Czy ktoś z Was zna tego terapeutę?

Terapie uzależnień i współuzaleznień.
Ośrodki - poradnie, leczenia uzależnień i współuzależnień.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Czy ktoś z Was zna tego terapeutę?

Nieprzeczytany postautor: Ania77 » 17 maja 2006, 08:26

Witam,
mój mężczyzna zdecydowal poddać przejść terapię.
Trafił do psychologa Karola Siadul. Mam pytanie czy może ktoś z Was zna tego człowieka? Czy ktoś się leczył u niego? Czy ten Pan zna problem DDA, czy potrafi właściwie go zdiagnowować i pokierować terapią.
Jeśli mój mężczyzna teraz isę zniechęci więcej nigdy już nie pójdzie na podobne spotkanie. Chciałabym wiedzieć że trafił do właściwego człowieka.
Dziękuję z góry za odpowiedzi
Ania77
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 6
Rejestracja: 08 maja 2006, 13:56
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Czy ktoś z Was zna tego terapeutę?

Nieprzeczytany postautor: Keszel » 17 maja 2006, 09:31

Jeśli mój mężczyzna teraz isę zniechęci więcej nigdy już nie pójdzie na podobne spotkanie.
Nie, nie znam tego Pana Psychologa. Ale to Twój Men ma coś zrobić dla siebie samego. Nikt za niego tego nie zrobi.

Za to znam wielu lepszych lub gorszych mechaników samochodowych.
I niewiele będą mogli pomóc mojemu przyrządowi do przemieszczania, jeżeli po każdej naprawie jadąc 100 km/h będę znienacka wrzucał wsteczny.
(to taka literka "R" na dźwigni zmiany biegów - napewno ten skrót nie znaczy Rakieta, jak w tym kawale o Mercedesie i Ruskim).

Po prostu uważam, że jeśli się zdecydował, to niech idzie. Napewno Twojemu Mężczyźnie nie zaszkodzi. A jeżeli jest już Twój Men gotowy na zmiany, to dowie się o Sobie Samym nowych, częstokroć niewygodnych rzeczy.
Trzeba próbować, nie uda się tym razem, może następnym. Aż do skutku.

Mi też z początku Blond Słonko mówiło - Nie!
I co miałem zrezygnować za pierwszym razem? Szukać sobie innej?
Choć tak szczerze, między nami, po latach czasami z lekka żałuję, że nie znalazłem sobie spokojniejszej Osóbki, mniej temperamentnej.
Teraz role się odwróciły. Ta ja staram się uciekać i mówić Nie.
Niestety nie zwraca zupełnie na to uwagi. Zawsze mnie Blond Słonko dopadnie.
A taka niby Babcia z niej.

Zdrówka sedecznie życzę.

Keszel - Leszek.
Zostańcie w zdrowiu.
Keszel - Leszek, nałóg alkoholowy coraz mniej ociekający.
Keszel
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 737
Rejestracja: 01 paź 2005, 09:53
Lokalizacja: Lubuskie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Czy ktoś z Was zna tego terapeutę?

Nieprzeczytany postautor: Gość » 17 maja 2006, 11:44

Ania77 pisze:Witam,
mój mężczyzna zdecydowal poddać przejść terapię.
Trafił do psychologa...


Kochana Aniu, skoro trafil do psychologa, to tam go musisz zostawic. To juz nie jest czas dla Ciebie. To jest czas dla nich dwoch.
Zaufaj. Jakkolwiek sie nazywa ten fachowiec, na pewno wie o DDA wiecej od Ciebie. Zostaw ich teraz samych. Nie baw sie w Big Brothera. Jesli twoj ukochany bedzie chcial z toba rozmawiac o swojej terapii - na pewno to zrobi. Jesli nie bedzie chcial - uszanuj to.
Wielkie brawa dla niego za tak szybka i konkretna decyzje.
Pozdrawiam Was oboje
:D
Gość
 

Re: Czy ktoś z Was zna tego terapeutę?

Nieprzeczytany postautor: Gość » 18 maja 2006, 11:26

Jeżeli trudno Ci będzie wytrzymać i bedziesz chciala jakoś (mimo wszystko)pomóc - to,przywołując tytuł książki: "pomoz sobie,daj światu odetchnąc"- czyli pomysl o uporządkowaniu swego ego. Pozdrawiam!
Gość
 

Nieprzeczytany postautor: Dosia » 18 maja 2006, 11:27

Nie wiem,czemu mnie nie "podpisało". Nie lubię być anonimowa.
Jestem tu-nigdzie się nie śpieszę-to,co teraz robie-jest dla mnie najważniejsze.
Awatar użytkownika
Dosia
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 593
Zdjęcia: 2
Rejestracja: 04 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Łódź/Szkocja
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Gość » 18 maja 2006, 13:05

tu nie chodzi o to że ja chce pomóc albo kontrolowac. Chce wiedzieć że to jest specjalista. Chcę żeby mu pomógł a nie zaszkodził.
Stąd pytanie
Gość
 

Nieprzeczytany postautor: Mietek » 18 maja 2006, 13:35

Normalnie takie ocenianie jakości specjalistów funkcjonuje w szeptanych rozmowach towarzyskich i uważam, ze tak powinno pozostać.
Nie nalezy upubliczniać tego typu wywiadów w ogóle, czyli w odniesieniu do każdego rodzaju działalności. Wiem, że doniesienia na szkodzących w zawodzie są umieszczane na specjalnie prowadzonych stronach w internecie, gdzie są prezyjmowane, weryfikowane oraz redagowane przez zainteresowane i umiejące to (jak mniemam) osoby.

Uważam, ze powinnaś zasięgnąc w tej sprawie "języka" w swoim najbliższym środwisku, od osób zdrowiejących lub ich partnerów, do których nalezy dotrzeć i to jest bardzo proste. Chociażby kotrzystając z bazy danych "Strefy Problem". Tam należy w kuluarach, oko w oko zapytać co poszczególne osoby wiedzą i jakie mają zdanie.
Pozdrawiam ciepło :-) i życzę dobrej nadziei. Mietek
"Najważniejsze problemy, z jakimi się stykamy, nie mogą być rozwiązane na tym samym poziomie myślenia, na którym byliśmy stwarzając je"
A.Einstein
Mietek
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 481
Rejestracja: 23 sty 2005, 21:15
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Gość » 18 maja 2006, 13:46

Uważam że to są te "kulurary" to forum. Użytkownicy piszą tutaj swoje opinie. dlaczego opinia o psychologu ma być przekazywana "pod stołem"? Nieważne zresztą, mamy inne poglądy i nie zawsze się rozumiemy z innymi ludźmi.
pozdrawaim gorąco
Gość
 

Nieprzeczytany postautor: fordzik » 18 maja 2006, 14:21

Każdy psycholog,terapeuta,lekarz jest inny.Tak jak każdy z nas jest inny.Jednemu ktośkonkretny pomoże,drugiemu nie.Tak już jest.Nie uważam,aby pisanie na ,,forum" opinii o ludziach,którzy pomagają,było na miejscu.Najważniejsze jest to,że ktoś postanowił udać się po poradę,a w konsekwencji może i zacznie leczyć się.Ja zaczynając terapię,nie pytałam jaki jest terapeuta.Po prostu szukałam pomocy.Nie wiem,czy to właściwe osoby,ale im zaufałam,bo chcę żyć w trzeźwości.
Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam.
,,Moje bezpieczeństwo to moja bezbronność.
Akceptacja przynosi mi spokój umysłu."
Lee Jampolsky ,,Leczenie uzależnionego umysłu"
Awatar użytkownika
fordzik
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1346
Rejestracja: 12 kwie 2006, 21:52
Lokalizacja: Bogatynia
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Gość » 18 maja 2006, 14:36

dobrze, że tę pomoc znalazłaś, bo ja zgłosiłam się kiedyś do psychologa i usłyszałam, że moje problemy są bez sensu i "ludzie mają większe problemy więc prosze nie przesadzac". Kosztowało mnie to sporo przykrości. NIE CHCÊ żeby to był taki człowiek.Prosiłam o opinię i wiem że mogą być to subiektywne odczucia, na co biorę poprawkę.
Ja uważam że też po to jest forum:)
Dziekuję. Już uzyskałam opinie, na innym forum i wiem, że powinnam wcześniej sprawdzić co to za człowiek.
Pozdrawiam
Gość
 

Nieprzeczytany postautor: Gość » 18 maja 2006, 14:57

Jeżeli trafił do poradnie uzaleznień i współuzależnień to napewno pod dobry adres, tam zanjdzie specjalistów w tej dziedzinie i DDA DDD itd. Jeżeli jest chetny nad pracą z samym sobą to żaden terapeuta go nie zniechęci , bo ja pujdziesz do jednego dentysty z bólem zęba i nie będziesz zadowolona z stomatologa to potem ja ząb będzie Cie bardziej bolał to pujdzoesz do drugiego prosić o pomoc. Poprostu ja chcesz być zdrowym i "trzeźwym" to będziesz i koniec. Ale to jest cięzka praca do wyzdrowienia i nikt nie powie że będzie lekko ale naprawde WARTO!!!!!!!!
A jak Ci Twój Men powie , że nie idzie bo mu sie terapeuta nie spodobał to poprostu wytłumaczy sie że chce dalej pic bo mu tak wygodnie a wine zepchnie na terapeute , tak ja to widze pozdraiewm
Gość
 

Nieprzeczytany postautor: Gość » 18 maja 2006, 14:58

On nie pije, jest DDA. To jest przychodia nie ośrodek leczenia uzaleznień i współuzaleznień. On chce się leczyć ale był juz parę razy u różnych ludzi i nie znalazł wsparcia.
Gość
 

Nieprzeczytany postautor: Ewa » 18 maja 2006, 16:56

Terapia DDA, podobnie jak współuzależnienia i uzależnienia to nie jest przyjemna zabawa, tylko ciężka i bolesna orka na samym sobie. Bywa, wcale nie tak rzadko, że pacjenci się wycofują, bo boją się przeżywać jeszcze raz ten sam ból. Konieczność przerycia się przez paskudne bagno swoich spapranych emocji. Do tego po prostu trzeba odwagi, a nie każdy ją w sobie potrafi obudzić, choć każdy ma. Dzieje się tak we wszystkich wymienionych wyżej grupach.
Mnie natomiast intryguje coś zgoła innego - twoje, Aniu, obesesyjne interesowanie się Nim i tylko Nim. To ty szukasz terapii dla niego, ty kontrolujesz, czy aby terapeuta dobry, czy nie dobry, ty w końcu wierzysz na słowo, że "był już u parę razy u różnych ludzi i nie znalazł wsparcia". Z nim, o nim, przy nim. Za niego. A może pozwolisz facetowi wyskoczyć z krótkich gatek i dasz mu działać samemu? Może pozwolisz mu być odpowiedzialnym za własne życie? Może zajmiesz się sobą, bo po mojemu, choć nie jesteś w związku z alkoholikiem, to już urosła w tobie buła współuzależnienia. Centrum twojego świata stanowi on. A gdzie ty jesteś w tym wszystkim? Mnie smucą, przyznam, twoje posty, bo widzę, jak sobie sama zakładasz pętlę na szyję. Tak to widzę i dlatego do ciebie piszę.
Pozdrawiam
Ewa
Awatar użytkownika
Ewa
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1966
Zdjęcia: 3
Rejestracja: 12 sty 2005, 16:30
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: Danusia » 18 maja 2006, 18:57

Kobieto !!! Nie powiedział Ci Twój facet jeszcze że jesteś nadopiekuńcza, nadgorliwa ??? Nie ??? To pewnie ci powie ...jak mu się żaden psycholog nie spodoba, a ty znowu mu "załatwisz" innego lepszego....
Pozdrawiam cię ciepło :)
Awatar użytkownika
Danusia
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 175
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 02 maja 2006, 20:43
Lokalizacja: Gorny Slask
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Ania77 » 19 maja 2006, 07:16

no dobrze, łatwo isę kogoś ocenia:) nie znałam go kiedy był u tamtych ludzi. Nieczego mu nie załatwiam, nie rozmawiam z nim, nie steruję. Rozmawiam z Wami bo mam obawy czy to własciwy człowiek. Tylko tyle. Nie pójdę do niego i nie powiem choćkochanie ten pan jest be, pójdziesz od innego.
On zadecydował że pójdzie, on znalazł tego człowieka, on tam poszedł. Ja stoje z boku. Nie jestem nadopiekuńcza i nigdy nie bylam. Uważam że jest dorosły. zaniepokoiło mnie tylko że czuje się podle, stąd padło pytanie. Wystraszyłam się, że może to jakiś hochsztapler.

Dajmy już temu spokój.
Ewa, dziekuje Ci za troskę.Mam wsparcie, staram się bardzo zachować granice. Jesli czegoś nie bedę pewna mam mądrych rodziców, mądrych przyjaciół - nie pozwolą mi sie zaplątac.
Dałam sobie i NAM czas. Teraz jest czas pracy nad soba - mojej i jego.
Ania77
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 6
Rejestracja: 08 maja 2006, 13:56
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Następna

Wróć do Leczenie - terapie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości