jedyne marzenie

Skoro internetowe szlaki przyprowadziły Ciebie na to forum Strefy, to zaproponuj ciekawy temat, niekoniecznie nawiązujący do uzależnień i współuzależnień

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

jedyne marzenie

Nieprzeczytany postautor: majaOa » 15 maja 2016, 16:41

Nie wiem jak zacząć, myślę już od kilku miesięcy czy to co chcę napisać zostanie przeczytane.

Mam skończone 60 lat, na imię mam Danuta. Postaram się krótko napisać trochę o mnie i o moim życiu, z wiarą że może zostanie to zrozumiane.
Miałam ojca alkoholika, który był okropny. Jak miałam 6 lat mama od niego odeszła do innego faceta, który mnie molestował seksualnie. Powiedziałam o tym mamie jak już miałam 12 lat, mama nie bardzo wierzyła ale zaczęła obserwację i go pogoniła z domu. Za jakiś czas przyszedł do nas mieszkać następny facet. Ten był w porządku.
Wyszłam za mąż z wielkiej miłości za alkoholika (nie wiedziałam że nim jest). Tak mną manipulował całe życie że przestałam być sobą, żyłam dla niego, dla jego potrzeb, jako jego podwładną do wszystkiego. Wmawiał mi że jestem głupia, brzydka, że nic nie umiem itd. Ja tak bardzo go kochałam że chciałam sprostać jego wymaganiom, ale kluski były za krzywe itd. Zaczęłam się go bać, bo krzyczał, wyzywał od najgorszych, bił. I tak mnie zniewolił że nie umiałam sama podjąć decyzji , miałam ogromne poczucie winy, że to ja robię coś nie tak, bo gdybym lepiej się starała to by nie pił. Stałam się bojażliwa, wystraszona, miałam niską samoocenę, czułam się zdeptana. CZUŁAM SIĘ TAK ŻLE ŻE NIE UMIEM NAWET TEGO OPISAĆ.. Płakałam, chowałam się po kątach, klękałam prosząc żeby mnie nie bił bo przecież go kocham.
Do pracy chodziłam niewyspana z bolącą głową, byłam sekretarką. Zaczęły się choroby, serce, ból brzucha, ból głowy. Wylądowałam na rencie. Do tych chorób doszły problemy ze spaniem, po prostu przestałam spać. Ostatkiem sił poszłam do lekarza z prośbą o tabletki na sen. Dobrze że lekarka była mądrą kobietą i jak przyszłam po raz drugi po tabletki na sen, powiedziała że mam iść do psychologa inaczej mi nie przepisze tabletek. I tak zaczęłam się leczyć jako osoba współuzależniona. Od 12 lat biorę antydepresanty. Na terapiach grupowych i indywidualnych dowiedziałam się o chorobie alkoholowej i współuzależnieniu. Zaczęłam chodzić na Al-anon.
I tak, teoretycznie wiem dużo i dużo mi to wszystko pomogło, ale nie daję sobie rady z wieloma sprawami, emocjami.
Mieszkam dalej z mężem, mąż się nie leczy, dalej mówi że jestem nienormalna itd, dalej pije, a ja nie potrafię z tym skończyć.
Dalej panicznie się go boję.
Mieszkamy w kwaterunkowym mieszkaniu 30 metrowym. Jak on pije to ja nawet nie mam się gdzie w tym mieszkaniu podziać, bo jest pokój i kuchnia. Drzwi są tylko w łazience.
Myślę i myślę co ja mam zrobić, żeby na koniec swojego życia pożyć bez strachu itd.
Rozwód - boję się bezgranicznie, jak mam wziąć rozwód mieszkając pod jednym dachem z oprawcą, nie mam dokąd pójść.
Mam rentę w kwocie 880 zł. Jak się czuję lepiej to staram się coś dorobić jako statystka w filmach.
Jest mi strasznie żle z tym wszystkim mimo że łykam codziennie tabletki przeciwdepresyjne. Mam takie chwile, takie dni że nie chce mi się żyć i dalej mam myśli samobójcze.
Tak bardzo chciałabym mieć malutkie mieszkanko, może być bez wygód, bez gazu, bez ogrzewania, obym była bez alkoholika.
Po prostu potrzebuje pieniędzy żeby sobie kupić choć takie mieszkanie jak napisałam, ale z mojej renty nie odłożę. Nie zarobię, bo nie wiem ile lat musiałabym pracować (a nie jestem zdrowa) itd. Ile mogę to odkładam, a czas ucieka, ja coraz starsza.
Moja prośba – to wpłacenie na moje konto trochę pieniędzy.

[ numer konta bankowego możesz podawać w prywatnych wiadomościach. Forum publiczne nie jest miejscem do zbiórek pieniężnych. Lulla ]

Przepraszam jeśli uraziłam tymi wyznaniami i moją prośbą.
mój mail: majaOa@wp.pl

z poważaniem
Danuta
majaOa
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 1
Rejestracja: 15 maja 2016, 16:32
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: jedyne marzenie

Nieprzeczytany postautor: Jura » 15 maja 2016, 19:43

Jak nazbierasz to ci mąż zabierze, jesteś przecież skrajnie zniewolona jak piszesz.
Dziwię mnie również fakt, że nikt w AlAnonie ci nie podpowiedział o możliwości eksmitowania męża z mieszkania czy innego sposobu pozbycia się go z życia.
Wybacz, nie wyślę ci pieniędzy, a oprócz tego są inne sposoby, tylko trzeba pochodzić po odpowiednich urzędach czy poczytać w necie o eksmisji męża alkoholika i przemocowca i działać ...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1098
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: jedyne marzenie

Nieprzeczytany postautor: lulla » 15 maja 2016, 23:30

Danusiu. Usunęłam podany przez Ciebie numer konta bankowego. Nie prowadzimy tu zbiorek pieniędzy

Rozumiem Twoją desperację. Sporo sama przezylam, jeszcze więcej widziałam. Rozumiem.
Wiem, jak wygląda życie z aktywnym alkoholikiem.
Ludzie zbierają pieniądze w Internecie. To tez wiem.
Ale... Strefa nie jest miejscem do takich akcji przeznaczonym.
Nie mamy uprawnień do prowadzenia zbiórek. Nie mamy uprawnień do weryfikowania Twojej sytuacji.

Mogę zasugerować wizytę w Gminie, w wydziale lokalowym.
Mogę zasugerować rozmowę z prawnikiem.
Może to przybliży realizacje Twojego marzenia - wolności i spokoju.

Wiem, że to droga przez mękę, ale właśnie ta droga w paradoksalny sposób może okazać się ozdrowieńcza.

Pozdrawiam. Jola
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6528
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy


Wróć do Tematy bez granic

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 8 gości