Jestem ?

Jesteś nowy/nowa na forum Strefy Problem?
Tu możesz się przedstawić i przywitać.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Basiam » 07 lis 2017, 10:25

Witam
Jestem alkoholiczką. Kilka lat temu ukończyłam terapię. Od dwóch lat zapijam. Nie radzę sobie kompletnie. Próbowałam wrócić na terapie, ale to dla mnie nie ma sensu, bo nie potrafię wrócić trzeźwa. Leczenie zamknięte w chwili obecnej nie wchodzi w rachubę, po prostu nie mogę wszystkiego zostawić i zniknąć. Mam zobowiązania i nie jestem sama. Już nie daję rady , boję sie siebie, nie wiem jak żyć. Mam znajomych w AA, ale co z tego skoro piję. Jestem osamotniona z tym problemem, jakaś masakra, niby przetarta droga i mnóstwo wiedzy, a ja umieram. Potrzebuję pomocy .
Basiam
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 9
Rejestracja: 07 lis 2017, 09:53
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Jura » 07 lis 2017, 13:31

Zacznij uczęszczać na spotkania AA. To nieważne, że będziesz nawet po alkoholu... Swoje odsiedzisz, a po spotkaniu ludzie porozmawiają z tobą, poradzą co dalej i którędy.
Nie ma sytuacji bez wyjścia. To sama ty mnożysz wszystkie przeciw, byle tylko się nie leczyć.

A jak nie, to jeśli sięgniesz kiedyś rynsztok i śmietnik, nawet czołganiem pójdziesz na terapię, bo nic skuteczniej od wódki nie przekonuje do leczenia...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1098
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Basiam » 07 lis 2017, 15:25

Jutro w okolicy jest spotkanie AA. Muszę tam jakoś dotrzeć, nie wiem, czy dam radę przetrzeźwieć i dojechać. Tu gdzie mieszkam nie jeżdżą autobusy.
Dlaczego jednym udaje się trzeźwieć , innym nie?
Wstydzę się wrócić do AA w takim stanie.
Nie chce mi się jeść, nie daję rady pracować, nie mogę się nad niczym skoncentrować, trzęsę się cała i mam wrażenie, że jak nie napiję się to umrę.
Ale głupia jestem. Głupia i wstrętna; śmierdzę wódą. Wstydzę się przed córką.
Nie potrafię nad tym zapanować.
Nie znoszę lustra, boję się, co znów nawyrabiam. Obtłuczenia nie nadążają się goić, rankiem zawsze coś nowego .... boję się budzić, boję się spać.
Unikam ludzi, zawalam wszystko.
Jak Ci z AA mogą mi pomóc ?
Część z nich sama sobie nie radzi; uczęszczałam dawniej na AA. Co mam robić, aby przestać myśleć o wódzie ?
Wszystko zawodzi, leki też. Nie ważne czy biorę coś co powinno pomóc, czy nie i tak piję.
Zapominam co mam kupić w sklepie, pamiętam tylko o jednym; szlak by to trafił.

Nie mogę znieść terapii, nie mogę tego wszystkiego raz jeszcze słuchać. Męczy mnie to, nuży, denerwuje. Ile razy można przerabiać to samo?
Ja i tak piję.
Spróbuję dotrzeć na to AA, spróbuję raz jeszcze - ale wydaje mi się, że to wszystko nie ma sensu.

Chcę się leczyć, ale chyba musiałabym dać się znów zamknąć. Nie mogę teraz zniknąć.
Basiam
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 9
Rejestracja: 07 lis 2017, 09:53
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Jura » 07 lis 2017, 20:13

Cyt; "Chcę się leczyć, ale chyba musiałabym dać się znów zamknąć. Nie mogę teraz zniknąć"...

To byłoby najlepsze wyjście, gdyż oderwałabyś się od swoich wyzwalaczy. A i w razie kryzysu masz fachowców pod ręką.

Piszesz; "Nie mogę teraz zniknąć" - w zasadzie to już dawno cię nie ma, tylko uroiłaś sobie w mózgownicy, że nie możesz zniknąć... A kto ciebie poobijaną, śmierdzącą i trzęsącą się potrzebuje?...
By uniknąć ponownego leczenia wymyślasz przeszkody... A jak zapijesz się na śmierć to świat się zawali? Nie zawali się. Tak więc jeśli zostawisz wszystko i pójdziesz na leczenie, tym bardziej się nie zawali...

Ile lat ma córka?
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1098
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Basiam » 08 lis 2017, 09:19

Masz rację Jura, we wszystkim. Właśnie dzisiaj zmarł konkubin teściowej, zapił się; dopiero wróciłam z jego domu. Pił ostatnio ciągle, każdego dnia; nie trzeźwiał.
Strasznie wszystkim dokuczał ostatnio.
Położył się spać pijany - nie wstał już do pracy.
Leży martwy, nie żyje.
Boję się, to chlanie jest okropne, obrzydliwe. Muszę z tym skończyć.

Moja córcia ma 13 lat, nienawidzi mnie kiedy piję.
Dzisiaj rano mocno mnie uściskała wychodząc do szkoły. Ona wie skąd ta śmierć...
Nie pojadę dziś na spotkanie AA, będę na różańcu.

Napisałeś, że dawno mnie już nie ma. Wiem, temat który wybrałam: jestem? - nie jest bez powodu.
Wiem, że mnie nie ma.

Nie wiem, jak się modlić, aby wrócić... na pewno wrócę na AA.
Basiam
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 9
Rejestracja: 07 lis 2017, 09:53
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Jura » 08 lis 2017, 10:09

Ty tylko zacznij leczenie i niech uczciwość w nim będzie twoją modlitwą, a będzie dobrze...
To, co piszesz o sobie raczej skłania mnie do namówienia cię na terapię zamkniętą. Z wielu względów to lepsze dla ciebie. Bo na mityngu raz czy dwa w tygodniu, a reszta dni? Na zamkniętej masz fachowców na okrągło...

A tak swoją drogą to dziwi mnie, że jeszcze cię nie pozbawili praw rodzicielskich, ale to pewnie kwestia krótkiego czasu. Znajdzie się w końcu ktoś uczciwy, komu dobro twojego dziecka będzie ważne...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1098
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Basiam » 09 lis 2017, 09:08

Zastanawia mnie Jura, jak to łatwo jest kobiecie-matce dowalić o pozbawieniu praw rodzicielskich. Wydawało mi się, że forum ma za zadanie pomagać. Ponoć alkoholizm to choroba (piszesz przecież żeby się leczyć).
Dlaczego nikt nie grozi tatusiom pijącym pozbawienia praw rodzicielskich; czemu niby ta sama choroba, a panów traktuje się inaczej ???
Pojawiłam się tu, aby się pozbierać. Jestem alkoholiczką i piłam głównie w samotności, wieczorami po pracy. Wiem czym jest znoszenie alkoholika w domu, bo w takim się wychowałam, dlatego sądzę, że dziecko ma prawo tego nie znosić. Ja też nie znosiłam. Nie chcę krzywdzić celowo mojego dziecka swoim piciem, będę działać i już działam.

Psychika alkoholika jest taka, że trzeba go postraszyć co ? To rzeczywiście działa, ale czasami już nie ...

Dobro mojego dziecka jest dla mnie najważniejsze, dlatego podejmowałam leczenie i ciągle coś w tym kierunku robię, aby taką nie być.

Takie straszenie zniechęca do leczenia - nas kobiety; niektóre nigdy nie wylezą z własnych kątów, aby coś zrobić, jeśli na dzień dobry będą straszone.

Czy Ty jesteś psychoterapeutą ?
Basiam
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 9
Rejestracja: 07 lis 2017, 09:53
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Jura » 09 lis 2017, 09:37

To ty uważasz, że ci "dowaliłem". Napisałem to, by ci uświadomić, że coś takiego jest możliwe i tym samym, być może, zdopingować do profesjonalnego i szybszego wzięcia się za siebie.

To już trochę inne czasy i świadomość ludzka inna. Teraz starcza jeden sygnał do odpowiedniej instytucji i sprawa nabiera biegu. Takie picie, jak twoje, trudno ukryć, chyba sama przyznasz...

Biedna pokrzywdzona, bo mężczyzn nikt się nie czepia... Kolejny powód, by się napić?...
Jeśli rzeczywiście dobro córki jest dla ciebie najważniejsze, to dawno powinnaś być gdzie trzeba, a nie mnożyć przeszkody...
A od głaskania po główce jeszcze nikt nie wyzdrowiał i zrozum to, że nie jestem twoim wrogiem, ani nie "dowalanie" ci jest moim celem.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1098
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Annka » 13 lis 2017, 22:38

Witaj Basiu

Pytasz ile razy trzeba przerabiać to wszystko?
No tyle ,ile razy będziesz chciała być trzeźwa.
Wiedza, którą niby przerobiłaś na terapii ,musi być wciąż jak stara dobra książka ;odkurzana , zdejmowana z półki , przeglądana , czytana ....nawet wyrywkowo .
Więc nasuwa mi się pytanie .Co robiłaś między ukończeniem terapii a zapiciem ?
Basiam pisze:spróbuję raz jeszcze - ale wydaje mi się, że to wszystko nie ma sensu.

- W jakiejś rozmowie Osiatyński powiedział ,,leczymy tych, którzy chcą się leczyć"
Wiem , wiem też napisałaś , że ,,chcesz" tylko słowo to nabiera znaczenia gdy za nim idą decyzje a za decyzjami działanie

A Twoja córcia? Ona jest tak samo poharatana jak ty. W tej kwestii nie mam wątpliwości.
Traktuj sobie to jak chcesz : dokopaniem, ostrzeżeniem , konsekwencją czy też byc może nieodwracalnym skutkiem TWOJEGO picia ale możesz stracić ją. Jej jeszcze naiwne ,dziecięce zagubione uczucia każą jej tkwić przy matce na dobre i na złe, każą jej kochać i nienawidzić jednocześnie i nie dawaj sobie prawa by kiedykolwiek mieć do niej żal gdy sie odwróci całkiem od Ciebie.
Jestem może surowa ale zaledwie wczoraj przyszedł mój mąż ,był podpity . Poszedł do pokoju syna. Podczas dłuższej wymiany zdań (nie mylić z rozmową :-x ) na pytanie ,,ty mnie chyba nienawidzisz ?" usłyszał stanowcze TAK
Basiu i jeszcze Ci powiem. Nie jestem alkoholiczką ale oboje z mężem mamy ograniczone prawa rodzicielskie. Jura w tej kwestii nie straszy tylko informuje ,że może to być kolejna konsekwencja Twojego picia i tyle.
Pozdrawiam i życzę trzeźwych decyzji
Aneta współuzależniona

-- 13 lis 2017, 22:44 --

Basiu nie jesteś głupia ale uzależniona
,,Jeśli nie wiesz, gdzie chcesz zajść, nie masz szansy tam dotrzeć"
Annka
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1192
Zdjęcia: 4
Rejestracja: 23 lut 2013, 09:41
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Basiam » 14 lis 2017, 08:14

Cześć Aniu.
Ukończyłam terapię , zaczęłam chodzić na grupę wsparcia i cos się ze mną zaczęło dziać. Denerwowali mnie ludzie; większość była po rozwodach – 80% . Miałam wrażenie, że mnie również namawiają do rozbicia małżeństwa. Może i mieli rację, może …. Te rozmowy stały się dla mnie nie do zniesienia, miałam wrażenie, że każdy tam albo płacze nad sobą albo udowadnia swoją rację. Przeniosłam się na AA , ale zapiłam, potem wszystko pomalutku, stopniowo, ale nabierało pędu. No a później to już lawina ….
Nie piję 6 dni, dzisiaj 7 . Byłam na AA , ucieszono się na mój widok. Nie potrafię mówić , otworzyć się i chyba nawet nie chcę . Nie odczuwam potrzeby gadania o sobie ludziom. Skontaktowałam się terapeutką, na razie piszę z nią maile. Łatwiej z nią mi rozmawiać.
Dziękuję ci za to, co napisałaś o sobie , swoim dziecku i uczuciach.
Dlaczego Aniu pomagasz mi ? Widziałam co napisałaś u Marty43 – tam jesteś bezwzględna.
Jura, śmiesznie napisałeś o tym powodzie do napicia się … ty chyba wiesz, że każdy powód – nieważne jaki, jest powodem do napicia. To obrzydliwe ale prawdziwe. Cieszę się, że twoim celem nie było dowalenie mi, wpis Ani mi to uświadomił. Moje dziecko jest dla mnie najcenniejszym skarbem, będę walczyć i wiem, że nie będzie łatwo. Ale znam trzeźwych alkoholików, więc jest dowód – że można żyć piękniej.
Basiam
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 9
Rejestracja: 07 lis 2017, 09:53
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Jura » 14 lis 2017, 10:40

Warto rozejrzeć się na mityngach za sponsorką z którą kiedyś zaczęłabyś Program...
Bo dobrze mieć kogoś, komu zaufasz, komu będziesz mogła powierzyć swoje głębokie przemyślenia i tajemnice. Nie o wszystkim i nie zawsze, można powiedzieć w swobodnej wypowiedzi na mityngu. Temu służy sponsor, a w twoim przypadku sponsorka, gdyż dla bezpieczeństwa lepiej w tym przypadku zachować sugestie AA.
Przyjdzie czas, że zaufasz takiej osobie i w jednym z Kroków wyrzucać zaczniesz z siebie przeżycia, przemyślenia i wszystko to, o czym chciałaś zapomnieć pijąc...
To jest nie tylko wskazane, ale potrzebne, by bez bagażu ruszyć w resztę życia, gdyż; "Nigdy nie pozbędziesz się tego o czym milczysz"...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1098
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Annka » 14 lis 2017, 22:04

Basiam pisze:Dlaczego Aniu pomagasz mi ? Widziałam co napisałaś u Marty43 – tam jesteś bezwzględna.

Hehe odpowiem pokrętnie .... nie Tobie a twojej córce poprzez Ciebie.
Czasem czyjś wpis wzbudza duże emocje , które każą zabrać w danej sprawie głos, określić swoje stanowisko , podzielić się swoim doświadczeniem ,myślami czy też dać innym świadectwo ,że można.
A co kto w tym coś dla siebie znajdzie to tylko może cieszyć

Basiu to nie ja wymyślam w jak pokrętny sposób działa alkoholik
To co pisałam u Marty43 to nie moja bezwzględność ale fakty które mówią ,że wszelkie działania podjęte przez współuzależnionych i nagłe wycofanie to powrót do punktu wyjścia.
Nie ma znaczenia czy ktoś tak jak Marta43 złoży pozew , wyprowadzi sie , wyrzuci alko z domu czy też zacznie chodzić na terapie i zajmie sie sobą i tylko sobą ,chodzi o fakt by alkoholik zobaczył ,że następują zmiany i nie sa one chwilowe.

To nie tylko terapeuci , osoby w grupie , forum czy jakieś inne ,,mądre" ludki ale sami alkoholicy weryfikowali moje myślenie i działanie.... bo.... nikt tak nie zna pokręconej drogi jaką kroczy alko jak w pełni świadomy o swojej chorobie alkoholik a z takimi miałam możliwość kilkakrotnie pracować w czasie terapii na warsztatach.
A skąd wiesz.... może marta34 właśnie tym jednym papierkiem o rozwód uratowała siebie i jego....
pozdrawiam Aneta
,,Jeśli nie wiesz, gdzie chcesz zajść, nie masz szansy tam dotrzeć"
Annka
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1192
Zdjęcia: 4
Rejestracja: 23 lut 2013, 09:41
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Basiam » 15 lis 2017, 09:48

Trochę Aniu poczułam się jak … śmieć; taka … nie warta pomocy.

Za każdym razem, kiedy otwierałam butelkę alkoholu, którego nie znoszę – czułam się jak śmieć. Nie chciałam pić – a wlewałam to świństwo w siebie. Chciałabym to zmienić.

Co do działania choroby masz rację, jest pokrętne i wstrętne. Nie chcę mówić, że jest inaczej, bo nie jest , jeśli choroba jest aktywna. Masz też rację, że skazywanie się na takich śmieci , jak pijący alkoholicy to tylko strata czasu, zdrowia, kasy i życia.

Co do doradzania, aby kogoś zostawić to daleka bym była. Jak napisałam wyżej z tego powodu opuściłam grupę wsparcia. Mnie alkoholiczce też doradzano – by zostawić męża. Jakim prawem ? To moje życie i decyzje. Rozumiem, że przeszłaś wiele i z tego, co czytam pojmuję, że twój były nadal pije; więc masz teraz święty spokój.
Z drugiej strony zastanawiam się gdybyś zachorowała psychicznie – czy Ciebie też należy zostawić ? a może przynajmniej spróbować pomóc co ?

Jura tu, gdzie chodzę na AA nie przerabiają kroków , mówi się o tym, ale nie przerabia, bo twierdzą, że one same się przerabiają. I nawet ci, którym się udało zatrzymać chorobę mówią, że nieświadomie je przerobili. Znają kroki, mówi się o nich, ale nie ma sponsorów.
Basiam
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 9
Rejestracja: 07 lis 2017, 09:53
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Jura » 15 lis 2017, 17:10

Na każdym mityngu, czytane są zawsze teksty stałe, takie urywki z Wielkiej Księgi AA i z nich jasno wynika co powinno się robić, by zacząć zdrowieć i w następstwie tego rozwijać się duchowo; uczestnicz w mityngach, czytaj Wielką Księgę, znajdź sponsora i przerabiaj Kroki (wdrażaj je we własne życie)
Nigdzie i w żadnej literaturze nie znajdzie się tematu o "samoprzerabianiu" się Kroków...

"Samoprzerabianie" się Kroków to wierutna bzdura. Wygodnictwo i lenistwo tak mówi i potem nic dziwnego, że ni z tego, ni z owego, nawet po wielu latach, jest totalny powrót do nałogu i "nadrabianie strat" w piciu...
I kolejne durne gadanie, że zapicie to samo się stało, bo jest jakoby wpisane w zdrowienie...
Manipulowanie sugestiami, wskazaniami i faktami z podwórka AA to również pole do popisu, jak widzisz, nawet wieloletnich niepijących...

Wdrażanie Kroków we własne życie, zmienianie tego życia o 180 stopni, to ciężka harówka na ugorze. Bardzo trudno jest pokonać wieloletnie skrzywienia, przekonania i odchyłki od normy, dlatego lepiej uważać, że to wszystko stanie się samo... A samo nie stanie się nic, przynajmniej nic dobrego... Dlatego potrzebny jest sponsoring, gdzie ktoś dba o to, by człowiek zbytnio nie spłycał czy uogólniał swoich "dokonań" na drodze nałogu, bądź nie pierniczył głupot o "samoprzerabianiu" się Kroków, jak twoi znajomi z tamtego AA...

W pewnym momencie pracy nad sobą, człowiek staje oko w oko ze samym sobą takim, jakiego go widzieli podczas picia najbliżsi. To widok, którego każdy chciałby uniknąć, bo to oznacza stanięcie w prawdzie o sobie samym czy samej sobie...
I tą prawdę o sobie trzeba wyznać Bogu, sobie oraz drugiemu człowiekowi... To jest właśnie prawda, która wyzwala, która daje tak upragnione nowe życie oraz uwolnienie...

A od samego "chodzenia" na mityngi można dostać odcisków na nogach, a od siedzenia tam, odcisków na innej części ciała. Nie chodzenie i siedzenie uzdrawia, a Kroki, które razem tworzą Program i ten Program pod okiem sponsora czy sponsorki człowiek ma wdrażać w swoje przemieniane stopniowo życie...

Chyba, że komuś wystarczy, że nie pije, a poza tym jest taki, jak przedtem, ale to ze zdrowieniem niewiele ma wspólnego...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1098
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Jestem ?

Nieprzeczytany postautor: Annka » 15 lis 2017, 19:35

Basiam pisze:Trochę Aniu poczułam się jak … śmieć; taka … nie warta pomocy

Basiu ależ jesteś warta pomocy tylko pomoc może mieć różne formy . Ja zawsze byłam typem ,,ratownika" zaangażowana całą sobą ratowałam wszystkich tylko nie siebie i dzieci.
Wciąż coś ktoś chciał , wciąż oczekiwał mojej pomocy , mojego czasu , przyciagalam ich jak magnes a potem okazało się ,że to ja znajduję tych wszystkich potrzebujących , wciąż ich widziałam wokół siebie.
Teraz jestem ostrożna i pilnuje by pewnych granic zaangażowania nie przekroczyć bo poprostu to mi szkodzi.
Basiam pisze:Masz też rację skazywanie się na takich śmieci , jak pijący alkoholicy to tylko strata czasu, zdrowia, kasy i życia.
tak jak napisalaś ,,skazywanie" ale inaczej to wygląda gdy obie strony pracują nad sobą a to rzadkość. Ważne by każda ze stron wiedziała czym jest alkoholizm i współuzależnienie a to rzadkość.
Basiam pisze:Co do doradzania, aby kogoś zostawić to daleka bym była
Oczywiście że takich rzeczy nie wolno doradzać! Przeczytaj dokładnie mój poprzedni wpis co do Marty43 . Marta sama podjęła decyzję rozwodu. Zresztą jak pisałam nie ma znaczenia czy to rozwód czy coś innego .Ja tylko twierdzę żeby nie wycofywać się z podjętych działań.
I tez jestem zaskoczona , że ktoś Ci doradzał odejście od męża .Spotykam sie z dziewczynami z grupy i nigdy żadna z nas nigdy nie doradzała takich rzeczy. Są mężatki ,które odeszły i rozwódki które nadal mieszkają pod jednym dachem z alko i są dziewczyny ,które zmieniły sie tak bardzo ,że ich mężowie idą na terapię .
Basiam pisze:Z drugiej strony zastanawiam się gdybyś zachorowała psychicznie – czy Ciebie też należy zostawić ? a może przynajmniej spróbować pomóc co ?

Basiu nie można tego tak porównywać.To są dla mnie dwie zupełnie inne choroby.
I zaś powracamy do tematu pomocy. Basiu alkoholikowi można pomagać ale trzeba robić to umiejętnie. A na tym forum niejednokrotnie padało ze strony forumowych - alkoholików że ,,najlepiej pomagać nie pomagając"
Pozdrawiam Aneta
jak minął dzień ?
,,Jeśli nie wiesz, gdzie chcesz zajść, nie masz szansy tam dotrzeć"
Annka
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1192
Zdjęcia: 4
Rejestracja: 23 lut 2013, 09:41
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Następna

Wróć do Centrum Powitań

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości