Zdrowe związki

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Zdrowe związki

Nieprzeczytany postautor: lulla » 12 cze 2012, 13:55

Leszek A.Kapler

Zdrowe związki


Zawsze aktualne będzie kilka refleksji nad naszymi relacjami – być może byliśmy z naszymi bliskimi i zobaczyliśmy ich w nowych sytuacjach, a może nawet w nowym świetle... Może bywając tu i ówdzie poznaliśmy kogoś nowego, ktoś nas urzekł, oczarował... Już tu na pierwszy plan wysuwa się ważna cecha relacji – odnoszone wrażenie. Przecież potrafimy nawet zakochać się od pierwszego wejrzenia! Bywa, że to pierwsze wrażenie jest obietnicą czegoś wielkiego, co – mamy nadzieję – zaspokoi liczne nasze dotychczas niezaspokojone potrzeby - uszczęśliwi, uskrzydli, wesprze i zasili.
Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że to wrażenie – bardzo nietrwałe, mało realistyczne jest wypadkową wielu czynników: naszych ogromnych (im dłużej nie zaspokajanych - tym bardziej) pragnień, ale także starań i zabiegów drugiej strony (efekt pawiego ogona!) szczególnie intensywnie podejmowanych w początkach znajomości z osobami, na których nam zależy, również wyjątkowości, odświętności sytuacji, w jakich się spotkaliśmy, w końcu - naszego obrazu relacji z innymi (np. powinny być zawsze wspierające, zawsze romantyczne, zawsze twórcze).
Wspominam o tym, bo jak pokazuje doświadczenie to pierwsze wrażenie, nierzadko rozciągnięte w czasie przez jeszcze jakiś okres po poznaniu (miesiąc, dwa, pół roku...?) potrafi tkwić w nas latami jako ciągle przywoływany obraz i niestety często niedościgniony ideał relacji z tą osobą, uruchamiający w wielu osobach pokłady sił do starania o większą miłość, sił do znoszenia trudności za wszelką cenę, sił do przebaczania, przyzwyczajania się do braków. Ale także do dalszego cierpliwego trwania w oczekiwaniu na cudowne gesty partnera, którymi nas wreszcie kiedyś uczyni szczęśliwym, zapełniając nasze najgłębsze emocjonalne dziury lub uzupełniając -skutkujące różnymi problemami w naszym życiu - największe deficyty w naszym wewnętrznym wyposażeniu. I tak trwamy w związku, który realenie, emocjonalnie daje nam nie wiele, ale wirtualnie przepełnia nas ciągle nadzieją lepszego jutra.
W ten sposób ani się spostrzegamy, jak grzęźniemy w trudnym związku (często wręcz toksycznym) nie mając tego wprawdzie świadomości, za to dziwiąc się często – skąd w nas to ciągłe zmęczenie, poirytowanie, napięcie – zwłaszcza w obecności TEJ osoby?
Te kilka refleksji prowadzi do sformułowania zaleceń profilaktyki „trudnego związku”. Oto one:
1 dbaj o siebie – o zaspokojenie potrzeb i własny rozwój – dwa kulawe kaczątka nie stworzą dobrego związku!
2 daj czas związkowi na rozpoznanie partnera w różnych sytuacjach – zwłaszcza tych codziennych – nie od parady nasi przodkowie bardzo praktykowali długie narzeczeństwo(!), a pierwsze wrażenie często nie ma nic wspólnego z prawdziwym obrazem partnera. (Spotkałem nawet kiedyś zalecenie, aby uciekać gdzie pieprz rośnie od długotrwałej relacji z osobą, która od pierwszego wrażenia wydała nam się po prostu cudowna!).
3 uczyń związek JEDNYM z obszarów swojej aktywności, ale nie JEDYNYM – partner może zaspokoić naprawdę tylko pewną część Twoich potrzeb, a romantyczne historie z filmów i romansów rzadko się w życiu zdarzają, 4/ badaj swoje samopoczucie w związku – ma on być sytuacją, w której będzie Ci lepiej a nie gorzej, niż, gdy jesteś sam. Masz prawo także zakończyć relację wtedy, gdy koszty przekraczają zyski a sposobów i sił na ich zmniejszenie brakuje, 5/ Im dłużej zapowiadający się związek tym dłuższej będzie on od WAS (obu, obojga) wymagał pracy - „Samo to się ino grzmi i błyska” jak powiadają moi śląscy przyjaciele.

Być może niektóre z tych prawd wydają się oczywiste, gdy je TU czytamy. Moje doświadczenia w pomaganiu ludziom w trudnych związkach każą mi jednak stwierdzić, że wcale nie są one jednak tak częstą praktyką, a efekt pierwszego wrażenia i wirtualnej – życzeniowej rzeczywistości i obrazu relacji, zwłaszcza, jeśli nam na niej zależy – przeważa nad przytoczonymi tu zasadami. Wydaje się także, iż mówiąc o związkach warto na potrzeby większego w nich realizmu i większej tym samym satysfakcji przytoczyć regułę „prawdziwej bliskości”, która mówi, iż jest to pełen miłości związek z drugą osobą, w którym dajesz i otrzymujesz wsparcie, zrozumienie i dowartościowanie intelektualne, emocjonalne i fizyczne. Zaś jako nasze podstawowe wyposażenie do każdej udanej relacji powinniśmy wnieść: dobrą komunikację, stanowczość, zaufanie, szacunek, wiarę w siebie, granice (emocjonalne, seksualne, fizyczne) i odpowiedzialność za podejmowane wobec siebie i wobec drugiej osoby działania lub ich brak.

żródło: http://www.psychointegracja.pl/artykul, ... ki,21.html
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6528
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Wróć do Rozwój osobisty

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości