Witam Was serdecznie.

Jesteś nowy/nowa na forum Strefy Problem?
Tu możesz się przedstawić i przywitać.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Witam Was serdecznie.

Nieprzeczytany postautor: piotrul1975 » 15 sie 2016, 18:13

Jestem tu nowy. Mam na imię Piotrek, alkoholik, piję od ponad 10-ciu lat, obecnie od kilku tygodni nie miałem w ustach alkoholu. Są momenty, że strasznie mnie ciągnie do wypicia, zwłaszcza w sklepie, gdy widzę lodówki pełne butelek chłodzącego się piwa. Żona i pełnoletni syn wspierają mnie, jak mogą, bym tylko nie pił, ale obawiam się, że nawet z ich pomocą nie dam sobie z tym rady. Staramy się unikać imprez, którym towarzyszy alkohol, ludzi, którzy piją, miejsc, w których często się upijałem do nieprzytomności. Co jeszcze, Waszym zdaniem, mogę uczynić, by wzmocnić w sobie moje postanowienie nie picia alkoholu? Proszę o pomoc! Piotrek
piotrul1975
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 21
Rejestracja: 15 sie 2016, 18:03
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Witam Was serdecznie.

Nieprzeczytany postautor: Jura » 16 sie 2016, 14:30

Przez kilkanaście lat robiłem postanowienia i prędzej czy później wracałem do picia, dodatkowo nadrabiając "straty" jakie wynikały z czasowej abstynencji.

Pomogło kiedy rozpocząłem prawie trzyletni ciąg terapii zakończony PRO. Po tych trzech latach rozpocząłem pracę ze sponsorem na Programie Dwunastu Kroków. Można powiedzieć, że w Programie jestem do dziś, bo to taka niekończąca się historia i podróż przez resztę życia.

Czyli, według mnie, terapia, najlepiej zamknięta, gdyż tam oderwiesz się od wyzwalaczy i od siebie targanego głodami, a także z pomocą terapeutów poznasz mechanizmy rządzące chorobą i dopasujesz je do siebie. Do czasu załatwienia terapii mityngi AA do oporu i znalezienie sobie sponsora, który będzie twoim lusterkiem i powiernikiem w każdej kwestii życia.
Pod koniec terapii w uzgodnieniu z terapeutami zaplanowanie terapii następnej.

Chcesz nowego życia - musisz rozstać się w wielu kwestiach ze starym życiem. Sam, bez pomocy i planu zrobisz to nieudolnie i po łebkach. Wsparcie żony i syna nic nie da, gdyż nie mają wiedzy na temat alkoholizmu i mogą ci w dobrej wierze więcej zaszkodzić niż pomóc...

Pozdrawiam.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1103
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Dzień dobry!

Nieprzeczytany postautor: piotrul1975 » 16 sie 2016, 17:47

Dziękuję za szybką odpowiedź. Fakt, muszę, a co najważniejsze - CHCĘ - rozstać się ze starym życiem. Bez pomocy rady nie dam na pewno, stąd moja prośba o tą właśnie pomoc. Nie chcę, by moi Najbliżsi oglądali mnie takiego, jakim jeszcze niedawno byłem. Póki co na temat alkoholizmu czerpię wiedzę z internetu, ale wiem, że to nie wystarczy. Mityngi AA? Trochę się boję, przyznam, lecz, jeśli to niezbędne, to pójdę. Krzywdy mi przecież tam nie zrobią. Mieszkam pod Warszawą, więc na pewno znajdę jakieś spotkanie AA w dogodnym dla mnie miejscu i czasie (ponoć jest coś jutro o 19.30). A kto to jest ten sponsor? Czy poznam go na mityngu? I na czym to w ogóle polega? Bardzo się boję, by nie wrócić do picia, zwłaszcza teraz, w okresie grillowo - urlopowym, gdzie każdej imprezie towarzyszy piwo, nieraz i mocniejsze trunki. Tak więc od jutra AA, bo im szybciej, tym lepiej. Mam nadzieję, że w moim mieście w środy działa coś takiego. Potrzebuję tego, potrzebuję przed kimś się wygadać, nie być sam ze sobą. Nie chcę zadręczać swoim alkoholizmem żony, syna - oni i tak już swoje wycierpieli przez moje picie. Teraz, gdy to piszę, resztkami sił powstrzymuję się przed pójściem do sklepu i kupieniem czteropaka piwa. Choć powiedziałem sobie, że do jutrzejszego mityngu wytrzymam. Ale to nie takie proste. Mimo to postaram się wytrwać. Dziękuję raz jeszcze za odpowiedź. Serdecznie pozdrawiam.
piotrul1975
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 21
Rejestracja: 15 sie 2016, 18:03
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Witam Was serdecznie.

Nieprzeczytany postautor: Werter » 16 sie 2016, 19:09

życzę wytrwałości,
a co do mityngów, to
przyznam, że także miałem pewne
obawy na początku, teraz
jednak jestem bardzo zadowolony z chodzenia
na spotkania AA i wiem, że
bez wspólnoty nie dałbym rady.
Samemu
nie
ma
szans
Werter
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 216
Rejestracja: 17 sty 2013, 19:34
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Witam.

Nieprzeczytany postautor: piotrul1975 » 16 sie 2016, 19:46

Dziękuję za słowa wsparcia! To teraz dla mnie szczególnie ważne. Do jutra wytrzymam bez picia. A jutro? Przyjdzie nowy dzień. A wieczorem mityng. Pójdę! Choćby nie wiem co! To niedaleko, dwie ulice od bloku, w którym mieszkam. Jasne, trochę się boję, ale może mnie tam nie pogryzą. Zresztą, oni też kiedyś przyszli pierwszy raz. Tak się pocieszam, wiem. I takie mam dziwne odczucie - z jednej strony chcę iść na mityng, z drugiej czuję jakiś bliżej nieuzasadniony lęk, obawę. Przed kim? Przed czym? Sam nie wiem. Ale choćby nie wiem, jak lało na dworze - na mityng pójdę. Czas mam, a to tak blisko. Tym bardziej mnie to motywuje. Ważne, że dziś przeszła mi chęć wypicia. A naprawdę nie wiedziałem, czy dam radę. Ale jakoś dałem. Raz jeszcze wieeelkie dzięki za rady, otuchę, zrozumienie. Wszystkim życzę dobrej nocy - serdecznie pozdrawiam. P.s. Jutro, jeśli można, podzielę się z Wami wrażeniami z mityngu. Bo, że pójdę, to już postanowiłem. Dobranoc. <papa>
piotrul1975
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 21
Rejestracja: 15 sie 2016, 18:03
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Witam Was serdecznie.

Nieprzeczytany postautor: eskimos » 17 sie 2016, 07:12

Witaj Piotrulu. Trzymam za kciuki za Twoje postanowienie. Ja też tak kiedyś napisałem na "niepije.pl" z prośbą o wyjaśnienie co i jak. Też się bałem mityngu, grillowych wieczorów. Powiem Ci tyle "DA SIĘ". Jeśli tylko dopiekło Ci chlanie to dasz radę. Mi dopiekło to daję.

PS. Jestem z Warszawy. Napisz na PW jeśli zechcesz porozmawiać, spotkać się, popytać. Pozdrawiam.
Być trzeźwym człowiekiem to być wolnym człowiekiem
Awatar użytkownika
eskimos
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1239
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 28 wrz 2008, 11:52
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Witaj, Eskimos, dzień dobry Wam wszystkim.

Nieprzeczytany postautor: piotrul1975 » 17 sie 2016, 09:53

Wczoraj wytrzymałem, pisząc dziś te słowa też za bardzo nie odczuwam chęci na alkohol. Ale, jak poczytałem wpisy na tym forum (i nie tylko), wiem, jakie to może być złudne. Ta chęć wypicia czai się gdzieś ukryta w mojej psychice, by w odpowiednim czasie znów zaatakować. Tego bardzo się boję, bo z moim kilkutygodniowym stażem niepicia jestem zbyt słaby, by się obronić. Tak więc dziś o 19.30 na mityng! Nawet do pracy nie poszedłem, by - po drodze - nie zawędrować do sklepu i nie kupić piwa. Na szczęście mogę sobie na to pozwolić - tzn. na niepójście, nie na piwo, naturalnie. By nie mieć za dużo wolnego czasu najpierw uporządkuję dom, pójdę na długi spacer z psem. Przyda się to nam obydwóm. Eskimos, piszesz, że chlanie dało Ci w kość. Dało i mnie. Stracone prace, zarobki, prawo jazdy... Dobrze, że udało mi się zachować przy sobie żonę i syna. Ale jest tego jeden warunek - moja trzeźwość. I wiem, że muszę ją zachować. I chcę ją zachować. Tak, że teraz biorę się za prace domowe, później spacer, kolacja i mityng. Trzymajcie się - wrażenia opiszę po powrocie. Pozdrawiam.
piotrul1975
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 21
Rejestracja: 15 sie 2016, 18:03
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Witam Was serdecznie.

Nieprzeczytany postautor: Jura » 17 sie 2016, 14:35

No i szafa gra.
Łap teraz kontakt z "eskimosem", lepszego i rozsądniejszego sponsora nie znajdziesz...
Pozdrawiam.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1103
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Witam Was serdecznie.

Nieprzeczytany postautor: eskimos » 18 sie 2016, 08:32

Trzymajcie się - wrażenia opiszę po powrocie.


Czekamy :)
Być trzeźwym człowiekiem to być wolnym człowiekiem
Awatar użytkownika
eskimos
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1239
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 28 wrz 2008, 11:52
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Witam Was serdecznie.

Nieprzeczytany postautor: piotrul1975 » 18 sie 2016, 14:36

Tak, jak to sobie obiecałem - byłem wczoraj na mityngu. Kilkanaście osób, kameralna atmosfera w salce parafialnej. Ale co najważniejsze: ta serdeczność! Powitali mnie, nowego, jak starego znajomego, wysłuchałem uczestników, sam też kilka razy zabrałem głos. Czułem, że jestem wśród ludzi, którzy przeżywają swe rozterki i swą walkę z alkoholem podobnie jak ja. Czułem się bezpiecznie. Po mityngu chwilę jeszcze postaliśmy na dworze rozmawiając. Dostałem też książeczkę z wykazem mityngów w województwie mazowieckim. Co najważniejsze, przeszła mi chęć do picia. Rzecz jasna, że to nie koniec z mojej strony, następny mityng w sobotę. Już nie będę taki spięty, jak wczoraj, przecież to już nie pierwszy raz. No, i wreszcie nie zostałem sam - mam Was, kolejne mityngi, zapisałem się też do Ośrodka Leczenia Uzależnień na spotkanie z terapeutą. No, i mimo wewnętrznej szarpaniny kolejne 24 godziny bez alkoholu. Takie malutkie zwycięstwo, choć do końca wojny droga jeszcze długa, a i wróg potężny i przebiegły. Dziękuję Ci, Jura, za otuchę i Tobie, Eskimos za kontakt i zainteresowanie. Dziękuję Wam wszystkim, którzy mnie wspierają. Brawo Wy! Serdecznie pozdrawiam.
piotrul1975
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 21
Rejestracja: 15 sie 2016, 18:03
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Witam Was serdecznie.

Nieprzeczytany postautor: Werter » 18 sie 2016, 15:35

Wow!
Milo się czyta takie posty!
Pięknie zacząłeś coś robić w kierunku
trzeźwości,
gratuluję.

Twoja postawa napawa optymizmem,
nie użalasz się, nie szukasz jedynie poklasku
dla własnych teorii,
ale słuchasz sugestii innych i podążasz
we właściwym kierunku.
Tak trzymaj :D
Werter
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 216
Rejestracja: 17 sty 2013, 19:34
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Witam Was serdecznie.

Nieprzeczytany postautor: eskimos » 18 sie 2016, 15:40

Brawo Ty :) Brawo ja. Też dziś nie mam planu się napić. Obaj jesteśmy zuchy.

Pierwszy mityng za Tobą. Powiem Ci tyle - jeśli Ci pomaga to sobie nie żałuj. Niektórzy mówią że pierwsze 90 dni to może być pierwsze 90 mityngów.

Mieszkamy w Warszawie a tu miejsc nie brakuje. Ponad 200 mityngów w Warszawie i okolicach tygodniowo. Niektórym Przyjaciołom z Polski czy ze świata nie jest tak komfortowo. Wstyd nie trzeźwieć w takim komforcie ;) Miałeś czas na chlanie to pewnie go znajdziesz na trzeźwienie. ZWŁASZCZA na początku.
Być trzeźwym człowiekiem to być wolnym człowiekiem
Awatar użytkownika
eskimos
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1239
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 28 wrz 2008, 11:52
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Witam Was serdecznie.

Nieprzeczytany postautor: piotrul1975 » 18 sie 2016, 16:03

Wiesz, Werter, sam to bym pewnie teraz otwierał kolejną puszkę piwa. Za cienki Bolek jestem, bym mógł pomóc sam sobie. Przyszedł czas, by wspólnie z Wami zacząć wreszcie trzeźwieć. Teraz 24 godziny w trzeźwości będą dla mnie czasem próby. Czasem ciężkim, czasem zszarganych nerwów, czasem moich wybuchów, frustracji. Ale też czasem radości i nadziei. Dobrze się czuję w otoczeniu osób niepijących, tu, na tym forum również. Czytam sobie posty innych forumowiczów, nasuwają się jakieś wnioski, refleksje. Rację masz, Eskimos - ileż czasu poświęcałem na upijanie się? Nawet nie chcę o tym myśleć, ale z pewnością dużo więcej w ciągu doby, niż trwa mityng AA. Ile łez żony przy tym wylanych, ile kasy poszło... Ech, strach wspominać, choć te obrazy ciągle mam przed oczami. Wiem, że czasu nie cofnę, choć tak bardzo bym chciał, ale przyszłość mogę zmienić. A raczej chcę zmienić i zmienię! Z pomocą Was, terapeuty, mityngów AA, Siły Wyższej, przy wsparciu Najbliższych... Eskimos, masz rację, grzechem byłoby nie trzeźwieć w takim komforcie. Teraz najważniejsze dla mnie są 24 godziny! Trzeźwe 24 godziny mojego życia. Modlę się o to do Boga, modlę się dziękując Mu za wsparcie w trzeźwieniu, jakiego na każdym kroku doświadczam. I serdecznie dziękuję - Jemu i Wam. Wierzę, że mi się uda. Wszak, skoro tylu się udało to czemu miałbym być ten gorszy, nie? Pewnie jeszcze dziś nieraz wejdę na to forum (traktuję je jak taki wirtualny mityng), bo Wasza obecność daje mi siłę i bezpieczeństwo. Pozdrawiam.
piotrul1975
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 21
Rejestracja: 15 sie 2016, 18:03
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Witam Was serdecznie.

Nieprzeczytany postautor: Werter » 18 sie 2016, 18:11

Super!!!
Twój entuzjazm jest zaraźliwy.
Ja długo się zbierałem zanim poszedłem na
swój pierwszy mityng, ale od razu
poczułem siłę wspólnoty, która otworzyła
mi oczy na wiele aspektów życia.
Samo niepicie to dopiero początek,
fajnie, że i Ty znalazłeś się na tej drodze.
Pogody ducha!
Werter
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 216
Rejestracja: 17 sty 2013, 19:34
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Witam Was serdecznie.

Nieprzeczytany postautor: piotrul1975 » 18 sie 2016, 19:13

Dziękuję! Werter, pojęcia nie masz, ile walczyłem ze sobą, by na mityng wczoraj nie wziąć żądnych pieniędzy! Zwyczajnie, bałem się, że w drodze powrotnej skręcę do jakiegoś monopolowego, i co dalej? Po prostu zachlam pałę. Ale nie wziąłem, choć kilka takich myśli miałem, przyznam. A w drodze powrotnej już nie myślałem o piciu, tylko o tym, co usłyszałem na mityngowej sali. Takiej serdeczności i wsparcia, jakiego doznałem będąc tam nie sposób opisać. Ale jestem wciąż na rozstaju, choć po mityngu jest znacznie lepiej, niż przed. A teraz już wieczór - zaraz żona wróci z pracy, przygotowałem jej kawę, którą bardzo lubi i coś na kolację. Bez alkoholu, naturalnie. I siedzę sobie póki co sam w domu, syn poszedł na trening kick-boxingu. Dobrze, niech się chłopak w sporcie wyżywa, nie w kieliszku. :) Wciąż modlę się o pogodę ducha, i o trzeźwe kolejne 24 godziny. Wierzę, że mi się uda. Dzięki Twemu wsparciu również. Serdeczne pozdrowienia i podziękowania! P.s. Bardzo mi pomogła wieczorna rozmowa telefoniczna z Eskimosem. To początki mojego niepicia, każde wsparcie od każdego z Was na wagę złota. Czy może raczej - życia! Życzę wszystkim miłej nocy i pogody ducha.
piotrul1975
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 21
Rejestracja: 15 sie 2016, 18:03
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Następna

Wróć do Centrum Powitań

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 19 gości