Witam - ( jalko )

Jesteś nowy/nowa na forum Strefy Problem?
Tu możesz się przedstawić i przywitać.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: MARTAB » 29 sty 2013, 09:42

Dziękuję za odpowiedź. To rzeczywiście podważasz troszkę to, czego uczą na terapiach i przekazują w AA – tam nie ma mowy o pojęciu: silnej woli w trzeźwieniu.
Na początku nie mogłam tego zrozumieć, bo przecież silna wola jest potrzebna w każdym naszym działaniu. Wszystko co robiłam w życiu wymagało decyzji, pracy i konsekwencji a w tym silnej woli.
W temacie: alkoholizm – poległam licząc na swoją silną wolę. Ogólnie nie przyjmuję w leczeniu alkoholizmu słowa: siła, mocowanie się. Bezsilność – tak.

Przykładowa sytuacja: mam ochotę pić, nachodzi mnie obsesja – próbuję bronić się szarpać sama ze sobą, mocować z własnymi myślami, tłumaczyć sobie że nie chcę pić alkoholu - może tym razem wygram… ale co będzie jutro, czy znów zdołam uniknąć zapicia?
Wolę przyznać się, że w tym temacie to ja podziękuję za walkę, z tym wrogiem nie wygram, poddaję się, nawet nie staję na ringu – bo skopią mi tyłek. Uznaję własną bezsilność.

Wybrałaś trudną drogę, ale to twój wybór. Dobrze, że masz wsparcie w bliskich i że twoja sytuacja jest prawdopodobnie ustabilizowana. Ja bałabym się zostać sama /nie każdego wspierają bliscy/, wiem, że mam większą szansę mając do kogo się zwrócić, czasem tylko pogadać na temat alkoholizmu. Fajnie że jesteś.
MARTAB
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1149
Rejestracja: 06 lis 2009, 11:30
Lokalizacja: SŁUPSK
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: lulla » 29 sty 2013, 09:44

jalko pisze:Jest to mój świadomy wybór i w kwestii trzeźwienia nie zamierzam odpuścić.


Mam przyjaciela, który mówi: "swoje już wypiłem". Jest w tym konsekwentny.
Nie korzystał z terapii, ani AA.
Niektórzy rzeczywiście dają radę.
Życzę, aby i Tobie się udało.

pozdrawiam

Jola
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6530
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: jalko » 29 sty 2013, 09:51

Lulla ja też swoje wypiłam. Jak już pisałam wcześniej, przez ponad 20 lat nazbierało się tych "hektolitrów" :oops: A teraz też mam zamiar być konsekwentna w dążeniu do celu :D
Pozdrawiam <papa>
jalko
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 64
Rejestracja: 25 sty 2013, 20:32
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: lulla » 29 sty 2013, 09:57

jalko pisze:Lulla ja też swoje wypiłam. Jak już pisałam wcześniej, przez ponad 20 lat nazbierało się tych "hektolitrów" :oops: A teraz też mam zamiar być konsekwentna w dążeniu do celu :D
Pozdrawiam <papa>


:)
Podobnie ma u nas Henryk48.

buziaki

Jola
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6530
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: pawelek » 29 sty 2013, 10:08

Dżem dobry :D

Na wstepie wyjaśnie, że nie zamierzam nikogo tu pouczaĆ ITP.

Chce jedynie podzielić się swoimi przemysleniami , swoją drogą do trzeźwości ( choc to juz taki slogan , a ja staram sie ich juz nie powielać) .

Powiem tak : w AA nauczyłem się jednego ( nie tylko :D ) ja alkoholu ( jak to poetycko ujęła jalko "%") nie uważam za WROGA , on po prostu dla mnie NIE ISTNIEJE, nie może być wrogiem bo z nim probował bym walczyc , a juz nie mogę , nie mam szans , jestem wobec Niego bezsilny , nie dam rady więc z nim walczyć i nawet nie próbuję. To jest podstawa mojego tzreźwienia - pierwszy i najważniejszy krok .

Nie zgadzam się też ze stwerdzeniem , że to "siła wyższa" pomogla mi - pomaga mi - to że nie pije zawdzięczam sobie i wspólnocie , jak pisłaem - uważam , że abym utrzymywał swoją trzeźwość MUSZE BYĆ CHOLERNYM EGOISTĄ - to chyba nawet widać w tym co pisze :lol:

Jeżeli będę czekał " na cud" " na siłę wyższą" " na pomoc Pana Boga" , to nie dam rady , tak samo zreszta nie zrzucam "winy" za to że jestem alkoholikiem na nikogo innego , na "pochodzenie" wychowanie DDA itp. , nie cofam sie w poszukiwaniu przyczyn , nie interesuje mnie to.

To ja jestem sam sobie winny , to ja pilem , nikt mnie nie zmuszał , sam wybralem taką drogę , jak teraz wybralem drogę do trzeźwienia.

Nikt mnie nie przekona , że to działo sie "poza mną" , że mam cos tam w genach itp. - JA JESTEM SOBIE WINIEN
pawelek
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 46
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 28 sty 2013, 18:03
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: jalko » 29 sty 2013, 10:23

Martab ale ja nie mam zamiaru się "mocować" z %. Przegrałam, jestem wobec tego bezsilna, dlatego postanowiłam już więcej nie próbować, bo wiem, że pierwszy kieliszek = KATASTROFA! Dla mnie, jak ktoś wcześniej powiedział: "kieliszek za dużo, a wanna za mało". Jestem alkoholiczką i nie wolno mi pić, dlatego odpuszczam sobie.
Pozdrawiam <papa>
jalko
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 64
Rejestracja: 25 sty 2013, 20:32
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: jalko » 29 sty 2013, 10:35

No to dżem dobry Pawełku :smile+:
Ja tak jak Ty też nie obwiniałam, ani nie mam zamiaru obwiniać nikogo za mój alkoholizm (chociaż, gdybym była typem "płaczki i asekuranta" to przyczyn znalazło by się, że ho ho... zaczynając od przes... go dzieciństwa, ale nie o to chodzi). NIKT nigdy mi do ust na siłę nie wlewał. Byłam dorosła. Czy rozsądna, to już inna bajka ;) Dlatego stało się , jak się stało i teraz to przede wszystkim JA SAMA muszę dać radę. Dzięki rodzinie - przede wszystkim mężowi, literaturze, temu forum i mojej detreminacji jest mi łatwiej. Trudno powiedzieć, jak by to wyglądało gdybym była z tym sama. Ale nie jestem, więc nie mam wyjścia - muszę trwać na trzeźwym posterunku i już <hura>
Pozdrawiam <papa>
jalko
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 64
Rejestracja: 25 sty 2013, 20:32
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: pawelek » 29 sty 2013, 10:46

Jeszcze tylko jedna prośba - sugestia , jesli mogę :lol:

Droga jalko , pamiętaj , że ROBISZ TO SAMA DLA SIEBIE dla nikogo innego , nie dla rodziny , nie dla dzieci , nie dla męża itd. - tylko sama dla siebie.

jeśli Ty będziesz trzeźwa , wszyscy Twoi bliscy będa szczęśliwi i będa cieszyć się Twoja trzeźwością

I jeszcze jedno - mnie pomaga myśl : NIE PIJĘ BO NIE CHCĘ - a nie , że nie mogę bo ....- ja niechcę i nie piję

Życze powodzenia i nie bierz moich słów jako próbę pouczania czy moralizowania , a jedynie jako dzielenie sie moimi "przemysleniami" , które może Ci pomogą :?:
pawelek
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 46
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 28 sty 2013, 18:03
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: jalko » 29 sty 2013, 11:11

Tak właśnie Paweł. Nie piję, bo nie chcę. Ale zanim przestałam "stosować", już dużo wcześniej dojrzewała myśl, że NAPRAWDĘ nie chcę pić, to wtedy jak bumerang wracało pytanie: jak to będzie? już nigdy ani kropli? I trudno mi było sobie to wyobrazić. Parę miesięcy zajęło mi, aby dotarło do mnie, że to jedyna droga, że tak będzie najlepiej. Ale nie potrafiłam sama przestać. Paradoksalnie to % pomogły mi, gdy upokorzona, z omamami, myśląc, że umieram, w środku nocy znalazłam się na detoksie (zawiózł mnie mąż :oops: ). Po odtruciu podjęłam decyzję: STOP JADŹKA!!! Masz do cholery jasnej jeszcze (chyba :| ) trochę życia przed sobą, masz po co i dla kogo żyć. "Przegryzłam" to w sobie, dałam radę i co? I nie taki "diabeł" straszny. Jest "git" <muza>
Pozdrawiam <papa>
jalko
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 64
Rejestracja: 25 sty 2013, 20:32
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: Halinka » 29 sty 2013, 12:28

jalko pisze:Po odtruciu podjęłam decyzję: STOP JADŹKA!!!


I tego się trzymaj.
Mam nadzieję, że szybko z forum nie zrezygnujesz, bo każdy sposób trzeźwienia jest dobry o ile jest skuteczny, a różnorodność robi dobrze w każdej sytuacji.

Ja tam nie będę Cię do niczego namawiać, ale podpowiadam, żebyś poszukała jednak w okolicy trzeźwego alkoholika(czki) abyś w razie potrzeby miała wsparcie, bo nikt tak dobrze Cię nie zrozumie jak drugi alkoholik(czka)
Wspaniale, że wspiera Cię mąż, ale on jest osobą współuzależnioną i nie w każdej sytuacji Cię zrozumie i będzie umiał pomóc.
* Halinka * Obrazek
Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś.
Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś.
Stanisław Lem
Awatar użytkownika
Halinka
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 5637
Zdjęcia: 14
Rejestracja: 26 sty 2009, 10:51
Lokalizacja: podkarpacie
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: jalko » 29 sty 2013, 13:51

Niestety Halinko nie znam w swojej okolicy trzeźwych alkoholików. Bo albo to ludzie bez problemu, albo dalej praktykujący ;) Mam wujka byłego trzeźwego alkoholika, niestety po siedmiu latach zapił. Jakieś dwa lata temu i tak trwa to do dziś. A na marginesie powiem, że był "pasjonatem" mityngów (min. 2 razy w tygodniu). Niestety narazie nie udało mu się wyjść ponownie na prostą. Zresztą pije razem ze swoją znajomą, którą poznał na tych mityngach... Mam też drugiego wujka - trzeźwego alkoholika, ale on mieszka prawie 80 km ode mnie (nie pije prawie 30 lat, bez mityngów i AA :D rzucił sam z dnia na dzień i tak trzyma się do dzisiaj; dzięki niemu nie pije też jego żona - staż trochę krótszy ok. 25 lat, ale też trzyma się jak on, bez "zewnętrznego wspomagania"; razem się trzymają :smile+:
Pozdrawiam <papa>
jalko
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 64
Rejestracja: 25 sty 2013, 20:32
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: MichalAA » 29 sty 2013, 14:04

Czyli jednak mają wsparcie od siebie nawzajem:) To może być sekret ich sukcesu...
Powierzając się opiece Boga, zabrałem życie z rąk idioty...
MichalAA
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 829
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 21 sty 2013, 15:18
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 5988741

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: jalko » 29 sty 2013, 14:20

Być może masz rację kitaroo :D zresztą, najważniejsze, że są trzeźwi. Wujek to nawet powiedział, że zapomniał, jak wódka smakuje :shock:
jalko
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 64
Rejestracja: 25 sty 2013, 20:32
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: jalko71 » 21 cze 2014, 17:06

Witam wszystkich w ten nawet nie chłodny, a zimny letni, długi weekend :D

Dzisiaj minęła kolejna, druga rocznica... Dwa piękne latka, trzeźwe, świadome, ukierunkowane na ciągły rozwój. Mam nadzieję na kolejne...

Pozdrawiam wszystkich <papa>

Jadzia
jalko71
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 390
Rejestracja: 14 lut 2013, 09:34
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam - ( jalko )

Nieprzeczytany postautor: eskimos » 21 cze 2014, 17:47

Gratulacje Jadziu, dwa lata bez alkoholu ! Wow ! To tak się da ? ;)
Być trzeźwym człowiekiem to być wolnym człowiekiem
Awatar użytkownika
eskimos
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1240
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 28 wrz 2008, 11:52
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

PoprzedniaNastępna

Wróć do Centrum Powitań

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości