mityng

Terapie uzależnień i współuzaleznień.
Ośrodki - poradnie, leczenia uzależnień i współuzależnień.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

mityng

Nieprzeczytany postautor: xxx » 05 maja 2006, 22:08

"Post wykasowałam, przyznaję sie do pomyłki. Ta informacja nie powinna znaleźć się na tym forum."
dot.powyższego postu
dyskusja bezprzedmiotowa nforum :D
Ostatnio zmieniony 07 maja 2006, 09:01 przez xxx, łącznie zmieniany 1 raz
xxx
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 926
Rejestracja: 01 cze 2005, 08:46
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

mityng

Nieprzeczytany postautor: xxx » 05 maja 2006, 22:11

"Post wykasowałam, przyznaję sie do pomyłki. Ta informacja nie powinna znaleźć się na tym forum."
dot.powyższego postu
dyskusja bezprzedmiotowa nforum :D
Ostatnio zmieniony 07 maja 2006, 09:01 przez xxx, łącznie zmieniany 1 raz
xxx
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 926
Rejestracja: 01 cze 2005, 08:46
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

mityng

Nieprzeczytany postautor: xxx » 05 maja 2006, 22:48

"Post wykasowałam, przyznaję sie do pomyłki. Ta informacja nie powinna znaleźć się na tym forum."
dot.powyższego postu
dyskusja bezprzedmiotowa na forum :D
Ostatnio zmieniony 07 maja 2006, 09:02 przez xxx, łącznie zmieniany 1 raz
xxx
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 926
Rejestracja: 01 cze 2005, 08:46
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

mityng

Nieprzeczytany postautor: bohusz » 05 maja 2006, 22:58

Bez komentarza z mojej strony.....
Pamiętaj
Jeżeli myślisz, że rozumiesz już, lub kiedykolwiek zrozumiesz wszystko -
znaczy to, że zwariowałeś już!!!
Awatar użytkownika
bohusz
Administrator
Administrator
 
Posty: 2322
Zdjęcia: 33
Rejestracja: 11 wrz 2004, 09:37
Lokalizacja: Krzeszowice
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 4765613

mityng

Nieprzeczytany postautor: xxx » 05 maja 2006, 23:14

i słusznie...idę spać
:)
xxx
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 926
Rejestracja: 01 cze 2005, 08:46
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

mityng

Nieprzeczytany postautor: fordzik » 05 maja 2006, 23:39

Będę pamietać.
Dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam.
,,Moje bezpieczeństwo to moja bezbronność.
Akceptacja przynosi mi spokój umysłu."
Lee Jampolsky ,,Leczenie uzależnionego umysłu"
Awatar użytkownika
fordzik
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1346
Rejestracja: 12 kwie 2006, 21:52
Lokalizacja: Bogatynia
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

mityng

Nieprzeczytany postautor: fordzik » 05 maja 2006, 23:55

Bohusz-nie mogę wypełnić formularza i nie chce mi wejść wpis.Podam tu informację.
Zgorzelec,ul.Staszica5/4,Poradnia leczenia uzależnień i współuzależnień,mityngi AA w każdy piatek w godzinach 17-19,ostatni piatek miesiąca mityng otwarty.
Pozdrawiam.
Cieszę się,że jest ta nasza strona.Tak bardzo jesteście mi potrzebni.
Pogody ducha.
,,Moje bezpieczeństwo to moja bezbronność.
Akceptacja przynosi mi spokój umysłu."
Lee Jampolsky ,,Leczenie uzależnionego umysłu"
Awatar użytkownika
fordzik
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1346
Rejestracja: 12 kwie 2006, 21:52
Lokalizacja: Bogatynia
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

mityng

Nieprzeczytany postautor: fordzik » 05 maja 2006, 23:55

Przepraszam,pomyliłam.Ma być 5/2.
,,Moje bezpieczeństwo to moja bezbronność.
Akceptacja przynosi mi spokój umysłu."
Lee Jampolsky ,,Leczenie uzależnionego umysłu"
Awatar użytkownika
fordzik
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1346
Rejestracja: 12 kwie 2006, 21:52
Lokalizacja: Bogatynia
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

mityng

Nieprzeczytany postautor: yoytek » 06 maja 2006, 07:44

W prawym dolnym rogu strony http://www.anonimowi-alkoholicy.org.pl/aa2.php jest odnośnik:
Dyżur on-line odbędzie się w dniu 2006-05-08
w godzinach 18:00 - 20:00


Gdy dyżuruje ktoś, to zamiast ogłoszenia o dyżurze, pojawia się ikonka w postaci koperty . Trzeba wpisać swoje imię i zadawać pytania na zasadzie czatu, który wygląda mniej więcej tak:
dyzur : Witam serdecznie w czym moge pomoc ?
Wojtek (yoytek) : Ponownie witam, bo neostrada znów przerwała
Wojtek (yoytek) : Chodzi o tego rzecznika na ¦ląsku i we Francji
dyzur : wyslem Ci adres poczty Andrzeja , otrzymales
Wojtek (yoytek) : Powtórz proszę ten adres
dyzur : warszawa@aa.org.pl
Wojtek (yoytek) : Czy rozważaliście potrzebę stworzenia służby koordynatora ds kontaktów ze stronami abstynenckimi
dyzur : Udaj sie ztym pytaniem do BSK warszawa
Wojtek (yoytek) : tak zrobie, bo potrzeba jest palaca

Ps: Zauważyłem, że lepiej nie używać polskiej czcionki, bo wychodzą zagadki np: ż to _80;, a ś to _47;. Przestawiam wtedy układ klawiatury z "Pl" na "EN"
Archiwa nagrań o trzeźwości:
do pobrania: http://www.4shared.com/account/home.jsp#dir=jXVLxvWv
do odsłuchania aktualne: http://bodkacy.wrzuta.pl
i dawne http://yoytek.wrzuta.pl
yoytek
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1242
Rejestracja: 19 gru 2004, 11:34
Lokalizacja: mazowieckie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

mityng

Nieprzeczytany postautor: Danusia » 06 maja 2006, 21:13

Hmmm...Mazajko ...jestem zdziwona twoim sposobem "pomocy" ..z twoich postów się złość wylewa. Jesteś tak dumna i pewna siebie że nie może być tu mowy o pokorze, która tak bardzo jest potrzebna w trzeźwieniu. Skoro jesteś taka obeznana w programie Aowskim to powinnaś wiedzieć że w AA nie ma ani nakazów ani zakazów, nie powinno się krytykować, ani polemizować...
Grupy "dzikuski" - jak to nazwałaś - nie pracujące na programie AA padają same wcześniej czy później.
Twoje posty zdecydowanie mnie nakręcają, a nie pomagają, więc nie będę ich czytać
jeszcze tylko informacyjne: ja zaczynałam "karierę" trzeźwienia, w 2001 r., udało mi się "zaskoczyć" w 2003 r. i bardzo się z tego cieszę, zawsze byłam krnąbrna i zarozumiała, dlatego przez dwa lata upadałam i nie umiałam się podnieść, dopiero kiedy spuściłam głowę Z POKOR¡ i żyję, - nie przerabiam! - programem 12 kroków i 12 Tradycji udaje mi się zachować trzeźwość.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie Yoytek dziękuję pięknie za info na pw. cenna, napewno wykorzystam
Awatar użytkownika
Danusia
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 175
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 02 maja 2006, 20:43
Lokalizacja: Gorny Slask
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

mityng

Nieprzeczytany postautor: xxx » 07 maja 2006, 09:04

"głaskanie po główce użalaczy" i "cukrowanie" w moim pojęciu "pomocy" w tej chorobie nie mieści się. Przykro mi Danusiu, że Cię zawiodłam. Ale pewnie już o tym wiesz: nie ma ludzi lepszych i gorszych - są tylko inni.
:)
xxx
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 926
Rejestracja: 01 cze 2005, 08:46
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

mityng

Nieprzeczytany postautor: bohusz » 07 maja 2006, 11:53

No "mazajka" napisałas pokrótce, jaka pomoc nie mieści Ci się w głowie.

Może teraz przyjdzie pora na konkretne Twoje doświadczenia, jaka pomoc według Twoich konkretnych działań jest według Ciebie wskazana. Takie konkretne efekty, tylko Twoich doświadczeń.

Bo może to być cenne poznanie doświadczeń dla innych...
Pamiętaj
Jeżeli myślisz, że rozumiesz już, lub kiedykolwiek zrozumiesz wszystko -
znaczy to, że zwariowałeś już!!!
Awatar użytkownika
bohusz
Administrator
Administrator
 
Posty: 2322
Zdjęcia: 33
Rejestracja: 11 wrz 2004, 09:37
Lokalizacja: Krzeszowice
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 4765613

Nieprzeczytany postautor: xxx » 07 maja 2006, 18:04

:D Bohuszku Miły:
Dzisiejsze "Refleksje",
plus str.60-61 z "12 Kroków i 12 Tradycji"
A z moich doświadczeń? :cry:
No cóż....
Gdy piłam, po kolejnych ciagach dostawałam "pomoc" od mojej mamuni: zajęła sie moimi dziećmi, podała obiadek lekkostrawny, po główce pogłaskała, że taka biedna jestem(i muszę pić, bo jestem nadwrażliwcem), taka chora(bo kac dawał mi się we znaki).
Jak uważasz? Pomagało mi to w przestaniu picia?
Gdy zaczęlam trzeźwieć, zaczęła mnie chwalić i chwalić, i chwalić, i chwalić jaka dzielna ze mnie dziewczynka, bo kilka miesięcy udawało mi się nie pić.
A ja rosłam w dumę, pychę i jeszcze coś tam-coś tam.
A potem na kolejnych rodzinnych spotkaniach stawiała winko, drineczki.Bo przecież już nie piję tyle czasu, to mogę (wódka jest dla ludzi)wg niej
sobie wypić.
I co? Pomagało mi to trzeźwieć?
I tak...przez kolejne lata....
Aż mój przyjaciel (nie-alkoholik), posadził mnie przed sobą, popatrzył głęboko w oczy i.....
"obtańcował" ile wlezie.
:) Ruszyłam tyłek i poszłam po pomoc do żywych ludzi.
To - pomogło.
Nie znał mojej choroby - poznawał ją razem ze mną.
Wyłapuje każde moje "zachwianie" i nie cacka się ze mną, nie wychwala, nie głaszcze. Każde potknięcie nazywa po imieniu.
To mi pomaga.
Bo wiem, że użalanie się nade mną(a ja pierwsza to uwielbiam robić), głaskanie po główce, czy wychwalanie czegoś co powinno być normą a nie bohaterstwem - jest dla mnie trucizną.
Jest dla mnie niebezpieczne!
Niebezpieczne jak rozmawianie z kumplem od trzeźwienia, który właśnie zapił. Niebezpieczne jak włażenie w niezdrowe układy. Niebezpieczne jak zapominając o swojej herarchii ważnośći(a u mnie jest to MOJA TRZE¬WO¦Æ) staram się grać "Matkę Teresę", by podnieść w swoich oczach i biernych obserwatorów własną wartość.
Proszę bardzo, chętnie dzielę się tym jak sobie poradziłam w podobnych sytuacjach - ale w konkretnych i prawdziwych!
Odpowiadam na konkretne pytanie.
Nie wkręcaj mnie Bohuszku w dewagacje i teoretyzowanie.
Ostatnio zmieniony 07 maja 2006, 18:30 przez xxx, łącznie zmieniany 2 razy
xxx
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 926
Rejestracja: 01 cze 2005, 08:46
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: bohusz » 07 maja 2006, 18:16

mazajka pisze::D Bohuszku Miły:
Dzisiejsze "Refleksje",
plus str.60-61 z "12 Kroków i 12 Tradycji"


To teoria, jakiś wzór do pewnych działań.

A może skupmy się na konkretnych działaniach i konkretnych doświadczeniach. Te co mają efekt widoczny i namacalny.....

Moje doswiadczenie:

Pamietam, może z 3 lata wstecz. U góry koło maszynowni windy urządził sobie spanie, bardzo sfatygowany, wiecznie podpity mężczyzna. Była zima, mówiłem sasiadom, nich tam śpi, proszę nie przeganiajcie go...
Kiedyś rano ktoś zapukał do mnie, otwieram, a to ten facet. Prosił o szklankę wody i kromkę chleba. Poprosiłem go do kuchni, dałem herbaty do woli i chleba. Jadł, pił herbatę i nagle rozpłakał się...
Powiedział:
ja już nie daję rady, tak bym chciał nie pić już, tak bym chciał żyć normalnie .... ale jak to zrobić? ja już nie mam nic i nikogo...
Powiedziałem mu:
Da się żyć i nie pić, da się wstrzymać picie, tylko to wymaga pracy nad sobą i leczenia. Powiedziałem mu też, że może jest jeszcze szansa dla niego.
Popatrzył z niedowierzeniem na mnie, spytał co ma robić, gdzie iść, bo jest gotowy na wszystko, tylko żeby nie pić już...
Ja powiedziałem, jak jesteś gotowy, zadzwoniię wskażę Ci drogę, pomogę...

Koniec końcem, zadzwoniłem do ośrodka, załatwiłem przyjecie, a na okres do przyjęcia załatwiłem noclegownie i niezbędne rzeczy.

Facet intensywnie trzezwieje już teraz kilka lat... dużo daje też innym, bo wie i pamięta jak było z nim.


Kod: Zaznacz cały
Dopisałeś, ja dopisałem.
Ale ja odnoszę wrażenie, że Ty mazajko, wcale nie czytasz forum, nie czytasz doświadczeń innych. Nie czytasz też moich postów, jaka "pomoc" mi "pomogła"
Ja zawsze uważam, ze należy pomagać alkoholikowi pijącemu, a jak ta pomoc ma wygladać też piszę na swoim doświadczeniu w wielu tematach tego forum
Ostatnio zmieniony 07 maja 2006, 18:41 przez bohusz, łącznie zmieniany 3 razy
Pamiętaj
Jeżeli myślisz, że rozumiesz już, lub kiedykolwiek zrozumiesz wszystko -
znaczy to, że zwariowałeś już!!!
Awatar użytkownika
bohusz
Administrator
Administrator
 
Posty: 2322
Zdjęcia: 33
Rejestracja: 11 wrz 2004, 09:37
Lokalizacja: Krzeszowice
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 4765613

Nieprzeczytany postautor: xxx » 07 maja 2006, 18:22

(patrz wyżej, bo nie zdążyłam napisać a już odpowiedziałeś.)
Szkoda, że nie byłeś dziś ze mną na mityngu. Warto było posłuchać - jakby mówcy wiedzieli o czym w tej chwili "roztrząsa" Strefa Problem.
I wiesz...uparli się czy co? Jakoś dziwnie mieli to samo co ja zdanie kilka dni temu... :wink: a dziś tęż to samo zdanie mam, ale wiem, ze nie jestem osomotniona w nim. Żywili ludzie przyznali mi rację.
xxx
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 926
Rejestracja: 01 cze 2005, 08:46
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

PoprzedniaNastępna

Wróć do Leczenie - terapie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości