przemoc psychiczna

Skoro internetowe szlaki przyprowadziły Ciebie na to forum Strefy, to zaproponuj ciekawy temat, niekoniecznie nawiązujący do uzależnień i współuzależnień

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Nieprzeczytany postautor: Floe » 07 maja 2009, 12:25

Temat traktuję poważnie, jakby co.

Co do ideału mężczyzny silnego i odpowiedzialnego: gdyby gatunek homo sapiens faworyzował słabsze osobniki płci męskiej i silniejsze osobniki płci żeńskiej, nosiłybyśmy mężów w damskich torebkach, o ile nie padaliby natychmiast po dopełnieniu rytuału nocy poślubnej. Mężczyzna, który mi się podoba, to żaden damski bokser. Nie na tym polega siła mężczyzny i nie tym wzbudza podziw u rozmaitych kobiet typu Floe. Ja zresztą jestem samodzielna i mam męża samodzielnego, skoro preferujemy oddzielny stół i oddzielne portfele. W takiej sytuacji trudno mówić o trzymaniu długim lub krótkim. Zupełnie inny typ związku.

Z przemocy sobie nie kpię, chociaż kolejne wcielenie Ewas w roli współuzależnionej jest, nie powiem, ciekawe. No ale jak tak dalej pójdzie, będzie musiała wziąć dodatkowy etat i nauczyć się zarabiać na swój własny chlebek zamiast czekać na zmiłowanie psychopaty - zresztą ku ich dobru wspólnemu.

No i nie będę dwa razy powtarzać:
[...]

I to by było na tyle. Ban zbędny, bo pisać tutaj nie zamierzam, bez obawy. Hej.

***
Floe , Strefa Problem jest TU . TU jest temat o przemocy .
A pomysł na rozwlekanie go po innych forach jest po prostu dziwny .
Więc link usuwam .

lulla
Ostatnio zmieniony 07 maja 2009, 20:44 przez Floe, łącznie zmieniany 1 raz
Floe
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 557
Rejestracja: 14 mar 2008, 22:14
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Emma » 07 maja 2009, 12:33

Witam Cię Floe, dawno Ciebie nie było... ;)

pozdrawiam Emi
Emma
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1326
Zdjęcia: 12
Rejestracja: 28 sty 2009, 23:58
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Kot-huncwot » 07 maja 2009, 12:50

trelemorele pisze:[...]
[b]W uzależniających związkach, ofiara czuje się jakby cały czas stąpała po szkle. Cokolwiek zrobi czy powie obróci się przeciwko niej wywołując wybuch złości oprawcy.
...

Oprawcy często utrzymują ofiarę w poczuciu winy grożąc popełnieniem samobójstwa...
...
W ten sposób ofiary pozbawiane są poczucia własnej wartości, wiary w siebie i energii do wyrwania się ze związku (a także - w ogóle, do działania). Ofiary czują się wypalone i przeważnie są w depresji, stąd też nie mogą uciec.
...


O mnie - wypisz , wymaluj.

Baaardzo potrzebny wątek.

Kot
Kot-huncwot
Awatar użytkownika
Kot-huncwot
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1282
Rejestracja: 12 lis 2008, 19:47
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Nieprzeczytany postautor: lolka » 07 maja 2009, 19:09

Mam nadzieję,że ten temat nie zboczy na jakieś inne tory bo szkoda by było :???:
lolka
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 237
Rejestracja: 20 lut 2009, 00:04
Lokalizacja: małopolska
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: ewas » 07 maja 2009, 19:25

Bardzo proszę o wywalenie mojego posty do floe na śmietnik .Jest niepotrzebny i nie na miejscu .Dziekuję.

Ewas
wykasowalem ten poscik-Franek
Ostatnio zmieniony 07 maja 2009, 19:52 przez ewas, łącznie zmieniany 1 raz
ewas
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 5197
Zdjęcia: 8
Rejestracja: 01 gru 2005, 20:01
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Nieprzeczytany postautor: lulla » 07 maja 2009, 20:37

Floe pisze:Temat traktuję poważnie, jakby co.

Oczywiście , Floe . :smile+:
Bywaj zdrowa . :)

lulla

W Bibliotece Strefy zebrałam trochę artykułów dotyczących przemocy domowej :
viewforum.php?f=34
Szczególnie polecam wywiad z dr Moniką Płatek .
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6528
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Nieprzeczytany postautor: alfreda » 19 cze 2009, 19:56

przeczytałam temat od deski do deski. Bardzo żałuję, że za moich młodych lat nie było internetu i tylu publikacji na temat psychopatycznych zachowań. Wtedy może potrafiłabym odróżnić "wielką miłość" od psychopatycznej osobowości. Opisałam w skrócie moją historie w temacie 'co myśli alkoholik" przed przeczytaniem tego tematu. Pisałam, że po przemyśleniu stwierdziłam, że moje problemy zaczęły się zanim mój mąż stał się alko. Teraz wiem to napewno. Paradoksalnie jego alkoholizm zaczął mnie wyzwalać. Po alkoholu nie mógł stosować swoich przemocowych praktyk w zakamuflowany sposób. Ujawnił całą osobowość. Gdy zgłaszałam swoje sprzeciwy tłumaczył to stanem nietrzeźwości. Na początku nawet dawałam się na to nabrać. Przecież żyjemy w kraju gdzie " jakby wcale nie pił, to by się chłop na wsi zmarnował, żadnego poważania by nie miał"Mam o sobie mniemanie, że jestem typem mocnej kobiety. Za sukces przypisywałam sobie fakt, że nigdy nie pozwoliłam na przemoc fizyczną, że egzekwowałam oddawanie pieniędzy na utrzymywanie domu. To ja rządziłam kasą. Z poczuciem opowiadania dowcipnych dykteryjek powtarzałam " moja mama zawsze mówiła, że mężowi można pyskować na odległość dłuższą niż jego ręka", ale rzadko kiedy cytowałam moją mamę " dziecko w jakie gniazdo ty się pchasz". Tylko co mi z tej wiedzy teraz. Przy naszym prawie i mentalności społecznej najprościej jest wziąć torbkę pod pachę i wyjść, bo pozbycie się alkoholika i psychopaty na drodze prawnej jest i trudne i długotrwałe. Nie mam już dużo czasu a nie chcę odejść z tego świata pełna nienawiści i żalu nad zmarnowanym życiem i straconych szansach. A dom wybudowany na posesji po moich rodzicach który sobie wymarzyłam jako dom rodzinny, gdzie moje dzieci i wnuki mogą zawsze znaleźdź miejsce. Ja taki miałam.
Znam swoją wartość i nie jest to wcale zarozumiałość, bo mam liczne dowody na to, że dobrze mnie i inni oceniają. Niby nic mi się nie dzieje. Mam swoje własne pieniądze nie takie głodowe, nie noszę siniaków, nie boję się odmówić swojemu mężowi czegokolwiek, zwłaszcza teraz kiedy dzieci dorosły i nie muszę uspakajać sytuacji aby mogły spokojnie się wyspać czy odrobić lekcje. Tylko zżera mnie żal, że po całym pracowitym życiu , po kombinowaniu jak obejść durne sposoby na życie swojego mena i utrzymać się na powierzchni nie doczekam spacerków pod rączkę, rozmów o niczym w długie zimowe wieczory, parzenia sobie ziółek nawzajem. A co jeszcze najgorsze to to, że po spostrzeżeniu, że chyba jestem współuzależniona i zainteresowaniu się tematem odkryłam okrutną prawdę. Tak , w całym moim dotychczasowym życiu najwięcej czasu i energi poświęcałam swojemu mężowi. To on był w centrum moich myśli. I mam do siebie o to pretensje. Byłam taka głupia. Próbuję o siebie walczyć. Zrobić sobie trochę miejsca i zrzucić z pleców tą pijawę która wysysa ze mnie dobrą energię. Ale czy są jakieś dobre sposoby. Czy starczy mi czasu aby się wyzwolić?
al
alfreda
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 990
Zdjęcia: 5
Rejestracja: 13 cze 2009, 20:46
Lokalizacja: Pogezania
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Baba Blond » 19 cze 2009, 20:36

Witaj Alfreda :D !

Dasz rade, dasz.
Ja mam nadzieję, że dam radę a kłopot mam wielowątkowy i pokrecony jak swiński ogonek.
Ważne, ze przejrzalas.

Pozdrawiam
Baba Blond
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1841
Zdjęcia: 3
Rejestracja: 28 maja 2008, 20:51
Lokalizacja: W-M
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Nieprzeczytany postautor: faustyna » 19 cze 2009, 21:02

Witaj Alfredo.. tak brzmi Twoj post, ze az spojrzalam na Twoj wiek.
przed Toba jeszcze zycia a zycia....
Przyszlo mi do glowy, ze moja tesciowa wyszla ponownie za maz w Twoim wieku bedac, zas moja przyjaciólka w ub., roku majac 67 lat i jest tak szczesliwa .. jak nigdy w zyciu ( a miala poprzednio dwa malzenstwa) :D ..
moj ojciec przezyl milosc w wieku 75 lat.. z przyjaciolka lat 66.. milosc jak z filmu.. Serio.. niezwykle romantycznie..
Czasem zycie zaczyna sie po szescdziesiatce.. i nie jest ani gorsze ani ubozsze od tego ktore mozna miec .. a nie zawsze sie ma, w innym okresie zycia.
To chyba tylko kwestia podjecia decyzji i bycia gotowym na zmiany. :D .. w kazdym wieku
Fa
Awatar użytkownika
faustyna
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1612
Zdjęcia: 4
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:14
Lokalizacja: Sopot
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: lulla » 25 wrz 2009, 19:11

Nie wiem , gdzie to włożyć , więc ... niech będzie tu :)

Fundacja Feminoteka i Fundacja FIKA w ramach kampanii „Avon kontra przemoc” zaprasza na spotkanie z Katarzyną Grocholą. Spotkanie odbędzie się 2 października 2009 r. (piątek), o godz. 17.00 w Centrum Organizacji Pozarządowych, ul. Tarasa Szewczenki 1.
w Olsztynie .

Katarzyna Grochola jest autorką m.in. takich bestsellerów, jak „Nigdy w życiu”, „Serce na temblaku”, „Ja wam pokażę”, „Trzepot skrzydeł”.

Spotkanie poprowadzi Joanna Piotrowska, szefowa fundacji Feminoteka, ekspertka antydyskryminacyjna i antyprzemocowa. Od lat prowadzi warsztaty i szkolenia z zakresu przeciwdziałania przemocy wobec kobiet i dziewcząt.


Punktem wyjścia do rozmowy będzie książka Katarzyny Grocholi „Trzepot skrzydeł”, poruszająca problem przemocy wobec kobiet. Podczas spotkania chcemy porozmawiać na temat tego, dlaczego kobiety wchodzą w związki przemocowe i dlaczego tak trudno się im z nich wyrwać. Również o tym, co jest potrzebne kobietom doświadczającym przemocy, by zmienić ich sytuację, a także o konieczności solidarności kobiet i potrzebie wspierania się.

Po spotkaniu przedstawimy założenia i cele kampanii "Avon kontra przemoc". Chcemy dowiedzieć się od mieszkanek Olsztyna, co możemy zrobić w Waszym regionie, by sytuacja kobiet doświadczających przemocy się poprawiła, jak możemy wspólnie działać, by tę sytuację zmienić.

Każdego roku ok. 800 tys. kobiet w Polsce doświadcza przemocy, ok. 150 ginie w wyniku tzw. nieporozumień domowych. Nasz sprzeciw wobec przemocy i solidarność z kobietami, które jej doświadczają, może tę sytuację zmienić. Każda z nas może próbować zrobić to sama, ale łatwiej jest działać razem. POWIEDZMY RAZEM „STOP PRZEMOCY”.

Spotkanie organizowane jest w ramach kampanii „Avon kontra przemoc”, którego Fundacja Feminoteka jest partnerką.

data wydarzenia: 2009-10-02
organizator: Fundacja Feminoteka
adres: ul. Warecka 8/91, Warszawa
tel.: 022/ 826 83 05, faks: 022/ 826 83 05
e-mail: info@feminoteka.pl



I jeszcze ciekawy artykuł
Poranione słowami
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6528
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Nieprzeczytany postautor: faustyna » 25 wrz 2009, 22:06

.. :roll:
Lullo kochana..
na pewno szczytna idea.. :D ..Olsztyn daleko.. czasu mam znow zbyt malo :D , a szkoda.

Wrazliwe osoby, zwlaszcza ofiary przemocy w dziecinstwie, na pewno .. w obliczu przemocy staja sie calkiem bezradne, w przerazeniu traca strzepy poczucia wlasnej wartosci.. :( niestety.

Dzis w szatni szkolnej szatniarka .. robila scene malej dziewczynce.
!!.. :( ..dziecku brodka sie trzesla gdy ta kobieta atakowala.. z narastajaca agresja.. zastopowalam akcje. Absolutnie, nigdy nie popuszcze przemocy, zwlaszcza wobec slabszych.

Traktujac wlasne dzieci.. z brakiem szacunku i brutalnie :( ..bijac je, krzyczac na nie, obrazajac i dezaprobujac.. narazamy nasze dzieci na zle traktowanie takze przez innych ludzi.
One to beda znosily .. mimo ze boli.

Tak byc nie moze. <zły>
fa
Awatar użytkownika
faustyna
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1612
Zdjęcia: 4
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:14
Lokalizacja: Sopot
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: jarek58 » 25 wrz 2009, 22:16

Witajcie,

Spokojnie Faustynko. Każdy błąd można poprawic...

Właściwie, to jak wyobrażasz Sobie postęp ? Bez popełniania błędów ?

Znaczy , jak pewnie już rozumiesz one są też potrzebne... Ba ! Nawet niezbędne

Poza tym , gratuluję właściwej postawy :D.

Ktoś znaczy , musi te błędy poprawiac :D

Super , że umiałaś.


Dobranoc.
Jestem taki jak moje czyny i zaniechania. Oba te słowa są równie ważne.
jarek58
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 3138
Rejestracja: 02 maja 2008, 23:16
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: faustyna » 26 wrz 2009, 00:13

Jarku , w sytuacjach bulwersujacych jestem zawsze .. spokojna <muza> ( i lodowata )
calusy
Fa
Awatar użytkownika
faustyna
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1612
Zdjęcia: 4
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:14
Lokalizacja: Sopot
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: somyama » 26 wrz 2009, 09:37

Długo nie mogło do mnie dotrzeć, wręcz wydawało się nierealne że byłam ofiarą przemocy psychicznej, dwa razy fizycznej, przez jakiś czas finansowej. Ja, samodzielna, zadbana, bez problemów finansowych, z mężem "na poziomie, światowo obytym"? Zawsze wydawało się że to ja coś źle robię, znów moja wina. Przez ponad rok wysyłał mnie do psychiatry bo ja wymyslam sobie te jego zdrady a z alkoholem to on nie ma problemu. Poszłam do psychiatry-ze mną wszystko ok. Przez kilka miesięcy wracał do domu z butelką, siedział przy stole do piątej nad ranem i wygłaszał kazania; jestes brzydka, szkaradna, głupia, bezemnie zginiesz, nic nie potrafisz, moje dziwki są piękniejsze i mądrzejsze niż ty, a potem za chwilę wskakiwał mi pod kołdrę i zgrywał wspaniałego męża. Przez długi czas bałam się cokolwiek zrobić dla siebie, jego dotyk mnie paraliżował, bałam sie poruszyć i uciec z łóżka z wielkim krzykiem. Wiele razy byłam poniżana, wyzywana przy jego kolegach, przy córce. Finansowo nie dałam się, pracowałam, walczyłam o swoje. A potem coraz częściej znikał na dni, tygodnie, w końcu zupełnie się wyniósł a ja mam spokój. Facet był po prostu niedojrzały emocjonalnie do poważnego związku, grał na moich uczuciach do niego. Jak można okazywać miłość, czułość komuś, kto przed chwilą wrócił od kolejnej prostytutki, poniża, nie szanuje? Zostawia w domu majtki do prania, które ściągał u kolejnej przyjaciółki. A teraz twierdzi, że od niej dostał więcej ciepła niż ode mnie, dla mnie nie musiał placić pieniędzmi, prezentami za miłość. JA go poznałam golasa i takiego pokochałam.
Teraz tez próbuje swoje zagrywki, manipulacje, oskarżenia ale nie biorę tego do siebie, szybko ucinam gadkę, nie ma sensu zajmować sobie czasu czymś co już minęło.Mówię sobie - to twój chory świat, twoje chore wywody juz mnie nie zranią bo ja wiem kim jestem i znam swoją wartość.
Mam wrażenie że mój mąż zmarł, tak to traktuję, stąd był ten smutek, rozpacz. Bo mój mąż, prawdziwy mąż nie powiedziałby mi, że nie może na mnie patrzeć, nie zdradzałby mnie, nie poniżał, okłamywał. Nie mam juz męża od 3 lat.
A ten człowiek to ktoś zupełnie inny, obcy, wrogi stwór.

Zastanawiam się skąd taka przemiana u mnie. Otworzyłam oczy? :shock:
Teraz jestem spokojna i nie obchodzi mnie nic z jego życiorysu.

Dziś już nie użalam się nad sobą, to nie ten etap. Patrzę realnie, czytam historie innych kobiet i wiem, że każda z nas potrzebuje czasu na zebranie tej ogromnej siły, chęci do zmian, przebudzenia. Niektóre z nas tej siły nigdy nie zaznają... bo nie wiedzą, że mogą zaznać...
Zostawiam przeszłość za sobą, myślę o jutrze, zbyt wiele straciłam z tych lat, wiele wspaniałych chwil związanych z dorastaniem dziecka, przemijaniem życia... Powoli budzi się we mnie radośc życia, którą utraciłam dawno temu, znów śmieją mi się oczy.
Po prostu-DOBRZE MI JEST TERAZ.

Dziś po pracy piekę z córką szarlotkę <muza>
Zapraszam :lol:
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2009, 11:31 przez somyama, łącznie zmieniany 5 razy
somyama
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 368
Rejestracja: 21 sie 2009, 10:48
Lokalizacja: @@@
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Nieprzeczytany postautor: Ewa » 26 wrz 2009, 10:52

Aż mi się łzy w oczach zakręciły, bo przeczytałam co powyżej i dotknęłam "blizn"co mi się niedawno zagoiły. Świeże jeszcze.
To co napisałaś, S., bardzo jest mi bliskie, takie poniżanie, taki rodzaj psychicznej przemocy znam z autopsji. Stąd u mnie takie poruszenie.
A ta "śmierć" - też się zgadzam. Tak odbieram fazę żalu po stracie. Nawet po stracie takiego monstrum jak przemocowiec.
Trzymaj się S.
Ewa
Awatar użytkownika
Ewa
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1966
Zdjęcia: 3
Rejestracja: 12 sty 2005, 16:30
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

PoprzedniaNastępna

Wróć do Tematy bez granic

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 17 gości

cron