KIEDY ZWIĄZEK JEST JUZ TOKSYCZNY?

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Re: KIEDY ZWIĄZEK JEST JUZ TOKSYCZNY?

Nieprzeczytany postautor: Renata » 12 kwie 2014, 09:00

Dopada mnie zmęczenie.Dziś mijają trzy miesiace od ucieczki.Bilans :korzyści 1)wiecej czasu dla mnie i dzieci 2)wiecej pieniedzy(nie serwisuję exa) 3)spokój logistyczny 4)rozmowy z madrymi kobietami na forach (dziękuję) 5)nadzieja,ze wreszcie cos zmienie w sobie,aby unikac dewiantów :straty 1)przytyłam siedze w domu wieczorami ,czytam i....jem słodycze 2)ciągle szwędające się pytanie w mózgu,ktore powoduje u mnie stany z zanizonym nastrojem,"czy ja byłam w ogóle niewinna"? Jolu jak wnuczątko po szpitalu?
Awatar użytkownika
Renata
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 231
Rejestracja: 11 gru 2004, 16:20
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: KIEDY ZWIĄZEK JEST JUZ TOKSYCZNY?

Nieprzeczytany postautor: Halinka » 12 kwie 2014, 10:34

Masz Renatko 5 do 2, więc jesteś i tak górą.
Te parę kilogramów szybko zrzucisz chodząc na spacery , a
współuzależnienia nie można definiować w kategoriach winna, niewinna, więc jesteś tylko na zyskach :lol:
Pracuj nad sobą, a niedługo i Twoje poczucie wartości pójdzie w górę.
* Halinka * Obrazek
Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś.
Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś.
Stanisław Lem

Za ten post autor Halinka otrzymał podziękowanie od
Renata(12 kwie 2014, 11:00)
Ocena:25%
 
Awatar użytkownika
Halinka
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 5637
Zdjęcia: 14
Rejestracja: 26 sty 2009, 10:51
Lokalizacja: podkarpacie
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: KIEDY ZWIĄZEK JEST JUZ TOKSYCZNY?

Nieprzeczytany postautor: Renata » 13 kwie 2014, 08:55

W niedzielę mam zawsze kryzys "samotności",znow się smucę. :(
Awatar użytkownika
Renata
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 231
Rejestracja: 11 gru 2004, 16:20
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: KIEDY ZWIĄZEK JEST JUZ TOKSYCZNY?

Nieprzeczytany postautor: lulla » 13 kwie 2014, 09:00

Czy znasz ludzi zupełnie niewinnych ? :-)

Renata, znasz takich ludzi ? Bo ja nie znam.


Jest takie bardzo piękne określenie "w miarę swoich możliwości".

Buziaki

Jola

Ps. Jasiek już w domu. :-)
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6530
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: KIEDY ZWIĄZEK JEST JUZ TOKSYCZNY?

Nieprzeczytany postautor: Mariusz1964 » 14 kwie 2014, 07:55

Renata pisze:Dziś mijają trzy miesiace od ucieczki


Czy to była ucieczka, czy wyzwolenie się od tego toksycznego związku? Co przeważa: żal za stratą, czy radość ze zmian?
Mariusz1964
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 98
Rejestracja: 27 gru 2012, 22:35
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 35330521

Re: KIEDY ZWIĄZEK JEST JUZ TOKSYCZNY?

Nieprzeczytany postautor: Renata » 14 kwie 2014, 08:24

Mariuszu,to wiazesię jedno z drugim-wyszłam,nie wróciłam a co za tym idzie wyzwoliłam się.Rozsadek mówi,ze powinna byc radosc,ale na na razie jeszcze mizerna,bo uciekłam bedąć zaangazowana emocjonalnie.
Awatar użytkownika
Renata
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 231
Rejestracja: 11 gru 2004, 16:20
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: KIEDY ZWIĄZEK JEST JUZ TOKSYCZNY?

Nieprzeczytany postautor: Afia » 16 kwie 2014, 20:12

Renata pisze:Mariuszu,to wiazesię jedno z drugim-wyszłam,nie wróciłam a co za tym idzie wyzwoliłam się.Rozsadek mówi,ze powinna byc radosc,ale na na razie jeszcze mizerna,bo uciekłam bedąć zaangazowana emocjonalnie.

Jeśli rozstajesz się ze swoimi iluzjami, to nie umiem sobie wyobrazić, aby nie towarzyszył temu smutek i poczucie straty - tym silniejsze, im silniejsze były te iluzje. Ja rozstając się z alkoholem początkowo nie czułam radości, pokładałam natomiast w zdrowieniu dużo nadziei na lepsze życie i to ta nadzieja oraz ból doświadczeń - który odstraszał myśli związane z powrotem do starego życia - pozwoliły mi jakoś przebrnąć przez najtrudniejsze nastroje. Radość przychodziła dopiero z czasem- kiedy okazywało się, że bez iluzji i lokowania szczęścia na zewnątrz siebie też da się żyć i to całkiem niezgorzej. Wydaje mi się, że te pierwsze pozytywne doświadczenia przeplatane chwilami spoglądania w chwilach odwagi trzeźwym okiem wstecz, na to co było w przeszłości (brrrr...), w dużym stopniu zaważyły na tym, że mi się udało :D
- Często, aby stało się to, czego pragniemy, trzeba tylko przestać robić to, co robimy... -
Afia
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1799
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 20 sie 2009, 23:52
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy

Re: KIEDY ZWIĄZEK JEST JUZ TOKSYCZNY?

Nieprzeczytany postautor: Renata » 16 kwie 2014, 21:09

Mam nadzieję,ze i mnie nie ominie odwaga ,gdy spojrze wstecz i podziękuję niebiosom ,ze zwiałam.Dzięki Afio <papa>
Awatar użytkownika
Renata
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 231
Rejestracja: 11 gru 2004, 16:20
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: KIEDY ZWIĄZEK JEST JUZ TOKSYCZNY?

Nieprzeczytany postautor: Renata » 18 kwie 2014, 19:10

Wszystkim Wam życzę spokojnego świątecznego wypoczynku :D -Renata
Awatar użytkownika
Renata
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 231
Rejestracja: 11 gru 2004, 16:20
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Poprzednia

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 30 gości