Strona 6 z 6

Re: życiowa decyzja - tomek001

Nieprzeczytany postZamieszczono: 03 sty 2013, 01:48
autor: vera
Witaj Tomku w Nowym Roku,
jak samopoczucie? Co u Ciebie? Jak minęły Święta i Sylwester?
pozdrawiam serdecznie
Vera

Re: życiowa decyzja - tomek001

Nieprzeczytany postZamieszczono: 05 sty 2013, 22:21
autor: tomek001
Hej w Nowym Roku
Żyję..... przeżyłem święta, przeżyłem Nowy Rok i się zachwiałem w swojej decyzji. Więc nie ma czym się chwalić.... Ale chyba nadchodzą duże zmiany i będzie lepiej.... nie chcę zapeszyć. Odezwę się wkrótce.
pozdrawiam
Tomek

Re: życiowa decyzja - tomek001

Nieprzeczytany postZamieszczono: 05 sty 2013, 22:55
autor: Jura
Aleś ty chłopie delikatny... Zachwiałeś się...Napisałbyś konkretnie po chłopsku, że chlałeś i już... Po tym każdy się chwieje, albo i horyzontuje...
A zmiany idą, jak wprowadzą Euro to wódę będziesz kupował za inna walutę...Za Euro to już nie alkoholik, a Europejczyk pełną gęba i leczenia nie będziesz potrzebował...

Wszystkiego co dla ciebie dobre i oby to było jak najszybciej bez szukania dróg na skróty, bo szkoda cię Tomku...Rodziny też...

Re: życiowa decyzja - tomek001

Nieprzeczytany postZamieszczono: 06 sty 2013, 10:28
autor: ewas
coś chwiejny jestes jak witka na wierzbie .Nie podoba mi sie to , ale mnie nie musi sie podobac .

Re: życiowa decyzja - tomek001

Nieprzeczytany postZamieszczono: 06 sty 2013, 16:40
autor: rozka71
Jura, Twój post mnie rozwalił (pozytywnie). Trafnie, celnie i z humorem (czarnym :smile+: )
Tomek, odrobina uczciwości i odwagi, aby nazywać rzeczy po imieniu. <zły>

Re: życiowa decyzja - tomek001

Nieprzeczytany postZamieszczono: 06 sty 2013, 17:56
autor: MARTAB
Mnie również post Jury "w mózg " trafił.
Alkoholizm jest chorobą, która wymaga działań, sama w sobie nie uśnie /bo jest nieuleczalna/. Wiem sama na swoim przykładzie, przestaję działać, skupiać się na zdrowieniu, chodzić na terapie i mitingi, czytać i modlić się - choroba pomalutku rozgaszcza się na nowo w mojej główce. I pomimo nieskończonej liczbie obietnic, że już się nie napiję - jakoś wraca myśl, że przecież nic się nie stanie jak sobie łyknę.
Trudno czasami pojąć i wziąć to do siebie, że jestem taka, a nie inna /zdrowa/, ale mówię wówczas sobie, że to tylko alkoholizm, bo widziałam w jakich męczarniach żyją inni.
Wracaj Tomek, będzie dobrze.

Re: życiowa decyzja - tomek001

Nieprzeczytany postZamieszczono: 27 lis 2017, 19:01
autor: Goskac
Witaj Tomek, mogę polecić swojego psychoterapeutę, bo też jestem z Warszawy. Jestem bardzo zadowolona, choć na początku.. jak to na terapii nie było łatwo. Namiary do niego dostałam od znajomej, która mi go poleciła. To Pan Maciej Żurek, przyjmuje w kolektywie Psychologgia. Mają swoją stronę w internecie więc możesz poszukac szczegółów.

Re: życiowa decyzja - tomek001

Nieprzeczytany postZamieszczono: 07 gru 2017, 11:16
autor: czarny
Mój ojciec był pod opieką pani Iwony Rubachy – Obst z ośrodka OAZA. Specjalista z powołania, bardzo empatyczna, zawsze chętna do pomocy i rozmowy.

Re: życiowa decyzja - tomek001

Nieprzeczytany postZamieszczono: 10 gru 2017, 23:42
autor: Mirdal
Po raz kolejny przewija się Maciej Żurek. Serio taki skuteczny?

Re: życiowa decyzja - tomek001

Nieprzeczytany postZamieszczono: 06 kwie 2018, 22:11
autor: Goskac
Mirdal pisze:Po raz kolejny przewija się Maciej Żurek. Serio taki skuteczny?


U mnie problem alkoholowy się zaczynał, była to początkowa faza alkoholizmu. W przeciągu terapii z Panem Maciejem udało się go rozwiązać. Specjalista miły, sympatyczny o dużej wiedzy o ludziach z tym problemem. W tym kolektywie Psychologgia nie jest tanio, ani nie jest drogo, cena jest umiarkowana jak przeglądałam ceny w Warszawie. Jakość usług na wysokim poziomie, aha i ważna kwestia, Pan nie patrzy na zegarek, zdarzyło nam się dwukrotnie przedłużyć spotkanie bez kkonsekwencji, co też dobrze o nim świadczyło.