Przypływ się cofa

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: Afia » 28 gru 2013, 01:16

Cześć Tomku, gdzieś mi to umknęło - serdecznie gratuluję ! <czesc>
- Często, aby stało się to, czego pragniemy, trzeba tylko przestać robić to, co robimy... -
Afia
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1799
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 20 sie 2009, 23:52
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: wycior » 07 sty 2014, 16:27

Dziękuję Afiu.
Dziś odebrałem wreszcie dokument. W sobotę odbieram samochód i dziwnie trochę się czuję. Mam obawy przed jeżdżeniem ale to chyba zdrowy objaw, daleki jestem od myśli o dzikich rajdach. Raczej wezmę instruktora żeby w moim samochodzie pomógł mi wykuć podstawowe trasy: do szkoły, centrum handlowego, do miasta, do metra. Jeszcze długo będę musiał się uczyć. W każdym razie mam ten cały zgiełk związany ze zdobyciem prawa jazdy za sobą. Rzecz drobna ale to kolejne zwycięstwo w moim trzeźwym życiu i kolejna rzecz którą zawdzięczam temu że nie pije. Późno zaczynam pewne rzeczy ale jednak.
Pozdrawiam Was
Ps: Mietku, jeśli to czytasz, teraz może wreszcie uda mi się wreszcie przyjechać do Grójca na któryś z mitingów. Strasznie chciałbym się z Tobą spotkać.
wycior
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 300
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 25 sie 2009, 11:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: pisklak » 07 sty 2014, 21:09

wycior pisze:Mam obawy przed jeżdżeniem ale to chyba zdrowy objaw, daleki jestem od myśli o dzikich rajdach.

podoba mi się to, że w taki sposób... wyważony, podchodzisz do tematu
a czy późno? wszystko ma swój czas
ten.. widocznie należy do Ciebie :)

pozdrawiam Aśka
"Pozwalam być ci sobą: myśleć samodzielnie, zaspokajać własne kaprysy, iść za własnymi skłonnościami, zachowywać się w sposób odpowiadający twoim gustom"- Antoni de Mello.
pisklak
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1675
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 07 sty 2013, 14:48
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: wycior » 10 sty 2014, 13:05

Spotkałem wczoraj w centrum handlowym znajomego. Jest starszy ode mnie. Nie pije od 10 lat ! Takie spotkania zawsze dają mi dużo pozytywnych impulsów. Fajnie było pogadać o normalnych sprawach a nie iść po butelkę.
Chłop pracuje, spokojnie żyje, jest normalnie. Nawet papierosy rzucił co jest moim wciąż niezrealizowanym a ogromnym marzeniem.
Dziś moja pierwsza dłuższa samodzielna jazda ale pod okiem pasażera który od dawna ma prawo jazdy.
Dla tych z Was którzy prowadza to śmieszne ale dla mnie spore wyzwanie i przeżycie. Około 100 km, po zmroku. Ze starego do nowego domu pod Piasecznem. Muszę zdecydować czy pojechać A2 czy bocznymi drogami tak jak będę w przyszłości jeździł najczęściej.
Wszystkich pozdrawiam
wycior
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 300
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 25 sie 2009, 11:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: wycior » 08 lis 2014, 21:17

Cześć.
Prawie rok się nie odzywałem, wstyd, wiem. Nawet myślałem żeby opuścić forum i zwracałem się o usuniecie postów. Jednak dobrze się stało że mam tu nadal konto i po tej tak długiej przerwie mogę znów napisać.
Jeszcze raz cześć wszystkim starym i nowym forumowiczom :D
Nadal nie piję, nadal nie mam na to ochoty. Po półtora roku wróciłem na stałe do siebie, to jest do swojego mieszkania. Nie ułożyło się ale choć mi żal, to nie przeżyłem tego bardzo boleśnie. Wiodę spokojne w miarę ustabilizowane życie. Samochodem jeżdżę coraz pewniej - byłem nawet w Bieszczadach - ale nadal mam realną ocenę swoich umiejętności, może dlatego nie miałem jeszcze żadnych poważnych przygód. No może z wyjątkiem włamania do swojego własnego samochodu gdy zatrzasnąłem w nim kluczyki :)
Mam przyjaciela, chyba już kiedyś o nim pisałem. Pije co dzień, wie ze jest jakiś problem ale nie przyjmuje do wiadomości rozwiązania pt: przestaję pić. Mówi że jak łyknie 4 piwa wieczorem to nie ma rano kaca i wszystko jest ok, tak jakby tylko o tego kaca chodziło.
Nie wiem jak mu pomóc i chyba będę Was czasem prosił o radę.
Podobny problem, coraz większe dawki i częstsze picie, pojawił się również w rodzinie. Tu też liczę że podpowiecie czasem jak postąpić.
Pozdrawiam Was serdecznie i myślę ze będę częściej zaglądał
wycior
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 300
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 25 sie 2009, 11:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: rybcia » 08 lis 2014, 22:22

Witaj Tomek
Ja w sprawie jazdy samochodem -pewno nie robiłeś prawka w wieku 52 lat jak ja i dopiero po3 latach tak naprawdę jazda samochodem zaczęła sprawiać mi przyjemność- choć Bieszczady - no to jeszcze nie.Piszę bo przeczytałam że komuś może się to wydawać śmieszne - też tak myślałam jak przeżywałam i to bardzo swoje pierwsze jazdy- wszyscy potrafią a Ja co? ciągle ostrożnie i ostrożnie .
Chyba nie tylko to tak wolno mi idzie inne sprawy w trzeźwym życiu też a może tylko tak mi się wydaje.Bo oczekiwałam fajerwerków a też wiodę ustabilizowane życie i to jest to czego mi potrzeba.
Pozdrawiam Grażyna
Grażyna
działaj , powoli, ale działaj
rybcia
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 173
Rejestracja: 05 mar 2013, 10:46
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: wycior » 08 lis 2014, 22:48

W wieku 41, też nie młodzik :) a w Bieszczady pojechałem po 5 miesiącach.
Dobrze że zrobiłem, teraz będzie jeszcze trudniej, nie ma kija na tych dziadów.
wycior
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 300
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 25 sie 2009, 11:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: wycior » 03 kwie 2015, 13:02

Nie tak dawno musiałem zażyć krople żołądkowe, czy to było złamanie abstynencji?
wycior
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 300
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 25 sie 2009, 11:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: Halinka » 03 kwie 2015, 13:15

wycior pisze:Nie tak dawno musiałem zażyć krople żołądkowe, czy to było złamanie abstynencji?


Ja uważam, że nie, jeśli było to konieczne a nie było innego lekarstwa.
Tylko czy aby na pewno, nie było?
* Halinka * Obrazek
Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś.
Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś.
Stanisław Lem
Awatar użytkownika
Halinka
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 5637
Zdjęcia: 14
Rejestracja: 26 sty 2009, 10:51
Lokalizacja: podkarpacie
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: wycior » 03 kwie 2015, 14:06

Być może jest ale słabo się znam na lekarstwach, to mi polecono w aptece.
wycior
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 300
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 25 sie 2009, 11:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: Jura » 03 kwie 2015, 18:41

Nawet jeśli czytanie składu leku przychodzi ci z trudnością to trudno było spytać czy zawiera alkohol ?
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1071
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: wycior » 03 kwie 2015, 19:02

Wiem że zawiera. Dlatego pytam czy Waszym zdaniem to było czy tez nie było złamanie abstynencji.
Jeśli traktować formalnie to spożyłem alkohol.
Z drugiej strony nie piłem go by osiągnąć efekt jaki zwykle dawał, trudno zresztą o piciu mówić, kto brał krople wie ile tego się bierze. Mam nadzieję, że nadal mogę mówić o zachowywaniu abstynencji.
wycior
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 300
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 25 sie 2009, 11:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: Jura » 03 kwie 2015, 19:25

Sam przecież piszesz; "Jeśli traktować formalnie to spożyłem alkohol"...

Myślę, że ilość nie ma znaczenia...Świadomie spożyłeś bez zapytania o zamiennik to odpowiedz sobie sam i nie udawaj naiwnego.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1071
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: henryko48 » 03 kwie 2015, 20:03

wycior pisze: Mam nadzieję, że nadal mogę mówić o zachowywaniu abstynencji.

No pewnie że zachowujesz dalej abstynencje,nie daj się wkręcać,to tylko lekarstwo,żebyś to zrobił świadomie i napił się np:piwa to co innego,cukierka z alkoholem jak zjesz to też nic się nie stanie,wiadomo unikać trzeba ale bez przesady.Ale ci powiem że do płukania ust używam listerine zero bez alkoholu,pozdrawiam.
Nie sztuka jest cieszyc sie z dobrych dni,lecz odnalezc radosc w tych zlych...
Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, ze jego osiagniecie wymaga dlugiego czasu.Czas i tak uplynie.
H.Jackson Brown. J
Jestem trzezwy od 04.10.2009
Awatar użytkownika
henryko48
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 919
Zdjęcia: 5
Rejestracja: 28 lis 2009, 19:18
Lokalizacja: sopot
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 15 razy

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: wycior » 03 kwie 2015, 21:05

@Jura: Czyli znaczy to że powinienem to traktować jako zapicie i nawrót ?

Nie ma zamiennika dla kropli na żołądek. W każdym razie nie działającego w sposób prawie natychmiastowy i ogólnie dostępnego. W każdym razie mnie nic o takim nie wiadomo a i w aptece też to polecili. Ból był naprawdę srogi.

Żal byłoby straconej abstynencji.

@henryko48: Chyba bliższa mi jest twoja postawa i podejście ale skoro koniec to koniec.
Tym samym dołączam do grona tych którzy zapili po jakimś tam czasie abstynencji.
Mimo wszystko nie pozwolę by to zniszczyło wszystko co do tej pory osiągnąłem.
Wszystkich pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt
wycior
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 300
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 25 sie 2009, 11:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

PoprzedniaNastępna

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości