HFA

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

HFA

Nieprzeczytany postautor: piotrek65 » 04 mar 2013, 00:41

Cześć,
Jakiś czas temu znalazłem to forum, zacząłem je przeglądać i znalazłem w Waszych wypowiedziach wspaniałą inspirację. Postanowiłem więc napisać. Mam na imię Piotrek i jestem alkoholikiem, tak zwanym HFA (high functioning alcoholic). Mam świetną pracę, zarabiam i… piję. Na ulicy nigdy się nie zataczam, nigdy nie zawalam terminów, ale też nie wyobrażam sobie dłużej niż trzech dni bez nawalenia się, oczywiście w domu, oczywiście nie na tyle, by na drugi dzień nie móc stawić się w firmie. Po pięciu red bullach. A najlepiej przed dniem wolnym, albo jak mam na popołudnie. To już koniecznie, alkohol musi być. Co chcę zmienić? Oczywiście – przestać. Chętnie poczytałbym rady innych, szczególnie takich jak ja, HFA, którym udało się zerwać nałogiem. Obecnie nie piję piąty dzień. Rekord od dawna! Podpowiedzcie coś, co i jak. Aha. Nigdy nie byłem na żadnej terapii spotkaniu czy czymś takim. Po prostu w pewnej chwili, może tydzień temu, może dwa, dotarło do mnie, że tak dalej się już nie da.
piotrek65
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 432
Rejestracja: 04 mar 2013, 00:24
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: MichalAA » 04 mar 2013, 06:32

Witaj Piotrek, jestem alkoholikiem i mam na imię Michał. Ja też bardzo długo nie zawalałem niczego, jednakże to była tylko kwstia czasu:( To bardzo fajnie, że postanowiłeś coś z tym zrobić, Witam i zapraszam do dzielenia się swoimi obawami i troskama. Razem jest łatwiej... Wiem co mówię :D
Powierzając się opiece Boga, zabrałem życie z rąk idioty...
MichalAA
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 829
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 21 sty 2013, 15:18
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 5988741

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: jacek_o » 04 mar 2013, 07:29

Cześć, Ja podobnie piłem jak Ty, w domu, nie zataczając się, codziennie i rano do roboty, a jak wolne to już na maxa i od rana potem.
To trzeba zmienić - równia pochyła do śmierci - szybkiej. Posypią się organy i koniec będzie.
Dobrze, że widzisz problem i trzeba to leczyć.

Koniecznie miting i rozmowa ze specjalistą. Sam długo bez pierwszej pomocy, motywacji możesz nie pociągnąć.
Czytaj forum i jak ludzie wychodzili.

Pomyśl o zamkniętej terapii. Mi właśnie to pomogło się wyrwać. Dadzą Ci L4 z problemem serca albo coś takiego i nikt w firmie nie musi wiedzieć. Nikt pijąc nie jest 100% zdrowy - coś masz zawsze chore pod co da się L4 podciągnąć.
Jestem alkoholikiem - nie piję od 17 czerwca 2012. Trzeźwieję.
Awatar użytkownika
jacek_o
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 507
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 03 lut 2013, 19:36
Lokalizacja: Olsztyn
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 2451393

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: Annka » 04 mar 2013, 09:18

Witaj Piotrku.
Nie jestem alkoholiczką ale od 15 lat żoną alkoholika.
Potwierdzam to co mówią Michał i Jacek.
Mój mąż myślał , że ma zasady.Szczególnie dwie.Nie pił do późnego wieczora,bo przecież rano do pracy (A musi być punktualnie) i nie wsiadał po alko do auta.Alkoholizm jednak rządzi się własnymi prawami.Łamanie obu zasad było bardzo , bardzo powolne, wręcz mało zauważalne, no wiesz taki czasem wyskok, zdarza się.
Obecnie proces ten trwa,nadal powolutku ale jednak coraz więcej i gęściej i co raz trudniej nad tym zapanować.Ostatnie zaspanie do roboty z wiadomych przyczyn zaledwie 2 tyg. temu.Dziś 2 tydzień jak nie pije.Przynajmniej on tak uważa.

Napisz czy jesteś sam , czy masz rodzinę
i
Czerp siłę z tych wszystkich tutaj ludków
Pozdrawiam Aneta
,,Jeśli nie wiesz, gdzie chcesz zajść, nie masz szansy tam dotrzeć"
Annka
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1192
Zdjęcia: 4
Rejestracja: 23 lut 2013, 09:41
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: GICHU » 04 mar 2013, 09:48

Witam
Mam na imię Grzegorz i jestem alkoholikiem, chociaż wielokrotnie nie wierzyłem w swój alkoholizm.
Dlaczego nie wierzyłem w swój alkoholizm ? Ano dla tego, że mam pracę, dom i rodzinę i wszystko funkcjonuje, a że ja lubię się napić, a w weekend nawalić to przecież „ normalne”. A że żona marudzi dzieci krzywo patrzą, no to co, przecież człowiek ma prawo się od stresować po stresującej pracy. W domu z żoną wypiłem jedną lampkę wina a później szedłem do komputera gdzie czekał na mnie jakiś arsenał alkoholu. Wydawało mi się, że nad tym panuję. Jednak wielokrotnie rano nie pamiętałem, co działo się wczoraj. Próbowałem wielokrotnie przestać pić i zawsze się udawało , gdyż nie piłem od 3 do 4 dni ;)
Przyszedł jednak dzień, rejestracji na tym forum, a później, terapeuta, a po długiej niechęci poszedłem do AA. Dzięki temu nie piję 4,5 miesiąca.
A dzięki temu dopiero teraz zaczynam zauważam, co mi alkohol zabierał i jak byłem pochłonięty chęcią wiecznego napicia się na skołatane nerwy.
Pozdrawiam Grzegorz
GICHU
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 124
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 24 wrz 2012, 10:27
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: czechgra » 04 mar 2013, 10:46

Witaj Piotrek mam na imię Grażyna.
Ja po latach takiego używania alkoholu do odstresowania w końcu doszłam do momentu kiedy piłam nawet w pracy ,wykorzystywałam zwolnienia lekarskie i dni urlopu na żądanie .
to trwa długo - jeśli widzisz problem już teraz masz szansę do tego nie dopuścić.
Zgłoś się jak najszybciej do poradni leczenia uzależnień - tam skierują na terapię -dowiesz się jak podstępnie niszczy ta choroba i masz szansę się zatrzymać - teraz na terapiach jest wiele takich HFA.
Mityngi AA jako wsparcie w codziennym funkcjonowaniu bez alkoholu .
Możesz zatrzymać rozwój uzależnienia jeśli tylko będziesz bardzo chciał.
Tak naprawdę alkohol w niczym mi nie pomógł gdy szukałam w nim pomocy a zawaliłam przez niego wiele spraw.
Pozdrawiam
Grażyna
"Działaj- powoli ,ale działaj."
czechgra
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 144
Rejestracja: 29 gru 2012, 18:18
Lokalizacja: wielkopolska
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: Eni19 » 04 mar 2013, 13:05

Witaj Piotrek
Nie Ty jeden, ja też byłam taka "uparta" i cieszyłam się z abstynencji, której i tak nie udawało mi się utrzymywać dopóty, dopóki nie poprosiłam o pomoc w Ośrodku Uzależnień. A jakie duże otrzymałam zrozumienie w AA - przeogromne.
Pozdrawiam. Hania.
Jak pięknie jest istnieć, obojętne w jakim dniu się umarło.
Eni19
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1076
Rejestracja: 06 lut 2013, 20:28
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 438052434

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: Mieczysław » 04 mar 2013, 14:44

Witaj Piotrku <czesc>]
piotrek65 pisze:Na ulicy nigdy się nie zataczam, nigdy nie zawalam terminów, ale też nie wyobrażam sobie dłużej niż trzech dni bez nawalenia się, oczywiście w domu, oczywiście nie na tyle, by na drugi dzień nie móc stawić się w firmie.

Hmm, coś podobnie jak i ja swego czasu.
Tyle tylko że nie wziąłem pod uwagę tego iż alkoholizm to choroba postępująca, progresywna, że skutki jej mogą być takie opłakane.
Masz tą przewagę nade mną, że w o wiele młodszym wieku zauważyłeś swój problem, że nie straciłeś tyle co ja, że przy odpowiedniej pracy nad sobą i tym co alkohol do tej pory porobił w Twojej głowie, możesz za nisko nie upaść, nie stracić tego wszystkiego, co było moim udziałem, choć nawet wtedy kiedy piłem uważałem się mimo wszystko za odpowiedzialnego człowieka.
Nawet za odpowiedzialność poczytywałem sobie to, że skoro mam po łebkach odwalać swoją pracę, narażać firmę na straty, lepiej było z tej firmy odejść.

Powodzenia Ci życzę <czesc>
Mietek
% mnie nie zabiły, to znak że mam jeszcze coś do zrobienia...
Awatar użytkownika
Mieczysław
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 3806
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 30 lis 2009, 15:31
Lokalizacja: Grójec
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: vera » 04 mar 2013, 16:53

Witaj Piotrze,
ja też byłam HFA, teściowa do tej pory mi mówi, że nigdy mnie nie widziała pijanej. W maju miną dwa lata, odkąd nie piję. Dla mnie przełomem było zalogowanie się i pisanie tutaj, zgodnie z radami poszłam do AA i dzięki temu mi się udało (jak do tej pory). Najważniejsze dla mnie było spotkanie z osobami podobnymi do mnie, ale też szukanie podobieństw ze wszystkimi alkoholikami, nie myślenie o sobie, że ja to HFA, a inni żule i pijaki, bo gdybym dalej piła, to pewnie też bym po drabinie społecznej szybciutko zjechała w dół bez trzymanki.
Ostatnio miałam kryzys, prawie przekonałam samą siebie, że jednak nie jestem alkoholiczką i na pewno nic się nie stanie, jeśli na spotkaniu towarzyskim wypiję kieliszek szampana. To, co mnie powstrzymało, to zobowiązania podjęte w AA. Kiedy ochłonęłam, odetchnęłam z ulgą. Wiem, że gdybym znowu zaczęła pić, prędzej czy później piłabym tak, jak ostatnio, a tego przecież nie chcę. Przypomniałam sobie, że to ja chciałam przestać pić i dlatego poszłam do AA, a nie że poszłam do AA, tam mi "wmówili", że jestem alkoholiczką i dlatego nie mogę pić.
Nauczyłam się (i dalej się uczę) pokory. Kiedy piłam takie słowo w moim słowniku nie istniało.
pozdrawiam serdecznie i życzę Ci podjęcia właściwej decyzji
Vera
vera
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1221
Rejestracja: 24 maja 2011, 09:36
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: Halinka » 04 mar 2013, 18:37

Witaj Piotrek <czesc>

piotrek65 pisze:. Co chcę zmienić? Oczywiście – przestać.


Chcesz to robić sam, czy przy pomocy innych ?
* Halinka * Obrazek
Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś.
Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś.
Stanisław Lem
Awatar użytkownika
Halinka
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 5637
Zdjęcia: 14
Rejestracja: 26 sty 2009, 10:51
Lokalizacja: podkarpacie
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: piotrek65 » 05 mar 2013, 14:34

Cześć,

Widząc życzliwość i ogromne wsparcie, jaką obdzielają się uczestnicy tego forum wiedziałem, że to będzie dobry pomysł, żeby napisać. Ale wasza reakcja i tak mnie zaskoczyła. Tyle ciepła i życzliwości. Dziękuję!

Pokrótce może pogłębię temat mojego picia. Do niedawna nie widziałem tematu. A kiedy zauważyłem? Ot któregoś dnia chciałem spędzić wolny czas troszkę inaczej niż zazwyczaj (czytaj: pijąc) i zaskoczyło mnie, jak zwierzęca siła nagle mnie opanowała, która dosłownie kazała mi zapierniczać po alkohol. Aż nie mogłem się opanować. Byłem zdruzgotany. Sądziłem, że moje towarzyskie picie („wszyscy piją, ja może troszkę więcej niż inni”), bądź picie przed telewizorem („muszę się zrelaksować”), bądź picie dla samego picia („muszę pomyśleć”), to tylko taki styl. Po tym pierwszym starciu z tym, tak to nazwę, „wewnętrznym pijakiem” było jeszcze kilka. To uświadomiło mi, że mam problem. Tak jak napisał Mieczysław, alkoholizm to choroba postępująca. Co by mnie czekało w scenariuszu dalszego picia? No, zawalanie wszystkiego. Do tej pory się udawało, ale ostatnio ślizgam się krawędzi obsuwy. Więc następny krok, to obsuwa. A wtedy, w mojej branży, to już by poleciało błyskawicznie. I wtedy koniec.

Teraz jestem na takim etapie, że wiem, że zachorowałem, ale jeszcze tak trochę nie do końca do mnie dociera. Pewnie to znacie? Pewnie wkrótce pójdę do AA, ale jeszcze nie teraz. A na co czekam? Otóż uświadomiłem sobie mój problem i teraz bacznie patrzę, co robię w moim życiu. Trochę tak, jak napisała yukol19 (dziękuję!), że cieszyła się z abstynencji, której nie udawało jej się dotrzymać. A pomoc znalazła w AA. Sprawdzę, jak to u mnie będzie wyglądać, a wynikach będę na bieżąco pisał.

Duża buźka, kochani!
piotrek65
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 432
Rejestracja: 04 mar 2013, 00:24
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: jacek_o » 05 mar 2013, 18:22

Cześć
Na moje nie czekaj. Zapał może Ci się skończyć lub chwila słabości i znowu minie pół roku za czym pomyślisz o leczeniu. Dokładnie i specjalnie napisałem leczeniu mocniej z naciskiem bo tak to trzeba nazwać. Jesteś jak i my wszyscy chory i teraz to tak jak byś u dentysty znieczulenie dostał. Nic na razie nie wyleczone nic nie zrobione ale mniej boli.
Działaj jak najszybciej.
Wróg nie śpi. Odłożysz, wypijesz i już będziesz dalej pił tłumacząc sobie, że już wiesz jak przestać i zawsze będziesz mógł przestać, a to nieprawda.
AA, terapia jak najszybciej. Analizować błędy, wnioski można zawsze i długo ....
Jestem alkoholikiem - nie piję od 17 czerwca 2012. Trzeźwieję.
Awatar użytkownika
jacek_o
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 507
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 03 lut 2013, 19:36
Lokalizacja: Olsztyn
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 2451393

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: Halinka » 05 mar 2013, 19:37

piotrek65 pisze:Teraz jestem na takim etapie, że wiem, że zachorowałem, ale jeszcze tak trochę nie do końca do mnie dociera. Pewnie to znacie?


Znamy, żeby tylko dotarło jak najszybciej, bo czas w takim przypadku nie działa na Twoją korzyść.
* Halinka * Obrazek
Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś.
Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś.
Stanisław Lem
Awatar użytkownika
Halinka
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 5637
Zdjęcia: 14
Rejestracja: 26 sty 2009, 10:51
Lokalizacja: podkarpacie
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: piotrek65 » 05 mar 2013, 20:29

Drogi Jacku (jacek_o), dziekuje za Twoją troskę. Pomimo dość przykrego doświadczenia własnej niemocy wobec alkoholu nie sądzę, by kiedykolwiek mógł mieć sytuacja, bym pił twierdząc, że nie piję, czy pił twierdząc, że mogę przestać, skoro nie mógłbym i pił dalej. To zupełnie nie ja. Dlatego postanowiłem sprawdzić. No cóż. Jestem HFA. A od alcoholic, ale również HF od high functioning :) Zobaczymy. A jeśli wypiję, nie będę zaczarowywał rzeczywistości, bo nie mam takiego zwyczaju, tylko zgłoszę sie do AA. O wzlotach oraz ewentualnych porażkach będę na bieżąco informował. Być może będę kolejnym dowodem na to, że nie ma co zwlekać z udaniem sie po poradę. I dobrze. Na coś się to pisanie komuś jeszcze przyda. Mnie już się przydaje. Pozdrawiam!
piotrek65
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 432
Rejestracja: 04 mar 2013, 00:24
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: HFA

Nieprzeczytany postautor: henryko48 » 05 mar 2013, 21:17

Witaj na forum Piotrek.
HFA czy pospolity menel z pod budki z piwem,co za roznica,wszystko sprowadza sie do wspolnego mianownika,twoje zycie ,twoje wybory,tak wedlug ciebie pojde do AA i przestane pic,oj jakie to proste,widze ze dluga kreta droga przed toba,pozdrawiam i zycze rozsadnych wyborow.
Nie sztuka jest cieszyc sie z dobrych dni,lecz odnalezc radosc w tych zlych...
Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, ze jego osiagniecie wymaga dlugiego czasu.Czas i tak uplynie.
H.Jackson Brown. J
Jestem trzezwy od 04.10.2009
Awatar użytkownika
henryko48
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 921
Zdjęcia: 5
Rejestracja: 28 lis 2009, 19:18
Lokalizacja: sopot
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Następna

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości