Przypływ się cofa

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: MARTAB » 03 kwie 2015, 21:28

wycior pisze:Nie tak dawno musiałem zażyć krople żołądkowe, czy to było złamanie abstynencji?

wycior pisze:Z drugiej strony nie piłem go by osiągnąć efekt jaki zwykle dawał, trudno zresztą o piciu mówić, kto brał krople wie ile tego się bierze. Mam nadzieję, że nadal mogę mówić o zachowywaniu abstynencji.


Nie przeginaj Wycior, sam wiesz po co brałeś lek i sam sobie odpowiedz: dla poczucia alkoholu czy po to by ból minął?; z wiedzą, że jest tam trutka dla takich jak my czy nie mając świadomości? .... tylko ty znasz odpowiedź.
Zaraz, zaraz ...
Napisałeś: "by osiągnąć efekt jaki zwykle dawał" ...
a jaki dawał efekt?
MARTAB
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1149
Rejestracja: 06 lis 2009, 11:30
Lokalizacja: SŁUPSK
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: wycior » 03 kwie 2015, 21:35

Miałem na myśli efekt oszołomienia jaki każdy z nas dobrze zna.
Zdecydowanie wziąłem po to by ból minął.
Formalista i szczególarz we mnie mówią że zapiłem, zdrowy rozsądek że nie.
wycior
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 300
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 25 sie 2009, 11:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: MARTAB » 03 kwie 2015, 21:46

albo źle rozumiem, albo coś kręcisz:
wycior pisze:Być może jest ale słabo się znam na lekarstwach, to mi polecono w aptece.

piszesz, że nie znałeś się na składzie tego leku, bo ci go polecono - mam rację czy nie?
wycior pisze: nie piłem go by osiągnąć efekt jaki zwykle dawał

z tych słów rozumiem, że ten lek coś ci wcześniej dawał .... ;) , czyli go znałeś ...
Przepraszam z góry, jeśli coś źle odczytuję.
Jeśli bez świadomości spożyłabym lek w którym jest alkohol nie uznałabym tego za złamanie abstynencji.

Teraz dopiero doczytałam, że miałeś świadomość, że w składzie jest alkohol ...; mnie dawniej często bolał żołądek i krople ciągle były potrzebne; podobnie było z amolem.
To było jednorazowe użycie, bo źle się czułeś, więc jest usprawiedliwienie formalisto, ale w głowie coś szepcze, że ryzykowałeś.
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i życzę ci również spokojnych Świąt.
Ostatnio zmieniony 03 kwie 2015, 21:56 przez MARTAB, łącznie zmieniany 1 raz
MARTAB
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1149
Rejestracja: 06 lis 2009, 11:30
Lokalizacja: SŁUPSK
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: wycior » 03 kwie 2015, 21:55

Może trochę zamieszałem: taki efekt dawał alkohol nie krople :D .
W aptece poprosiłem o coś skutecznego na ból brzucha z dominującym uczuciem mdłości i to mi polecono. Refleksja przyszła później. Gdy go kupowałem liczyło się tylko żeby mi przeszło.

ps: na pewno nie zażyłem ich dlatego że zawierały alkohol
wycior
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 300
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 25 sie 2009, 11:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: fejek » 04 kwie 2015, 14:48

Śmiać mi się chce.
Jeśli dla kogoś zażycie kropli żołądkowych albo zjedzenie seven daysa to zapicie to polecam psychiatrę, bo to trąci nerwicą natręctw.
fejek
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 11
Rejestracja: 17 lut 2015, 19:01
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: Werter » 04 kwie 2015, 16:37

czepiasz się,
psychika ludzka jest niezbadana i
każdy do różnych spraw podchodzi inaczej
takie ma prawo
Werter
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 216
Rejestracja: 17 sty 2013, 19:34
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: jalko71 » 05 kwie 2015, 11:25

fejek pisze:Śmiać mi się chce.
Jeśli dla kogoś zażycie kropli żołądkowych albo zjedzenie seven daysa to zapicie to polecam psychiatrę, bo to trąci nerwicą natręctw.


Podpisuję się pod tym!!! Jeżeli oczywiście mówimy o ZAŻYCIU kropli żołądkowych w celach leczniczych (zniwelowaniu bólu, żeby nie było wątpliwości:)), a nie o ich nadmiernym, celowym spożyciu w celu wywołania określonej reakcji.

Jadzia
jalko71
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 379
Rejestracja: 14 lut 2013, 09:34
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 5 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: MARTAB » 07 kwie 2015, 10:03

fejek pisze:Śmiać mi się chce.Jeśli dla kogoś zażycie kropli żołądkowych albo zjedzenie seven daysa to zapicie to polecam psychiatrę, bo to trąci nerwicą natręctw.

Witam po świętach
Jeszcze się wypowiem w tym temacie. Zażycie kropli w celu leczniczym jest czymś normalnym – tak uważam, ale ja wiem, że nie dla mnie. Wspomniałam powyżej, że był czas , gdy wyjątkowo często bolał mnie żołądek i nagminnie kupowałam krople żołądkowe i amol; nie łączyłam wówczas tego zachowania z alkoholizmem, który ciągle próbowałam zatrzymać. Zastanowił mnie jednak pewnego dnia fakt, że po wyjściu z apteki mając już w torebce „lekarstwo” ból ustawał sam z siebie; łepetyna robiła mi psikusa, chciało się zwyczajnie pić, więc umysł szukał sposobów na dostarczenie alkoholu.
Głupie?
Nerwicy nie mam, depresji itp. również .

Podobnie było z amolem i dziwnymi bólami głowy.
Miesiąc temu zamówiłam tort, poprosiłam, by był bez dodatku alkoholu; podczas jedzenia okazało się, że w torcie są wiśnie-były nasączone alkoholem. Kiedy wisienka dostała się do żołądka poczułam znane ciepło rozchodzące się po organizmie; jedna wisienka….
Nie oszalałam , ale poczułam strach przed tym , co mi znane; przed czymś z czym nie dawałam sobie rady 10 lat, pomimo działań.
Może to być dla kogoś śmieszne, może nazywać mnie xxx…, ja wiem jedno; jestem osobą chorą na alkoholizm. Żyję i to jest cud. Nic nie jest warte powrotu do piekła, jakie sobie czyniłam. Nie będę ryzykować i będę wyczulona na wszystko, co jest związane z alkoholem.
Dzisiaj jest pogrzeb mojej kuzynki /wspomniałam o niej w swoim temacie/, nie poszłam. Brak odwagi?, chęci słuchania o niej złych rzeczy? … nie wiem. Byłam świadkiem kilku rozmów na jej temat, nawet kiedy leżała już nieprzytomna mówiono, że pomogłaby jej tylko kroplówka z alkoholem. Najbliższym nie było jednak do śmiechu, pomimo wszystko…..
MARTAB
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1149
Rejestracja: 06 lis 2009, 11:30
Lokalizacja: SŁUPSK
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: Agness » 07 kwie 2015, 19:08

fejek pisze:Śmiać mi się chce.
Jeśli dla kogoś zażycie kropli żołądkowych albo zjedzenie seven daysa to zapicie to polecam psychiatrę, bo to trąci nerwicą natręctw.

Jakiś czas temu był tu wpis Piotrka o efektach zażycia czekoladki z alkoholem.
To nie żadna nerwica natręctw, to alkoholizm po prostu.
Czy to złamanie abstynencji nie wiem, nie zbieram dni. Dla mnie istotne jest czy to na mnie jakoś wpłynęło (miałam głody? zmianę nastroju? itp.)
Leki zawsze sprawdzam, w "mojej" aptece już wiedzą, że zawsze musi być wersja bezalkoholowa.
Zgadzam się z Martą, po cholerę mam ryzykować? Mało to lekarstw na ból brzucha bez alkoholu? No bez jaj.
Agness
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 110
Rejestracja: 04 lip 2013, 07:03
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: piotrek65 » 07 kwie 2015, 19:47

Agness pisze:Jakiś czas temu był tu wpis Piotrka o efektach zażycia czekoladki z alkoholem.

Oj był, był... Aż mnie wstrząsnęło, gdy słowa Agness przypomniały mi o tamtym wydarzeniu! Brrrr...! Ale skoro już, to niech ten wstrząs nie pójdzie na marne. Z epizodu czekoladkowego wyciągnąłem dwa wnioski: nieistotny i istotny. Oto one:
1) (nieistotny) Na pewno zjedzenia tego cholerstwa (nie spodziewałem się absolutnie, że tam jest alkohol), nie traktuje jako złamanie abstynencji. Gdybym chciał spożyć alkohol, to wtedy tak. Gdybym sięgał po lekarstwo na alkoholu tylko i wyłącznie w celach leczniczych, to nie traktowałbym tego jako złamanie abstynencji (tak jak i czekoladki nie potraktowałem).
2) (istotny) Nigdy i pod żadnym pozorem nie zamierzam eksponować się na towarzystwo alkoholu bez wyraźnej potrzeby. To, że wiem, że mogę np. wytrzymać na imprezie wśród pijących i się nie napić nie oznacza, że będę tam lazł bez potrzeby. Więcej - postanowiłem że nie będę uczestniczył w imprezach pomimo tego, że takie oczekiwanie co do mojej osoby występuje. Mogę sobie jednak pozwolić na to, żeby nie bywać, więc nie bywam. Bo czuję, że każda obecność alkoholu jest jakimś tam, słabszym czy mocniejszym, uderzeniem w strukturę mojego niepicia. W imię czego miałbym sobie to robić? Co i komu udowadniać? Nie ma po prostu sensu. Skupiam się na wszystkim tym, co zyskuję w życiu dzięki temu, że nie piję. I pieczołowicie to pielęgnuję, kultywuję i wzmacniam.
piotrek65
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 430
Rejestracja: 04 mar 2013, 00:24
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: wycior » 26 kwie 2015, 13:10

Postanowiłem że nie będę tego liczył jako złamania abstynencji.
Rzeczywiście byłoby przesadą tak to traktować. Wziąłem lek a nie napiłem się. Kropka.
W związku z tym dziś mija 5 równych lat mojego niepicia.
Nie ciągnie mnie, w ogóle rzadko o tym myślę, najczęściej przy okazji wizyt na forum. Mam poczucie straty tych lat, które przepiłem jednak ciesze się że została mi dana szansa na normalne, bezalkoholowe życie. Wszystkim, którzy się do tego przyczynili dziękuję z serca.
Pozdrawiam
wycior
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 300
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 25 sie 2009, 11:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: henryko48 » 26 kwie 2015, 13:58

wycior pisze:Postanowiłem że nie będę tego liczył jako złamania abstynencji.

Olej to.
wycior pisze:W związku z tym dziś mija 5 równych lat mojego niepicia

Moje gratulacje,tak trzymaj,to cenny nie zmarnowany czas.
wycior pisze: Mam poczucie straty tych lat, które przepiłem jednak ciesze się że została mi dana szansa na normalne, bezalkoholowe życie.

Też mam takie poczucie,ale niestety czasu już nie cofniemy,pozdrawiam <hura>
Nie sztuka jest cieszyc sie z dobrych dni,lecz odnalezc radosc w tych zlych...
Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, ze jego osiagniecie wymaga dlugiego czasu.Czas i tak uplynie.
H.Jackson Brown. J
Jestem trzezwy od 04.10.2009
Awatar użytkownika
henryko48
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 919
Zdjęcia: 5
Rejestracja: 28 lis 2009, 19:18
Lokalizacja: sopot
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 15 razy

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: piotrek65 » 26 kwie 2015, 15:49

wycior pisze:dziś mija 5 równych lat mojego niepicia.

Szczerze i serdecznie gratuluję! <hura>

wycior pisze:Mam poczucie straty tych lat, które przepiłem

Ja sobie wówczas myślę, jak wiele odkryłem i się nauczyłem dzięki temu, że przestałem pić. Jak wiele zyskałem dzięki uświadomieniu sobie choroby, świadomej abstynencji i konsekwentnej pracy nad sobą. I gdy zdam sobie sprawę z tego, jak wiele tego jest, i że - paradoksalnie - może tych wspaniałych rzeczy by nie było, gdyby nie choroba, to mi żal mija niemal zupełnie. Może Tobie też tak się uda? Jeszcze raz gratuluję!

Pozdrawiam,
Piotrek
piotrek65
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 430
Rejestracja: 04 mar 2013, 00:24
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: forever » 26 kwie 2015, 17:10

Gratulacje 5 lat w trzeźwości! <hura>
Fajnie jest czytać takie posty i mieć świadomość, że można żyć trzeźwo,
mnie to podnosi na duchu 8) choć muszę przyznać, że i tak mam
dużo pogody ducha i radości w sobie
Pozdrawiam cieplutko
Ala
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
C.G.Jung

http://alkoholizm-dyskusje.pl/index.php
Awatar użytkownika
forever
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 928
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 16 sie 2012, 19:52
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Przypływ się cofa

Nieprzeczytany postautor: ewcia » 30 kwie 2015, 22:18

Gratuluje 5 rocznicy i zycze kolejnych.
Pozdrawiam serdecznie
Ewa
ewcia
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 252
Rejestracja: 17 paź 2009, 22:21
Lokalizacja: zza miedzy
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

PoprzedniaNastępna

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 22 gości