Przełamanie

Jesteś nowy/nowa na forum Strefy Problem?
Tu możesz się przedstawić i przywitać.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Nieprzeczytany postautor: (krzysiek) » 05 maja 2011, 13:42

ewas pisze:O jakiej silnej woli piszecie , bo nie rozumiem .Podstawowym i pierwszym krokiem do wyjscia z alkoholizmu jest uznanie bezsilności .Ktos chyba zle sie za swój problem zabiera .bedzie miał pod górkę .Kiedy uznam i pogodze sie z własna bezsislnoscią wtedy jestem wygrana .wiem ,że zawsze przegram z alkoholem , to po co mam z nim walczyc .Poddałam sie i wygrałam .Gdzie tu jest silna wola , nie mam jej za grosz a jakos nie pije 10 rok .Pozdrawiam .A tak na marginesie bardzo mnie to wkur....i irytuje jak wszyscy laicy wokoło madrzą sie ,że wystarczy nie pic , nie palic , nie cpac tylko trzeba miec silną wolą .Gówno prawda .


Ewas, a jak myślisz, co ja chcę cały czas powiedzieć naszym forumowiczom.
Też mnie to denerwuje jak ktoś mówi ''no, ty to masz postanowienie!''tyle nie pić?
Żadne postanowienie i żadna silna wola.
Ale ja się nie dziwię, bo nasz kolega jest na razie na terapii.No i pewnie jeszcze niewie.
Ale się dowie.Jak nie zrozumie teraz to zrozumie potem
Bez nadziei nie ma nic
(krzysiek)
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 205
Rejestracja: 21 wrz 2010, 21:59
Lokalizacja: Swiętokrzyskie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: (krzysiek) » 05 maja 2011, 14:43

robinek i missport-czytajcie,bo niekture osoby się trochę denerwują jak prosto i jasno się mówi że dwa plus dwa jest cztery a wam wychodzi inny wynik
Bez nadziei nie ma nic
(krzysiek)
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 205
Rejestracja: 21 wrz 2010, 21:59
Lokalizacja: Swiętokrzyskie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Mieczysław » 05 maja 2011, 15:31

(krzysiek) pisze:żadna silna wola.

Moi drodzy, taki nałóg jak ja dawno już przestał mówić o silnej woli. Wystarczy poczytać tych którym udało się zapić, czasem kilkakrotnie, wystarczy że sam przypomnę sobie o swoim zapiciu.
Postanowienie? i owszem. Kiedy postanowiłem skończyć z alkoholem, kiedy postanowiłem o życiu w trzeźwości, trzymam się go mocniej może nawet jak tonący brzytwy.
Wiem dokładnie ile swego czasu straciłem, wiem ile pracy włożyłem w osiągnięcie tego co mam, w dalszym jednak ciągu uznaję swoją bezsilność wobec alkoholu.
Dlatego właśnie, że silnej woli już dawno sam się pozbawiłem, do dziś dłubię 12 Kroków AA, do dziś uczęszczam na mityngi, do dziś stosuję zasadę"DZIŚ NIE PIJĘ", też i na tym forum jestem z tego powodu.
Mietek
% mnie nie zabiły, to znak że mam jeszcze coś do zrobienia...
Awatar użytkownika
Mieczysław
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 3806
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 30 lis 2009, 15:31
Lokalizacja: Grójec
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: missport » 05 maja 2011, 17:07

No i ja dodam swoje trzy grosze bo widzę że sie nie zrozumieliśmy.

ewas pisze:A tak na marginesie bardzo mnie to wkur....i irytuje jak wszyscy laicy wokoło madrzą sie ,że wystarczy nie pic , nie palic , nie cpac tylko trzeba miec silną wolą .Gówno prawda .

A mnie za to irytuje jak 'mądry' właśnie tak pisze, zamiast spokojnie jak inni, aby coś dać do zrozumienia a nie automatycznie swoją wypowiedzią wzbudzać gniew i wewnętrzny bunt.

Oczywiste jest że trzeba uznać bezsilność i dobrze znam krok pierwszy AA.

Jednak poddanie się nie jest wg mnie do końca trafnym określeniem. Samo w sobie słowo oznacza że ktoś sie poddaje i takie stwierdzenie które tyle razy slyszałam może wprowadzać w błąd.
Dlaczego? Otóz można zrozumieć to że ktoś jest tak bezsilny że po prostu nie będzie nic robił bo i tak przegra więc będzie dalej pił/palił/ćpał. Więc poddaje sie i nic nie robi w kierunku trzeźwości.

Jak widzicie 'silna wola' jest równoważna z pewnym postanowieniem: np uczęszczania na mitingi, terapie, chęci robienia czegoś w kierunku trzeźwienia, A NIE walki z wrogiem jakim jest alkohol I NIE polega na wystawianiu sie na świadome próby swojej abstynencji bo sie przegra. - to rzecz jasna.

Więc jak widzicie można powiedzieć 'poddał sie' mając na myśli różne rzeczy:
1) poddał sie czyli uznał swoją przegraną i tym sposobem 'wygrał' i dąży do trzeźwości
2) poddał sie czyli uznaje sie za takiego ktory nic nie wskóra i dalej pije, nie dąży do trzeźwości.

Tak samo 'silna wola'. Różne interpretacje.
Stąd tyle kontrowersji.
Mądrość zaczyna się od tego,
by nazwać rzeczy po imieniu.
missport
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 81
Rejestracja: 22 sty 2011, 14:01
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: henryko48 » 05 maja 2011, 17:44

Ogloszenie swojej bezsilnosci,uwazam ze jest bardzo trafnym okresleniem,szczegolnie dla osob wierzacych,widze ze o tym w ogole nie piszesz missport.
Wiadomo ze same ogloszenie bezsilnosci nie wystarczy do tego zeby zyc w trzezwosci,trzeba nad tym popracowac,byc konsekwentnym,miec swoje cele w zyciu,ale do tego trzeba dojrzec.
Oczywiscie jest to tylko moje zdanie,kazdy idzie swoja sciezka...
Nie sztuka jest cieszyc sie z dobrych dni,lecz odnalezc radosc w tych zlych...
Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, ze jego osiagniecie wymaga dlugiego czasu.Czas i tak uplynie.
H.Jackson Brown. J
Jestem trzezwy od 04.10.2009
Awatar użytkownika
henryko48
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 921
Zdjęcia: 5
Rejestracja: 28 lis 2009, 19:18
Lokalizacja: sopot
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Nieprzeczytany postautor: henryko48 » 05 maja 2011, 17:45

Ogloszenie swojej bezsilnosci,uwazam ze jest bardzo trafnym okresleniem,szczegolnie dla osob wierzacych,widze ze o tym w ogole nie piszesz missport.
Wiadomo ze same ogloszenie bezsilnosci nie wystarczy do tego zeby zyc w trzezwosci,trzeba nad tym popracowac,byc konsekwentnym,miec swoje cele w zyciu,ale do tego trzeba dojrzec.
Oczywiscie jest to tylko moje zdanie,kazdy idzie swoja sciezka...
Nie sztuka jest cieszyc sie z dobrych dni,lecz odnalezc radosc w tych zlych...
Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, ze jego osiagniecie wymaga dlugiego czasu.Czas i tak uplynie.
H.Jackson Brown. J
Jestem trzezwy od 04.10.2009
Awatar użytkownika
henryko48
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 921
Zdjęcia: 5
Rejestracja: 28 lis 2009, 19:18
Lokalizacja: sopot
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Nieprzeczytany postautor: missport » 05 maja 2011, 17:48

Ogłoszenie bezsilności - tak, poddanie sie - zależy od interpretacji.
Mądrość zaczyna się od tego,
by nazwać rzeczy po imieniu.
missport
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 81
Rejestracja: 22 sty 2011, 14:01
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: robinek » 05 maja 2011, 17:48

(krzysiek) pisze:dwa plus dwa jest cztery
no z tym bym polemizował, można udowodnić, że jest inaczej. Pewnie
(krzysiek) pisze:niektóre osoby się trochę denerwują
trudno ale jest inaczej, niezależnie jak wpłynie ta informacja na ich higienę psychiczną. Mogę to wykazać.

SILNA WOLA, co przez to należy rozumieć? temat morze
Poniekąd każdy ma swoją rację w rozumowania tego stwierdzenia. Mógłbym rzec: on to ma silną wolę być abstynentem. Albo: Ja to miałem silną wolę żeby rozplanować cały dzień, tydzień, miesiąc picia z zegarkiem w ręku i nie wpaść, chodzić do pracy, wrócić kupić alk, zabunkrować się i cieszyć się euforią.

A któż z nas, pijący czy nie pijący ma Silną Wolę?, "niechaj pierwszy rzuci kamieniem!"
Ja nie rzucę.

Czy ktokolwiek potrafi biec w deszczu między kroplami i nie zmoknąć?
robinek
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 59
Rejestracja: 11 kwie 2011, 11:57
Lokalizacja: mazowieckie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: (krzysiek) » 05 maja 2011, 18:40

Witajcie
Wydaje mi się że wszyscy niepotrzebnie zaczęliśmy wdawać się w zabawę słowami
Taka niepotrzebna żąglerka słowna.A to forum jest chyba poto żeby sobie pomagać.
No a teraz to się troche zamieszało
Czy ktoś to sprostuje, czy dalej mamy gadać co ma znaczyć dane słowo.
Mnie chodziło tylko o to zeby robinek wiedział jakich terminów słownych będzie używał i żeby wiedział co oznaczają
Bez nadziei nie ma nic
(krzysiek)
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 205
Rejestracja: 21 wrz 2010, 21:59
Lokalizacja: Swiętokrzyskie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Wolność » 05 maja 2011, 20:32

Czyli co robinek bo ja nie rozumiem twojego postu? Napisałeś coś w stylu każdy człowiek kiedyś umrze oczywista rzecz tak jak i twój post jest oczywisty!
Wolność
Wolność
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 114
Rejestracja: 27 lut 2011, 22:46
Lokalizacja: Okonek
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: robinek » 05 maja 2011, 21:15

Wolność pisze:ja nie rozumiem twojego postu?
Wolność pisze:twój post jest oczywisty!
Hmm... to w sumie nie wiem rozumiesz czy nie?
Jak ja bym siebie rozumiał tak do końca to bym tu nie był, ale patrze, że Ty też masz problem ze zrozumieniem swojej osobowości. Witaj w domu!

Wolność pisze:Napisałeś coś w stylu każdy człowiek kiedyś umrze
chyba jedyna pewna rzecz w naszym ziemskim życiu.
Ale tak nie napisałem, więcej nie miałem tak na myśli, pisałem zupełnie o czymś innym, sorki, że nie rozumiesz

Mój cel nadrzędny: chcę pozostać trzeźwy,
w jaki sposób to będę utrzymywał? nie wiem, chcę się dowiedzieć, nie ważne jak to będę nazywał i co robił skutek ma być jw.
robinek
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 59
Rejestracja: 11 kwie 2011, 11:57
Lokalizacja: mazowieckie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Wolność » 06 maja 2011, 22:03

Zgadza się ale najlepszy sposób to być blisko Boga, modlić się wtedy nic ci nie grozi.
Wolność
Wolność
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 114
Rejestracja: 27 lut 2011, 22:46
Lokalizacja: Okonek
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: (krzysiek) » 07 maja 2011, 19:02

robinek, jak chcesz rady, to chociaż na tym forum się nie radzi, to mogę ci tylko powiedzieć żebyś swoją terapię traktował uczciwie i poważnie,bo naprawdę masz wiele do stracenia.
A choroba alkoholowa ma tendencję do niszczenia wszystkiego jak leci, nikogo ani niczego nie oszczędzając

pogody ducha
alkoholik Krzysiek
Bez nadziei nie ma nic
(krzysiek)
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 205
Rejestracja: 21 wrz 2010, 21:59
Lokalizacja: Swiętokrzyskie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Witaj

Nieprzeczytany postautor: Becia53 » 08 maja 2011, 06:43

Witaj Robinek:-) zgadzam się z Krzysiem. Trzeźwienie to trudna droga. Jak zapracowałam na to by być alkoholiczka tak muszę pracować by być TRZEŻwą. Ja osobiście terapia miting to dla mnie taki power. Samemu źle trzeżwieć.Trzeba wiele odwagi i siły by się przełamać i zacząć.:-) pozdrawiam b.
WCZORAJ JUŻ NIEMA JUTRO NIEPEWNE TYLKO DZIŚ JEST MOJE....
Awatar użytkownika
Becia53
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 339
Rejestracja: 25 cze 2010, 13:41
Lokalizacja: Śląsk
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: missport » 20 maja 2011, 08:20

Tak ucichło w tym temacie ;)

Jak sie trzymasz robinek, wszystko ok?
Mądrość zaczyna się od tego,
by nazwać rzeczy po imieniu.
missport
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 81
Rejestracja: 22 sty 2011, 14:01
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

PoprzedniaNastępna

Wróć do Centrum Powitań

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Yahoo [Bot] i 7 gości

cron