Uświadomiona uzależniona - SylwiaK

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Uświadomiona uzależniona - SylwiaK

Nieprzeczytany postautor: SylwiaK » 28 sie 2012, 12:36

Witajcie!!!

Mam na mię Sylwia mam 32 lata i powinnam napisać- MAM PROBLEM Z ALKOHOLEM.....
Alkoholo w moim życiu przewija się już od bardzo dawna, ale wcześbniej był tłmaczenia - bo przecież wszyscy piją, a przecież nie piję codziennie a przecież alkohol jest dla ludzi..... Kilka razy sobie obiecywałam że przestanę- chyba każdy z tego grona przechodził takie fazy.
Nie upijam się codziennie nawet nie codziennie sięgam po alkohol, ale jak już idę na imprezę i zaczyna pić to nie potrafię skończyć.
Obiecanki cacanki - była przerwa tydzien, dwa czasami miesiąc ale potem przychodziła mysl - a przecież 1 piwko sie napiję....
Poprosiłam męza żeby poszedł ze mną do AA on powiedział że nie mam iść do AA tylko mam po prostu przestać pić - ale to nie takie proste. Myslę, że AA to dla mnie jedyne rozwiązanie żeby nie stoczyć się na samo dno - mam kochanego męża, mam cudownego synka i nie mogę spaprać sobie życia, po prostu nie mogę......

Potrzebuję pogadac z kimś kto zrozumie to co czuję. Mąż mnie wspiera, ale chyba zaczyna wątpić że kiedś się poprawi.l Dla niego to jest proste - po prostu przestać pić..... Bardzo bym chciala tak "po prostu".....
Obrazek
SylwiaK
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 730
Zdjęcia: 7
Rejestracja: 28 sie 2012, 11:10
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: Mieczysław » 28 sie 2012, 13:16

Witam Cię Sylwio <czesc>
i cieszę się z Twojego tu przybycia.

Myślę że dobrze byłoby, żebyś poczytała sobie o alkoholiźmie w naszej bibliotece forumowej.
Wtedy będziesz mogła sobie odpowiedzieć dokładnie na pytanie; czy to już problem?
Wiadomo że to Ty najbardziej to czujesz, najbardziej Ty ponosisz konsekwencje picia.
A wiem co piszę, przez dłuuuugi okres czasu tenże problem od siebie odsuwałem.
Miedzy innymi przez takie właśnie przypadki o których piszesz że nie piłem codziennie.
Męża póki co zostaw w spokoju :D
Jak nie będzie chciał Cię zrozumieć to i tak nie zrozumie.

Natomiast po co Ci mąż na mityngu? Nie możesz wybrać się sama?
Gwrantuję Ci że wrócisz z niego w całości. Bodajże Monika, też nowicjuszka w tym temacie, w swoim wątku opisała swoją pierwszą bytność na mityngu :D

Powodzenia <czesc>
Mietek
% mnie nie zabiły, to znak że mam jeszcze coś do zrobienia...
Awatar użytkownika
Mieczysław
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 3806
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 30 lis 2009, 15:31
Lokalizacja: Grójec
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: Samotna 29 » 28 sie 2012, 13:19

Cześć Sylwio,

sama sobie nie poradzisz.
ja to już wiem.
siedziałam na łóżku i usiłowałam nie pić.
i było jak w rosyjskiej ruletce.
raz się udawało.
raz nie.
i już nic nie zależało ode mnie.
teraz chociaż podjęłam decyzję o terapii zamkniętej.
już czas.

na AA zobaczysz ludzi, którym się udało wygrać z tym ciężkim nałogiem.
to ważne. pochodź też sobie na grupy terapeutyczne do poradni uzależnień.
tam uczą raczkować. zacząć inaczej żyć.
Awatar użytkownika
Samotna 29
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 128
Zdjęcia: 7
Rejestracja: 22 sie 2012, 15:52
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: Luna » 28 sie 2012, 13:27

Witaj Sylwio, zrobiłaś pierwszy krok, bo tu jesteś,
jak napisał Mieciu, poczytaj mój watek: moja historia

fajnie, że jesteś, teraz już może być tylko lepiej,

a uświadomiona Sylwiuś jeszcze nie jesteś, uwierz mi, ale niebawem zaczniesz wszystko sobie uświadamiać

pozdrawiam cieplutko <papa>

wczoraj nie piłam i dzisiaj nie piję <hura>
"Życie to ciąg lekcji, które trzeba przeżyć, żeby je zrozumieć."
Luna
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1607
Rejestracja: 19 sie 2012, 03:47
Podziękował : 40 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: SylwiaK » 28 sie 2012, 13:59

Dziękuję za ciepłe przyjęcie!!!
Mietku -odpowiadając na Twoje pytanie - po co mi mąż na mitingu ? :)
Chyba tak naprawdę żeby "potrzymał mnie za rączkę" :) Oczywiście w cudzysłowiu ale cos w tym jest - takie wsparcie psychiczne :) PRzynajmniej ten pierwszy raz :)
Obrazek
SylwiaK
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 730
Zdjęcia: 7
Rejestracja: 28 sie 2012, 11:10
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: vera » 28 sie 2012, 15:27

Cześć Sylwia!
Ja zaczynałam dokładnie tak samo - wiedziałam, że mam problem i że w końcu potrzebuję pomocy, bo sama sobie nie radziłam - jak napisała Samotna - była ruska ruletka - raz się uda, raz nie, albo raz się uda, pięćset razy nie - ale ja trzymałam się jak tonący brzytwy tego jednego razu, kiedy mi się udało... wypić jedno piwo, a nie 5 ;)
Mój mąż mówił tak samo - po prostu nie pij tyle, myślał, że AA to dla "prawdziwych" pijaków, bezdomnych co śpią pod mostem, nie chciał wręcz, żebym tam szła. Ale ja poszłam i nie żałuję - to najlepsze, co w życiu zrobiłam. Chodzę tak już 15 miesięcy, gdziekolwiek jestem szukam mityngów, na całym świecie - i dzięki temu nie piję, a moje życie zmieniło się o 180 stopni! Stopniowo mąż też się do AA przekonał, poznał przyjaciół z mojej grupy macierzystej, parę razy byliśmy razem na pizzy, był na moim mityngu rocznicowym (nawet się wypowiedział - byłam z niego dumna!) i pogodził się z tym, że ja mam taką potrzebę - przynajmniej raz w tygodniu muszę być na mityngu, a najlepiej 3 razy.
Cieszę się, że tu trafiłaś i mam nadzieję, że dużo na tym skorzystasz - tak jak ja.
Życzę ci trzeźwych 24 godzin
Vera
vera
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1221
Rejestracja: 24 maja 2011, 09:36
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: SylwiaK » 28 sie 2012, 15:47

Myślę, że mój Mąż też tak do tego podchodzi. Jak ostatnio rozmawialiśmy powiedział - a może zamiast iść do AA to zafundujsz sobie wszywkę. Ale myślę, że taka metoda to żadne rozwiązanie. Bo ta walka powinna być w nas i w naszych sercach.

U mnie w mieście są mitingi. Nawet w kościele przy którym mieszkamy są mitingi. Muszę podjąć odważną "męską" deczję i się odważyć.
Obrazek
SylwiaK
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 730
Zdjęcia: 7
Rejestracja: 28 sie 2012, 11:10
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: vera » 28 sie 2012, 15:51

Odważ się, odważ - zobaczysz, jaka będziesz zadowolona! A jak masz taki luksus, że mityngi w kościele obok... to korzystaj!
Czekamy na relację! Przeczytaj sobie sprawozdanie Moniki z jej pierwszego mityngu, to zawsze są emocje i ogromna satysfakcja, że jednak człowiek się przełamał i poszedł.
Ściskam
Vera
vera
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1221
Rejestracja: 24 maja 2011, 09:36
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: jasio swistak » 28 sie 2012, 18:07

Witaj Sylwia
Chyba większość naszych partnerów tak reaguje moja żona jest jeszcze do tego zazdrosna o AA
Ale pomalutku jej przechodzi
Na mojej rocznicy ze mną nie była powiedziała że chyba jeszcze nie jest gotowa ja nie napierałem
Była ze mną w zeszłym roku w Częstochowie i Żyrardowie na rocznicy grupy a w tym roku w Sielpi
Poznała przyjaciół nie którzy są tu na strefie i z twierdziła ze my to jak jehowi jesteśmy dla wszystkich przyjaźni ,życzliwi i że czegoś takiego w normalnym świecie niema .
Tylko jej nie pasuje że w AA są takie ładne dziewczyny :D Teraz jak jestem w domu i nie pójdę ze dwa dni na grupę to zaraz a co ty na mityngi nie chodzisz
Sylwia wal na mityng a wszywę to niech sobie mąż zafunduje to mąż mu głupie pomysły przejdą
jasio swistak
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1216
Rejestracja: 30 lis 2010, 19:33
Lokalizacja: niemcy
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 20882911

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: Mieczysław » 28 sie 2012, 19:20

jasio swistak pisze:Sylwia wal na mityng a wszywę to niech sobie mąż zafunduje to mąż mu głupie pomysły przejdą


I znów z tym Jaśkiem muszę się zgodzić :smile+:

Sylwio, doświadczeni w trzeźwieniu alkoholicy powiadają:
wszywką to się d..ę leczy, natomiast z alkoholizmu trzeba leczyć głowę i duszę.
Ponadto skąd Twój mąż może wiedzieć, że dziś już wszywek się nie stosuje?
Natomiast na mityngu, jeśli już się na niego zdecydujesz, nie musi Cię nikt za rękę trzymać.
Już po kilku pierwszych wypowiedziach, sama się przekonasz, że ten diabeł nie tylko nie straszny jest, ale nawet przyjazny być potrafi :D .

Powodzenia <papa>
Mietek
% mnie nie zabiły, to znak że mam jeszcze coś do zrobienia...
Awatar użytkownika
Mieczysław
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 3806
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 30 lis 2009, 15:31
Lokalizacja: Grójec
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: Halinka » 28 sie 2012, 20:39

Witaj Sylwio <czesc>
Piszesz
SPOSTULA pisze:Potrzebuję pogadac z kimś kto zrozumie to co czuję.


Najlepszym miejscem do tego są mitingi AA, tam wszyscy zrozumieją o czym mówisz i nikt Cię nie skrytykuje i nie oceni.
Nie ma co się zastanawiać, tylko idź na miting i opisz jak było.
* Halinka * Obrazek
Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś.
Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś.
Stanisław Lem
Awatar użytkownika
Halinka
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 5637
Zdjęcia: 14
Rejestracja: 26 sty 2009, 10:51
Lokalizacja: podkarpacie
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: rozka71 » 29 sie 2012, 07:44

Witaj Sylwio wśród swoich. <czesc> Nie będę odkrywcza jeżeli napiszę abyś skorzystała z tego, co oferuje AA. Ja póki co korzystam. Może przyjdzie czas, że będę mogla oddać dług wspólnocie. Na razie jestem na etapie brania. Jeżeli chcesz być rozumiana to tam znajdziesz pomoc i wsparcie i zrozumienie. Uwierz mi - ja tego doświadczyłam.
Cieszę się, że jesteś wśród nas.
nadzieja
rozka71
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1303
Rejestracja: 07 maja 2010, 09:46
Lokalizacja: Opole
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: SylwiaK » 29 sie 2012, 10:23

Mieczysław - mój mąż opowiadał mi przypadek z pracy. Kolega, który pił codziennie postanowił się zaszyć i gdzieś to sobie zorganizował. Tak całkiem z ciekawości wczoraj czytałam troche na temat tych wszywek i na pewno bym się na to nie zdecydowała - tym bardziej tak jak piszesz - na Mitingach leczymy głowę i duszę :) A wszywka to taki straszak a metoda na straszaka nigdy nie jest za bardzo skuteczna.

Wiecie co - tak naprawdę najbardziej dla mnie trudne wydaje się to, że będę musiała w pewnym momencie ogłosic całemu społeczenstwu - "Dziękuję ja już nie piję". Przerażają mnie te komentarze - no co Ty, chociasz kieliszek za toast, a przecież nie wygłupiaj się - nie masz problemu itp.....

Akutaline siedze we Francji do jutra. Wczoraj miałam kolację służbową i podali na początek jakieś lokalne wino. Powiedziałam że dziękuję, kilkakrotnie co wywołało wielkie zdziwienie. Odmówiłam - napiłam się tylko 1 malutki łyk dla posmakowania i oddałam kieliszek koledze.

Mam swój cel - i chcę go osiągnąć :)
Obrazek
SylwiaK
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 730
Zdjęcia: 7
Rejestracja: 28 sie 2012, 11:10
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: rozka71 » 29 sie 2012, 10:33

"Jeden malutki łyk"?! <zły>

(znowu za malo znaków)
nadzieja
rozka71
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1303
Rejestracja: 07 maja 2010, 09:46
Lokalizacja: Opole
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: Uświadomiona uzależniona

Nieprzeczytany postautor: SylwiaK » 29 sie 2012, 10:59

Wiem - tak naprawdę to nie powinnam wogóle nawet tego łyczka :???:
Obrazek
SylwiaK
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 730
Zdjęcia: 7
Rejestracja: 28 sie 2012, 11:10
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Następna

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości