HFA

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: Teresa1 » 31 paź 2017, 16:29

Cześć Piotrek,
GRATULACJE!!!
Ja również jestem w abstynencji od ponad roku, we wrześniu zakończyłam terapię. Obydwie, z moją terapeutką Asią, doszłyśmy do wniosku, że mogę ale nie muszę podążać na terapię pogłębioną. Zatem 14.09. był moim ostatnim dniem i powiedziałam mojej terapeutce, że magia spotkań w ośrodku bardzo mi pomogła. Chodzę do AA i póki co nie piję i to jest fakt, bez terapii i AA nie dałabym rady. Mam przyjaciół w AA, na których mogę zawsze liczyć i wiem, że nie jestem sama.
Ten rok był dla mnie szczególny, rok ciężkiej pracy nad sobą.
Nie wiem kim byłabym dziś gdybym piła ale wiem kim jestem bo jestem trzeźwa,

serdecznie Cię pozdrawiam, życzę pogody ducha i wytrwałości w dążeniu do ....

Teresa
Z każdego kolejnego "dzisiaj" uczynię podwaliny lepszego "jutra"
Awatar użytkownika
Teresa1
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 150
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 28 wrz 2016, 16:02
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: trucht » 01 lis 2017, 00:48

Cześć Piotrek!

Mam nadzieję, że się nie pogniewasz za przydługi wpis w Twoim wątku. Wybór nieco przypadkowy, bo odwiedziłem dziś w nocy formum onkologiczne i pomyślałem, że sprawdzę czy może Maga tu wróciła. No i uświadomiłem sobie, że po ..ojej ile to już lat...jakoś od 2011 roku przeglądam Jawnet.
Przy okazji zdecydowałem, że chcę wszystkim tu podziękować, bo to że dzielicie się swoimi biografiami bardzo mi pomogło znaleźć różne furtki, którymi alko mógł mnie zaatakować. Nie piję od kwietnia 2012 r. Bardzo jestem chyba podobny do Ciebie Piotrku. Kiedyś też powiedziałbym, że byłem HFA:) Choć chyba taki nie istnieje, bo przecież i tak każdy nie pijący nałogowo wychwytuje tych co piją szkodliwie/przymusowo, a prędzej czy później pojawią się wyłomy w HFA - zaspania, zapicie, odłożenie terminu, problemy z ciałem, zaniedbania bliskich....
Widzę Piotrek, że zacząłeś kiedyś biegać? Uprawiasz jeszcze ten sport? Wydaje mi się, że różne sukcesy związane z truchtaniem i kształtowanie wytrzymałości, wytrwałości, zrealizowanie celu (wreszcie zdrowego, a nie zwykłe pójście do sklepu po drodze najpierw po 4, później po 6, a w weekend po 8 piw i coś dobreg mocniejszego) pozwoliło mi uniknąć wpadek. No i terapia oczywiście. Powolne odzyskiwanie dawnego siebie. Uśmiechniętego. Zadowolonego z życia podróżnika/biegacza/.../..., a nie nieszczęśliwego biedaka użalającego się nad sobą, że dziś się nie udało nie napić i może jutro....
Jak napisałem co jakiś czas, bez rejestracji, zaglądam tu. Bardzo mi pomogliście i chciałem Wam podziękować. Magi nie znalazłem (znów) ale pojawiają sie znane mi nicki. Cieszę się, gdy je widzę. Coś pisałem o tym onkologicznym forum... No tak...Mama paliła całe życie i teraz jest(eśmy) z Nią na początku leczenia. Dzięki dyskucji na tamtym formum mój strach jest mniejszy, odzyskuję trochę kontrolę nad tym co może się stać, jestem bardziej przygotowany i świadomy. I cieszę się, że mogę być trzeźwy przy mamie i spokojnie z nią siedzieć, a nie spieszyć się, bo flaszka czeka. A może już byłbym na etapie, że alko byłoby ważniejsze niż wizyta... Trochę to wszystko chaotyczne, pogodzenie tych dwóch wątków może być dla Was trudne do zrozumienia, ale cieszę się, że jesteście. Pozdrawiam też takich jak ja obserwatorów! Zachęcam Was do realizacji pomysłów, które przychodzą Wam do głowy trakcie lektury....
trucht
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 1
Rejestracja: 31 paź 2017, 22:58
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: piotrek65 » 01 lis 2017, 08:35

@Teresa1
Cześć Teresko! Bardzo podobnie układają się drogi naszego trzeźwienia. Również mam miłe uczucie wykonania pewnej pracy, która pozwoliła mi dobrze zrozumieć naturę moich bliskich relacji z alkoholem. Ich przyczyny i wielorakie skutki, dużo poważniejsze, niż kiedykolwiek przypuszczałem. Dała mi również bardzo praktyczne zrozumienie naszej choroby. Zdecydowałem się na kontynuacje terapii, bo skoro pomogła, to warto te służące zdrowieniu doświadczenia – zgodnie z nawą tego etapu – pogłębić.

Bardzo Ci dziękuję za Twój serdeczny i pełen wsparcia post. Również serdecznie pozdrawiam!
Piotrek

@trucht
Pierwsza część Twojego postu przypomniała mi obłęd życia przepełnionego ogromem pracy i hektolitrami alkoholu. Wpadek i zawalanek było sporo i prawie żadnych relacji z rodziną (za mało miałem czasu, nie łapali się). To było straszliwe! A przecież trwało latami. Gdy teraz na to patrzę, to bardzo tamtemu sobie współczuję. Dzięki terapii zacząłem rozumieć, czemu było tak, jak było.
Miło mi, że przejrzałeś moje wcześniejsze wpisy. Obecnie zdarza mi się potruchtać, ale wolę siłownię. Oczywiście jest to trening czysto rekreacyjny, tylko taki, żeby "się ruszyć". Nie stawiam sobie jakichś celów w tym zakresie.
Życzę, by terapia Twojej mamy przyniosła oczekiwane rezultaty i jestem pewien, że Twoja trzeźwa i spokojna przy niej obecność bardzo w tym pomoże.

Dziękuję za Twój post i pozdrawiam,
Piotrek
piotrek65
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 432
Rejestracja: 04 mar 2013, 00:24
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: Jura » 01 lis 2017, 12:41

Moim zdaniem, jeśli istnieje możliwość rozwoju w terapii i nauki, powinno się to wykorzystać.
Myślę, że człowiek nigdy nie będzie na tyle dobry, by nie mógł być lepszym. Jakakolwiek inna interpretacja to zdanie nałogu, który w naszym życiu nigdy nie powie "poddaję się".

Najprostszym i najpewniejszym wyjściem jest Program Dwunastu Kroków czyli; znalezienie "swojej" grupy, znalezienie sponsora i praca nad sobą w Programie.
Pozdrawiam wszystkich i wszystkiego trzeźwego życzę... :D
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1098
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Poprzednia

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości