Strona 1 z 1

Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 29 maja 2017, 15:07
autor: Arek
Witam alkoholicy. Ja tu byłem parę lat temu i brałem udział w zmaganiach o trzeźwość. Wiele w moim życiu zadziało się rzeczy pozytywnych i negatywnych. Leczyłem się stacjonarnie jak i dochodząco. Nadal uważam, że żadna terapia cię nie uratuje, jeżeli sam nie będziesz chciał zdroworozsądkowo skalkulować strat i zysków z swojego picia. Pozdrawiam.

PS. Jednocześnie wszystkich którzy moczą mordę i płaczą przy tym namawiam gorąco do terapii. Tam mimo wszystko otworzycie trochę oczy. Jeżeli będziecie chcieli.

Re: Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 29 maja 2017, 18:10
autor: Werter
co u ciebie?
pozdrawiam i życzę pogody ducha.....................................

Re: Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 30 maja 2017, 06:48
autor: lulla
Super, super !!!!!

Cieszę się, że zrobiłeś terapię.
Cieszę się, że pamiętasz o Strefie :)
Bardzo fajnie, gdy ktoś ze "starych" daje znak życia:)

Mam nadzieję, że dobrych momentów w Twoim życiu jest więcej od tych mniej fajnych.

Pozdrawiam serdecznie :)

Ps. Twój towarzysz walk o trzeźwość, Andy, jest teraz literatem.
Autentycznie.
Ale chyba to wiesz ...

Pozdrawiam serdecznie:)

Re: Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 03 cze 2017, 16:49
autor: Arek
Hejka, u mnie wszystko dobrze, ale po pijaku nie będę z wami gadał.

Re: Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 14 cze 2017, 21:21
autor: Arek
Hejka, jeszcze tu zajrzę i pogadamy normalnie.Dzisiaj kończy my się 5-tygodniowy ciąg. Teraz się położę, niech się dzieje co chce. Muszę wytrzeźwieć, nie mam wyjścia. Muszę to zrobić dla siebie i dla ludzi na których mi zależy. Czeka mnie mega noc. Cześć. Co złego to nie ja.

Re: Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 29 lip 2017, 11:25
autor: Arek
Znowu się naprułem. Miałem trenować na rowerze ale jak pojadę jak jestem w dupie. Miałem też się spotkać z znajomymi ale w tym stanie nie będę robił z siebie idioty. Nie ma co dramatyzować, wytrzeźwieję na spokojnie do jutra i dalej pójdzie jak z płatka.

Re: Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 05 sie 2017, 20:25
autor: Arek
Co u mnie. Przeszedłem dzisiaj 27 km po górach, jestem lekko zmordowany. Postanowiłem trochę zadbać o swoje zdrowie, które rzecz normalna jest odrobinę zszargane. Jestem jeszcze młody i przy odrobinie wysiłku uda mi się wykaraskać z tego bagna. Tydzień marszobiegu po górach i jest zupełnie inaczej. Niestety weekendy kończę z flaszką co jest kompletnie do luftu. Pozdrawiam

Na dodatek mieszka ze mną współlokator DDA. Gdy jestem napruty to niemal rozstawia mnie po kątach(takie odnoszę wrażenie), gdy jestem trzeźwy przez co najmniej tydzień do wydaje mi się że się mnie boi. O co w tym chodzi w ogóle?

Re: Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 16 wrz 2017, 21:18
autor: Arek
Niestety alkoholu unikać jak ognia. To jedyne rozwiązanie. I nie przepraszam za nic. Wrocławianin nie przeprasza ludzi, którzy nie zasługują na to by ich przepraszać.

Re: Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 19 wrz 2017, 22:22
autor: jacek_o
Pisanie na forum ma pomagać - osobie piszącej oraz czytającym.
Nie wiem co o czy coś Ci daje takie pisanie - temat Twojego topika dokładnie oddaje sens Twoich zmagań - "jeszcze żyję"
Nie wiem czy mamy płakać, czy się śmiać, czy ubolewać, czy Cię głaskać po główce.

- tyle okrucieństw.
Napisz coś fajnego, optymistycznego, pełnego.
nie - jeszcze żyj - tylko żyj i zacznij przeżywać życie.

Re: Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 19 wrz 2017, 23:01
autor: kriss10005
Witam jestem świeżak-ale nie ten z biedronki :lol: jestem nowym na portalu . Powoli będę to ogarniał , co z czym się je. Pozdrawiam Pogody Ducha Krzysztof alkoholik .

Re: Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 20 wrz 2017, 05:26
autor: Jura
Witaj Krzysztofie.
Ogarniaj, pisz, czytaj, pytaj i staraj się nie pić.
Pozdrawiam serdecznie.

Re: Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 31 paź 2017, 00:17
autor: Arek
Idąc tropem kolegi sternika powinno być coś pozytywnego ale nie będzie. Optymistycznych rzeczy u mnie mnogo o ile za kilka godzin nie zrobię tego, czego bardzo chcę. Zły i głupi Arek może zrujnować o poranku wszystko na co tak ciężko pracuje. Przymus napicia się jest obezwładniająco silny.

Re: Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 01 lis 2017, 12:20
autor: Jura
Może warto poszukać jakiejś innej drogi, skoro dotychczasowe zawodzą...
A może to "tylko" znany z AA, brak uczciwości wobec siebie?...

Re: Jeszcze żyję

Nieprzeczytany postZamieszczono: 02 lis 2017, 07:37
autor: Arek
Jezus maria, ciągle jakieś frazesy i metafory. AA znam właściwie tylko z terapii i mam ważniejsze rzeczy do ogarnięcia niż szukanie nowej drogi czy 5zl zgubione być może przez kogoś na cmentarzu. Nie poszedłem na stację i dzięki temu wstałem dzisiaj bez lęku i wyrzutów. Jest dobrze.