Nowy, po raz pierwszy i z wielkimi nadziejami.

Jesteś nowy/nowa na forum Strefy Problem?
Tu możesz się przedstawić i przywitać.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Nowy, po raz pierwszy i z wielkimi nadziejami.

Nieprzeczytany postautor: MisiekRz » 29 mar 2017, 10:00

Witam Wszystkich.
Jestem Michał, jestem alkoholikiem i problem ten ciągnie się za mną od wielu lat. Zaczynało się niewinnie, potem coraz więcej, coraz częściej. Obwiniałem za to rodzinę, żonę, znajomych, obwiniałem ich za brak akceptacji ( przecież tylko piję ? ), uznawałem, że to ja wiem i jestem mądrzejszy.
Owszem teraz jak patrzę wstecz i przeanalizowałem swoje życie, do jednego mogę przyznać rację, brak akceptacji mojej osoby ze strony rodziny i znajomych, każdy był moim przyjacielem wtedy kiedy czegoś potrzebował, potem nawet nie chcieli się spotkać albo nie zapraszali do siebie. Zawsze sobie o mnie przypominali jak potrzebowali pomocy. Odwróciłem się od takich znajomych. Teraz żona jest ze mną i chce mnie wspierać i nie mam do niej za złe jak dawniej, że nie potrafi, że nic nie robi, bo nie wiedziała jak.
Owszem nie posiada takiej wiedzy gdyż nie jest specjalistą od nałogów i alkoholików.
Odmieniło mi się w głowie, kiedy stwierdziłem, że przerwy między dniami od wypicia do wypicia są coraz krótsze, że zacząłem zapożyczać się po to żeby nabyć kolejny alkohol, byle do wypłaty, jak już przychodziły trudne dni, to konsolidacja kredytów w banku i dalej jazda z piciem.
Lubię gotować, od dzieciństwa, niedawno skończyłem kurs kucharski z myślą, że coś osiągnę może to mnie odmieni, może pomoże w ograniczeniu spożycia i sprawi że przestanę pić. I Wiecie co, w tym wypadku zaczęło pomagać, poznałem tam ludzi, z którymi się zaprzyjaźniłem, często spotykamy się na wspólnym gotowaniu, oni piją wino ja specjalnie jadę samochodem żeby nie pić, niedawno przyznałem się im do mojej słabości. Na szczęście mnie akceptują, spotykamy i bawimy się przy gotowaniu, wygłupiamy itp. okazuje się, że można fajnie się bawić bez alkoholu. Akceptacja ich i mojej najbliższej rodziny (żona i syn) sprawiły, że jestem dowartościowany.
Dzisiaj, zaczyna się drugi dzień mojego świadomego niepicia. W piątek wybieram się po raz pierwszy na miting.
Chcę żyć, chcę żyć świadomie i trzeźwo, a mam dla kogo : żona, syn, znajomi.
Pozdrawiam Misiek.
MisiekRz
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 29 mar 2017, 09:07
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Nowy, po raz pierwszy i z wielkimi nadziejami.

Nieprzeczytany postautor: Werter » 29 mar 2017, 12:33

Witaj Misiek!
Pomysł z mitingiem godzien pochwały tylko że
do piątku jeszcze dużo czasu, nie ma mitingu wcześniej?

Pozdrawiam
Werter
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 216
Rejestracja: 17 sty 2013, 19:34
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Nowy, po raz pierwszy i z wielkimi nadziejami.

Nieprzeczytany postautor: MisiekRz » 29 mar 2017, 12:49

Dzięki Werter,
znalazłem jedyne mityngi w swojej okolicy w piątki.
Najgorszy jest powrót do domu po pracy, po 16-tej. Wtedy najbardziej mam ochotę skręcić do sklepu,
liczę, że dzisiaj znowu się uda.
dlatego postanowiłem napisać tu na forum, czytam też wypowiedzi innych i dodają mi sił.
MisiekRz
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 29 mar 2017, 09:07
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Nowy, po raz pierwszy i z wielkimi nadziejami.

Nieprzeczytany postautor: Werter » 29 mar 2017, 12:58

Życzę wytrwałości i dotarcia w piątek na miting,
bo przekroczenie tego progu pozwoliło mi na
nowo zacząć cieszyć się życiem, a nie
egzystować od wypicia do wypicia.
Poniesiony trud naprawdę się opłaca.
Czytaj forum i czerp wiarę i nadzieję :D
Werter
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 216
Rejestracja: 17 sty 2013, 19:34
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Nowy, po raz pierwszy i z wielkimi nadziejami.

Nieprzeczytany postautor: Jura » 29 mar 2017, 13:19

Witaj, wszystko pięknie i ładnie. Piszesz dużo, jakiś rachunek już zrobiłeś i wyciągnąłeś wnioski, ale...

No właśnie; piszesz; " często spotykamy się na wspólnym gotowaniu, oni piją wino ja specjalnie jadę samochodem żeby nie pić"... To nie sposób i to nie dla ciebie towarzystwo, a dlaczego?... Bo to dla ciebie wyzwalacz i samochód ci nie pomoże...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1071
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Nowy, po raz pierwszy i z wielkimi nadziejami.

Nieprzeczytany postautor: MisiekRz » 29 mar 2017, 14:34

Jura.
dziękuję za zwrócenie uwagi. Pewnie uznasz to za wymówkę itp. ale znajomi nie pija żeby się upić tylko symbolicznie do posiłku. Jeśli chodzi o mnie to nigdy nie lubiłem tej formy spożywania alkoholu. Nie w tym sedno. Oni już wiedzą o moim problemie i przy ostatnim spotkaniu nie piłem i nawet nie wiedziałem, że oni coś piją. Oglądam różne wpisy oraz Twoje uwag i to co mi się podoba to potrafisz z wypowiedzi wyciągnąć coś bardzo ważnego, a komentarz potrafi być dotkliwy. Ale taki powinien być, może ktoś by się poczuł urażony, mi też nasuwało się mnóstwo myśli, że tak nie jest. Masz rację, to może być na chwilę, do czasu, potem stwierdzę "a co tam lampka wina tylko" i skończę urżnięty gdzieś tam. Mam znajomego, który z tego wyszedł, radzi sobie i jemu nie przeszkadza już że ktoś pije. Początki jednak miał trudne, a Twoje słowa przypomniały mi o jego trudnych początkach. Czasami szczegół, a może wszystko zaprzepaścić.
Dzięki za pstryczek w nos, jest to kolejna sytuacja pewnie z wielu na którą muszę zwrócić uwagę.
Werter Dziękuję za słowa otuchy i motywację.
Dziękuję Wam za miłe przyjęcie.
MisiekRz
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 29 mar 2017, 09:07
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0


Wróć do Centrum Powitań

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości