Szukam pomocy ( Barbara )

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Re: Szukam pomocy ( Barbara )

Nieprzeczytany postautor: barbara » 20 cze 2017, 19:15

Znowu poczytałam siebie troszke,fajnie tak sobie powspominac,przypomnieć co nieco.
Ja juz chyba do konca zycia bede takim niespokojnym duchem .Wiecznie mnie gdzies gna.
Miotam sie miedzy krajem ,a Anglią gdzie sa moje wszystkie dzieciaczki i wnuki,ale zawsze wracam :)
Tesknote wliczyłam w całokształt życia i pogodzilam sie z nią.No cóz,u mnie juz jest okej,było kiepsko,codzi o zdrowie,cały zeszły rok zlecial mi na lekarzach i szpitalach.Mialam małe wzloty i upadki.Lecz po ostatnich doswiadczeniach jedno wiem na pewno,nalezy wykorzystac kazda chwilę na rodosc,bo linia życia jest cienka.Byłam bardzo chora,moja przyjaciółka ktora mnie wspierałą i w szpitalu i telefonicznie i w ogóle przez wszystkie te moje lata,zachorowała,tak bardzo martwila sie o mnie :( ,ja smierci uciekłam ona nie .Smutne to dla mnie jest,ale trzeba to przezyc.Pocieszajace jest to ze spędzilam z nia ostatnie dni,godziny.Tak wiec ostatnie czasy nie były mi bardzo łaskawe,chociaz nie,smutek smutkiem,ale wdzieczna jestem za życie.Te doswiadczenia tez dały mi ogromna i pouczajacą lekcje zycia.Przypomniało o pokorze i o tym iz nalezy cieszyc sie kazdym dniem.W zasadzie to mialam tylko krótkie epizody,kiedy to załamka brała góre,nadzieja,optymizm i radosc mimo wszystko brały góre.Dalej krocze swoja drogą i chociaz niektórzy zadaja mi pytanie "po co" po co to robisz,przeciez juz tyle czasu upłynęło,juz nie masz problemu,ja odpowiadam " juz ja wiem najlepiej co dla mnie dobre".Kilka razy sie przejechalam,chcialam wypróbowac samodzielnej juz drogi,niestety za kazdym razem była porazka i po krótkich przerwach,wracałam skkruszona na swoja droge,którą wybrałam.Zycie samo mi to troszke pogmatwalo,bo mieszkam w takiej dziurze gdzie nawet autobusów nie ma.Jakos jednak daje rade,oczywiscie nie sama,bo w pojedynke to co najwyzej poplakac sobie moge i to tez nie jest luksus .Dziękuje Sile Wyzszej ze chociaz raz na jakis czas moge sobie pojechac na mityng.Po za tym pomalenku staram sie zwracac dług swoj,małymi kroczkami oddaje to co wziełam i ciesze sie jak dziecko,kiedy w maleńki chociaz sposób moge komus pomóc,ale nie ma nic za darmo hahaha,ja tez biore,biore od tych którym moge słuzyc pomoca i to biorę bardzo duzo moim zdaniem.Najwazniejsze to dla mnie na dzien dzisiejszy jest to aby nie zapomniec kim byłam i kim chce byc.To jest dla mnie bardzo wiele.Myśle ze bardzo róznie sie od tej dawnej Barbary,radosc która mnie rozpiera,radosc z zycia,stalam sie odwazna (no moze odwazniejsza ) no ogólnie dojrzalsza i smialo patrzaca na swiat i ludzi.Tak wiec wygląda moja dalsza historia,nie ma tu szczegółow,ale ogólny zarys jest.Ide przez zycie z zapamietanym najbardziej hasłem "jestem szczesliwa na tyle na ile sobie pozwolę" a pozwalam sobie na ful .Pozdrawiam wszystkich cieplutko i tych co mnie pamietaja i nowych,nowym zycze aby nigdy nie tracili nadziei na lepsze jutro.
współuzależniona
Awatar użytkownika
barbara
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1276
Rejestracja: 24 wrz 2009, 10:15
Lokalizacja: W-m
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Poprzednia

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości