Strona 41 z 42

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 24 lut 2014, 16:13
autor: Ewa
Napisałam pw do Bohusza, ale widzę, że mail nadal tkwi w skrzynce "oczekujące na odbiór", więc piszę tutaj.
Czy mógłbyś, Bogdan, zainterweniować skutecznie w moją skrzynkę na mailu zaufania i zatrzymać ten potok spamu, który od kilku tygodni do niej wpada? Utrudnia mi to pracę z tym mailem.

Może ktoś z administratorów forum ma lepszy kontakt z Bogdanem i go powiadomi o mojej prośbie, ja dysponuję tylko pw na tym forum.

Dziękuję za pomoc

Ewa

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 24 lut 2014, 22:15
autor: lulla
Ewa pisze:Może ktoś z administratorów forum ma lepszy kontakt z Bogdanem i go powiadomi o mojej prośbie, ja dysponuję tylko pw na tym forum.


Odbierz pw. :)

buziaki

Jola

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 03 cze 2014, 08:00
autor: lulla
"Fundamentalna zasada rządząca Wszechświatem:
Przyczyny występują przed skutkami, nigdy odwrotnie."
Stephen Hawking

Moja wnuczka Ada ( 12 lat. ) założyła vloga.... oczywiście dużo w nim o książkach.
Taka rodzinna tradycja ? A może skutek tego, że wszyscy czytamy ?

Jest śliczną dziewczynką, mogłaby o urodzie, modzie i rozmaitych supermarketach.
A ona o książkach, filmach, bieganiu, kocie.

Nie jestem pewna, czy mam być zadowolona z tego vloga. Cóż, takie czasy. Kiedyś pisało się pamiętniki, teraz pyk, odpalamy kompa jeszcze w piżamie i leci vlog.

Jest do mnie tak podobna. Aż mnie za serce ściska... obawiam się, że mój były mąż ma z tym duży problem. ;)

Dobrego wtorku Wam życzę :D

Jola

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 15 wrz 2014, 21:22
autor: Bibila
Wróciłam i jestem ponownie , trudno mi na pocieszenie swoich łez nie poddaje się , ciąg dalszy braku bliskości z mężem trudi ciężkości życia tym mi doskwiera, serdecznie witam i pozdrawiam Jole :-)

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 28 sty 2015, 17:17
autor: Ewa
Dzień dobry wszystkim,
nie wiem, gdzie te moja dwa wątki, które przed laty założyłam, dlatego piszę tutaj.
Myślę sobie, że zwłaszcza "starym" forumowiczom winna jestem informacje o zakończeniu mojej historii.
Otóż od ubiegłej soboty oficjalnie mieszkam w Holandii, gdzie przeniosłam się po prawie 6-letnim związku z Holendrem. Oboje stwierdziliśmy, że już dość tego latania wte i wewte.
Mieszkam na wschodzie Holandii, w prowincji Geldria, cudne miejsce i piękne miasto (około 60 tysięcy obywateli).
Pracuję zarówno dla pewnego portalu w Polsce, bo przez ostatnie pół roku sprawdziliśmy, że praca zdalna nie ma wpływu na jakość moich działań, jak dla polskojęzycznego dwutygodnika w Holandii, którą to pracę znalazłam sobie zanim przeprowadziłam się do Holandii. Ostatnie około 8 miesięcy spędziłam w większości w Niderlandach, bo chciałam sprawdzić, jak ja się czuję w tym kraju. Pod wieloma względami, lepiej, niż w Polsce, zatem zakończyłam wynajem mieszkania, wszystko polikwidowałam i wyjechałam. Do Polski przylatywać będę regularnie, co 6-7 tygodni, bo ciągle mam tam rodziców, no i z polskim pracodawcą muszę się jednak co jakiś czas spotkać.
Po długiej przerwie wróciłam do nauki języka niderlandzkiego, bo teraz nie ma zmiłuj, ale jestem dobrej myśli, już trochę rozumiem z tego, co Holendrzy do mnie mówią w ich ojczystej mowie.
Moja córka latem zeszłego roku wyszła za mąż za Walijczyka, tak więc dalej mieszka w Wielkiej Brytanii (już 9 lat), a ja z Holandii będę teraz miała do niej bliżej.
Rozglądam się teraz po domu wokół i widzę kilka moich mebli, które zabrałam z Polski, między innymi stary zegar po dziadkach, ich piękne serwisy i inne szkła w holenderskiej witrynce, moje obrazy i grafiki przez lata gromadzone, moje przywiezione z Polski orchidee, książki polskie w bibioteczce, patrzę na wiatr i deszcz za oknem (bo zimy tu nie ma, bywa zresztą rzadko), na ogródek czekający na wiosnę, na samochód, którego już nie muszę kupować, bo jest do mojej dyspozycji i myślę sobie, że powinnam to powiedzieć: dziękuję ci, Jacku - alkoholiku, hazardzisto i przemocowcu, że stanąłeś na mojej drodze życia. I że dałeś mi tak ciężką lekcję. Którą przyswoiłam i wyciągnęłam wnioski. Gdyby nie ty, nie byłoby mnie tu, gdzie teraz jestem. Szczęśliwa, spokojna, kochająca i kochana.
Temu forum i forumowiczom także wiele zawdzięczam. Wielu z tych, którzy tu kiedyś pisali, gdzieś zniknęło. Niemniej im i wam wszystkim, którzy pomogliście mi zrozumieć, że zmiany trzeba zacząć od siebie, a każda droga zaczyna się od pierwszego kroku - serdecznie dziękuję i kłaniam się kapeluszem (brązowym) do ziemi.

Pozdrawiam was wszystkich
Ewa

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 28 sty 2015, 18:15
autor: Jura
Niech ci się darzy we wszystkim i ze wszystkim, Góra niech wspiera, a ludzie niech życzliwymi będą...

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 28 sty 2015, 21:29
autor: eskimos
Ewa, takie historie czytam z wielką przyjemnością. Powodzenia w życiu.

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 29 sty 2015, 13:35
autor: henryko48
Ewa pisze:Po długiej przerwie wróciłam do nauki języka niderlandzkiego, bo teraz nie ma zmiłuj, ale jestem dobrej myśli, już trochę rozumiem z tego, co Holendrzy do mnie mówią w ich ojczystej mowie.

Bardzo trudny język,taki gardłowy,duże wyzwanie,ale nasz polski też za taki uchodzi,tylko w odwrotną stronę.Powodzenia życzę,pozdrawiam.

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 29 sty 2015, 15:38
autor: Ewa
Dziękuję Panom za miłe słowa. :D
Henryk, niderlandzki jest rzeczywiście trudny, ale nie trudniejszy, niż angielski, który znam i którego znajmość bardzo pomaga. Nie święci garnki lepią. :smile+:

Ewa

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 29 sty 2015, 22:31
autor: monk
Ewa,wszystkiego dobrego dla Ciebie,dla Was.Pozdrawiam Cię bardzo,bardzo serdecznie.

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 05 lut 2015, 16:38
autor: Ewa
Dziękuję Monk, za pamięć i życzliwość.
Pozdrawiam także serdecznie.
Ewa

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 05 lut 2015, 22:24
autor: Afia
Ewo,

jak ciepło robi się na sercu, kiedy się czyta takie wiadomości!
Życzę wszystkiego dobrego, z całego serducha.
Ania

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 07 lut 2015, 17:44
autor: Halinka
Ewa, bardzo się cieszę, że tak wspaniale układasz sobie swoje życie i umiesz z dystansem spojrzeć na przeszłość i ją zamknąć.
Dużo dobrego na dalsze szczęśliwe wspólne życie <czesc>

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 09 lut 2015, 20:07
autor: Ewa
Afio, Halino - dziękuję za ciepłe słowa i pozdrawiam was serdecznie. :-D
Ewa

Re: Z dnia dzisiejszego (2) cd...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 15 mar 2015, 19:31
autor: bohusz
Pozdrawiam Cię serdecznie Ewo.
Tutaj jest jeden z Twoich obszernych tematów, to jakbyś czasami chciała zaglądnąć:
alkoholizm-forum/zycie-po-odejsciu-od-alkoholika-t69.html

Bogdan