SUCHY KAC - Eloyze

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Re: SUCHY KAC - Eloyze

Nieprzeczytany postautor: Eloyze » 17 lip 2015, 22:03

I wkrótce rok minie jak tu pierwszy raz zajrzałam a dwa jak nie piję :D Jak jest? To zupełnie inny rok od pierwszego.Dojrzalsze spojrzenie na siebie,powściągliwość w emocjach, dbałość o "higienę" ducha i co najistotniejsze - zaufanie do siebie.Ktoś mi kiedyś napisał,że ważna jest jakość przeżytych w trzeźwości dni i bardzo to sobie wzięłam do serca.Staram się funkcjonować tak by każdego dnia móc coś dobrego o sobie powiedzieć.I dobrze to działa bo pracuję nad sobą by zasłużyć na własne dobre słowo.Nauczyłam się pokory i tego,że nie na wszystko mam wpływ.Dzięki temu mniej we mnie frustracji,gniewu i bezsilności , które to jeszcze niedawno niepotrzebnie wysysały ze mnie dobrą energię.Jasne,że w trudach codziennego życia sielanki nie ma ale ogarnięcie emocji pozwala mi w miarę stabilnie funkcjonować.Warto trzeźwieć mając jakiś pomysł na codzienne życie.Warto dbać o swoją trzeźwość.Tereska
Jeśli sie smucisz , to żyjesz przeszłością
Jeśli sie boisz to żyjesz przyszłością
Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością
Lao Tzu
Awatar użytkownika
Eloyze
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 154
Rejestracja: 02 lip 2014, 21:04
Lokalizacja: Wrocław/okolice
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: SUCHY KAC - Eloyze

Nieprzeczytany postautor: Eloyze » 17 lip 2015, 22:04

I wkrótce rok minie jak tu pierwszy raz zajrzałam a dwa jak nie piję :D Jak jest? To zupełnie inny rok od pierwszego.Dojrzalsze spojrzenie na siebie,powściągliwość w emocjach, dbałość o "higienę" ducha i co najistotniejsze - zaufanie do siebie.Ktoś mi kiedyś napisał,że ważna jest jakość przeżytych w trzeźwości dni i bardzo to sobie wzięłam do serca.Staram się funkcjonować tak by każdego dnia móc coś dobrego o sobie powiedzieć.I dobrze to działa bo pracuję nad sobą by zasłużyć na własne dobre słowo.Nauczyłam się pokory i tego,że nie na wszystko mam wpływ.Dzięki temu mniej we mnie frustracji,gniewu i bezsilności , które to jeszcze niedawno niepotrzebnie wysysały ze mnie dobrą energię.Jasne,że w trudach codziennego życia sielanki nie ma ale ogarnięcie emocji pozwala mi w miarę stabilnie funkcjonować.Warto trzeźwieć mając jakiś pomysł na codzienne życie.Warto dbać o swoją trzeźwość.Tereska
Jeśli sie smucisz , to żyjesz przeszłością
Jeśli sie boisz to żyjesz przyszłością
Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością
Lao Tzu
Awatar użytkownika
Eloyze
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 154
Rejestracja: 02 lip 2014, 21:04
Lokalizacja: Wrocław/okolice
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: SUCHY KAC - Eloyze

Nieprzeczytany postautor: Eloyze » 14 sie 2015, 19:20

Dwa lata minęły jak nie piję.Dwa dni temu. <hura> To dobry czas w moim życiu.Nigdy przedtem nie poświęcałam sobie tyle uwagi.By trzeźwieć musiałam nauczyć się odczytywać swoje emocje i odpowiednio je zagospodarowywać.Dawniej,tak dziś to widzę,pozwalałam na to by targały mną sprzeczności,napięcia i rozdrażnienie.Nie umiałam kontrolować tego co się ze mną dzieje.Emocje brały górę lub zamykałam się w sobie kumulując frustrację,gniew i stres.Byłam przygnębiona,smutna i bardzo wycofana.Pijąc zamykałam się w sobie z każdym dniem bardziej.Gdy przestałam musiałam wyjść do świata.I udaje mi się to choć lekko nie było.Pierwszy rok był jak szkółka,jak nauka chodzenia.Stąpałam po nieznanym gruncie ucząc się siebie na nowo i kształtując nową siebie.Nie mogłam wrócić do dawnego modelu bo znowu bym piła.Doskonale pamiętam kolejne odsłony swojego trzeźwienia.Tyle "ścian", murów musiałam zburzyć,tyle stereotypów złamać by poczuć ,że nie tylko nie piję ale trzeźwieję.Na nowo zbudowałam relacje z bliskimi, nauczyłam się ich słuchać i obserwować.Rodząca się pokora ułatwiła pracę nad sobą i oczyściła relacje z otoczeniem.
Cenię swój obecny stan i będę dbać o jakość kolejnych trzeźwych dni.Tereska
Jeśli sie smucisz , to żyjesz przeszłością
Jeśli sie boisz to żyjesz przyszłością
Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością
Lao Tzu
Awatar użytkownika
Eloyze
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 154
Rejestracja: 02 lip 2014, 21:04
Lokalizacja: Wrocław/okolice
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: SUCHY KAC - Eloyze

Nieprzeczytany postautor: SylwiaK » 14 sie 2015, 19:47

Witaj Teresko!!!

Gratuluję Twojej 2 letniej rocznicy. - Pamiętam, Twoje pierwsze kroki tutaj na forum - jeszcze zagubiona, cała w emocjach dziś już zupełnie inna kobieta. Świadoma i zdecydowana...

Super - tak trzymaj - i każdego dnia kolejnych 24 h trzeźwości!!!!!
Obrazek
SylwiaK
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 730
Zdjęcia: 7
Rejestracja: 28 sie 2012, 11:10
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: SUCHY KAC - Eloyze

Nieprzeczytany postautor: forever » 15 sie 2015, 06:19

Witaj Tereska

Gratuluję 2 lat w trzeźwości! <muza> <hura>

Tak właściwie to nie wiem co jeszcze powinnam napisać..., bo jednak czytając Ciebie, czuje się
te ukryte "pretensje" , chyba masz je do całego świata i obwiniasz cały ten piękny swiat, za co...
że jesteś Alkoholiczką, że tak Ci cięzko, że taka jesteś biedna ...
Spójrz, pomimo tego biadolenia, świat się nie zawalił, słońce dalej wschodzi i zachodzi i budzi
wciąż ten sam zachwyt u wszystkich, nie, nie u wszystkich, Ty tego słońca nie dostrzegasz, nie
cieszy ono Ciebie, cóż, odpowiesz - słońce jak słońce, ma swiecic i tyle, taka jego rola.
Wpuść to słońce do swojego wnętrza, naucz się nim cieszyć i widziec coś więcej niż tylko rolę,
jaką ma do spełnienia.
Tak jest z wszystkim co nas otacza. Spacerujesz po lesie, siedzisz nad wodą - czy byłaś
choc raz zachwycona liściem na drzewie, przelatującym ptakiem, szumem drzew... płynącą
wodą, kaczkami na niej... ? Byłaś choć raz w szczerym zachwycie patrząc na te wszystkie cuda?

Pozdrawiam i zycze miłego dnia
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
C.G.Jung

http://alkoholizm-dyskusje.pl/index.php
Awatar użytkownika
forever
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 928
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 16 sie 2012, 19:52
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: SUCHY KAC - Eloyze

Nieprzeczytany postautor: Eloyze » 15 sie 2015, 10:17

Hm...forever, zaskoczona jestem Twoim postem i tyle.Nie umiem za bardzo odpowiedzieć Ci na to co napisałaś. Cieszy mnie moja trzeźwość i to,że coraz lepiej ogarniam codzienność.Żal do świata, hm, jasne,że gdzieś tam jest choć unikam dialogów z tym na co nie mam wpływu...Żyję twardo osadzona w realiach.Jest miejsce na radość ale nie będę udawać jej tam gdzie troska i lęk są właściwymi stanami.
Nie sądzę by trzeźwienie miało być podskakiwaniem z radości z byle powodu,radością nad motylkiem czy kolorowym kwiatkiem.Jest ważne bym umiała spędzić dzień trudny, gdzie braknie miejsca na uśmiech.Trzeźwość to postawa adekwatna do rzeczywistości.A ta jest jaka jest.Dla mnie ważnym jest,że sobie radzę a trzeźwość sprawia mi radość.I widzę piękno świata wokół choć nie piszę o tym.Otacza mnie tyle ciepłych barw - choćby moje wnuczki,które kocham ponad życie i każdego dnia na nowo się nimi cieszę.Kocham słońce i jego ciepło tak bardzo,że nawet upały mnie nie przeraziły.Jeśli między wierszami wyziera cień to jest prawdziwy.Takie mam życie i ważne jest dla mnie,że trzeźwe.Tereska
Jeśli sie smucisz , to żyjesz przeszłością
Jeśli sie boisz to żyjesz przyszłością
Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością
Lao Tzu
Awatar użytkownika
Eloyze
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 154
Rejestracja: 02 lip 2014, 21:04
Lokalizacja: Wrocław/okolice
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: SUCHY KAC - Eloyze

Nieprzeczytany postautor: henryko48 » 15 sie 2015, 12:17

Eloyze pisze:Dwa lata minęły jak nie piję

Moje wielkie gratulacje.
Eloyze pisze:Trzeźwość to postawa adekwatna do rzeczywistości.A ta jest jaka jest.Dla mnie ważnym jest,że sobie radzę a trzeźwość sprawia mi radość.I widzę piękno świata wokół choć nie piszę o tym.Otacza mnie tyle ciepłych barw

I tego się trzymaj,świetnie to ujęłaś,a że forever inaczej to widzi,to jest jej punkt widzenia,ma do tego prawo,ważne że ty czujesz się dobrze na swojej ścieżce do trzeżwości <hura>
Nie sztuka jest cieszyc sie z dobrych dni,lecz odnalezc radosc w tych zlych...
Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, ze jego osiagniecie wymaga dlugiego czasu.Czas i tak uplynie.
H.Jackson Brown. J
Jestem trzezwy od 04.10.2009
Awatar użytkownika
henryko48
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 921
Zdjęcia: 5
Rejestracja: 28 lis 2009, 19:18
Lokalizacja: sopot
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Re: SUCHY KAC - Eloyze

Nieprzeczytany postautor: Eloyze » 02 maja 2017, 16:22

Dawno mnie tu nie było.Nadal kroczę trzeźwą drogą.Wkrótce minie 4 lata.Co robię dla swojej trzeźwości?Po prostu żyję.Były trudne momenty ale ani razu nie pomyślałam o tym by ulżyć sobie alkoholem.Wiem,że nie potrafiłabym skontrolować siebie i wróciłabym do nałogu.Cały czas pamiętam kim jestem i dbam o to by alkohol nie zakłócił mi spokoju.Nie siedzę jednak pod kloszem bo życie toczy się swoim rytmem i nie uchronię się od trudnych dla mnie sytuacji.Mój dom jest w zasadzie wolny od alkoholu ale sporadycznie zdarza się,że i u mnie się pije .Radzę sobie z tym bo są to bardzo nieliczne sytuacje.Bywam też w towarzystwie osób pijących ale nie jest to już dla mnie problemem.Wystarcza krótkie "nie piję" i jakoś już się przyjęło,że jestem abstynentką.Zresztą,jestem w wieku gdy już za bardzo nie namawia nikt do picia ;) W końcu jestem od 8 lat babcią i "siwy" włos zobowiązuje.Z tym bywaniem zresztą to jest tak,że muszą to być jakieś szczególne okoliczności bym uczestniczyła w alkoholowych imprezach.
Żyję ze świadomością swojej choroby ale nie popadam w przesadę. Pamiętam o zaleceniach i dbam o swój komfort psychiczny jak mogę najlepiej.Umiem się cieszyć swoim trzeźwym stanem i tym,że jestem konsekwentna w tym co robię.Dbam o swoją pracę i mimo ogromnego już stażu w szkole nie osiadłam na laurach i nie odcinam kuponów jako potencjalny emeryt.Spełniam się jako babcia a moje dzieci na powrót obdarzyły mnie zaufaniem.Nikt nie wraca do czasu mojego picia i ja sama też nie grzebię w przeszłości.Wiem,że jestem chora i pamiętam jak żyć by nie sięgnąć po alkohol.Niezależnie od wszystkiego pamiętam o 24h bo to niezawodny system.Jestem o siebie spokojna.Pozdrawiam.Tereska <papa>
Jeśli sie smucisz , to żyjesz przeszłością
Jeśli sie boisz to żyjesz przyszłością
Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością
Lao Tzu
Awatar użytkownika
Eloyze
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 154
Rejestracja: 02 lip 2014, 21:04
Lokalizacja: Wrocław/okolice
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: SUCHY KAC - Eloyze

Nieprzeczytany postautor: SylwiaK » 02 maja 2017, 20:29

Teresko czytam i nadziwić się nie mogę jak to szybko zleciało - pamiętam Twoje początki tutaj na forum a tutaj już 4 lata. Super - cieszę się bardzo i gratuluję tych 4 latek!!!

Prawda jest, że z biegiem czasu trzeźwe życie zaczyna robić się normalnym a i pewne blizny i złe wspomnienia uciekają. Dla nas alkoholików jednak jest ważna pamięć o naszej chorobie - tak jak napisałaś - codziennie 24h.... Tylko tyle wystarczy, by zebrało się 4,5,6 a nawet 30 lat :)

Dlatego super że się odezwałaś, jesteś trzeźwa i cieszysz się życiem!!!! I życzę Ci kolejnych 24 h, każdego dnia - tak jak zawsze :) :)b:)
Obrazek
SylwiaK
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 730
Zdjęcia: 7
Rejestracja: 28 sie 2012, 11:10
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Poprzednia

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 16 gości

cron