Czy trochę nietypowa? (romanka)

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: Jura » 23 paź 2017, 17:14

Nie, nie uważam się za bezczelnego. Podaję najprostszy i najpewniejsze sposób uzyskania wiadomości. Kolejny raz napiszę, że u samego źródła wiadomości najpewniejsze, a im mniej pośredników wiadomości, tym wiadomość bardziej prawdziwa.

Co dodać?... Chyba to, że jesteś przewrażliwiona, ale kobiety czasami tak mają... :)
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1120
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: jalko71 » 24 paź 2017, 17:41

Jura pisze:ale kobiety czasami tak mają... :)


A mężczyźni w niczym nam nie ustępują ;) Taka prawda.
jalko71
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 390
Rejestracja: 14 lut 2013, 09:34
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: Jura » 25 paź 2017, 05:21

...z tymi kobietami to był oczywiście żart, myślę, że rozpoznany... Pozdrawiam i wszystkiego dobrego wszystkim :)
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1120
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: romanka » 19 lis 2017, 01:21

A wiecie, Drodzy, że dla mnie to chyba największy problem. To, że nie jestem facetem. Jak nie miałam styczności z alko, jako nastolatka, dwudziestka, byłam szczupła, wtedy bandażowałam sobie piersi. Na szczęście nie mam szerokich bioder, ale biust, miesiączki to mój kompleks. I to potężniejszy od alko. Ja się brzydzę tym, że jestem kobietą.

-- 19 lis 2017, 02:35 --

A z drugiej strony cieszę się, że menopauza coraz bliżej. No i cieszę się, że nie zostałam reproduktorem/ samicą rozpłodową. Tak, nie chcę być kobietą i boli mnie, jak ktoś mnie tak traktuje.
romanka
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 52
Rejestracja: 21 mar 2014, 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: Jura » 19 lis 2017, 17:06

Tak myślę, że jeżeli zaczniesz terapię, to na na samym początku warto o powyższym dokładnie poinformować psychologa. To może być klucz- wytrych do ciebie.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1120
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: romanka » 20 lis 2017, 11:43

Owszem, informowałam. I skąd ten pomysł, że ja - świadoma mojego uzależnienia- jestem bez terapii? No niestety jestem w terapii, ale efekty nie powalają. Dlatego to 'niestety'. A miejscowość, w której żyję jest jednak na tyle mała, że boję się zmieniać terapeuty. A z drugiej strony, macie wszyscy świętą rację, że prawdziwy wstyd to nie leczyć się. Ale ja tego nie umiem pogodzić. Plus jeszcze presja mojej mamy, że powinnam sobie walczyć "z tym" sama itp. bzdury. Mama jest też przeciwniczką wszelkich terapii, a ja mam tylko ją. W rodzinie nie było wcześniej żadnych sytuacji z alkoholizmem. Ja widocznie za dużo tłumiłam w sobie, tak naprawdę nie znam siebie, nie wiem kim jestem. Nawet nie widzę się w jakichkolwiek rolach społecznych mimo, że mi za chwilę stuknie mi 50.
romanka
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 52
Rejestracja: 21 mar 2014, 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: Jura » 24 lis 2017, 16:22

Kilka postów wstecz pytałaś o terapię w Szczecinie, to nawiązując do tego, poradziłem by terapeutów poinformować o nieakceptowaniu swojej płci.
Swoją drogą to ten problem nadaje się na osobne spotkania u jakiejś dobrej pani psycholog. Warto z czyjąś pomocą dowiedzieć się kim się jest... Łatwiej wtedy w dalszej drodze...

A co do Mamy; pewnych roczników do innego myślenia i postrzegania już się nie zmieni, stąd Jej inne spojrzenie na poradzenie sobie z problemem.
Piszesz, że masz tylko Ją, ale masz też tylko jedną siebie i jedno życie, którego jesień warto by było przeżyć godnie. Jest to do zrobienia byle nie kombinować i nie szukać przeszkód.

Niech cię nie zraża to, że nie było w rodzinie przypadków alkoholizmu. W bardzo wielu przypadkach jesteśmy JEDYNAKAMI...
Też byłem taką czarną owcą w rodzinie. Nieważne, co kto inny w rodzinie nawywijał paskudnego i tak zawsze na forum rodzinnym to ja byłem tym najgorszym... Ale już dziewiętnasty roczek leci jak nie mają chłopca do bicia i porównywać muszą się do kogoś innego...

To dla niektórych z nich gorzka pigułka do przełknięcia. Jakbym nie miał prawa być w miarę normalnym człowiekiem, ojcem, mężem, a ostatnio dziadkiem, bo kiedyś byłem złym człowiekiem...
Nie kryłem nigdy, ani nie kryję, kim byłem i jakim byłem. Ale nie kryję też ile pracy na terapiach i Programie mnie to kosztowało. Przepracowałem przez pierwsze trzy lata wszystkie dostępne wówczas terapie, zakończone PRO, a następnie pochłonął mnie Program Dwunastu Kroków w którym jestem nadal, gdyż to taka niekończąca się historia...
Po dziś dzień, za pomocą Programu, obnażam swoje wady i braki, bo mimo lat niektóre nadal mnie uwierają i przeszkadzają.

Nie przejmuj się Mamą, nie przejmuj się rodziną, rób uczciwie swoje, a będzie dobrze i coraz lepiej.
Warto...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1120
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: romanka » 06 sty 2018, 16:58

Trzymajcie kciuku, po niedzieli zaczynam z nową terapeutką. Nie oczekuję cudu, olśnienia. Póki co bardzo dużo oglądam filmików autorstwa różnych terapeutów, też niepijących alkoholików i kilka odcinków serialu "Ja, alkoholik". Mam dużo pracy, mieszkam z mamą, która już prawie przestała wychodzić z domu. Sporo czasu spędzam w autobusach - do i z pracy. Tak naprawdę mój dzień zaczyna się o 5 rano i kończy koło 19, bo jak wracam z pracy do mamy, to po obiedzie /obiadokolacji praktycznie od razu zasypiam.
Teraz, jak to piszę jestem u siebie na mieszkaniu, żeby trochę ogarnąć. I mam takie spostrzeżenie - jakby mnie było 2. Tam, u mamy, czy między ludźmi w pracy nie mam nawet cienia myśli o alko. Natomiast u siebie - tutaj chce mi się wszystko "celebrować", takie jakby zerwanie się z łańcucha..., pojawiają się same przyjemne wspomnienia z alko. Wystarczy, że wyjdę stąd i już wszystko przechodzi - jak za czarodziejską różdżką. Nie wiem, czy wcześniej o tym pisałam, ale nigdy nie piłam alko w towarzystwie, bo - uśmiejecie się - takiego nie miałam. Piłam zawsze sama i teraz, kiedy jestem sama to jest taki wyzwalacz.

-- 06 sty 2018, 18:01 --

... Mam tylko jedno marzenie co do tej Pani terapeutki - żeby była ateistką, a skoro ma być wierząca to niech nie przemyca nauk kościelnych do terapii, bo tego nie znoszę <grozi>
romanka
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 52
Rejestracja: 21 mar 2014, 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: Jura » 06 sty 2018, 20:25

Bo jeśli zostajesz sama ze sobą, to jesteś w najgorszym dla siebie towarzystwie... To z AA.

To całkiem normalne, że miejsce gdzie samotnie, wiele razy, piłaś jest dla ciebie wyzwalaczem. Najlepiej sprzedaj albo zamień i masz problem z głowy.

Co do wymagania, by terapeutka była ateistką, to może na samym początku określ jej swój obecny światopogląd i nie będzie problemu.
Miałem podobnie, ale mi przeszło na pewnym etapie zdrowienia, czyli - nie mów hop dopóki nie przeskoczysz :D

Zdarza się, że jakieś fragmenty z AA są obecne w terapii, co nie oznacza przemycania nauk Kościoła.
W AA ważne jest, jeśli na początek, sama za Boga się nie uważasz... Ot i wszystko.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1120
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: romanka » 06 sty 2018, 23:31

Z tym ateizmem, to musiałam chodzić na religię, kiedy poszłam do podstawówki, a w domu nikt nie był wierzący. Rodzice "dla mojego dobra" chcieli żeby mi inni nie dokuczali, że jestem z niewierzącej rodziny i chodziłam na religię do 1 komunii. Oczywiście bez przekonania. Potem sama przestałam, bo czułam że to było mi obce. Niestety tak mi wpojono, że przy ludziach udawałam przez wiele lat katoliczkę i to w takim fałszywym poczuciu zapobiegania wytykania palcami.
Teraz,jak chcę trzeźwieć zaczyna przeszkadzać mi każda sytuacja "wymagająca" ode mnie kłamstwa, że jestem taka jak inni czyli, że wierząca.Chcę być sobą, w zgodzie ze sobą. Nie zamierzam udawać kogoś, kim nie jestem.
Może trochę zawiłe, ale reasumując chcę być sobą i nie odgrywać żadnych dziwnych ról, bo samo maskowanie alkoholizmu dostatecznie dużo mnie kosztuje.
romanka
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 52
Rejestracja: 21 mar 2014, 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: romanka » 20 sty 2018, 09:32

W pracy mam po raz kolejny ciche dni, bo "ośmieliłam" się powiedzieć, że kiedyś - dobre 20 lat temu- byłam sekretarką i czułam się wtedy jak kurtyzana. Akurat w moim aktualnym gronie jest osoba, która super się czuła w roli sekretarki, poza tym przykładna katoliczka z księdzem w rodzinie.Wystarczył moment mojej szczerości. Ja już naprawdę nie wyrabiam. Chcę się rozwijać, muszę się rozwijać, jak będę w zastoju, to wiem, że zacznę chlać. Chciałam zostać w tej pracy, chciałam. Teraz mam dość. NIe ten mental, nie ci ludzie.
Przypominam sobie przeskok z podstawówki do elitarnego liceum. Nigdy nie było mi tak dobrze. Nie wierzę też, że nie m innej pracy dla mnie niż moja obecna.
Trzymajcie kciuki.
Terapia - jest.
romanka
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 52
Rejestracja: 21 mar 2014, 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: Jura » 20 sty 2018, 11:05

Piszesz; "Nie ten mental, nie ci ludzie"...

Naprawianie świata należy zacząć od siebie i na sobie skończyć, to złota zasada...
To wszystko co cię otacza, jest takie, jakie jest i tego nie zmienisz... Zmienić możesz jedynie siebie, swoje podejście do ludzi i świata...
To co dajesz ludziom wraca do ciebie w dwójnasób. Zatem dawaj innym to, co sama chciałabyś otrzymywać... Proste, prawda? :D

Pomoże ci w tym sponsorka przywiązująca wagę do duchowego aspektu Programu Dwunastu Kroków.
Alkohol zniszczył w tobie dużo więcej, niż na ten czas wiesz i samo zaprzestanie picia to całkowicie za mało...

Wszystko przed tobą, tylko nie racjonalizuj...
Pozdrawiam.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1120
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: romanka » 04 lut 2018, 07:35

Jest źle, bardzo źle. Moja mama upadła w domu, połamała się, ma swoje lata. Straciłam motywację. W ciągu tygodnia kursuję między mieszkaniem mamy, sklepem spożywczym/apteką, a pracą. Jak wracam, to coś jej gotuję a potem praktycznie zasypiam na fotelu. Niestety zaczynam podchlewać weekendami. Straciłam całkowicie motywację do życia w trzeźwości, nawet olałam terapię, po chcę być z mamą jak najdłużej. Nie mam samochodu, dojazd z mojej pracy do mamy to ponad 1 godzina, więc jak już tam przyjadę, to nie mam ochoty dosłownie na nic.
romanka
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 52
Rejestracja: 21 mar 2014, 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Czy trochę nietypowa? (romanka)

Nieprzeczytany postautor: Jura » 04 lut 2018, 10:39

Nic tylko cię trzeba żałować; w pracy nie tacy ludzie, wszystko do dupy i jeszcze mama po wypadku...

Przez to, że mama się połamała, wymaga opieki, ty straciłaś motywację do trzeźwienia?... Bo chcesz z nią być jak najwięcej?... Kiedyś na trzeźwo to przeczytaj, to może dotrze do ciebie co za durnoty wypisujesz.
Póki znajdujesz jakiekolwiek wytłumaczenia dla swojego picia, nie masz szans na dłuższą metę...

Ale pijany mózg tak ma niestety, zawsze znajdzie jakieś "przeciw" byciu normalnym człowiekiem.
Sięgniesz kiedyś prawdziwego swego dna i to przeżyjesz, to się może pozbierasz i opamiętasz.
Póki co jedziesz w dół, a za każdym razem szybciej, bo hamulce dawno już ci wysiadły. Wszystko co najgorsze zatem, jeszcze przed tobą, bo będzie coraz gorzej... Tak to się ma...

Pozdrawiam...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1120
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Poprzednia

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 26 gości