przemoc psychiczna

Skoro internetowe szlaki przyprowadziły Ciebie na to forum Strefy, to zaproponuj ciekawy temat, niekoniecznie nawiązujący do uzależnień i współuzależnień

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

wolność psychiczna?

Nieprzeczytany postautor: wojcio » 30 mar 2010, 08:54

wolność myśli i sumienia mi się ujawnia, ale właśnie, gdzieś są granice czyjeś, czyichś wolności wyznania, czy inwestowania swych uczuć (tfu powinno być angażowania!) a jeszcze, że spotykam przyjaciół bitych czy jak w moim przypadku (nawet molestowanych) tyle że to wstyd, ale czy te nasze wolności, nie wchodzą w pożdądanie czy agresję! mnie się uczepiła laska a ja (impotent?) i co tu robić!
wojcio:
gdybym nie wiedział, że się przewrócę,?
to bym się nie kładł,!
Awatar użytkownika
wojcio
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1009
Zdjęcia: 23
Rejestracja: 01 lip 2009, 14:38
Lokalizacja: Unia Europejska
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: lulla » 30 mar 2010, 18:55

wojcio pisze:mnie się uczepiła laska


Molestuje Cię Wojciu ? :shock:
To masz problem . :)
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6528
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Nieprzeczytany postautor: lulla » 31 mar 2010, 18:08

Polecam ciekawy artykuł dotyczący przeciwdziałania przemocy w rodzinie .
Od kilku tygodni mam możliwość obserwowania działan podobnych do opisanych przez autora .
I po raz pierwszy widzę coś , co powinno być normą - współuzależniona mama przymusowo wysłana na terapię dla koalkoholiczek .
To jest przymus ekonomiczny - udział w terapii jest warunkiem postawionym przez Pomoc Społeczną .
Leczysz się i dajemy : to , to , to i to .
Nie leczysz się - zakręcamy kranik , zabieramy dziecko .

A tata alkoholik-przemocowiec poległ w obliczu skoordynowanego działania - szkoły , OPS , Policji , Sądu i nie pije , nie bije , leczy się .

Dożyłam tego , co mi się tak marzyło :)
Przymusowa terapia dla koal . Mama ma dzienniczek , w ktorym terapeutka podpisuje odbyte zajęcia .

I to co wydawało się niemożliwe , stało się faktem .

:)


Natychmiast izolować sprawcę, czyli najgłupsza inicjatywa...

Autor: Andrzej Kuśmierczyk


Tytuł (w całości): Natychmiast izolować sprawcę, czyli – najgłupsza inicjatywa, albo dokładniej – najgłupsza znana mi inicjatywa w sprawie ofiar przemocy

Podtytuł: Najdłuższy tytuł do felietonu, biorąc pod uwagę te, które napisałem w ostatnim dwudziestoleciu*

Prezes stowarzyszenia kobiet – ofiar przemocy “Damy Radę”, Pani Beata Mirska, proponuje, żeby w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie wprowadzić, między innymi – jak się domyślam z wypowiedzi o „pakiecie zmian” – taką oto zmianę: sprawca przemocy ma być natychmiast izolowany od ofiary. Pytania najprostsze: w jakim trybie? na jakiej podstawie? co oznacza owa „izolacja”? gdzie i w jaki sposób?




Można odnieść wrażenie, że Pani Prezes czegoś nie rozumie – albo prawa, albo rzeczywistości. Warto odwołać się do pewnych ustaleń podstawowych.

Przemoc domowa tylko wyjątkowo manifestuje się w postaci przemocy fizycznej. Najczęściej przyjmuje postać groźby i strachu przed spełnieniem groźby. Ważny jest też szantaż emocjonalny – sprawca demonstracyjnie obnosi się z wymyśloną krzywdą, czym dręczy domowników. Wariantów przemocy jest tak wiele, jak wiele jest rodzin.

Ważne jest słuchanie sygnałów o dziejącej się przemocy – w szkole, w pracy, w grupach towarzyskich, i reagowanie na nie. Każda informacja o przemocy musi prowadzić do natychmiastowej interwencji. Po pierwsze – reakcja policji, a następnie reakcja socjalnego zespołu interwencyjnego.

Trzeba powołać prawdziwe służby socjalne, zupełnie inne od istniejących obecnie. Jeżeli pracownik socjalny jest po to, żeby dać 36 złotych miesięcznego zasiłku, to taką służbę należy natychmiast zlikwidować. Zlikwidowanie każdego stanowiska pracownika socjalnego w obecnym kształcie powinno skutkować tym, że zapomoga będzie wynosiła 136 złotych, a nie jak dotychczas. Prawdziwe służby socjalne muszą składać się ze specjalistów: lekarzy, psychologów, pedagogów, policjantów, prawników. Ci specjaliści, działając wspólnie, winni sporządzić diagnozę stanu rodziny i sformułować zalecenia naprawcze. Ich opinia powinna być podstawą orzeczenia sądu, który w niedługim czasie wyda wstępną decyzję o interwencji w rodzinie.

Policja wezwana w ramach interwencji bezpośredniej nie może opuścić mieszkania, póki nie pojawi się zespół interwencyjny. Doraźne decyzje mają być wykonywane niezwłocznie, a następnie będzie prowadzone interdyscyplinarne monitorowanie zmiany. Może być tak, że zespół zdecyduje o umieszczeniu dzieci w rodzinie zastępczej, pozostawieniu matki w domu i umieszczeniu ojca w areszcie śledczym. Ale w ciągu doby musi być sformułowana diagnoza, której istotą jest uratowanie rodziny, a nie jej rozbicie. Po pierwszej dobie muszą być podjęte negocjacje, w które będą zaangażowani wszyscy dostępni krewni. Przed Sądem Rodzinnym prowadzone będą negocjacje dotyczące świadczeń naprawczych, które mogą być zrealizowane przez członków rodziny. Mogą to być usługi pozornie niewiele znaczące, bo oto ciocia zaproponuje, że może zająć się dziećmi w czwartek między czternastą a szesnastą. Ale to wielki wkład, bo rodzina zostaje poddana miękkiemu monitoringowi zewnętrznemu. A dziadek ze strony żony może pójść po pieczywo, choć tylko dwa razy w tygodniu. Siostra męża może pilnować comiesięcznych płatności stałych – czynsz, woda, energia elektryczna. Rodzina zostaje osadzona na rusztowaniu wzajemnych usług, którym patronuje Wysoki Sąd. Można przywołać pomoc instytucji – tatuś pójdzie na ambulatoryjne leczenie odwykowe, a mama będzie chodzić na darmową grupę wsparcia dla kobiet – żon alkoholików. Nad realizacją całego planu będzie czuwać zespół interwencyjny, który staje się rzeczywistym kuratorem zmiany.

Najważniejsze sprawy do załatwienia w polskim ustawodawstwie dotyczącym rodziny:

1. Powołanie rzeczywistych służb socjalnych, w skład których wejdą fachowcy kompetentni w zakresie prawidłowości kształtowania się więzi społecznych, rodzinnych zwłaszcza. Nic z tego nie wyjdzie, jeśli będziemy postulować izolowanie sprawcy od ofiary – na dzień, tydzień, dwa lata czy dwadzieścia lat. A może najlepiej sprawcę zabić?

2. Powołanie w policji wydziału do spraw rodziny, który zajmie się przemocą domową skutecznie. (Nie można liczyć na skuteczną interwencję w konflikt rodzinny chłopaków, którzy najlepiej czują się wówczas, gdy biją kibiców, zwanych „kibolami”. Prawdziwych kiboli policjanci boją się i udają, że ich nie widzą.)

3. Usunięcie wszelkich ograniczeń dotyczących interwencji w rodzinę. Rodzina ma być otwarta i przezroczysta. Trzeba ogłosić koniec nietykalnej – „Świętej Rodziny”.

4. Dzieci mają dostawać prezenty, a nie być prezentami pod choinkę.



Tyle. Koniec.


* Inspiracja: „Przekrój” nr 14(3276), 2008, s. 17? (numer strony przesłonięty reklamą).



źródło : http://www.psychologia-lodz.pl/content/view/137/47/
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6528
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Nieprzeczytany postautor: Baba Blond » 31 mar 2010, 19:51

lulla pisze:Policja wezwana w ramach interwencji bezpośredniej nie może opuścić mieszkania, póki nie pojawi się zespół interwencyjny. Doraźne decyzje mają być wykonywane niezwłocznie, a następnie będzie prowadzone interdyscyplinarne monitorowanie zmiany. Może być tak, że zespół zdecyduje o umieszczeniu dzieci w rodzinie zastępczej, pozostawieniu matki w domu i umieszczeniu ojca w areszcie śledczym. Ale w ciągu doby musi być sformułowana diagnoza, której istotą jest uratowanie rodziny, a nie jej rozbicie. Po pierwszej dobie muszą być podjęte negocjacje, w które będą zaangażowani wszyscy dostępni krewni. Przed Sądem Rodzinnym prowadzone będą negocjacje dotyczące świadczeń naprawczych, które mogą być zrealizowane przez członków rodziny. Mogą to być usługi pozornie niewiele znaczące, bo oto ciocia zaproponuje, że może zająć się dziećmi w czwartek między czternastą a szesnastą. Ale to wielki wkład, bo rodzina zostaje poddana miękkiemu monitoringowi zewnętrznemu. A dziadek ze strony żony może pójść po pieczywo, choć tylko dwa razy w tygodniu. Siostra męża może pilnować comiesięcznych płatności stałych – czynsz, woda, energia elektryczna. Rodzina zostaje osadzona na rusztowaniu wzajemnych usług, którym patronuje Wysoki Sąd. Można przywołać pomoc instytucji – tatuś pójdzie na ambulatoryjne leczenie odwykowe, a mama będzie chodzić na darmową grupę wsparcia dla kobiet – żon alkoholików. Nad realizacją całego planu będzie czuwać zespół interwencyjny, który staje się rzeczywistym kuratorem zmiany.


Hmmm...
Tylko czy u nas to realne by było :shock:, moze za pare pokoleń ustawodawcow :???:
Baba Blond
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1841
Zdjęcia: 3
Rejestracja: 28 maja 2008, 20:51
Lokalizacja: W-M
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Nieprzeczytany postautor: lulla » 31 mar 2010, 20:00

Możliwości prawne są .
Potrzebni są ludzie , którym się chce .
Kilku takich widziałam :) i mam radość , choć wiem , że to jaskółka .
A wiosna w końcu przyjdzie . Wierzę w to . :)
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6528
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Nieprzeczytany postautor: trelemorele » 31 mar 2010, 20:16

lulla,

ja się jednak tak tym nie "podniecam"...
choć może coś drgnie....

z własnego doświadczenia opiszę parę rzeczy :
2 lata wstecz :
1/ mój były mąż -dwa wyroki za znęcanie i trzeci za uchylanie się od alimentów,nie pracuje,pije,rozrabia,nie płaci opłat na utrzymanie domu,nadal awantury,przemoc,okradanie nas itp,policja...
MA wciąz odraczane odwieszenie wyroku, bo wciąz przeszkody - np.złamał nogę.
Z nogą w gipsie pił,awanturował się.
Trójka dzieci.
JA nie dostawałam z opieki żadnej pomocy ,bo sobie radzę i na chleb mi starcza,pomimo że mąż nie płaci alimentów.
Za to niepracującemu alkoholikowi przyznaje się zasiłek pienieżny,który przepija.
WIęc można sobie kuleć na nogę do smierci...
JAk poszłam z awanturą,że mu kasę dają a on pije i potem rozrabia,to pani z MOPS powiedziała,że jak mu kasy nie da,to.... jedzenie będzie mu do domu przynosić... BO TAKIE SĄ PRZEPISY !!!
MAtce nie dać...
DAć pijakowi...

2/ kurator
PRzyjechał na wizytę do męża.
Wziął syna i pojechał z nim po fajki dla alkoholika.
KUpił fajki,dał synowi i puścił go zimą po mrozie i "cimoku"do domu.
ALbo kazał zupy ugotować i dać mężowi,bo przecież nie zbiednieję...
itd.

3/ i ten nakaz opuszczenia mieszkania -też pytam się gdzie co i jak??
JA mam wyrok o eksmisję.ZŁozyłam do urzędu miasta o lokal tymczasowy na jej wykonanie. Drugi rok mnie zwodzą..Jeśli nie zdąże przed wyjściem byłego męża z ZK,albo wyjdzie na przepustkę,to wróci do domu i musimy go wpuścić.
A wtedy sami musimy zwijać żągle,bo na pewno razem nie będziemy mieszkać.
WIęc skoro są takie trudności o lokal tymczasowy,gdy już jest eksmisja i stwierdzona przemoc w postaci 3 wyroków i jest taki problem z lokalem ,to co będzie potem??
CZy nagle się polepszy sytuacja lokalowa?
Wątpię.
Myslę, ze długo jeszcze to ofiary przemocy będą opuszczały swoje mieszkania w poszukiwaniu normalnego życia.

4/ facet odbywa karę w ZK,ma 3 wyroki,w tym 2 za znęcanie.
TYle było zdarzeń że zony padały ofiarą znęcaczy,gdyż nie były uprzedzone o terminie powrotu sprawcy. Ja chodzę po sądach,pytam kuratora, piszę do ZK za pośrednictwem MOPS itd. i okazuje się,ze sprawca ma prawo odmówić podania informacji na ten temat.
WIęc pytam-kto to prawo ustanowił,gdzie nieważne jest bezpieczeństwo rodziny tylko prawa sprawcy????

5/....
6/....
itd...

TAk sobie trochę żółci ulałam...

WIerzę,ze będzie dobrze.
Dam radę.
CO(lub KTO) mnie nie zabije...

JEst dobrze :)
I tak warto było ...

pzdr
ela:)
"Nie jest łatwo znaleźć Szczęscie w sobie, ale nie można Go znaleźć nigdzie indziej.." :)
"..masz To, na Co godzisz się.."
"Jeszcze wszystko w życiu przede mną :) "
Awatar użytkownika
trelemorele
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 530
Rejestracja: 07 kwie 2009, 21:00
Lokalizacja: łódzkie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Baba Blond » 31 mar 2010, 20:29

Trelemorele,

nic ująć, nic dodać.

Jeszcze nie tak dawno usłyszałam, żem sama sobie winna, bo nie potrafilam męża wychować . :smile+:
Baba Blond
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1841
Zdjęcia: 3
Rejestracja: 28 maja 2008, 20:51
Lokalizacja: W-M
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Nieprzeczytany postautor: lulla » 31 mar 2010, 20:32

trelemorele pisze:ja się jednak tak tym nie "podniecam"...


Ja też . :)

Oczywiscie , mnie też gotuje się w środku , gdy widzę szanownych panów alkoholików pobierających 470 zł za kartkę z podpisami z mityngów .
Komus nie chce się ruszyc tyłka zza biurka i sprawdzić , jak leczenie szanownego pana alkoholika rzeczywiście wygląda . I na co idzie to 470 zł miesiecznie .

Mogłabym poprzestać na zagotowaniu sie ... Ale nie umiem .
Doszłam do wniosku , że jeśli szanowny pan alkoholik moze dostać pieniadze , to dlaczego jego dziecko nie może ?

No i tak drążę różne drogi . :roll:
Może się przetrą z wąskich ścieżek na nieco szersze .
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6528
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Nieprzeczytany postautor: trelemorele » 31 mar 2010, 20:57

Baba Blond pisze:Jeszcze nie tak dawno usłyszałam, żem sama sobie winna, bo nie potrafilam męża wychować . :smile+:


bo tak jest ;)
mi też pani prokurator powiedziała,że jak mąż pierwszy raz rękę podniósł,to było nie patrzeć,tylko brać patelnię czy czajnik,co bliżej i walić gdzie popadło...
A jak ja nie protestowałam,to co-tłukł dalej...
NA policji też pani przesłuchująca spytała synów - cyt. "to nie mogliście ojcu wpierd..lić?"
Bez komentarza...
Bo po co sąd i policja,kiedy dzieci mają sprawiedliwość wymierzać...

A BaboBlond,tak na poważnie,to ja sobie też męża nie wychowałam.
POza tym chyba podświadomie go sobie wybrałam.
W domu mój ojciec był despotyczny,bił nawet po buzi,bałam się jego krzyku,gniewu,ataków złości, nie sprzeciwiałam się mu,raz tylko chyba w obronie małego brata,za co dostałam też omłot...
KIedy wyszłam za mąż,mąz od początku mnie bił.
A nawet jak nie bił,to straszył biciem,(o czym pisze w tym powyższym artykule).
ALe ja wtedy wreszcie miałam to,co w domu.
Zachowywałam się tak,jak wobec ojca.
Przyjęłam rolę ofiary. Weszłam w nią jak nóż w masło.
Znów byłam biedna,pokrzywdzona i nieszczęsliwa,znów mogłam płakać i użalać się nad swoim losem.CZerpać "masochistyczną radość"..
TO było mi znane od dziecka...
Odtworzyłam to....

WIem,że brzmi to cynicznie.
ALe tak jest.
Objęcie obowiązkową terapią koalko,a zwłaszcza osoby doznające przemocy uważam za super pomysł.
DLAtego,ze te osoby nie mają świadomości jakie mechanizmy nimi rządzą.
Osoba wychowana w przemocy często potem,w dorosłym życiu- nie tylko w związkach,kreuje się na ofiarę,osobę wykorzystywaną,cierpiącą,pokrzywdzoną..
Jej zachowanie,postawa są sprzyjające wchodzeniu w chory układ,z którego nie potrafi się wyplątać,bo tak w zasadzie,to czuje się dobrze mając na co się uskarżać i użalać...
POczucie krzywdy,strach,adrenalina, napięcie są czasem potrzebne jak tlen do życia.
DO tego dochodzą inne czynniki jak niskie poczucie wartości itd.
Uświadomienie sobie tego na terapii i praca nad sobą pomaga w zmianie postaw i wyjściu z krzywdzących układów i nietworzeniu nowych.

TAk to widzę...
pzdr
ela:)
"Nie jest łatwo znaleźć Szczęscie w sobie, ale nie można Go znaleźć nigdzie indziej.." :)
"..masz To, na Co godzisz się.."
"Jeszcze wszystko w życiu przede mną :) "
Awatar użytkownika
trelemorele
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 530
Rejestracja: 07 kwie 2009, 21:00
Lokalizacja: łódzkie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: trelemorele » 31 mar 2010, 21:08

lulla pisze:To jest przymus ekonomiczny - udział w terapii jest warunkiem postawionym przez Pomoc Społeczną .
Leczysz się i dajemy : to , to , to i to .
lulla pisze:Oczywiscie , mnie też gotuje się w środku , gdy widzę szanownych panów alkoholików pobierających 470 zł za kartkę z podpisami z mityngów .

ŻEby ta terapia kobiet nie wyglądała podobnie...- Pójdę,bo mi pomocy nie dadzą...
"Nie jest łatwo znaleźć Szczęscie w sobie, ale nie można Go znaleźć nigdzie indziej.." :)
"..masz To, na Co godzisz się.."
"Jeszcze wszystko w życiu przede mną :) "
Awatar użytkownika
trelemorele
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 530
Rejestracja: 07 kwie 2009, 21:00
Lokalizacja: łódzkie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: lulla » 31 mar 2010, 21:11

trelemorele pisze:POza tym chyba podświadomie go sobie wybrałam.


Albo on Ciebie . :???:

Wiesz , ile dała Ci terapia .
Myślę , że dzisiaj nie pozwoliłabyś na to , co zaowocowało trzema wyrokami w zawiasach ?

W naszym patriarchalnym społeczeństwie kobiecie jest trudniej niż facetowi .
Alkoholicy są chorzy , a my ?
Okazy zdrowia , silne jak konie . :???:
I kurde , jeśli taki chory potrafi , to my gorsze ? Ela ?

Co do Twoich wątpliwości dotyczących terapii dla koal .
To jest cały program , z asertywnościa włącznie . :)
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6528
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Nieprzeczytany postautor: trelemorele » 31 mar 2010, 21:30

lulla pisze:trelemorele napisał/a:
POza tym chyba podświadomie go sobie wybrałam.


Albo on Ciebie . :???:

Wiesz , ile dała Ci terapia . Myślę , że dzisiaj nie pozwoliłabyś na to , co zaowocowało trzema wyrokami w zawiasach ?


pewnie wybraliśmy siebie nawzajem - jak dwie połówki jabłka ;)
ja -mysz pod miotłą,a on pan i władca.. ;)

nie,nie pozwoliłabym sobie....
na dzień dzisiejszy unikam takich agresorów..
nie wierzę bym mogła zmiękczyć jakiegoś brutala...
nie nęcą mnie pikniki pod wiszącą skałą...
na dzień dzisiejszy czuję się słaba jeszcze...
mimo wszystko podatna na krzywdę..
więc nie wkładam łap do ognia...
nie sprawdzam mojej siły...
wyroki poodwieszane... jeden jeszcze w zawiasach będzie czekał po powrocie..
pisałaś w temacie obok o reagowaniu...
ja ...hmmm...
ostatnio wracam do domu...
patrzę..samochód pod domem...
znany widok...
serce zaczęło mi łomotać...
wytężam wzrok na rejestrację...
w głowie kłębią sie myśli... - przepustka... przedterminowe wyjście...
serce tłucze się coraz bardziej..brakuje tchu...
co robić??????????????? wzywać policję.. może wszedł??włamał się??zrobił krzywdę dzieciom??? a moze wejść,pierw zobaczyć????ale jak wejdę,to może juz nie zdążę wezwać policji.....
inna rejestracja...uffff... nogi jak z waty...omdlałe..nie mam siły wejśc po schodach do domu....serce tłucze...brak tchu... JUstyna KOWalczyk..30km... padam...

tak wyglądała moja reakcja...moja projekcja..
kiedyś ten dzień przyjdzie...i TEN samochód będzie miał TĄ rejestrację...
może wtedy stawię temu czoła...
DAM RADĘ :)

pzdr
ela:)
"Nie jest łatwo znaleźć Szczęscie w sobie, ale nie można Go znaleźć nigdzie indziej.." :)
"..masz To, na Co godzisz się.."
"Jeszcze wszystko w życiu przede mną :) "
Awatar użytkownika
trelemorele
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 530
Rejestracja: 07 kwie 2009, 21:00
Lokalizacja: łódzkie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Baba Blond » 01 kwie 2010, 07:33

trelemorele pisze:mi też pani prokurator powiedziała,że jak mąż pierwszy raz rękę podniósł,to było nie patrzeć,tylko brać patelnię czy czajnik,co bliżej i walić gdzie popadło...

...powiedziala pani prokurator, bo powiedziala.

Niedawno dowiedziałam sie, ze jedna z moich znajomych cos podobego zastosowała w praktyce. Pijany chlop narobil wrzasku, policja, pogotowie, facet do szpitala, z którego sie wypisal na wlasne żadanie kiedy tylko wytrzeżwiał.
Znajomą zainteresował sie prokurator. Sprawa, badania psychiatryczne, zbieranie dowodów ...i tu sie okazalo, ze to ze pije gość 20 lat to w zasadzie nie ma znaczenia, bo on tylko gledził i pyszczył.
Znajoma dostala wyrok, pomimo, ze maz nie wnosil oskarzenia, fakt, ze wyrok w zawieszeniu. Sprawy ciągneły sie ponad rok, nerwy w strzępkach.
To nie koniec. Prokurator wniósl o apelacje i zaczęlo sie wszystko od nowa....
a kobieta przylala pijakowi pantoflem w odwecie za po raz pierwszy ! podniesiona na nia ręke.

I bądż tu mądry.
Baba Blond
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1841
Zdjęcia: 3
Rejestracja: 28 maja 2008, 20:51
Lokalizacja: W-M
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Nieprzeczytany postautor: trelemorele » 01 kwie 2010, 08:02

Baba Blond pisze:a kobieta przylala pijakowi pantoflem w odwecie za po raz pierwszy ! podniesiona na nia ręke.


wiem BaboBlond.I ja znam takie przypadki.
To był żart pani prokurator.
Wydźwięk miał być taki, że na przemoc nie może być naszej zgody.
Nie chodziło o walenie w odwecie, tylko o postawienie granic, że tej drugiej osobie nie wolno ręki na nas podnosić, nie ma takiego prawa.
Jeśli się to zdarzyło, to pierwszy i ostatni raz.
Nie mozna nad tym przejśc do porządku dziennego, a wręcz się upajać swoim nieszczęsciem.
Jeśli człowiek poddaje się przemocy, wchodzi w rolę ofiary zamiast egzekwować swoje prawa i wyciagać konsekwencje za akty przemocy, to właśnie zaczyna trwać w związku opartym na przemocy.Coraz bardziej traci siłę by sie temu przeciwstawić, podczas gdy agresor coraz bardziej się rozzuchwala i umacnia.
Nie dotyczy to tylko przemocy fizycznej, ale i psychicznej.
I nie tylko mężów czy partnerów.
Przemoc zaczyna się często "niewinnie" - od lekceważenia nas, ignorowania naszego zdania,bluźnienia, wyzywania.
Zazwyczaj od tej pierwszej naszej reakcji zalezy dalsze jego zachowanie w stosunku do nas.

"Masz TO, na CO godzisz się..." :)

pzdr
ela:)
"Nie jest łatwo znaleźć Szczęscie w sobie, ale nie można Go znaleźć nigdzie indziej.." :)
"..masz To, na Co godzisz się.."
"Jeszcze wszystko w życiu przede mną :) "
Awatar użytkownika
trelemorele
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 530
Rejestracja: 07 kwie 2009, 21:00
Lokalizacja: łódzkie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Baba Blond » 01 kwie 2010, 08:11

trelemorele pisze:To był żart pani prokurator.
Wydźwięk miał być taki, że na przemoc nie może być naszej zgody.


Taka ciemna to ja ne jestem :D .

Dlatego tak wazne aby młode dziewczyny uwiklane w alkoholowo-rodzinne problemy jak najwczesniej braly owa "patelnie" w garść.
Baba Blond
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1841
Zdjęcia: 3
Rejestracja: 28 maja 2008, 20:51
Lokalizacja: W-M
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

PoprzedniaNastępna

Wróć do Tematy bez granic

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości