Strona 2 z 3

Nieprzeczytany postZamieszczono: 22 sty 2010, 11:23
autor: Mel
W Rosji do nadal wszywka jest szeroko uzywana i rekomendowana przez lekarzy, w tym w osrodkach panstwowych, jak zreszta i inne dosc barbarzynskie metody istnialy do ostanich czasow.

Ale niektorzy alkoholicy twierdza, ze na poczatku trzezwienia wszywka dla nich byla jak dodatkowe wsparcje, i to bylo pomocne w pierwszie kilka miesiacy, bo chciali trzezwiec i chodzili do mityngow, ale jednak bali sie ze na poczatku tego za malo.

Co do mnie, nie zrobilabym tego, i uwazalabym to za ponizajace dla mnie, no ale sytuacje sa rozne, i nie wykluczam ze dla kogos to jest pomocne, wlasnie jako dodatkowe wsparcje.

Nieprzeczytany postZamieszczono: 22 sty 2010, 11:24
autor: Franek
Tak jak napisałem wiem ze sa wycofane,lekarz wszywający zdaje sobie sprawę od odpowiedzialności za życie pacjenta,ja tak myślę a jak to jest w rzeczywistości to nie umiem powiedzieć,chyba ze to wszystko jest robione gdzieś po cichu ale ja też co do lekarza i o takich oświadczeniach podpisywanych przez pacjenta nie byłbym taki pewien,ale ja nie będę przecież tutaj gdybał,
pozdrawiam

Nieprzeczytany postZamieszczono: 22 sty 2010, 11:25
autor: Franek
Mel, <czesc> 24h

Nieprzeczytany postZamieszczono: 22 sty 2010, 11:31
autor: Mel
Franek! <czesc> I Ciebie zycze tego samego! :D
Pozdrawiam cieplo.

Nieprzeczytany postZamieszczono: 22 sty 2010, 23:27
autor: slawek
Franek pisze:Trzeba zastanowić się na jedną ważna sprawą,czy lekarz który zastosuje wszywkę weźmie na siebie odpowiedzialność za los tego pacjenta,skoro wszywki w Polsce są zakazane..........

Aborcje też są zakazane przez prawo i dodatkowo potępiane przez kościół, a przecież w naszym katolickim kraju odbywają się non stop.
Nie wszystko co zakazane, od razu musi być złe.

Sławek.

Nieprzeczytany postZamieszczono: 23 sty 2010, 08:04
autor: ewas
A to pierwsze słyszę ,że zakazane , bo mam sąsiada , który co rok sie zaszywa .Pozdrawiam .

Nieprzeczytany postZamieszczono: 23 sty 2010, 08:44
autor: photek81
Jak różne jest podejście ludzi do wychodzenia z nałogu,tak i różne są metody.
Każdy kto chce się "ratować" próbuje różnych rzeczy.Trzeba próbować.
Ale przede wszystkim trzeba chcieć,bo bez tego to i święty nie pomoże,wiem na własnym przykładzie.A co do legalności..hmmm...są o wiele gorsze zabiegi wykonywane nielegalnie w naszym "pięknym" kraju,teraz tylko zostaje kwestia sumienia.A "zaszycie " się?Nie widzę w tym nic poniżającego,jak to ktoś w tym temacie napisał,wręcz przeciwnie-dla mnie jako alkoholika to jakaś alternatywa,choćby na jakiś czas.A potem?To już od Nas zależy....
Pozdrawiam.

Nieprzeczytany postZamieszczono: 23 sty 2010, 08:51
autor: Kaśka
Mój mąż zaszywał sie 3 razy - po pierwszym nie pił 9 miesięcy , po drugim 4 miesiące a po trzecim 2 tygodnie . Wprawdzie ten pierwszy dał na m troche czasu na "złapanie oddechu" ale następne były bezowocne.
Pozdrawiam

Nieprzeczytany postZamieszczono: 31 sty 2010, 13:56
autor: Mega-CZUB
Ja też się zaszywałem 3 razy. Za 1szym nawet dość długo nie piłem bo chyba z 7 miechów.
Pożniejsze wszywki to już była kompletna wtopa.
I jeszcze powiem tak, teraz z perspektywy czasu myślę że obecnie ci (lekarze) ktktórzy oferują wszywki to są zwyczajni oszusci.
Mnie za 1szym razem konował usiłował wlulić jakiś niby francuski specyfik niby działający 2 razy dłużej za podwójną cene oile dobrze pamiętam. Poprzestałem na zwykłym. a żniej dowiedziałem się że nie ma czegośtakiego jak jego propozycja.
Wszywający lekarz daje do podpisu papier ze wiesz co nosisz w tyłku i ma cie w nosie byle skasować pieniądze. Poza tym możesz byc na 100% pewna ze mimo wszystko nie wszyje esperalu tylko jakąś witaminkę. Mówię to z mojego własnego doświadczenia bo po 2 ostatnich wszywkach szybko wracałem na pijackie ściezki bez zadnych dodatkowych sensacji. Oprócz kaców i upodlenia oczywiście.
Długo jeszcze trwało zanim się ocknąłem , Musiałem stracic jeszcze wiele zdrowia, napsuć nerwów sobie i rodzinie, wręcz postawic na krawędzi swoje życie wiele razy stracić pracę.
Ale teraz od 4 miesiecy nie pije. Bez wszywek. Moją pomocą jest AAi takie fora jak tutaj.
4 miesiace temu byłem wrakiem człowieka.Bałem się życia, świata, bałem się wyjść zdomu,
i bałem sięskończyc ze sobą.Więc wróciłem jak zbity pies tam gdzie poprzedni było mi ciasno i mszalnie. I trzymam się tych ludzi bo dzięki nim mam drogowskaz jak mam postepować by znów nie zapić. Tez nie mam lekko. Jestem praktycznie sam pod Londynem.
Ale tu tez sa Anonimowi Alkoholicy. I ich sie trzymam.
Mieszkacie w Londynie wię chyba nie powinno być wiekszych trudności zeby się przyłączyć
Trzeba chcieć i ... nie pić
Megaczub pozdrawia






[/quote]

Re: Wszywka

Nieprzeczytany postZamieszczono: 23 maja 2016, 16:17
autor: zaszyty
Witam,zacznę od tego, że jestem alkoholikiem, nie pije ponad 365 dni,więc rok minął. Jestem kucharzem, w mojej branży pije się dużo i często. Ja już nie chciałem. NIE CHCIAŁEM! Podkreślam to,bo to kluczowe. Terapia nie jest dla mnie,mam specyficzny charakter. Postanowiłem się zaszyc! To była cholernie trudna decyzja,pomogła mi dziewczyna. Zawiozla, zapłaciła 600 zł i kazała być facetem. Co do poczucia męskości to miałem w tamtym momencie zerowe. Trafiłem na chirurga na poziomie,który nie ocenił,a potraktował jak normalnego pacjenta. Zapytał czy jestem pewien,podpisałem oświadczenie. Leżąc na stole płakałem, nie z bólu. Płakałem, bo wiedziałem, że przegrałem jakąś walkę,ale z drugiej strony wiedziałem, że następna przede mną. Ale boli to swoją drogą dwa dni po zabiegu tak, że się chce płakać na myśl o alko:-) Co chce wam przekazać!! - Ja nadal jestem alkoholikiem, ale trzeźwy, zrobiłem rachunek sumienia i wiem, że kocham życie, dlatego nawet nie myślałem, by wypić coś przez ten rok od zabiegu,a pewności czy mam prawdziwą wszywke nie mam,ale nie o to chodzi. Leżąc na stole myślałem,jak daleko to musiało zajść, by zrozumieć, że chce żyć. Jak inni. Nie pije,chodzę do barów,na imprezy,przebywam między pijacymi. Każdemu kto proponuję mówię wprost,nie pije, jestem zeszyty. Po tej informacji nikt nie proponuje więcej alko. Wstydziłm się długo o tym mówić,ale wiem, że pijąc na umur więcej wstydu sobie robiłem. Wódka jest dla ludzi,dla baranów woda:-) pije więc wodę :-)

Re: Wszywka

Nieprzeczytany postZamieszczono: 23 maja 2016, 21:48
autor: Jura
Zbyt proste i piękne by to było gdyby esperal leczył alkoholizm. Z urzędu czy sądownie ludzie mieliby wszywki i to darmowe, a świat pozbyłby się dżumy ostatnich wieków...

Pewnie dziwisz się po co te wszystkie poradnie odwykowe, po co zamknięte ośrodki terapeutyczne, po co psycholodzy, terapeuci, opracowania naukowe i dlaczego wszyscy zamiast latami pracować nad sobą, nie wpadli na tak prosty sposób jak ty, który nie masz elementarnej wiedzy o swojej chorobie...

Widzisz nałóg, alkoholizm, to problem, który siedzi w głowie. Jednak nawet gdybyś kazał wszyć sobie esperal pod czachę, to i tak nie wyleczy cię to z alkoholizmu, bo specyfik ten nie leczy, a tylko wymusza abstynencję. Taki straszak, strażnik, który ma cie pilnować, a tak naprawdę to pilnuje cie strach przed konsekwencjami wszywki w razie napicia się z zejściem śmiertelnym włącznie...

W Polsce legalnie już dawno nie stosuje się wszywek. Jesteś kolejnym naiwniakiem, którego naciągnęli na dosyć ładną kasę, obiecując tak naprawdę gruszki na wierzbie...

Napiszę tak; wziąłeś urlop dziekański od "studiowania alkoholizmu". Po urlopie wrócisz, by nadal go "studiować". Wypoczęty, z odrodzoną wątrobą, w krótkim czasie "nadrobisz straty" jakich doznałeś podczas wymuszonej abstynencji...

Piszę z własnego doświadczenia, lecz by cię ostrzec i uprzedzić, to na dokładkę wkleję ci poniżej link do artykułu opracowanego przez największy w Polsce autorytet w dziedzinie alkoholizmu;

http://www.psychologia.net.pl/slownik.php?level=52

Postudiuj to raczej dokładnie, byś dokładnie wiedział co cię może czekać z każdej praktycznie strony i zastanów się dlaczego o tym cię nie ostrzeżono zanim zaaplikowali ci wszywkę, a tylko kazali podpisać papierek...

Re: Wszywka

Nieprzeczytany postZamieszczono: 07 lip 2017, 12:11
autor: muminnc
Esperal jest legalny!!! Można go kupić w każdej aptece na receptę!!! <czytaj>
Ostatnio są problemy z kupnem, ponieważ firma farmaceutyczna zmniejszyła produkcję.
Gabinety specjalizujące się w tego typu zabiegach mają zapas leku. Ja korzystałem z http://www.alkopomocni.pl - szybko, sprawnie, dyskretnie. ....oczywiście musiałem podpisać że mogę umrzeć jak się napiję alkoholu......

Re: Wszywka

Nieprzeczytany postZamieszczono: 07 lip 2017, 15:35
autor: Jura
...Nie będę dyskutował nad legalnością czy nielegalnością esperalu. Na stronie, której link podałeś mało jest na temat ubocznego działania Esperalu na organizm. Kolejny raz chętnych na wszywkę odsyłam do;
http://www.psychologia.net.pl/slownik.php?level=52
warto postudiować i spytać siebie czy zaryzykuję tak niebezpieczny "urlop dziekański" od alkoholu.
Tak urlop, gdyż nieprawdą jest, że esperal leczy.
Jest taka obiegowa opinia o esperalu, że wszycie w dupsko, plecy czy gdziekolwiek jest nieskuteczne gdyż problem alkoholizmu, jego istota, leży w głowie :D

Re: Wszywka

Nieprzeczytany postZamieszczono: 12 lip 2017, 20:58
autor: wszywka
Witam, ja z problemem sobie "radze" już 7 lat :) co prawda zaszywam się co roku, no ale jestem trzeźwy. Zupełnie inaczej sobie to wyobrażałem przed zabiegiem - że to zły pomysł, że nie dam rady, że to NIE DZIAŁA..ale w rzeczywistości Działa. Działa na tych ktorzy CHCĄ. A ja jak się zaszyłem i wiedziałem co mi grozi zacząłem właśnie CHCIEĆ :) Dużo zależy od dobrych lekarzy, którzy potrafią udzielić wsparcia i..........nie oszukać pacjenta. Ja polecam swoich lekarzy i życzę właściwej decyzji :) Pozdrawiam

Poradnia , z której usług korzystam znajduje się w Szczecinie

www.alkopomocni.pl

Re: Wszywka

Nieprzeczytany postZamieszczono: 13 lip 2017, 08:57
autor: mike51
".........co prawda zaszywam się co roku, no ale jestem trzeźwy......"

To fajnie brzmi, tyle tylko, że Ty po prostu nie pijesz...... myślę, że do trzeźwości jeszcze Ci daleko....
Powiesz, że się czepiam....... masz rację.
Rzecz w tym, że "przekrętka" musi nastąpić w głowie, w sposobie myślenia, a nie w dupie....
Gdyby było inaczej, wystarczyłoby zaszyć sobie frytkę i nie trzeba byłoby jeść.....

Swoją drogą, zaszywając się co roku,od 7 lat, to nie bardzo pewnie masz już na czym siedzieć....