witam ponownie

Jesteś nowy/nowa na forum Strefy Problem?
Tu możesz się przedstawić i przywitać.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

witam ponownie

Nieprzeczytany postautor: OnaOnaOna » 28 lut 2017, 11:48

dzień dobry,

kiedyś już tutaj byłam, ale niestety...
od kilku miesięcy znowu piję. nie piłam 3 lata. bardzo mi przeszkadza moje picie, ale jak kiedyś potrafiłam, wiedziałam jak, tak teraz nie wiem.

nie piję dużo, nie mam ciągów itd, ale sam fakt, że sięgam po piwo czy wino bardzo mi przeszkadza. coś przeoczyłam.

proszę o wsparcie. kiedyś bardzo pomogło mi to forum i kilka osób, których już tutaj nie widzę
Halinka, Mieczysław?

pozdrawiam i dziś nie piję, kurde wyć mi się chce
OnaOnaOna
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 10
Rejestracja: 28 lut 2017, 11:40
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: witam ponownie

Nieprzeczytany postautor: Jura » 28 lut 2017, 18:36

Witaj OnaOnaOna.
Zbyt mało o sobie piszesz, żeby do czegoś się odnieść. Musisz przepracować co zawaliłaś we wskazaniach dla zdrowiejących, że znów moczysz.
Czyli - wskazana najbliższa Poradnia Leczenia Uzależnień oraz mityngi do oporu, ale to przecież wiesz, prawda?...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1071
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: witam ponownie

Nieprzeczytany postautor: OnaOnaOna » 01 mar 2017, 13:50

Dzięki Jura.
wiem i nie wiem co zawaliłam. Jedna z dziewczyn, która tutaj kiedyś była, razem ze mną powiedziałam mi, że już nie utożsamia się z alkoholikami i pije. I to był chyba pierwszy impuls. Od tego czasu trochę minęło, kiedy myśli przełozyłam w czyn i wypiłam karmi. Póżniej po karmi znowu karmi, pozniej 0,5%, i tak poszło.
OnaOnaOna
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 10
Rejestracja: 28 lut 2017, 11:40
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: witam ponownie

Nieprzeczytany postautor: Jura » 01 mar 2017, 14:16

...No dobra. ale co zamierzasz dalej ze sobą? Przecież wiesz, że to idzie jak lawina, coraz szybciej i coraz większe. Im wcześniej coś zaczniesz działać, tym mniej wysiłku trzeba włożyć w zatrzymanie, bo może przyjśc już taki rozpęd, że chciażbyś chciała - nie zastopujesz...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1071
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: witam ponownie

Nieprzeczytany postautor: OnaOnaOna » 01 mar 2017, 14:25

Tak, znam to.
Teraz się cholernie wstydzę. Kiedyś, te kilka lat temu było inaczej. Poszłam na terapię, na mityng. Obecnie na samą myśl, że miałabym iść i przyznać się do porażki jestem przerażona.
Co zamierzam? Na razie przypominam sobie swoją chęć zdrowienia sprzed kilku lat, czytam myśli AA, "jak żyć w trzeźwości" i wróciłam tutaj, bo to było pierwsze i właściwie jedyne miejsce, które mi id początku pomogło.

-- 01 mar 2017, 14:26 --

i oczywiście dziś nie piję.

dobrze mi się żyło przez te 3 lata
OnaOnaOna
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 10
Rejestracja: 28 lut 2017, 11:40
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: witam ponownie

Nieprzeczytany postautor: Teresa1 » 01 mar 2017, 16:09

Zmraża mnie jak czytam, tu na forum, informacje o nawrotach. Nie chcę nawet myśleć o ...

Gdzieś czytałam, że powrót do picia jest wkalkulowany w tę chorobę, nie jest to grzech ale wiesz też na pewno, że dla nas nie ma picia kontrolowanego więc zanim się rozkręcisz na dobre rób coś z tym teraz, natychmiast.
Nie wracaj do wspomnień.

Czy zanim zaczęłaś popijać wspominałaś jak to było fajnie posiedzieć przy piwie, lampce wina.
Pytam, bo chciałabym uniknąć.

Pozdrawiam i życzę pogody ducha - to jeszcze nie koniec świata

PS.
Do powrotu do wspomnień dołącza się użalanie się nad sobą i ten stan naprawdę trudno jest zahamować.

Trzymam kciuki

Teresa
Z każdego kolejnego "dzisiaj" uczynię podwaliny lepszego "jutra"
Awatar użytkownika
Teresa1
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 149
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 28 wrz 2016, 16:02
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: witam ponownie

Nieprzeczytany postautor: OnaOnaOna » 03 mar 2017, 18:58

Jestem, jestem. Nie piję.

Tereska właśnie dziś skończyłam czytać Twój wątek i pozwoliłam sobie skopiować kilka Twoich wypowiedzi, które poniekąd odpowiedzą na Twoje pytanie, jak to się stało, skąd ten nawrót.

"Jedyna córka (pozostałe dwie nie wiedzą) nie dalej jak wczoraj usiłowała mnie przekonać, że nie jestem alkoholiczką bo zawsze byłam wrogiem alkoholu i nigdy nie piłam w towarzystwie a nawet jak wypiłam sobie w domu sama, bez towarzystwa to nie należy tego zaraz nazywać alkoholizmem. I co mam powiedzieć?"

"Jest mi jakoś smutno i byle jak.
Wzięło mnie na wspominki, przypominałam sobie moje wieczory z ubiegłego roku, jak to kupowałam wódkę i napój do drinka, po czym chowałam to za kanapę w swoim pokoju, żeby mąż nie widział i piłam w samotności, kiedy byłam już w łóżku. Ciarki mi przechodzą. Nie wiem co mnie naszło bo pić mi się nie chce."

straciłam czujność po prostu. przestałam czytać, chodzić na mityngi, na terapię.

Kiedy tutaj pierwszy raz się zalogowałam (podobnie jak Sylwia), pierwszy dzień tutaj był pierwszym dniem niepicia. Nie piłam 3 lata, w tym czasie w moim życiu wydarzyło się pięknych chwil. Podobnie jak Ty, od razu na głęboką wodę, bo wiedziałam ze to jest dla mnie sposób. Poszłam na pierwszy mityng, poszłam na terapię otwartą, dużo tutaj dyskutowałam. Bardzo dużo wsparcia tutaj dostałam. Od Jury nie raz mi się też oberwało;)
póżniej, kiedy minęło kilkanaście miesięcy moje życie bez alkoholu było już tak fajne i normalne, że zapomniałam o tym, że jak nie będę dbać o trzeźwość to siię pogubię... i tak faktycznie się stało.
zgubiło mnie też teraz i gubiło od początku:
"Dziś mój 31 dzień niepicia.
Wczoraj byłam na drugiej (22 dni minęło od pierwszej) terapii indywidualnej i terapeutka z lekka podcięła mi skrzydła mówiąc, że moja wiedza i inteligencja może przeszkadzać w terapii. "
Na początki mojej terapii często słyszałam, że mam zacząć czuć a nie rozumieć. Długo się opierałam i upierałam, że czuję. dopiero pod koniec 8 tygodniowej terapii płakałam kiedy mówiłam o sobie, dopiero wtedy tak naprawdę zaczęłam czuć i rozpoczęłam wtedy swój proces trzeźwienia. Po tych kilkunastu miesiącach ponownie zaczęlam brać na rozum. I niestety tyle z tego rozumu, że ponownie jestem tutaj.


Pozdrawiam
Dziś nie piję
Ania
OnaOnaOna
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 10
Rejestracja: 28 lut 2017, 11:40
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: witam ponownie

Nieprzeczytany postautor: Teresa1 » 03 mar 2017, 22:52

Dziś na terapii tylko dla kobiet terapeutka po raz kolejny przypomniała nam o tym, że kobietom jest o wiele trudniej niż mężczyznom udźwignąć uzależnienie.
Doświadczyłaś tego właśnie i niech to będzie dla ciebie nauczką, niech to będzie dla ciebie KOPNIAK do wyjścia na prostą. Znowu jesteś na początku drogi ale teraz bogatsza o wiedzę z pierwszej terapii, pisać nie muszę co masz robić bo WIESZ co robić, wykorzystaj minione doświadczenie do NOWEGO i dawaj znać jakie są Twoje decyzje, obu były szybkie i mądre

pozdrawiam serdecznie

Teresa

-- 03 mar 2017, 22:55 --

Aniu, jesteś dla mnie również częścią terapii :D
Z każdego kolejnego "dzisiaj" uczynię podwaliny lepszego "jutra"
Awatar użytkownika
Teresa1
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 149
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 28 wrz 2016, 16:02
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: witam ponownie

Nieprzeczytany postautor: OnaOnaOna » 08 mar 2017, 11:51

Cześć,

jestem. Mój problem teraz jest ciut trudniejszy, mam wrażenie niż kiedyś. Kiedyś było tak, że piłam praktycznie codziennie, małe ilości alkoholu, ale codziennie. Zerwanie z tym, było postawieniem krechy. Dużo się zmieniło od razu.
Natomiast teraz to nie jest tak, że piję codziennie, nie piję nawet raz w tygodniu. zdarza mi się raz na kilka tygodni. jest to niepokojące ze względu na to, że już teraz mi to przeszkadza, bo zdecydowanie przybiera na częstotliwości. no i oczywiście martwi mnie, bo wiem z czym to się wiąże i czym kończy.
więc odliczanie teraz jest dla mnie zupełnie inne niż było kiedyś. na pewno każde 24 h i każde kolejne dziś jest super, nie ma jednak takiego znaczenia jak kiedyś, bo wtedy codziennie sięgałam po alkohol. nie upijałam się, ale... alkohol dezorganizował mi zycie, rządził mną.


Pozdrawiam
:)
wszytskiego najlepszego dla kobiet, jeśli jakieś czytają;)

-- 08 mar 2017, 11:54 --

widzę, że forum teraz słabo przędzie. miałam ogromne szczęście, że trafiłam tutaj pierwszy raz, kiedy było tutaj mnóstwo ludzi gotowych pomóc.
teraz widzę Tereskę, Jurę, ale i tak od trzech dni nikt nic nie pisze. pamiętam, że jak 3 h nikt nic nie napisał to już było pusto. eh... szkoda, smutne to jest.
OnaOnaOna
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 10
Rejestracja: 28 lut 2017, 11:40
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: witam ponownie

Nieprzeczytany postautor: Teresa1 » 08 mar 2017, 13:36

No witaj Aniu,
mnie też jest smutno z tego powodu, o którym piszesz.
Nie pozostaje mi nic innego jak sięgać do wątków z przed 2-3 i więcej lat, zawsze coś w nich dla siebie znajdę.
Niewątpliwym jest jednak fakt, że bliższa koszula ciału gdyby odpowiedź była bezpośrednio kierowana do mnie a tak nie pozostaje mi nic innego, jak przekopywanie wątków innych, żeby wyłowić co dla mnie cenne.
Życie każdego jest inne, sytuacje są inne choć problem pozostaje ten sam - uzależnienie.
Z dużym stażem abstynencji być może nie chce się już wracać do tego co było, mam na myśli wspomnienia a aktywnym kiedyś forumowiczom nie chce się już po raz kolejny raz wbijać wiedzy do głowy Nowym forumowiczom skoro można poczytać wątki stare bo jak ktoś będzie chciał albo będzie zdesperowany będzie wiedział jak szukać.

Pod względem ilości informacji forum jest OK

Pozdrawiam serdecznie

Teresa
Z każdego kolejnego "dzisiaj" uczynię podwaliny lepszego "jutra"
Awatar użytkownika
Teresa1
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 149
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 28 wrz 2016, 16:02
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: witam ponownie

Nieprzeczytany postautor: jensa » 12 mar 2017, 15:23

"wszystkiego najlepszego dla kobiet, jeśli jakieś czytają;)"

Hejo! czytają i chłoną Wasze posty! Buziaki! (OnaOnaOna niestety nie napiszę Ci nic mądrego, bo jestem laikiem w trzeźwieniu, jednak mogę opowiedzieć dowcip:
Mówi ameba do ameby:
- zaraz ci przywalę!
- taaak? niby czym?
- nibynóżką!

TADAM!
jensa
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 38
Rejestracja: 11 wrz 2016, 19:42
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: witam ponownie

Nieprzeczytany postautor: OnaOnaOna » 12 mar 2017, 23:17

Jensa dzięki! haha, fajny dowcip

Super, że jesteś. Czytałam Twój wątek.

Pozdrawiam i lecę spać;)
OnaOnaOna
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 10
Rejestracja: 28 lut 2017, 11:40
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0


Wróć do Centrum Powitań

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości

cron