mityng

Terapie uzależnień i współuzaleznień.
Ośrodki - poradnie, leczenia uzależnień i współuzależnień.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Nieprzeczytany postautor: xxx » 07 maja 2006, 18:26

Aha...zapomniałam...Miłego wieczoru z bliskimi.
No i ...Pogody Ducha!
Bo we mnie ona jest. A i wieczór śliczny, pachnący kwieciem.
Pa!
Ps.
A "konkretny i namacalny" to byłeś sam świadkiem:
podałam link do strony z mityngami...i co?
Obruszyłeś się, że "jakąś inną stronę a nie stronę strefy"
Wybacz....ale wg mnie "nie tylko Strefą człowiek żyje" i :wink: a przede wszystkim wraca do zdrowia.
xxx
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 926
Rejestracja: 01 cze 2005, 08:46
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: xxx » 07 maja 2006, 18:54

:) No to Bohuszku zanim wuloguję się
z mojego doświadczenia:
Przed ¦więtami Bożego Narodzenia zadzwoniła moja przyjaciółka z AA(pijana!) i prosiła mnie o pomoc. A przed tym zapiciem miała duuuuuuużo dłuższy staż w abstynencji od mojego.
Odpowiedziałam tonem nie znoszącym sprzeciwu: Nie dzwoń do mnie, gdy jesteś pijana. O każdej godzinie dnia i nocy możesz do mnie zadzwonić ale zanim odkręcisz butelkę!
I rozłączyłam się. Piła jeszcze kilka dni. Gdy przerwała ciąg, zadzwoniła do mnie ponownie. Rozmawiałayśmy kilka godzin. Zaproponowałam jej, że zawiozę ją na detox. Umówiłyśmy się na rano następnego dnia.
Następnego dnia już nie odbierała telefonów. Wiedziałam, co robi. Sama jak piłam wyłączałam komórkę i nie odbierałam domowego.
Po kilku dniach znów zadzwoniła. Tak, wszystko zgadzało się - piła.
Dla mnie ona jest b.ważną osobą na drodze do trzeźwośći. To ona trzymała mnie za rękę na moim pierwszym mityngu. To ona pomagała mi, gdy nie potrafilam dać sobie rady z głodem alkoholowym na początku trzeźwienia.
Więc po tej sytuacji ja zafundowałam sobie "suchy nawrót" i "suchego kaca", bo rozczarowanie zapiciem przyjaciółki b.przeżyłam - nie piłam a miałam wymioty, zachwiania równowagi i byłam na granicy świadomości.
Ostatkiem sił poszłam na najbliższy mityng. Powiedziałam co ze mną się dzieje. Dostałam zwroty a po mityngu jeszcze wsparcie i...wytknięto mi błędy.
Przyjaciółka przerwała kolejny ciąg. Przegadałyśmy przez telefon kolejne godziny. Umówiłyśmy się na mityngi na każdy dzień tygodnia.

:D Dziś obie trzymamy abstynencje, bywamy na tych samych mityngach i dalej jesteśmy przyjaciólkami.

Powodzenia wszystkim!
xxx
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 926
Rejestracja: 01 cze 2005, 08:46
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Gość » 08 maja 2006, 12:22

Przeczytalam dzis rano dwa rozdzialy z Wielkiej Ksiegi: "Praca z innymi" oraz "Do żon".
Sporo mi sie poukladalo w glowie i sercu po tej lekturze. Polecam.

Bogdan, juz samo to, ze stworzyles Strefe Problem i ciagle ja rozwijasz i udoskonalasz, jest godne najwyzszego szacunku.
Ale po przeczytaniu tego co napisales o bezdomnym alkoholiku, ktory zapukal do twoich drzwi i nie zostal przez ciebie odepchniety, moj szacunek dla Ciebie jest jeszcze wiekszy.
Program AA to przeciez program dzialania, a nie teoretyzowania.
Jasne ze bezpieczniej jest powiedziec drugiemu alkoholikowi "wytrzezwiej sam a potem przyjdz na mityng". Tylko obawiam sie, ze gdybym ja w ostatnim okresie mojego picia cos takiego uslyszala od jakiegokolwiek czlonka AA, nie zacheciloby mnie to do przyjscia na mityng. Raczej poczulabym sie odrzucona.

Mysle, Bogdan, ze w Twoim postepowaniu wobec tamtego bezdomnego alkoholika bylo wlasnie to, o co od poczatku chodzilo tworcom AA i autorom Wielkiej Ksiegi.
To sie moim zdaniem nazywa "duch Wspolnoty". Gdybys nie byl silny duchem Wspolnoty, nie zdobylbys sie pewnie na wpuszczenie smierdzacego alkoholem brudasa i lumpa do swojego domu.
I mysle sobie, ze gdyby ten alkoholik, ktoremu wtedy pomogles, wrocil potem do picia, ty i tak mialbys czyste sumienie, bo w odpowiedniej chwili zrobiles to co nalezalo.

Oprocz wymienionych przeze mnie powyzej dwoch rozdzialow Wielkiej Ksiegi poczytalam tez w ostatnich dniach ksiazeczke "Jak to widzi Bill" i przypomnialam sobie, ze doktor Bob bynajmniej nie mowil alkoholikom: "najpierw wytrzezwiej sam, a potem, jak juz bedziesz calkiem trzezwy, przyjdz na mityng AA", tylko wielu z nich w krytycznych sytuacjach udzielal konkretnej medycznej pomocy.

Zreszta nigdzie, w calej literaturze aowskiej, nie znalazlam wskazowki aby pijacemu alkoholikowi mowic " najpierw wytrzezwiej, potem do nas przyjdz, a wtedy my ci pomozemy".
No ale aowska literatura to literatura, a kazdy i tak bedzie sobie jej tresc interpretowal "po swojemu".
Na szczescie istotą zdrowienia jest zmiana i na wszystko, co tu piszemy, za jakis rok-dwa bedziemy patrzyli nieco inaczej.
I oby nikt z nas sie nie musial sie wowczas wstydzic ani jednego swojego slowa. Ani kasowac swoich postow. :)

Jeszcze chcialabym zacytowac jedna z moich ulubionych medytacji z ksiazeczki "24 godziny na dobe":

"Program AA to program miłosierdzia, gdyż opiera się on na przepełnionym współczuciem czynieniu dobra tym, którzy potrzebują troski, pomocy i wsparcia.
Abyśmy mogli sami powracać do zdrowia, musimy służyć sobą innym.
Nawet jeśli efekty niesionej przez nas pomocy nie są natychmiastowe, wierzymy, że posiane ziarno kiedyś być może zakiełkuje.
Jakże brzemienne w skutki bywa niekiedy jedno nasze słowo!
Ale to wcale nie rezultaty są tu najważniejsze. Najistotniejsza jest szczera chęć niesienia ulgi i przychodzenia z pomocą i czuła wrażliwość sprzęgnięta z gotowością działania.
Czy znajduję w sobie prawdziwe miłosierdzie?"

Pozdrawiam :)
Gość
 

Nieprzeczytany postautor: lulla » 08 maja 2006, 13:48

Pozwolicie , że dodam coś od siebie .
Mam spore grono znajomych w AA i oni niesienie posłania rozumieją jako pracę z tymi , ktorzy jeszcze cierpią .
I ja , nieuzależniona , po kilkakrotnej lekturze Wielkiej Ksiegi , też uważam , ze pomocy potrzebują i ich jako potrzebujących wskazuje -
czynni alkoholicy ...

ale może ja się nie znam , może

pozdrawiam bardzo mocno

lulla
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6528
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Nieprzeczytany postautor: Ewa » 08 maja 2006, 14:04

Pomocy potrzebują czynni alkoholicy, to wydaje się sprawą oczywistą. Bo ci trzeźwiejący już sami wiedzą, gdzie tej pomocy szukać, gdy znajdą się w opresji.
Jednak powiem, że nie każdy trzeźwiejący alkoholik jest już na tym etapie, gdy może nieść pomoc pijącemu. Bo jak czytam, że mazajka miała mdłoości, zaburzenia równowagi i inne sensacje w kontakcie z czynnie pijącym, to rozumiem, że ona jeszcze na takie spotkania ratunkowe nie jest gotowa i w tym sensie ją rozumiem, gdy pisze, że dla niej najważniejsza jest właśnie jej trzeźwość. Bo jeszcze nie potrafi się od tego chlejącego delikwenta odgrodzić, nawet gdyby chciała. Jej organizm dostaje swoistej "alergii". Może na tym polega ten problem i ta gwałtowna dyskusja w tym wątku.
Ewa
Awatar użytkownika
Ewa
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1966
Zdjęcia: 3
Rejestracja: 12 sty 2005, 16:30
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: lulla » 08 maja 2006, 14:24

Dokładnie tak , jak piszesz Ewo .
Ci których znam , a którzy chodza do ludzi , nie miewają zawrotów głowy .Ale ja Mazajkę bardzo dobrze rozumiem .
I nie twierdze , że powinna robić coś , co jej nie służy .

W Al-Anon też nie każdy może rozmawiać z nowymi . Do tego trzeba chyba dojrzeć , i tyle w temacie .

pozdrawiam serdecznie :)
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6528
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Nieprzeczytany postautor: xxx » 08 maja 2006, 15:15

Niech każdy robi to na co jest gotowy.
(jak bardzo słusznie moim zdaniem zauważyły Ewa i Lulla)
:) Ja doskonale spełniam się w "niesieniu posłania", pełniąc dyżury przy telefonie i internecie w Punkcie Informacyjno-Kontaktowym Wspólnoty AA, gdzie mam kontakt też z czynnymi alkoholikami (nie osobisty) i co najważniejsze nie związana jestem z nimi emocjonalnie. Na tym etapie mojego trzeźwienia"mocy" mi wystarczy tylko na tyle a może aż!
Bo znam wiele osób, które mówią "co to mnie ochodzi jakaś tam służba-niech robią to inni , ja nie mam czasu" :wink:
"Odważnych" w bezpośrednim niesieniu posłania jeśli są na to gotowi, nie zarażę swoim strachem na forum :wink:
A co do "bezpieczeństwa" i "niebezpieczeństwa" - chyba jednak wg mnie warto z niego zdawać sobie sprawę. Bo respekt przed alkoholem nie jest równy tchórzostwu w życiu.
A jeślibym była zwyczajnym tchórzem? To co? Nie każdy urodził się bohaterem.
A zbytnie ryzykanctwo i nonszalancja w obnoszeniu się tym "jaka to ja już jestem silna" w moim przypadku są niepotrzebne i tyle. I nie tylko niepotrzebne ale przede wszystkim nieprawdziwe.
Powodzenia w działaniu!
xxx
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 926
Rejestracja: 01 cze 2005, 08:46
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Gość » 08 maja 2006, 16:18

Przeprosilam za powtorzenie tego samego tekstu dwa razy, ale widze ze nieoceniona moderatorka juz posprzatala. Wiec przeprosiny nieaktualne.
Gosciem bylam ja bo sie zapomnialam zalogowac. :)
Jesli ktos jeszcze pamieta od czego sie zaczela dzskusja o formach pomocy - to najnowsze wiesci o stanie zdrowia G. przebywajacego aktualnie w Gorzycach przekazuje w temacie "Nie do wiary".
Pozdrawiam :)
Gość
 

Nieprzeczytany postautor: yoytek » 09 maja 2006, 09:25

Kod: Zaznacz cały
Dyżur on-line odbędzie się w dniu 2006-05-12
w godzinach 18:00 - 20:00

http://www.anonimowi-alkoholicy.org.pl/aa2.php
Archiwa nagrań o trzeźwości:
do pobrania: http://www.4shared.com/account/home.jsp#dir=jXVLxvWv
do odsłuchania aktualne: http://bodkacy.wrzuta.pl
i dawne http://yoytek.wrzuta.pl
yoytek
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1242
Rejestracja: 19 gru 2004, 11:34
Lokalizacja: mazowieckie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: Gość » 09 maja 2006, 13:18

Jednak powiem, że nie każdy trzeźwiejący alkoholik jest już na tym etapie, gdy może nieść pomoc pijącemu. Bo jak czytam, że mazajka miała mdłoości, zaburzenia równowagi i inne sensacje w kontakcie z czynnie pijącym, to rozumiem, że ona jeszcze na takie spotkania ratunkowe nie jest gotowa
no i ok. Ewuniu .....tylko po co krytykowac i oceniać innych tych którzy są gotowi tę pomoc nieść ???
Pozdrawiam ciepło - Danusia
Gość
 

Nieprzeczytany postautor: yoytek » 18 cze 2006, 08:16

W prawym dolnym rogu strony http://www.anonimowi-alkoholicy.org.pl/aa2.php jest odnośnik:
Dyżur on-line odbędzie się w dniu 2006-06-19
w godzinach 18:00 - 20:00

Przydałaby się Alanonka do pomocy informacyjnej podczas dyżuru.
Archiwa nagrań o trzeźwości:
do pobrania: http://www.4shared.com/account/home.jsp#dir=jXVLxvWv
do odsłuchania aktualne: http://bodkacy.wrzuta.pl
i dawne http://yoytek.wrzuta.pl
yoytek
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1242
Rejestracja: 19 gru 2004, 11:34
Lokalizacja: mazowieckie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: jagoda_ » 18 gru 2006, 12:27

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?

Szukam mityngu w Warszawie na Białołęce (najchętniej Tarchomin). Jedyny jaki znalazłam w sewisie aa.org znajduje się w zakładzie karnym... jestem młodą ładną laską i wolę do zakładu nie chodzić.
Może ktoś z Was ma jakiś namiar?

Dzięki z góry...
jagoda_
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 64
Rejestracja: 02 lis 2006, 13:03
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: bohusz » 18 gru 2006, 14:38

jagoda
Młoda ładna lasko, może poszukaj w naszej bazie adresowej:
http://www.informator.niepije.pl/catalog.php?id=215

Są tam wpisy grup AA miasta Warszawy

Pozdrawiam
Pamiętaj
Jeżeli myślisz, że rozumiesz już, lub kiedykolwiek zrozumiesz wszystko -
znaczy to, że zwariowałeś już!!!
Awatar użytkownika
bohusz
Administrator
Administrator
 
Posty: 2322
Zdjęcia: 33
Rejestracja: 11 wrz 2004, 09:37
Lokalizacja: Krzeszowice
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 4765613

Nieprzeczytany postautor: Franek » 18 gru 2006, 15:29

Jagoda!.
zajrzyj tutaj,jest cały region AA dla Warszawy.
Pozdrawiam.
" A gdy znowu nabierzemy sił i wstanie nowy dzień - sprawdźmy czy w pobliżu ktoś nie potrzebuje Twojej pomocy .... "
http://www.blok.rzsa.pl/
Awatar użytkownika
Franek
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 6792
Zdjęcia: 71
Rejestracja: 13 sty 2005, 21:44
Lokalizacja: D-G
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 7323440

Nieprzeczytany postautor: Franek » 18 gru 2006, 15:30

" A gdy znowu nabierzemy sił i wstanie nowy dzień - sprawdźmy czy w pobliżu ktoś nie potrzebuje Twojej pomocy .... "
http://www.blok.rzsa.pl/
Awatar użytkownika
Franek
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 6792
Zdjęcia: 71
Rejestracja: 13 sty 2005, 21:44
Lokalizacja: D-G
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 7323440

PoprzedniaNastępna

Wróć do Leczenie - terapie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości