Strona 1 z 3

Wszywka

Nieprzeczytany postZamieszczono: 19 sty 2010, 14:49
autor: Isabela
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziekuje za dotychczasowe wsparcie. Ostatni raz goscilam na forum z tematem : Skraj wyczerpania - pomocy! I bylo to juz dobre pol roku temu. Maz alkoholik, ja w ciazy, dlugi... Dzisiaj jestem juz szczesliwa mama, ale jeszcze nie szczesliwa zona.
Tym razem mam troszeczke inny problem. Moj maz zaczal walke o niepicie, mityngi AA ale jakos czasem brakuje czasu. Zapadla decyzja o zrobieniu tzw. wszywki. Pochodzimy ze Slupska i tu moje pytanie : [shadow=red]Czy ktos ma namiar na jakiegos lekarza?[/shadow]
Mieszkamy obecnie w Londynie. Tutaj taka przyjemnosc kosztuje zbyt duzo. Wiem, ze w Polsce nadal mozna ja zrobic ale nie moge nikogo znalezc.
Bede wdzieczna za jakakolwiek informacje.

Nieprzeczytany postZamieszczono: 19 sty 2010, 15:10
autor: Arek
"wszywka" to taka pomoc na siłę. Twój mąż musi sam podjąć decyzję o niepiciu. Z tego co wiem "wszywki" już się nie stosuje, chyba że nielegalnie. Jest zbyt niebezpieczna dla życia człowieka, chociaż nie wiem czy alkoholik jest nadal człowiekiem :roll:

Nieprzeczytany postZamieszczono: 19 sty 2010, 16:50
autor: justa78
Ja mieszkam niedaleko Słupska,mój mąż robił po znajomości wszywkę ponad 3 lata temu i co po miesiącu już znowu pił!!!
To nie ma sensu uwierz-to oszukiwanie siebie i bliskich.
Właśnie to jest coś na siłę.Uwierz nie ma sensu.Tak samo było z moim kuzynem.

Nieprzeczytany postZamieszczono: 19 sty 2010, 19:20
autor: zdrowit
O ile się orientuję,to wszywka zrobiona na własne życzenie i przez mądrego lekarza , to dobra rzecz.Pomaga inaczej myśleć,zastanowić się czy przechylić kieliszek narażając życie? Podpisuje się oświadczenie,że jesteś uprzedzony o skutkach picia przy wszywce,że można "odkorkować" ,bo organizm nie trawi gorzoły. Koszt - to ok 500 zł.
Powodzenia :lol:

Nieprzeczytany postZamieszczono: 19 sty 2010, 20:59
autor: Franek
dzisiaj byłem na mityngu.rozmwialem z przyjaciolmi którzy mieli wszywki,nic nie da,jak ma pic to i wszywka nie pomaga,chęć picia jest silniejsza od skutków,

Nieprzeczytany postZamieszczono: 19 sty 2010, 21:23
autor: ewcia
[quote="Franek"]rozmwialem z przyjaciolmi którzy mieli wszywki,nic nie da,jak ma pic to i wszywka nie pomaga,chęć picia jest silniejsza od skutków,[/quote

Moj kolega z pracy mial wszywke i niestety to rowniez nie uchronilo go przed eksperymentowniem z alkoholem! Zaczal od malenkiej ilosci i pomalenku sie rozkrecal a potem to juz wiadomo co bylo - przykre ale prawdziwe...

Pozdrawiam Ewa

Nieprzeczytany postZamieszczono: 19 sty 2010, 21:28
autor: jankes12
Franek pisze:rozmwialem z przyjaciolmi którzy mieli wszywki,nic nie da,jak ma pic to i wszywka nie pomaga,chęć picia jest silniejsza od skutków,


taka jest prawda, ja też mam wielu przyjaciół, którzy mieli wszywki i żaden nie przestał pić dzięki niej, wcześniej czy później wszyscy ją zapijali i żyją. żyją tylko dzięki swojemu uporowi, że robili dalsze kroki w kierunku trzeźwienia. Ja osobiście nie miałem wszywki, ale sama na pewno nie wystarczy

pozdrawiam Janek alkoholik

__________________
dzisiaj nie piję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 19 sty 2010, 21:40
autor: bodek
Isabela,
Witaj

Wielu z moich znajomych zapijało swoje wszywki i szczerze mówiąc sam nie zdecydowałbym się. Myślę że zamiast strachu przed reakcją na alkohol, górę wzięła by chęć sprawdzenia czy da się pić pomimo wszywki. Nie jeden raz piłem pomimo leków które brałem. Nawet nie rozważałem jakie mogę ponieść konsekwencje, że mogę nawet stracić życie.

pozdrawiam

Nieprzeczytany postZamieszczono: 19 sty 2010, 22:03
autor: nicka.1
no ale ponoc juz jest zakazana ... i to wszedzie w Polsce rowniez .....


znaczy nikt juz nie ma pozwolenia na produkowanie sprzedawanie i leczenie ta "wszywka "

Nieprzeczytany postZamieszczono: 20 sty 2010, 10:27
autor: Dyzio
Droga Izabelo.
Daj sobie spokój, szukaj prawdziwych i skutecznych form leczenia.
Nie potempiam w czambuł wszywki, tyle że wiem że jest nieskuteczna.
Miałem to cudo wszyte ok 4 lata temu.
No i jak już Ci tu pisali, zacząłęm experymentować-łyk piwa,pół piwa, cztery piwa, 10...
Jedyny plus to ok 5 m-cy trzeżwości. Tyle że potem,tak jak pisał Alosza, trza było nadrobić.
Jeszcze poltora roku temu kolega zaszył się legalnie w jednym z podwarszawskich ośrodków.
Po roku pije od nowa.
Ja w zeszłym roku w desperacji, mimo iż wiem że to nieskuteczne i przeważnie aplikują jakieś placebo chciałem to zrobić i już nie było możliwości. A nie chciałem zrobić tego poza normalnym ośrodkiem zdrowia z jakiegoś kontaktu z telefonu na słupie energetycznym których jeszcze pełno.
Można zrobić to w dalszym ciągu:Warszawa-http://www.odtrucia-esperal.eu/
Esperal podobno przychodzi do nas w ramach reexportu z Białorusi.
Nie polecam.

Nieprzeczytany postZamieszczono: 22 sty 2010, 10:04
autor: Isabela
Witam,
jestem bardzo wdzieczna za wszystkie wasze rady, ale... nie o to mi chodzilo.
Ja nie probuje wytrzezwiec mojego meza na sile i nie moja w tym glowa, aby szukac za niego metod jakimi chce osiagnac swoj cel. Postanowil ostatnio, ze chce sie zaszyc. I co mam mu powiedziec? Daj sobie spokoj czlowieku, bo wszywka jest do chrzanu? Bedziesz i tak chlal nadal?
Jedyne co moge to wspierac go w jego metodach, bo wobec picia jestem bezsilna.

Na razie temat AA jest odsuniety na plan dalszy po wizycie w naszym domu pana prowadzacego grupe. Przepraszam za to co powiem, ale facet jest dupkiem i nawet mnie zrazil do siebie, choc kazdy czlowiek z AA byl z zalozenia moim przyjacielem. Nie pozwole sobie, aby ktokolwiek traktowal mnie i moja rodzine jak smierdzace jajko tylko dlatego, ze nie pije i w zwiazku z tym uwaza sie za kogos lepszego od rasy ludzkiej. Nie krytykuje oczywiscie zalozen AA, tylko konkretnego czlowieka.

Licze, ze skoro moj maz umial znalezc sobie kumpli do picia, to bedzie tez umial znalezc sobie sam kumpli do trzezwienia, a puki co trzymam za niego kciuki (choc czasem mam dosc i po prostu go nienawidze)

Pozdrawiam serdecznie

Nieprzeczytany postZamieszczono: 22 sty 2010, 10:20
autor: Leszka
Witaj Izabela,
Mąż mojej koleżanki jest alkoholikiem, chodzimy razem na terapię.
Chłopina postanowił wszyc sobie esperal, bo na wg. niego w AA podobno sami debile...No i jak powiedział tak zrobił. Minęło pół roku czy trochę więcej, lek przestał działać...dziewczyna zadowolona bo chłop trzeźwy od długiego czasu. No i jak se zapił...to po miesiącu "tankowania" wyladował na toksykologii...no i pije o dziś :|
Myślę że nadrobił juz dawno z nawiązką...
Isabela pisze:Na razie temat AA jest odsuniety na plan dalszy po wizycie w naszym domu pana prowadzacego grupe.

Tam moze przyjśc każdy, nie trzeba byc wprowadzonym przez jakiegoś pana, mozna znaleźć samemu bratnią duszę.

Isabela pisze:Licze, ze skoro moj maz umial znalezc sobie kumpli do picia, to bedzie tez umial znalezc sobie sam kumpli do trzezwienia, a puki co trzymam za niego kciuki

Życzę Ci tego...ale mozesz się przeliczyć :(

Dbaj o siebie,

Pozdrawiam,
Leszka:)))

Nieprzeczytany postZamieszczono: 22 sty 2010, 10:50
autor: zdrowit
Iza,przeczytałam to wszystko,co pisali poprzednicy.Mają racje.Esperal nie rozwiąże sprawy,ale.... Wiem też ,że znajomy,który zrobił sobie wszywkę,CHCIAŁ rzeczywiście przestać pić.Zaszył się i nie pije już długo,długo,mimo,że esperal już nie działa.Twierdził,że wszywka pomagała mu psychicznie ,inaczej myślał.Nie wiem,może nie był desperatem,nie próbował doświadczeń z alkoholem,ani sobie nie wygrzebywał tabletek.Po prostu uwierzył,że nie może pić , nie chciał pić i ...nie pije.Wygrał !!!
Jeśli akurat Twojemu mężowi potrzebny jest taki bodziec,to chyba nie zastanawiałabym się.Może akurat i w Jego przypadku pomoże.Trzeba próbować,nie ma jednej recepty.Przecież my nie przestaliśmy pić tylko dlatego,że chodzimy na mityngi,one same w sobie też nikogo nie wyleczą.Po prostu trzeba CHCIEĆ .
Tego Twojemu mężowi życzę,a Tobie wytrwałości.
A jeśli chodzi o namiary,to wystarczy wziąć jakąś gazetę i poszukać namiarów na wszywki.Wszywają w poradniach i nawet przyjeżdża lekarz do domu i zaszywa.
I to nawet lekarze medycyny sądowej.Na terenie Śląska mogę dać namiar.
Pozdrawiam

Nieprzeczytany postZamieszczono: 22 sty 2010, 10:58
autor: Franek
Trzeba zastanowić się na jedną ważna sprawą,czy lekarz który zastosuje wszywkę weźmie na siebie odpowiedzialność za los tego pacjenta,skoro wszywki w polsce są zakazane i wycofane,ja jako lekarz takiej odpowiedzialności bym się nie podjął,nawet bym nie proponował nielegalnych działań,
pozdrawiam

Nieprzeczytany postZamieszczono: 22 sty 2010, 11:13
autor: zdrowit
Franek pisze:skoro wszywki w polsce są zakazane

Kurcze,Franiu,jeśli są rzeczywiście zakazane,to ja na pewno na miejscu tego lekarza nie podjęłabym się . Ale wiem ,że wszywają . A delikwent podpisuje oświadczenie,że zapoznał się z konsekwencjami. Nic już nie wiem. <alala>