Sens dzwonienia na policje

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Sens dzwonienia na policje

Nieprzeczytany postautor: adhab » 05 cze 2010, 15:46

Zglosilem ojca do MKRPA, pije od kad pamietam, obecnie po min. 8 piw dziennie - od rana do wieczora. Przez niego sie lecze na depresje i fobie i pomysl zgloszenia uzyskalem dzieki mojemu psychoterepeucie. Kiedy alkoholik odbierze list z komisji zacznie szalec.
Jaki jest sens dzwonienia na policje - co trzeba powiedziec zeby go zabrali, skoro jak przyjada, to bedzie udawal spokojnego - dodam, ze to byly ZOMO-wiec.
adhab
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 05 cze 2010, 15:39
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Baba Blond » 05 cze 2010, 20:41

Jak widzę sporo osób przeczytało.

Nikt nie da Tobie sensownej odpowiedzi.

Jeżeli przyjadą policjanci, którzy w policji pracują, to zostaniesz Ty pouczony, ze jak pijak spokojny to wzywanie policji było niezasadne bo alkohol jest dla ludzi.
Jeżeli przyjadą policjanci, którzy czuja się policjantami, to pijak będzie miał problemy.

Własnie pijany jak bela mąż-mikrob dobijał się do drzwi...otwartych,
...drąc przy tym mordę, ze mam dzwonić po policje, bo on chce wejść do domu.

Tego się nauczył po interwencjach policyjnych. :(
Baba Blond
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1841
Zdjęcia: 3
Rejestracja: 28 maja 2008, 20:51
Lokalizacja: W-M
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Nieprzeczytany postautor: nastia » 05 cze 2010, 20:49

Czesc , witaj na forum :D

Powiem tak - postapiles wlasciwie ze zglosiles tate na przymusowe lecznie. Roznie z tym bywa ,ale jezeli bedziesz (bedziecie konsekwentni ) to przynajmniej na pare tygodni bedziesz mial spokoj, ponadto bywa czasami tak ze ci tzw "przymusowi" zalapuja i rozpocznaja nowe zycie, czego zycze Twojemu ojcu.

Co do tel na policje -dzwonic, za kazdym razem gdy przyjdzie pijany i to niezaleznie czy sie awanturuje czy nie!!!. I co z tego ze Zomowiec ????
Powiedz , ze nie dajesz rady ze przez niego nie macie spokoju, ze te sytuacje sa codzienne , ze sie awanturuje ( jezeli tak jest )- mowic prawde, nic nie ukrywac i wymagac przyjazdu i odwiezienia go do izby wytrzezwien czy gdzie chca.
A z Twojej strony odebrac ojcu calkowity komfort picia !!!

I co jeszcze koniecznie powinies zrobic - pojsc na terapie DDA.
Tam dowiesz sie wielu rzczy ktore dotycza Ciebie samego jak i jak sobie radzic z czynnym alkoholikiem w domu.

Napisz cos wiecej o swojej sytuacji , bedzie latwiej pogadac.

Pozdrawiam serdecznie .
Trzymaj sie i dzialaj.
nastia -alkoholiczka
"Wiedza jest naszą twierdzą, im więcej wiemy tym ciężej jest nas pokonać" - Albert Einstein
nastia
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 520
Rejestracja: 24 lis 2005, 17:40
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: nastia » 05 cze 2010, 21:00

Krysia napisala, ze te interwencje niewiele daja.
Jednak mimo wszystko uwazam ze nie mozna pijaka i to na dodatek awanturujacego sie pozostawic w przekonaniu ze mu wszystko wolno !!!! Bo nie wolno!

Jezeli nic nie zrobia za 1-wszym razem , dzwonic zaraz drugi raz az do skutku ...sa wsrod policjantow i porzadni ludzie, takze i tacy znajacy sie na rzeczy a i tacy ktorzy wszystko maja gdzies.Dzwonic do upadlego!
Nie poddawac sie.

Alkoholik szybko to wykorzysta .
"Wiedza jest naszą twierdzą, im więcej wiemy tym ciężej jest nas pokonać" - Albert Einstein
nastia
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 520
Rejestracja: 24 lis 2005, 17:40
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: adhab » 11 cze 2010, 08:00

odebrał - powiedział, ze 'teraz nam pokaże'
matka oczywiście, na mnie, ze nie potrzebnie 'zaczynałem'
mam 25 lat i nic nie osiągnąłem - leczę się psychiatrycznie, zerwałem studia, nie mam się gdzie wyprowadzić, czuje nienawiść do moich rodziców - to jest to, jak dwie osoby, które nie potrafią być normalne zabierają się za 'tworzenie rodziny' czego produktem jestem ja - niewypał. dlatego ja nie będę nic tworzył, bo i nie mam nawet potrzeby do bycia z kimkolwiek...
adhab
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 05 cze 2010, 15:39
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: lulla » 11 cze 2010, 08:07

adhab pisze: 'teraz nam pokaże'


Niekoniecznie .
Warto zainteresować się procedurą "Niebieskiej Karty" .

Mama jest zastraszona , z pewnością po tylu latach życia z alkoholikiem bardzo mocno współuzależniona .
Potrzebna Wam pomoc z zewnątrz . A przede wszystkim wsparcie psychologiczne , żebyście przestali bać się agresora .

Leczenie psychiatryczne w rodzinach z problemem alkoholowym nie jest niczym niezwykłym . Działania alkoholika potrafią wykończyć najsilniejszą psychicznie osobę .

Walcz o Siebie . Nie poddawaj się .

pozdrawiam

Jola
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6530
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Nieprzeczytany postautor: adhab » 11 cze 2010, 11:02

problem w tym, ze ja sie boje, ze go zabije....
nie wytrzymuje juz ciaglego otwierania piw od 7 do nocy
adhab
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 05 cze 2010, 15:39
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Leszka » 11 cze 2010, 11:28

Witaj Adhab,
Jestem żoną alkoholika,..i dosłownie "czuję" twoja złość i bezsilność..też tak miałam.
Pomogła mi terapia dla osób współuzależnionych...dzięki temu pozwoliłam swojemu alkoholikowi pić do woli....ale ze wszystkimi konsekwencjami nawet najbardziej przykrymi...ale to długi temat i nie będę się rozpisywać.
Mam więc pytanie czy korzystasz z takiej terapii? Jeśli to za mało to polecam spotkania al-anon.
adhab pisze:problem w tym, ze ja sie boje, ze go zabije....
nie wytrzymuje juz ciaglego otwierania piw od 7 do nocy

Nie warto nawet tak mówić!!! Jak masz nerw na niego to znajdź cos co pozwoli Ci odreagować ten stres...bo taka kumulacja emocji działa jak bomba z opóźnionym zapłonem!!!
adhab pisze:odebrał - powiedział, ze 'teraz nam pokaże'

alkoholik zrobi wszystko aby podporządkowac sobie rodzinę!Nie mozna mu pozwalać się zastraszać bo jesli raz ustąpisz to będzie wiedział że zawsze ustąpisz! Będzie miał w ten sposób nad rodziną przewagę...Jego "sztuczki" to straszenie, gnębienie, błaganie, kręcenie, kłamstwo, podlizywanie się, chwilowe zaprzestenie spozywania alkoholu,aby udowodnić że się mylisz....jednym słowem wszystkie chwyty dozwolone!

Pozdrawiam,
Leszka:))))
Awatar użytkownika
Leszka
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 706
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 22 paź 2008, 18:54
Lokalizacja: Śląsk
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: lulla » 11 cze 2010, 11:57

Leszka pisze:alkoholik zrobi wszystko aby podporządkowac sobie rodzinę


Tak właśnie jest . Leszka to przerabiała na własnej skórze , ja też i mnóstwo ludzi .

Potrzebujesz wsparcia z z ewnątrz od ludzi , ktorzy wiedzą , jak możesz się czuć .
Realnego wsparcia .
Szukaj pomocy w Poradniach leczenia uzależnienia , na grupach DDA , Al-Anon i innych pomocowych np. w Klubach Abstynenta .

Ta złosć jest szansą dla Ciebie na rozpoczęcie innego zycia .
Niech doda Ci sił nie w walce z ojcem a o Siebie samego .
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6530
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Nieprzeczytany postautor: marzena62 » 11 cze 2010, 18:15

Witaj!
Nie jestem zwolenniczką wzywania policji ,ale raz wezwałam,z tym ,że wcześniej miałam już terapię i wiedziałam jak mam reagować na ich udowadnianie ,że tak naprawdę to ja histeryczka jestem ,no bo co się stało chłop się napił a ja rozrabiam,najpierw porozmawiałam sobie od serca z nimi ,uświadomiłam ,że picie bardzo zrujnowało moją psychikę i nie pozwolę dłużej się tak traktować.
Pogadali tak z moim alko ,żę nie spał całej nocy tylko myślał co się stało,dlaczego tak się stoczył itp...

dlatego przygotuj się do spotkania i do dzieła,gdy się zorientują ,że co nie co wiesz o swoich prawach to załatwią interwencję skutecznie

Pozdrawiam
Marzena - współuzależniona
marzena62
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 236
Rejestracja: 26 lut 2010, 19:14
Lokalizacja: mazowsze
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: alfreda » 11 cze 2010, 21:37

adhab pisze:dlatego ja nie będę nic tworzył, bo i nie mam nawet potrzeby do bycia z kimkolwiek...

Adhab, nawet tak nie myśl.
Musisz zacząć terapię w ośrodku uzależnień. Dowiesz się jak reagować, jak myśleć.
To bardzo pomaga uwierz mi. Jestem starszą kobietą która przeraziła się własnych emocji i zaczęła szukać pomocy. Wiele zrozumiałam i bardzo mi to pomogło nie jemu.
Mamie się nie dziw. Może właśnie boi się Twoich reakcji. Ja wiem jak to jest. Kiedyś mój syn nie wytrzymał i uderzył ojca. Widziałam jak bardzo to przeżywał a alkoholik miał pretensje, robił minę pokrzywdzonego i niesprawiedliwie potraktowanego. Więcej wrzeszczał i tyle go obeszło. Od tamtej pory staram się aby w sytuacjach kryzysowych nie angażować dzieci tylko policję.
Ja też tak miałam. Wszystkich znał, jak przyjechali to ustawiał ich na baczność a oni prosili żeby się uspokoił. Aż raz trafił na takiego, zresztą syna jego kolegi, który pojechał na nim ostro. Dołek, rozebrany do slipek i podobno brudny koc do przykrycia na całą noc. Nawet wyprowadził go na boso a buty wrzucił do radiowozu.
Od tamtej pory już nie podskakuje i interwencji policji się boi.
Nie próbuj wymierzać sprawiedliwości sam. Można rzeczywiście stracić kontrolę nad sobą. A znasz chyba takie powiedzenie, uderzysz bydlę a będziesz odpowiadał za człowieka. Nie ma tak że nie ma wyjścia. Jesteś młody, jak się dobrze zastanowisz i poszukasz pomocy wyjście się znajdzie. Można poszukać pracy z zakwaterowaniem, można wyjechać za granicę. Ratuj siebie. Nie oglądaj się na nikogo. Ty jesteś ważny.
A co to za określenie, niewypał. <grozi> Każdy ma swoje walory, każdy ma coś do zaoferowania tylko trzeba w siebie uwierzyć. Myślę że na terapii podbudowałbyś swoją samoocenę. Życie przed Tobą. Bardzo się o Ciebie martwię, przytulam i mądrych decyzji życzę.
alfreda
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 990
Zdjęcia: 5
Rejestracja: 13 cze 2009, 20:46
Lokalizacja: Pogezania
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: trelemorele » 11 cze 2010, 21:56

WItam, adhab,

Ja też uważam, ze nalezy dzwonić.
Inaczej alkoholik rozzuchwala się, wydaje mu się, że może sobie pozwolić na wszystko, bo nie ponosi konsekwencji swojego zachowania.
Ale jak się zacznie trzeba wszystko doprowadzić do końca...
U mnie na terapii mówili - jak powiedziałaś "A", to potem musisz powiedzieć "B".. potem cały alfabet aż do końca...
Kropla drąży kamień..
Tak jak potrzeba było czasu by alkoholik się rozpanoszył, tak teraz trzeba czasu by mu tę "swobotę" ukrócić.
A do tego służy spiętrzenie kryzysu, czyli podejmowanie wszelkich działąń zmniejszających komfort picia.
Do nich nalezy wzywanie policji, kiedy alko wraca pijany i dobija się do domu.
Mozecie zapowiedzieć, że jeśli będzie pijany, to nie wejdzie do domu.
I wtedy kiedy się dobija wzywacie policję.
Boicie się go pijanego.
A jesli policja się go nie boi, to niech go zabiera.
Tylko, ze trzeba być konsekwentnym.
Zgłoszenie na KRPA też jest takim środkiem sprzętrzenia kryzysu.
CZekanie w każdym razie niczego nie załatwi.
Trzeba konsekwentnie działać.
Jesli jeden patrol zareaguje niewłaściwie-wzywać drugi.
Pytać o numery służbowe policjantów.
Nie wchodzić w głupie dyskusje, tylko przedstawiać oczekiwania.
Pytać o protokół, który powinni sporządzić.
To wszystko będzie odnotowane..
Ziarnko do ziarnka i sobie alko nagrabi.
A kiedy koło ( I ) zrobi się gorąco będzie musiał coś ze sobą zrobić.
Tylko, ze wiele takich działań pwoinna podejmować matka, to jej mąz i to ona powinna robić porządek w swoim życiu i Ty nie powinieneś jej w tym wyręczać.
Ty możesz-powinieneś iść na terapię (polecam), która pomoże stanąc CI na nogi.
Ty możesz zrobić porządek ze swoim życiem.
Jesteś odpowiedzialny za siebie, nie za swoich rodziców.
Zajmij się sobą.Weź odpowiedzialnośc za swoje życie.
Bo warto :)

ela:)
"Nie jest łatwo znaleźć Szczęscie w sobie, ale nie można Go znaleźć nigdzie indziej.." :)
"..masz To, na Co godzisz się.."
"Jeszcze wszystko w życiu przede mną :) "
Awatar użytkownika
trelemorele
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 530
Rejestracja: 07 kwie 2009, 21:00
Lokalizacja: łódzkie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Sens dzwonienia na policje

Nieprzeczytany postautor: brunetka93 » 15 gru 2017, 21:00

Witam, mam 24lata,jestem a raczej byłam w związku z alkoholikiem, który od początku naszego związku mnie oklamywal. Dopiero po jakimś czasie zobaczyłam że ma problem. On jest charakterny, wiele razy dawał mi w kość, lecze się na depresję. Bardzo go kochałam i chyba wciąż kocham. Parę razy przez tą całą sytuację chciałam sobie zrobić krzywdę bo nie radziłam sobie z tym psychicznie. Potrafi złamać człowieka psychicznie... Najgorsze jest to że nie mogłam się wygadac nikomu, wyzalic bo nikt nie rozumiał tego co JA przechodzę i co czuje. Była awantura, potem wymiękałam i wybaczalam mając nadzieję że się poprawi. Było dobrze, pomagałam mu wyjść z cugu, zaczynał pracę, ćwiczył dbał o siebie... Do następnego razu... Potem znowu zaczynały się kłamstwa... Dowiadywalam się że nie pracuje już, spotyka się z kolegami... Potem znowu kłótnia. W końcu coś we mnie pękło i wróciłam do rodziców. Nie radzę sobie z tym. Czasami chce wrócić tam i przytulić się.... Od czasu do czasu się spotykamy. Jeśli chodzi o policję to również dzwoniłam albo babcia jego dzwoniła. Policja przyjechała pogadala i pojechała. Dostał wezwanie na komisje leczenia uzależnień alkoholowych, nie wstawił się... Bo twierdzi że nie ma problemu. Wczoraj przysięgal że on już nie chce pić że już się nie napije więcej a dzisiaj znowu jest pijany i wulgarny. Ma wjb na wszystko na cały świat. Na wezwaniu pisze ze jeśli dobrowolnie się nie wstawi to będzie skierowanie do sądu. Nie wiem jak to dalej działa...
brunetka93
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 1
Rejestracja: 15 gru 2017, 20:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0


Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 27 gości