O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: Bacloman » 11 wrz 2014, 12:02

gadzet78 pisze:
dromax pisze:-> Ja bym raczej alkoholizm nazwał DYSFUNKCJĄ.
Trudno alkoholizm porownywać z typowymi chorobami nękajacymi ludzi.

A Ja sobie zawsze porównuje np. do łuszczycy albo cukrzycy. :D Na nie tez niema lekarstwa, które by pozwoliło wyleczyć sie z tych chorób na zawsze.Tak samo można zniwelować, pielęgnować i dbac aby nie było nawrotu.Tak samo jest z alkoholizmem(ale to moje zdanie).Też kiedyś miałem odmienne zdanie, twierdząc że alkoholizm to nie choroba.Ale po pewnym czasie moje zdanie sie zmieniło, gdy dowiedziałem się więcej o tej chorobie.
pozdrawiam <czesc>

No właśnie też tak uważam. Mam do Ciebie w związku z tym pytanie. Cukrzycy bez wahania stosują wszystkie leki które łagodzą działanie choroby, a gdyby mieli taki lek który uśpi ją na zawsze to skakaliby do sufitu. Tymczasem na alkoholizm pojawił się taki lek, sam go stosuję i kompletnie nie mam tych problemów którymi jest przepełnienie to forum. Jednak wszyscy jak jeden mąż stają przeciw nowemu leczeniu, chociaż nic o tym nie wiedzą, nikt nie doświadczył. choć z drugiej strony jeszcze nie spotkałem się z negatywną opinią osoby która zastosowała leczenie... i czym to świadczy?
http://tabletkinaalkoholizm.blogspot.com/
Bacloman
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 5
Rejestracja: 09 wrz 2014, 01:48
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: jacek_o » 12 wrz 2014, 12:30

Jak by taki lek był i działał to twórcy byliby milionerami (a nie wciskali coś przez fora).

Powiem Ci jeszcze raz to jest jak leczenie bólu - dziury zęba przez Ibuprom.
Nie usuwasz przyczyny tylko tłumisz ból, pragnienie, chwilowy atak.
Jestem alkoholikiem - nie piję od 17 czerwca 2012. Trzeźwieję.
Awatar użytkownika
jacek_o
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 507
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 03 lut 2013, 19:36
Lokalizacja: Olsztyn
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 2451393

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: Bacloman » 13 wrz 2014, 13:45

jacek_o pisze:Jak by taki lek był i działał to twórcy byliby milionerami (a nie wciskali coś przez fora).

Powiem Ci jeszcze raz to jest jak leczenie bólu - dziury zęba przez Ibuprom.
Nie usuwasz przyczyny tylko tłumisz ból, pragnienie, chwilowy atak.


Widzę Jacku, że nie jesteś w temacie jeśli chodzi o tych twórców. Receptura leku jest otwarta. Oznacza to, że każda firma farmaceutyczna może go produkować tak jak witaminę c. W tym właśnie jest problem. Gdyby jakiś koncern miał patent bardzo postarałby się odpowiednio wypromować lekarstwo i zbić na nim fortunę.
W związku z tym nie jestem żadnym żołnierzykiem milionera, który wciska kit na forum żeby sprzedać produkt który kosztuje parę złotych.
Nie wiem też o jakim bólu piszesz i porównujesz Baclofen do Ibupromu. To kompletnie niedorzeczne. Ból zazwyczaj jest objawem postępującej choroby, jest jej jednym ze skutków, tak jak w alkoholizmie choroby serca, ciśnienie, cukrzyca czy skutki społeczne co w rezultacie doprowadza do katastrofy i śmierci. Baclofen hamuje fizyczny pociąg do picia, czyli porównując do zęba można powiedzieć jest jak plomba.
Sam wiesz jak mały procent osób jest w stanie wyleczyć się terapią. Ty prawdopodobnie zaliczasz się do tych szczęśliwców którzy dają radę. Wiesz jednak, że cała reszta idzie do piachu. Może czas zaakceptować rozwój medycyny i nie negować wszystkiego co nowe?
http://tabletkinaalkoholizm.blogspot.com/
Bacloman
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 5
Rejestracja: 09 wrz 2014, 01:48
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: jacek_o » 13 wrz 2014, 19:32

I widać też, że Ty na terapii nie byłeś oraz żadnej pozycji nie przeczytałeś.

Piszesz o leku, który na chwilę pozwala nie myśleć o potrzebie wypicia.
Jak leku nie kupisz to lipa ...
To można posunąć się dalej i robić sobie 3 dni bez tabletki i pici 4 dni z tabletką i spokojnie.

Terapia jest sposobem znalezienia punktu w którym alkohol przejął kontrolę nad Twoim życiem i próbą ułożenia życia na nowo. Spotkania AA, praca 12 kroków jest wysiłkiem rocznym przez pracę ze sponsorem nad przebudowaniem życia.

Jeszcze raz powtórzę. Taką tabletką leczysz alkoholizm jak dziurę w zębie przez Ibuprom. Łyk i dziś spokój. Plomba jest rozwiązaniem pełnym pozwalającym żyć dalej, naprawiwszy ubytek, szkodę.

Absolutnie nie uważam że terapia, AA są jedynymi sposobami przerwania picia. Są sprawdzone.
Statystyki są piorunujące (3-10% ludzi wychodzi) ale tabletka nie jest tym kierunkiem który bym radził.

Życie Twoje - stosuj.

Jak chcesz profesjonalnie podejść do tematu to pisz codziennie:
data : w punktach chęć potrzeba wypicia, godziny, i ile tabletek i o której i co dały.
Taki dziennik może będzie coś wnosił.
Jestem alkoholikiem - nie piję od 17 czerwca 2012. Trzeźwieję.
Awatar użytkownika
jacek_o
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 507
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 03 lut 2013, 19:36
Lokalizacja: Olsztyn
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 2451393

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: kuba30 » 14 wrz 2014, 08:14

No i mowi to ktos co z terapii uciekl po miesiacu bo palili papierosy, na mityngach byl 3 razy, a sponsoruje to chyba swoja zone i inne dupy. Moze jakbys chadzal dluzej to bys wiedzial, ze nie zawsze jest tak, ze ty masz racje. Moze bys sie dowiedzial, ze nie ma czegos takiego jak powod picia, przyczyna, alkoholik nie pije z jakis powodow czy przyczyn tylko temu ze jest uzalezniony, ze czuje glod tak silny, ze odbiera to jako przymus. To alkus szuka se powodow i przyczyn, by sie usprawiedliwiac, ale moze jakbys skonczyl terapie i aa to wiedzialbys, ze nie ma takiej sily na swiecie by czlowiek musial sie przez ta sile napic.
kuba30
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1037
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 21 lut 2013, 04:04
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 15 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 45465920

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: jacek_o » 14 wrz 2014, 13:37

kuba30 pisze:No i mowi to ktos co z terapii uciekl po miesiacu bo palili papierosy, na mityngach byl 3 razy, a sponsoruje to chyba swoja zone i inne dupy. Moze jakbys chadzal dluzej to bys wiedzial, ze nie zawsze jest tak, ze ty masz racje. Moze bys sie dowiedzial, ze nie ma czegos takiego jak powod picia, przyczyna, alkoholik nie pije z jakis powodow czy przyczyn tylko temu ze jest uzalezniony, ze czuje glod tak silny, ze odbiera to jako przymus. To alkus szuka se powodow i przyczyn, by sie usprawiedliwiac, ale moze jakbys skonczyl terapie i aa to wiedzialbys, ze nie ma takiej sily na swiecie by czlowiek musial sie przez ta sile napic.


Przypomnij mi Kuba: ile dni, godzin nie pijesz, na ilu terapiach byłeś i napisz coś o szczęśliwej rodzinie...
Jestem alkoholikiem - nie piję od 17 czerwca 2012. Trzeźwieję.
Awatar użytkownika
jacek_o
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 507
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 03 lut 2013, 19:36
Lokalizacja: Olsztyn
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 2451393

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: kuba30 » 14 wrz 2014, 14:02

O widzisz na terapi bylem dluzej niz ty, ale nie ucieklem jak tchorz bo palili tylko sami mnie wyjebali. W ogole co ma piernik do wiatraka. Chodzi o to, ze gadasz o czyms o czym nie masz pojecia, daj spokoj. Jak ktos je beclafen czy co to niech se je. Ma swoja racje.
kuba30
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1037
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 21 lut 2013, 04:04
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 15 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 45465920

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: piotrek65 » 14 wrz 2014, 14:53

W międzyczasie poczytałem nieco o tym baclofenie. Rzeczywiście, oceniany jest jako środek o potwierdzonej skuteczności w walce z alkoholizmem, jakkolwiek ma również swoje słabe strony. Wygląda na to, że jest to jakaś opcja, ale tylko dla tych, u których b. nie wywołuje skutków ubocznych (bo często wywołuje), mają motywację do leczenia (bo inaczej nie działa, albo co najwyżej słabiutko, więc w sumie jeśli mieliby jechać tylko na tym, to i tak zapewne wrócą do picia) i nie mają problemów psychicznych, bo b. fatalnie współpracuje z psychotropami. To tyle "póki co", bo wyników badań nad skutecznością b. w perspektywie wieloletniej (10-15 lat) nie udało mi się znaleźć.
piotrek65
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 430
Rejestracja: 04 mar 2013, 00:24
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: henryko48 » 14 wrz 2014, 15:29

piotrek65 pisze:To tyle "póki co", bo wyników badań nad skutecznością b. w perspektywie wieloletniej (10-15 lat) nie udało mi się znaleźć.

Póki co lepiej się trzymać od tego leku z daleka.
Nie sztuka jest cieszyc sie z dobrych dni,lecz odnalezc radosc w tych zlych...
Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, ze jego osiagniecie wymaga dlugiego czasu.Czas i tak uplynie.
H.Jackson Brown. J
Jestem trzezwy od 04.10.2009
Awatar użytkownika
henryko48
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 919
Zdjęcia: 5
Rejestracja: 28 lis 2009, 19:18
Lokalizacja: sopot
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 15 razy

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: kuba30 » 14 wrz 2014, 18:40

Ciekawe czemu? Dlaczego negujecie cos czego nie znacie, a duzo ludziom pomaga? Jestescie hipokrytami. A leki co zapisuja psyhiatrzy to niby sa fajne? wikszosc alkusow wpierdziela niby leki, psyhotropy co robia z mozgu gowno i potem bredza na forach ze sa trzezwi i jest zajebiscie. nie sa trzezwi. lata nie pija, ale niby maja depresje i tableteczki wpierdalaja jak cukierki. Bo sa uzaleznieni od innegp gowna. Cztacie niby jakies pozycje, to poczytajcie i te pozycje, gdzie ludzie przeklinaja dzien w ktorym poszli niby po pomoc.
kuba30
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1037
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 21 lut 2013, 04:04
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 15 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 45465920

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: jacek_o » 14 wrz 2014, 19:00

kuba30 pisze:Ciekawe czemu? Dlaczego negujecie cos czego nie znacie, a duzo ludziom pomaga? Jestescie hipokrytami. A leki co zapisuja psyhiatrzy to niby sa fajne? wikszosc alkusow wpierdziela niby leki, psyhotropy co robia z mozgu gowno i potem bredza na forach ze sa trzezwi i jest zajebiscie. nie sa trzezwi. lata nie pija, ale niby maja depresje i tableteczki wpierdalaja jak cukierki. Bo sa uzaleznieni od innegp gowna. Cztacie niby jakies pozycje, to poczytajcie i te pozycje, gdzie ludzie przeklinaja dzien w ktorym poszli niby po pomoc.


No dokładnie o to mi chodzi.
Nie wierze w leki łykane, i Ty widzę też ku temu walisz.
Uważam że trzeźwieć trzeba świadomie, a nie na znieczuleniu.

Jak mamy łykać tabletki to może dziś nie łyknę i wypiję - jutro łyknę bo muszę iść do pracy i jakoś trzeba dzień przeżyć, zapomnieć w wypiciu.
Jestem alkoholikiem - nie piję od 17 czerwca 2012. Trzeźwieję.
Awatar użytkownika
jacek_o
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 507
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 03 lut 2013, 19:36
Lokalizacja: Olsztyn
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 2451393

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: eugeniusz » 14 wrz 2014, 22:35

Ja tam nie wiem, jeśli to tylko ten Baclofen, to baza leków mówi:
Substancją czynną preparatu jest baklofen. Mechanizm jego działania nie został dokładnie wyjaśniony. Polega on prawdopodobnie na zwiększaniu blokady bodźców wychodzących głównie z rdzenia kręgowego, co prowadzi do osłabienia ich przekaźnictwa. W rezultacie następuje zmniejszenie spastycznego napięcia mięśni. Jako środek zwiotczający mięśnie o działaniu ośrodkowym, baklofen nie wpływa na transmisję nerwowo-mięśniową. Lek wykazuje ogólne działanie hamujące na ośrodkowy układ nerwowy, wywołując uspokojenie, senność, a także działając hamująco na układ oddechowy i układ krążenia. Po podaniu doustnym wchłania się szybko i całkowicie. Metabolizowany jest w wątrobie w 15%. Wydalany głównie przez nerki (70-80%), przede wszystkim w postaci niezmienionej.
Część działań niepożądanych:
Często mogą wystąpić: osłabienie, zmęczenie, wyczerpanie, hipotermia, depresja oddechowa, uczucie pustki w głowie, bóle i zawroty głowy, ataksja, bezsenność, dezorientacja, suchość w ustach, zaburzenia smaku, jadłowstręt, odruchy wymiotne, wymioty, zaparcia, biegunka, spadek ciśnienia tętniczego, osłabienie siły mięśniowej, bóle mięśni, drżenie, zaburzenia widzenia, zaburzenia akomodacji, oczopląs, wysypka, nadmierna potliwość, wielomocz, mimowolne oddawanie moczu, bolesne oddawanie moczu.
Reszta ogólnodostępna w internecie.

Każdy ma wybór. Ja osobiście trzymam się sposobu na niepicie bez używania chemii, tabletek itp. I jest taki sposób :D
Tyle wiem na dziś, że alkohol był tylko rozwiązaniem mojego problemu, i czy to byłby alkohol czy tabletka to nie zmieniłoby w ogóle sytuacji.
Pogody Ducha życzę.
eugeniusz
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 12
Rejestracja: 14 wrz 2014, 22:20
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: romanka » 28 lis 2014, 05:15

Myślę o tym, żeby pójść do psychiatry po jakieś tabletki, żeby przestać myśleć o a...
Ale mam fatalne wyniki czynności wątroby. Taki lek ogłupi a ja wykituję na niewydolność wątroby czy coś takiego.
Wyobraźcie sobie, co by było gdyby ktoś wymyślił lek powodujący gojenie dziur w zębach bez wiercenia. Czy ktokolwiek pozwoliłby na opatentowanie czegoś takiego?
Wyobraźcie sobie, że są samochody napędzane na wodę a nie na benzynę i ponawiam pytanie. Kto by to opatentował?
Wierzę że istnieje lek na alko, i nie jest to baclofen. W dzisiejszych czasach coraz więcej pije ludzi dobrze usytuowanych materialnie. Wydają podejrzewam krocie na terapeutów. I co - jakaś tabletka miałaby tak po prostu zarżnąć kurę znoszącą złote jaja?
romanka
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 44
Rejestracja: 21 mar 2014, 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: rybcia » 30 lis 2014, 21:11

Poczytałam tylko trochęi przyznaję bez zbytniej uwagi - nie interesuje mnie takie leczenie.
Ale zdaje się że opisali to jako lek dla nadmiernie pijących - nadużywających a nie dokładnie dla uzależnionych - bo jest różnica - ma blokować chęć do nadmiernego picia -każdy wyczyta co chce mi wystarczył oips że bierze się to przed imprezą i wtedy nie wypija się wiadra tylko elegancko 2 drinki i nie trzeba więcej .
Dlatego nie jestem zainteresowana - włożyłam mnóstwo pracy i wysiłku aby nie pić bez takich wspomagaczy i wolę nie ryzykować .

Romanka -psychiatra jeśli już to taki od uzależnień ale mi powiedział tak -zpiszę lek nieuzależniający ( dziś nie wierzę w to że są takie - z tych co uspokajają albo wyciszają)
Na moje pytanie czy kiedyś będę mogła przestać brać lek -dostałam odpowiedź - tak - ale moje nerwy ,emocje - jak to nazwać wrócą do stanu poprzedniego.
Czyli albo biorę całe życie - mówię o mojej przypadłości- albo odraczam tylko moment kiedy i tak będę po przestaniu barania leku musiała radzić sobie "na żywca z emocjami bez leku".
No to ja zdecydowałam się od razu na żywca- i dodam tylko że jak piłam brałam leki na uspokojenie latami -potem po detoksie od leków i nie braniu ich parę miesięcy czułam się nieźle i wzięłam tabletki jakie mi przepisał -okropne uczucie - czułam jak coś mi się robi w głowi już czystej od tabletek.
Postanowiłam nie brać więcej.
Grażyna
działaj , powoli, ale działaj
rybcia
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 173
Rejestracja: 05 mar 2013, 10:46
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: O Nawrotach w chorobie alkoholowej

Nieprzeczytany postautor: Maks86 » 29 sty 2015, 09:54

Przeczytałem kilka ostatnich postów w tym wątku i znów mam namieszane w głowie...
Miałem się wybrać niedługo do lekarza w związku z emocjami nad którymi czasami nie potrafię zapanować, depresją, wpadaniem w rozpacz, wybuchami złości...
No i jak wspominałem o tym we własnym wątku to niektórzy mi pisali że to dobry pomysł, choć sam raczej byłem sceptyczny (żeby się nie uzależnic - to przede wszystkim), i już zacząłem się przekonywać a tu czytam raczej negatywne opinie na ten temat.
I chyba nie skorzystam z lekarza ani zadnych tabletek, bo nawet jeśli nie beda uzależniające fizycznie to boję się, że nie będe potrafił ich odstawić, lub że będę otępiony...
Też to trochę odbieram na zasadzie "oszukiwania" - a chciałbym jednak trzeźwieć w pełni świadomie a nie na wspomagaczach.
Sam już nie wiem... :???:
Maks86
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 75
Rejestracja: 28 lis 2014, 13:32
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

PoprzedniaNastępna

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 23 gości