Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Jesteś nowy/nowa na forum Strefy Problem?
Tu możesz się przedstawić i przywitać.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: Demeter » 21 paź 2013, 12:03

Tak trudno jest się przyznać i tak łatwo się oszukiwać. Ja zawsze zadbana, zawsze sobie radząca nie potrafiłam poradzić sobie z samą sobą. Czytając wasze wpisy, po kawałeczku składałam do kupy ułamki.

Tak łatwo butelką zagłuszyć wszystkie bóle. Usiąść wieczorem i się znieczulić. Samotność i opuszczenie odchodzą wtedy niebyt, odpływa lęk, a ja jestem tchórzem, oszustką i rano po raz kolejny widzę podpuchniętą twarz. Wstanie do pracy graniczy z torturą. Torturuję się tak od dawna, w ukryciu, we własnym osamotnieniu, chociaż wcale nie jestem samotna, mam córkę, najukochańszą córkę, której nie szanuję, nie doceniam, odrzucam swoim potwornym zachowaniem. Ona jeszcze nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji, albo mi sie tak tylko wydaje.

Nie jestem zadbana, w ogóle o siebie nie dbam przecież. Nie jem, a od 2 lat przytyłam 8 kg. Jak to możliwe?

Żyłam w półśnie uciekając w pracę, by nie myśleć o problemie. Praca, a po niej alkohol. Na terapii poruszałam wszelkie problemy, tylko nie ten. Ten, który właściwie, na dzień dzisiejszy stanowi jedyny mój problem.

Problem, że lubię czerwone wino i lubię się ogłuszyć.

Od jakiegoś czasu nie jestem już samotna. Mam mężczyznę i zamiast się cieszyć, tkam swoją pajęczą nić oszustw. Tak bardzo mi wstyd i czuję, że dalej nie dam rady. Chce mi się wyć, bo straciłam tak wiele czasu, tak wiele nocy. To tak, jakbym nie żyła. Czy ja na prawdę potrafię się uśmiechać tylko po alkoholu? Czy ja umarłam?

Piszę to 21 października i pozdrawiam wszystkich tutaj obecnych. Jak to zakończyć, jak odzyskać uśmiech? Jak nie czuć sie tak strasznie jak ja dzisiaj.
Demeter
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 13
Rejestracja: 21 paź 2013, 11:22
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: dziadziunio » 21 paź 2013, 12:16

Czuje, widzę i wiem o czym piszesz..to miłe <czesc>
Witam Ciebie na forum..
Dziewczyny które zapewne niebawem się u Ciebie pokażą..pokażą Tobie również od czego zacząć..
Fajnie, ze jesteś..
I spróbuj dziś nie pić..
pozdrawiam serdecznie Krzysztof alkoholik <czesc>
Jesteś w blogach i dziennikach, jak tak chciałaś ok..Jak nie, to poproś o zmianę.
.......................Poprzez nierozwagę, przeoczyłem chwilę w której wbrew zamysłom boskim ze zwykłego pijaczka stałem się kimś, kto chciał zamordować całe swoje wewnętrzne człowieczeństwo............................
Awatar użytkownika
dziadziunio
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 4960
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 09 sty 2008, 13:00
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował : 37 razy
Otrzymał podziękowań: 28 razy

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: MichalAA » 21 paź 2013, 12:43

Witaj
Demeter pisze:Tak trudno jest się przyznać i tak łatwo się oszukiwać...


Demeter pisze:...albo mi sie tak tylko wydaje...

Tak Ci się wydaje...

Demeter pisze: Czy ja umarłam?

Masz szansę urodzić się na nowo

Demeter pisze:...Jak to zakończyć, jak odzyskać uśmiech? Jak nie czuć sie tak strasznie jak ja dzisiaj...

Nie pić, tylko dzisiaj nie pić...

Pozdrawiam
Michał alkoholik i ja dziś nie piję. Przyłączysz się?
Powierzając się opiece Boga, zabrałem życie z rąk idioty...
MichalAA
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 829
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 21 sty 2013, 15:18
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 5988741

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: Demeter » 21 paź 2013, 12:50

Dziękuję Wam za miłe słowo :) Zarejestrowałam się dzisiaj i nie mogłam się tutaj połapać, stąd to dziwne miejsce wpisu. Nie wiedziałam od czego zacząć i jak zacząć. Dłuższy czas będąc niezarejestrowana czytałam sobie tutaj różne rzeczy.....ale samym czytaniem, to ja nic nie wskóram. W czwartek rozpoczynam nową terapię i nie będzie ona dotyczyła problemów, które obgadywałam wcześniej...i bez kamuflowania.

Ja na prawdę, pierwszy raz już tak nie chcę, a mam 35 lat i kupę bardzo mglistych wspomnień.
Postaram się wieczorem ominąć sklep szerokim łukiem. Dziękuję, że się odzywacie, bo bałam się napisać...
Demeter
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 13
Rejestracja: 21 paź 2013, 11:22
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: dziadziunio » 21 paź 2013, 13:07

Każdy myślę z nas miał na początku niezłego pietra...to mija..
A wieczorem po prostu go omiń i napisz co się działo..
fajnie piszesz, więc chetnie wieczorem lub w nocy poczytam..
Trzymam kciuku..a jakby się nie udało..... a uda się..
Napisz także, napisz jak było.. <milcze>
Trzymaj się.. <czesc>
.......................Poprzez nierozwagę, przeoczyłem chwilę w której wbrew zamysłom boskim ze zwykłego pijaczka stałem się kimś, kto chciał zamordować całe swoje wewnętrzne człowieczeństwo............................
Awatar użytkownika
dziadziunio
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 4960
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 09 sty 2008, 13:00
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował : 37 razy
Otrzymał podziękowań: 28 razy

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: vera » 21 paź 2013, 13:08

Witaj Demeter,
przylacze sie do przedmowcow, a raczej przedpisaczy: rada jest jedna - dzis nie pije. Ten jeden, jedyny dzien - dzisiaj. Zeby nie wiem co sie dzialo, to dzis nie. A jutro... znowu bedzie dzisiaj.
Pierwsze chwile, dni sa trudne, ale do przetrwania. Najbardziej przewrotna trudnosc pojawia sie jednak potem, kiedy poczujesz sie troche lepiej fizycznie i zaczniesz myslec, ze moze jednak mozesz sie napic, keden kieliszek, to nikomu nie zasakodzilo itp. Dlatego, aby sie przed tym zabezpieczyc polecam mityngi AA i/lub terapie alkoholowa. Mityngi maja te przewage, ze nie trzeba sie nigdzie zapisywac, czekac, po prostu idziesz i dostajesz od razu pomoc. Za darmo.
Bliskie jest mi to, co piszesz, bo moje zycie "przed" wygladalo podobnie - gra pozorow. Udawalam idealna matke i zone, ubrana i wyperfumowana, no i czerwone wino... Nawet filozofie sobie do tego wina dorobilam, to taki intelektualny alkohol, hahaha kon by sie usmial. Bo chodzilomtylko o to, zeby emocji za duzo nie poczuc, zeby sie zgluszyc, zeby mieccairbag miedzy mna a rzeczywistoscia.
Teraz moge sie z samej siebie smiac, bo nie musze juz udawac, ze jestem doskonala. Wcale nie jestem i dobrze mi z tym.
pozdrawiam serdecznie i zycze ci wygranego zycia
Vera
vera
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1221
Rejestracja: 24 maja 2011, 09:36
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: Luna » 21 paź 2013, 13:15

Witaj Demeter
zawsze mnie to zadziwia, chociaż już nie powinno, jak bardzo te nasze historie są podobne, parę lat temu mogłabym się podpisać pod każdym słowem, które napisałaś, różnica polega na tym, że Ty "obudziłaś" się wcześniej niż ja...też miałam trzydzieści parę lat, ukochaną córeczkę i pasjonującą pracę zajmującą mi kilkanaście godzin, byłam tak "zmęczona", że lampka czerwonego wina co wieczór przecież nie szkodziła, pomagała, potem z lampki zrobiła się butelka, a potem zamieniłam to na mocniejsze trunki, szybciej działały...i pomagały na wszystkie już uczucia..i tak wydawało mi się, że jestem fantastyczną matką, wspaniałym pracownikiem i super babką, nie robiłam przecież nikomu krzywdy ;) i różnica polega również na tym, że ja wtedy straciłam mężczyznę mojego życia, a Ty swojego możesz jeszcze zatrzymać, mój czekał pare lat i zmian nie doczekał..wydawało mi się, że to nie alkohol jest winien, obwiniałam wszystkich i wszystko, dzisiaj wiem znacznie, znacznie więcej...dzisiaj wiem co to jest pijane myślenie, bez łyka alkoholu, dzisiaj wiem jak wielki strach czuła moja córeczka i jak wielkie obawy miał mój partner, patrząc jak się zmieniam...
wszystko przyjdzie z czasem, cieszę się bardzo, że idziesz na terapię i że zaczynasz swoja nową drogę
przytulam
Monika <papa>
"Życie to ciąg lekcji, które trzeba przeżyć, żeby je zrozumieć."
Luna
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1607
Rejestracja: 19 sie 2012, 03:47
Podziękował : 40 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: MARTAB » 21 paź 2013, 13:20

Demeter pisze:Czy ja umarłam?

Nie umarłaś, budzisz się......
Witaj wśród tobie podobnych, nie jesteś sama.
Nie będzie łatwo na początku, chory mózg będzie domagał się tego czym go karmiłaś – ale ty już tak nie chcesz żyć prawda?
Czytasz coś na temat choroby, jaką jest alkoholizm?

Cieszę się że idziesz na terapię.
Omiń drogę obok sklepu szerokim łukiem , albo znajdź inną – zrób to dla siebie.
MARTAB
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1149
Rejestracja: 06 lis 2009, 11:30
Lokalizacja: SŁUPSK
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: pisklak » 21 paź 2013, 13:25

Witaj Demeter <czesc>
ja w sprawie formalnej
napisałam do Ciebie pw..tu może, będzie szybciej
czy chcesz przenieś wątek do głównego Forum
jakie tego plusy?.. nie zginie w tłumie i łatwo go będzie odnaleźć ;)

pozdrawiam Asia alkoholiczka
"Pozwalam być ci sobą: myśleć samodzielnie, zaspokajać własne kaprysy, iść za własnymi skłonnościami, zachowywać się w sposób odpowiadający twoim gustom"- Antoni de Mello.
pisklak
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1675
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 07 sty 2013, 14:48
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: Demeter » 21 paź 2013, 13:45

Witam Wszystkich! i dziękuję za odzew! Napiszę niebawem, ponieważ jestem teraz w pracy. Pisklaku, bardzo proszę o przeniesienie wątku we właściwe miejsce..
Demeter
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 13
Rejestracja: 21 paź 2013, 11:22
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: pisklak » 21 paź 2013, 13:47

Demeter pisze: bardzo proszę o przeniesienie wątku we właściwe miejsce..

mówisz i masz ;)
spokojnego dnia :)
"Pozwalam być ci sobą: myśleć samodzielnie, zaspokajać własne kaprysy, iść za własnymi skłonnościami, zachowywać się w sposób odpowiadający twoim gustom"- Antoni de Mello.
pisklak
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1675
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 07 sty 2013, 14:48
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: Luna » 21 paź 2013, 14:14

jeszcze coś chciałam napisać, pamiętaj Demeter nie pijesz, a potem trzeźwiejesz głównie dla siebie, to Ty nie chcesz już pić, a zmiany w Tobie wyjdą na korzyść również Twoim bliskim...
Będzie dobrze, nie bój się, a żeby początek był udany, zmień tytuł swojego wątku-mocno dołujący
tak czujesz teraz, ale już nie będzie tak strasznie
pozdrawiam cieplutko <papa>

-- 21 paź 2013, 18:42 --

Widzę, że jesteś...jak tam się trzymasz?
mam nadzieję, że w drodze z pracy, nie robiłaś zakupów ;)
pozdrawiam
Monik
"Życie to ciąg lekcji, które trzeba przeżyć, żeby je zrozumieć."
Luna
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1607
Rejestracja: 19 sie 2012, 03:47
Podziękował : 40 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: Demeter » 21 paź 2013, 18:33

Dzięki Monika.Jestem....i byłam w sklepie, ale alkoholu nie kupiłam, choć myśli krążyły i teraz też mam taki myślotok, że momentami mam wrażenie, że czaszka mi eksploduje i ubarwi te malowniczo białe ściany. Ehhhhh tak być nie może...nie może. Magnez z potasem, trzy tabletki ziołowe na uspokojenie, dzbanek melisy z cytryną. Koc, kąpiel, skarpetki i jakiś film - to mój plan, chociaż dość niechętnie do niego podchodzę, bo czegoś brak. Zadziwia mnie fakt, że nie wiem jak byłabym zmęczona, to po alkoholu sił napływa dostatek...

Przeczytałam już wszystkie odpowiedzi chyba ze 30 razy. Dziękuje i nawet nie wiecie jak mi to dodało wiary!
Demeter
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 13
Rejestracja: 21 paź 2013, 11:22
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: Halinka » 21 paź 2013, 19:04

Witaj <czesc>
Demeter pisze:Jak nie czuć sie tak strasznie jak ja dzisiaj.

Widzisz, dzisiaj już mija, a jutro jest nowy dzień, który zaczniesz trzeźwo i to jest na dzisiaj najważniejsze.
Tak jak pisali wyżej, skup się na dniu dzisiejszym na 24 godzinach i tak powolutku buduj swoje nowe życie.
Szukaj pomocy w realu - terapia. mitingi AA , literatura.
Każdy wiek jest dobry na rozpoczęcie nowego życia, więc niech dzień dzisiejszy będzie tym pierwszym.
Też miałam tyle lat, gdy rozpoczęłam swoją drogę i dzisiaj nie zamieniłabym ani jednego najgorszego nawet dnia trzeźwego na najpiękniejszy nawet dzień po pijaku, a takie też przecież były.
* Halinka * Obrazek
Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś.
Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś.
Stanisław Lem
Awatar użytkownika
Halinka
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 5637
Zdjęcia: 14
Rejestracja: 26 sty 2009, 10:51
Lokalizacja: podkarpacie
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Straszny lęk, straszny dzień. boję się nocy

Nieprzeczytany postautor: jasio swistak » 21 paź 2013, 19:23

Witaj Demeter
Nic mądrego ci nie napisze bo żaden ze mnie pisarz .
Przyznanie się do problemu to już mały kroczek na przód
Małymi kroczkami można daleko zajść , tym bardziej że nie ma się gdzie śpieszyć .
Po malutku po wolutku dzień po dniu .
Ja też dziś nie pije ale w tym towarzystwie wcale oryginalny nie jestem
Pozdrawiam Janusz Alkoholik
jasio swistak
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1216
Rejestracja: 30 lis 2010, 19:33
Lokalizacja: niemcy
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 20882911

Następna

Wróć do Centrum Powitań

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości