjęcia: 3
Rejestracja: 12 sty 2005, 16:30
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Jak zacząć leczenie?

Nieprzeczytany postautor: Keszel » 24 mar 2008, 22:49

Witaj Tina69.
Podałaś tutaj wprost: "Książkowy Przykład Kobiety Mocnowspółuzależnionej".
Z tego co piszesz, to tak naprawdę wygląda, że chciałabyś trzeźwieć za Swojego Męża.
Nie ma takiej opcji.
Nie było i nie będzie.
Szukaj jak najprędzej w okolicach Katowic terapii dla Siebie.
Dokładnie tak - Dla Siebie Samej.
Na forum uzyskasz na pewno wiele wsparcia i pomocy, ale nie zastąpi to pomocy, którą powinnaś jak najprędzej uzyskać właśnie tam gdzie chcesz wysłać Swojego Męża.
Jeżeli teraz, po przeczytaniu powyższego odczuwasz niezrozumienie i być może irytację, to zapewniam Ciebie Tino, że wszystko Tobie wyjaśnią w takim właśnie Ośrodku czy też na terapii.

Pozdrawiam wieczorowo.
Zostań w zdrowiu.
Keszel - Leszek.
Zostańcie w zdrowiu.
Keszel - Leszek, nałóg alkoholowy coraz mniej ociekający.
Keszel
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 737
Rejestracja: 01 paź 2005, 09:53
Lokalizacja: Lubuskie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Jak zacząć leczenie?

Nieprzeczytany postautor: tina69 » 24 mar 2008, 22:51

Dzięki miło,że ktoś czyta.Cierpliwość się chyba przyda,choć nie wiem czy mnie jeszcze na nią stać...Mój mąż rano na trzżwo potwierdził to co wczoraj zadeklarował.Oddał mi karty do bankomatu żeby go nie kusiło,ale boję się że to zbyt poważne aby tak prosto to miało pomóc..Proszę o info leczenia w ok. KATOWIC( chętnie psychiatra,bo moim zdaniem mój mąż ma depresje od czasu śmierci swojej mamy).
tina69
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 10
Rejestracja: 24 mar 2008, 21:51
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Jak zacząć leczenie?

Nieprzeczytany postautor: tina69 » 24 mar 2008, 22:58

Nie rozumiem...Czemu ja mam szukać dla siebie pomocy...chyba tylko po to aby pomóc jemu bo mi ta pomoc do czego...żeby go zostawić i zając się sobą?Ewa piszesz tak jakbyś uważała,że to początek końca...znaczy mam się pogodzić z myślą,że nic nie będzie z naszego małżeństwa.Dodam,że nie miałabym problemu z opuszczeniem swojego męza.Jestem samodzielna i bez problemu utrzymam siebie i dziecko- nawet finansowo lżej byłboby mi samej.
tina69
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 10
Rejestracja: 24 mar 2008, 21:51
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Jak zacząć leczenie?

Nieprzeczytany postautor: ulcia » 24 mar 2008, 23:04

Tina69 Ewa i Keszel dobrze napisali Tobie, żebyś poszła na Terapię sama bo niestety jesteś współuzależniona i sama Swojego Męża nie wyleczysz. Widzę z własnego doświadczenia jak ja pomagam nadal bratu w piciu. Mimo że jestem po terapii i nie daję jeszcze sobie rady ze sobą wróciłam do punktu wyjścia. Tak samo dowiedz się gdzie jest Al-anon i zacznij też chodzić. Pozdrawiam wszystkich ulcia :cry:
ulcia
Awatar użytkownika
ulcia
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1126
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 06 mar 2006, 17:44
Lokalizacja: warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Jak zacząć leczenie?

Nieprzeczytany postautor: ulcia » 24 mar 2008, 23:11

Tina69 Ty wcale nie musisz rozchodzić się z mężem, ale dowiesz się jak masz postępować tylko nie tak jak ja bo mnie nie wychodzi jeszcze. Ale miałam doła dziś i zostawiłam brata pijącego a sama już psychicznie nie wytrzymałam i poszłam na miting al-anonu. Wróciłam do domu już spokojniejsza, wiem o tym że miting bardzo mnie pomaga. pozdrawiam ulcia współuzależniona :roll:
ulcia
Awatar użytkownika
ulcia
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1126
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 06 mar 2006, 17:44
Lokalizacja: warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: lulla » 24 mar 2008, 23:21

Dobry wieczór Tino .

Na górze strony znajdziesz napis : BAZA ADRESÓW .
Kliknij w niego . To nasza baza danych dotyczaca leczenia uzależnień .

I koniecznie zajrzyj do tematu :

http://www.timi.jawnet.pl/serwis/index. ... opic&t=457

Kilka lat temu tez szukałam możliwości leczenia alkoholika , więc Cię rozumiem . :)
Nic się nie bój , tylko kuj żelazo póki gorące i umów męza i siebie na wizytę w Poradni .

pozdrawiam póżna nocą

lulla - współuzależniona

ps. Ulcia , a czemu Ty na tę Izbę się nie zgodziłaś dziecko ?
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6530
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Nieprzeczytany postautor: monk » 24 mar 2008, 23:29

Tino,jesteście 18 lat małżeństwem,więc Twój mąż jest dorosłym człowiekiem i sam o sobie decyduje.Jeśli uznał,że ma problem,to niech szuka pomocy dla siebie.Nie stawiaj mu diagnoz(chyba,że jesteś lekarzem).
W AA nie ma terapii.Twój mąż niech uda się do poradni leczenia uzależnień.Tam znajdzie profesjonalistów.Pozwól mu na to,a Ty,tak jak już napisano w tym temacie,zajmij się sobą.
Pozdrawiam.
Jestem jaka jestem i dobrze mi z tym.
Awatar użytkownika
monk
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 2087
Rejestracja: 10 gru 2007, 20:53
Lokalizacja: Polska
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Nieprzeczytany postautor: nel » 24 mar 2008, 23:43

Popieram Monk. Twój mąż powinien się zgłosić do poradni leczenia uzależnień, skoro zauważa,że ma problem. Psychiatrzy nie leczą alkoholizmu.
Awatar użytkownika
nel
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 55
Rejestracja: 10 lis 2005, 02:52
Lokalizacja: mojego miasteczka
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: rc221lp » 24 mar 2008, 23:59

Witam Tino,

Ludziska dobrze Ci radzą abyś poszła na terapie. Twój mąż, sądząc po Twoich wypowiedziach potrzebuje pomocy. Powinnaś się dowiedzieć jak jej udzielić. Jak postępować. Tam się dowiesz co i jak.

Twój mąż, jak myślę jest na etapie "nie chce pić ale nie mogę nie pić", dobrze ze prosi Cię o pomoc - to bardzo ważne. Ten stan jest dla mnie dzisiejszym dniem. W tej sytuacji naprawdę powinnaś wiedzieć jak postępować. Alkoholik myśli w specyficzny sposób, zagoni Cię w kozi róg kiedy tylko będzie chciał pić. Czy bez Twojej wiedzy czy z nią. Z własnego doświadczenia Ci powiem, że aby zapewnić sobie komfort picia czyniłem sprawy o których Copperfield'owi sie nie śniło. Lepiej żebyś wiedziała jak z takim czarodziejem postępować.

Jeżeli masz opory by iść do ludzi - poczytaj, w internecie jest dużo informacji. Dużo się dowiesz. Jak poczytasz to zdecydujesz.

Pozdrawiam
Lukasz Alkoholik
rc221lp
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 5
Rejestracja: 12 lut 2008, 22:30
Lokalizacja: Wroclaw
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: ewas » 25 mar 2008, 08:33

Leczenie mozna zacząć od telefonu do poradni i umówienia sie na wizytę .Tylko wiesz , lepiej jak to zrobi osoba , której problem dotyczy .
Jeśli nie rozumiesz co do Ciebie mówię , to znaczy nie do ciebie mówię .
ewas
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 5197
Zdjęcia: 8
Rejestracja: 01 gru 2005, 20:01
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Nieprzeczytany postautor: skuter72 » 25 mar 2008, 09:28

Witaj tina69 .Oddanie kart do bankomatu nie powstrzyma twojego męża od picia,to on
sam musi zdecydować o podjęciu leczenia , a nie Ty za niego.Tino Ty masz własny problem ze współuzależnieniem i powinaś się zatroszczyć o siebie .Pozdrawiam
skuter72
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 4
Rejestracja: 24 mar 2008, 14:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: lulla » 25 mar 2008, 10:26

Gdybym czekała , aż "mój alkoholik " zdecyduje się zadzwonić lub pójść do Poradni , umarłby pod sklepem spod którego go zebrałam .
Umarłby , gdybym kierowała się formułkami a nie sercem .

Bo to był taki meżczyzna-dziecko , którego przez całe jego życie ktoś prowadził za rękę . I on ani nie umiał , ani nie chciał ratować się sam .
Terapia go zmieniła . Ale , naprawdę , trzeba było na pierwszą pomóc mu dotrzeć .

Tina , jakimś cudem , osiągnęla deklarację męża o chęci podjęcia leczenia .
Jeśli będzie czekać , aż on sam ... może się nie doczekać , bo oprócz alkoholizmu opisuje nam objawy depresji męża .

Jasne , że idealny model to - " alkoholik chce sam " .
Ale , kurcze , ilu takich alkoholików chce , zanim śmierć zajrzy im w oczy ?

Dawno życie oduczyło mnie kierowania się formułkami .

A tak przy okazji link o interwencji wobec alkoholika :

http://www.ipz.edu.pl/index.php?dz=czyt ... is&id=7102

z takim fragmentem :



CHCEMY, ŻEBY¦ SIÊ LECZY£...

Przygotowanie informacji zawiera zebranie wiadomości o możliwościach leczenia. Trzeba w tę sprawę włożyć trochę wysiłku. Trzeba powiedzieć alkoholikowi gdzie i kiedy ma się udać lub co ma do wyboru. Warto zaoferować mu swoje towarzystwo (Pójdę tam z tobą).

Jeśli twój alkoholik aktywnie pije, lepiej by podjął leczenie w specjalnym ośrodku niż zaczął od AA. Mogą mu być potrzebne specjalne warunki, bardziej sprzyjające pierwszej fazie leczenia niż mieszkanie w domu i chodzenie raz w tygodniu na miting lub rozmowę w poradni.

Szukając miejsca na leczenie nie kierujcie się wyłącznie nazwą ośrodka. Sprawdźcie, czy to dobre miejsce. Oferty terapeutyczne są nierówne. Chodzi o ośrodek, który ma dobry program leczniczy. Popytajcie o to ludzi profesjonalnie związanych z leczeniem uzależnień i trzeźwych alkoholików. Unikajcie miejsc, które są “przechowalnią” i oferują głównie “terapię pracą”, a także takich, których działalność jest nakierowana na anticol i esperal. Jeśli w waszym mieście trudno o takie informacje, skontaktujcie się z Instytutem Psychiatrii i Neurologii w Warszawie lub z naszym Instytutem Psychologii Zdrowia i Trzeźwości.

Musicie mieć przynajmniej jedną dobrą i realną ofertę leczenia, by móc powiedzieć: Jutro o godzinie 14.00 jesteś umówiony na rozmowę i konsultację w ośrodku z lekarzem. Pomogę ci się spakować, a Roman zawiezie cię tam swoim samochodem. Pamiętajcie, że wielu alkoholików wstydzi się podjąć leczenie w miejscu swojego zamieszkania. Uznajcie to, poszukując jakiegoś odległego miejsca.
Jak łatwo się zorientować, filozofia interwencji brzmi: kuj żelazo, póki gorące.


Drugi link :

http://www.tenjaras.webpark.pl/interwencja.html


pozdrawiam


lulla

ps. Tina , napisz , co dalej z Wami .
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6530
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Następna

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 36 gości

cron