Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /srv/accounts/200/1da/public_html/includes/utf/utf_tools.php on line 1781 Strefa Problem - alkoholizm • Wyświetl temat - Potrzebuje pomocy

Potrzebuje pomocy

Jesteś nowy/nowa na forum Strefy Problem?
Tu możesz się przedstawić i przywitać.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Potrzebuje pomocy

Nieprzeczytany postautor: Agnieszka123 » 07 sty 2018, 20:12

Dobry wieczór wszystkim. Jestem żona alkoholika, mąż pije coraz wiecej. Jest mi strasznie ciężko. W dodatku mąż coraz częściej mnie obraza, przezywa. Czy to jest wpisane w te chorobę? Ja staram się jak mogę, pracuje, wychowuje dzieci, dbam o dom. Skończyłam studia wyższe(3 fakultety), a dla męża jestem idiotką, dnem. Chodziłam kiedyś na mitingi i terapię, ale obecnie brak czasu mi na to nie pozwala. Pomóżcie, ja już nie daje rady. Agnieszka
Agnieszka123
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 5
Rejestracja: 07 sty 2018, 20:00
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Potrzebuje pomocy

Nieprzeczytany postautor: Jura » 07 sty 2018, 21:07

Na terapię znajdziesz czas jak weźmiesz się za męża. Załóż mu Niebieską Kartę https://pl.wikipedia.org/wiki/Niebieska ... (procedura)
Wystarczy w tym celu pójść do Ośrodka Pomocy Rodzinie i przedstawić sytuację.
Tam dodatkowo cie poinstruują co i jak dalej.

Alkoholizm jest postępujący, więc będzie coraz gorzej... Warto zatem jak najszybciej zacząć działać dla siebie oraz dzieci.

Nie czekaj, bo nie będzie lepiej, nawet jeśli obieca, zatem - działaj...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1125
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Potrzebuje pomocy

Nieprzeczytany postautor: Agnieszka123 » 09 sty 2018, 06:45

Dziękuję Jura, rozważałam Niebieska Kartę, ale boje się reakcji męża, dzieci. Wiąże się to z wizytami policji itp. Czy jest tu jakaś kobieta, która przechodziła przez to samo, co ja? Jak sobie poradziliście, czy traktować poniżanie jako element choroby alkoholiwej? Usłyszałam ostatnio od kolezanki, że on nie wie co robi, jego chory umysł nie kontroluje tych zachowań. Jest coraz gorzej, to prawda Jura, a ja czuję się jak w potrzasku, nie mam gdzie się wyprowadzić, mieszkamy u jego rodziców.
Agnieszka123
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 5
Rejestracja: 07 sty 2018, 20:00
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Potrzebuje pomocy

Nieprzeczytany postautor: Jura » 09 sty 2018, 15:54

U czynnego alkoholika chory umysł broni się przed podjęciem leczenia, bo rzekomo życie bez alkoholu jest niemożliwe. U ciebie, osoby współuzależnionej, ma się to podobnie i jest masa obaw przed podjęciem decyzji, bo jak to będzie, co to będzie, co powie mąż, co powiedzą dzieci, jak zareagują teściowie...

Nie zrozum mnie źle, ale jakie ty fakultety kończyłaś, że pozwalasz sobą pomiatać i dajesz się tak poniżać pijanemu kutasowi... Na co czekasz?... Idź do poradni odwykowej, przedstaw swoją sytuację, pokierują tobą tak, że mąż skuli ogon pod siebie...

Wierz mi, nie ma sytuacji bez wyjścia. Wszystkie obawy to podpowiedzi współuzależnionego umysłu.
Jeśli teraz jest ci bardzo ciężko i źle to będzie jeszcze gorzej, bo jak pisałem, alkoholizm postępuje.
Dodatkowo im głębiej w nałóg, tym zmiany na gorsze następują szybciej. Jesteś ofiarą, a mąż katem, wiesz to dobrze przecież, a mimo to masz obiekcje, by podjąć jedyne słuszne działanie.

Nie słuchaj durnego gadania koleżanki, bo nie wie co mówi. Jeśli ma podobną sytuację i tak uważa to znaczy, że jest już całkowicie zniewolona nałogiem męża.

Nie można godzić się na bycie ofiarą. Nic tego nie usprawiedliwia...

Obowiązkiem twoim jest walczyć o siebie i dzieci, dopóki jeszcze całkowicie się nie poddałaś. On sam z siebie nic nie zrobi, bo odpowiada mu pozycja kata, tego, którego się wszyscy boją... Ale tak naprawdę jest tchórzem.
Działając, pomagasz nie tylko dzieciom i sobie ale również jemu, gdyż może to być początek jego odwrotu.

Sama siebie nie szanujesz pozwalając na to wszystko, więc jak mąż czy teście mają cię szanować?...
Z samego szacunku do siebie zacznij coś robić. W twoim życiu, by być kiedyś dla dzieci i móc odetchnąć pełną piersią, to ty musisz stać się najważniejsza, bo jeszcze trochę to będziesz bała się oddychać...

Działaj dziewczyno póki jeszcze masz jakieś odruchy obronne...

Pozdrawiam.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1125
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Potrzebuje pomocy

Nieprzeczytany postautor: Agnieszka123 » 13 sty 2018, 22:57

Witam wszystkich. Po wtorkowej awanturze starsza córka zadzwoniła na policje. Zabrali go na izbe wytrzezwień. Założyli Niebieska Kartę. Wrócił i pije na umór, a ja muszę słono zapłacić. Z jednej strony poczułam ulgę, ze wreszcie coś drgnęło, a z drugiej mam wątpliwości, czy to coś da. W poniedziałek jestem umówiona na spotkanie terapeutką. Muszę się jakoś wzmocnić, bo już nie daję rady. Pozdrawiam wszystkich












9
Agnieszka123
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 5
Rejestracja: 07 sty 2018, 20:00
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Potrzebuje pomocy

Nieprzeczytany postautor: henryko48 » 14 sty 2018, 14:01

I bardzo dobrze Agnieszko pierwszy krok zrobiony,zastosuj się do tego co pisze Jura a wyjdziesz na prostą,nie słuchaj koleżanek,zacznij działać bo inaczej zmarnujesz sobie życie a twoje dzieci przejdą piekło,pozdrawiam henryk.
Nie sztuka jest cieszyc sie z dobrych dni,lecz odnalezc radosc w tych zlych...
Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, ze jego osiagniecie wymaga dlugiego czasu.Czas i tak uplynie.
H.Jackson Brown. J
Jestem trzezwy od 04.10.2009
Awatar użytkownika
henryko48
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 922
Zdjęcia: 5
Rejestracja: 28 lis 2009, 19:18
Lokalizacja: sopot
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Re: Potrzebuje pomocy

Nieprzeczytany postautor: Jura » 15 sty 2018, 17:11

Ważne, że jakiś początek został zrobiony. Wprawdzie masz wątpliwości czy to coś da, ale zdecydowana większość współuzależnionych tak ma na początku. Później żałują, że nie zrobiły tego lata wcześniej.

A to, czy coś to da czy nie, zależy w głównej mierze od ciebie. Nie możesz teraz zrezygnować, bo to by oznaczało poddanie się i pogodzenie się z tym, że będzie coraz gorzej.
Myślę, że terapeutka odpowiednio cię pokieruje.

Pozdrawiam.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1125
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Potrzebuje pomocy

Nieprzeczytany postautor: Agnieszka123 » 19 sty 2018, 09:54

Witam wszystkich, byłam na spotkaniu zespołu interdyscyplinarnego. Dowiedziałam się, że mąż był na spotkaniu z dzielnicowym i łatwo nie będzie. Namawiają mnie do złożenia zawiadomienia na policji o znęcaniu się. Ma ktoś takie doświadczenia? Myślałam, że niebieska Karta jest skutecznym narzędziem, chyba jednak się myliłam.
Agnieszka123
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 5
Rejestracja: 07 sty 2018, 20:00
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Potrzebuje pomocy

Nieprzeczytany postautor: Jura » 19 sty 2018, 19:27

Widzę, że nie za bardzo ci w smak tok postępowania. Szkoda mężusia czy co?...

Słuchaj Agnieszko, chcesz, żeby i tobie zaświeciło kiedyś słońce, to słuchaj co ci mówią i radzą w tej dziedzinie fachowcy.
W zespole interdyscyplinarnym są fachowcy z różnych dziedzin i wiedzą co robią, oraz co proponują, aby w przyszłości było coś z tego.
Myślę, że rozmawiali z tobą o różnych aspektach postępowania, więc im zawierz i próbuj racjonalizować, bo bardzo źle na tym wyjdziesz ty i dzieci.

I posłuchaj; nikt cie nie "namawia" tylko proponują to, czego procedura wymaga, a bez twego podpisu pod zawiadomieniem o znęcaniu się, można to wszystko o kant dupy roztrzaskać.

Mąż musi mieć konkretny bat nad sobą wtedy jest dla niego jakaś szansa.
A ty sama siebie spytaj czy jeszcze mało dostałaś w cztery litery, że masz jakieś obiekcje?
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1125
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Potrzebuje pomocy

Nieprzeczytany postautor: Agnieszka123 » 22 sty 2018, 10:57

Dziękuję Jura za zainteresowanie moim postem. To nie tak, że nie w smak mi postepowanie wobec męża. Ja po prostu zwyczajnie nie mam siły na chodzenie po sądach, policjach itp. Poza tym trzeb znać mojego męża, to jest człowiek wybitnie wyrachowany i nie będzie łatwo przez to wszystrko przejść. Skoro nawet policjant powiedział mi, że to ciężki kaliber, to mnie wiem czy mam jakieś szanse na udowodnienie mu winy.
Agnieszka123
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 5
Rejestracja: 07 sty 2018, 20:00
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Potrzebuje pomocy

Nieprzeczytany postautor: Jura » 22 sty 2018, 17:37

Widzę, że pomału rezygnujesz, a szkoda, że nie chcesz zaznać innego życia. Cały ten twój post to jedna rezygnacja...

Pisałaś w pierwszym poście, że kiedyś chodziłaś na mityngi, byłaś w terapii, a więc twoja Golgota już jakiś ładny kawał czasu trwa. Zdążyłaś się przyzwyczaić?... A co dzieci?... Ile ich jest i jakie są duże?
I czy zdajesz sobie sprawę, jakie zmiany już zaszły w ich psychice? Czy wiesz jaką kaleką psychikę mają dzieci z rodzin alkoholowych i że to później ciągnie się za nimi przez całe życie... Że swoje dysfunkcje przekazują później nawet swoim dzieciom?...

Poczytaj no na temat DDA i jeśli nie dla siebie, to dla tych młodych istot zawalcz do końca... Znajdź siły na sądy jeśli będą, na wezwanie Policji, wobec najmniejszych oznak przemocy. Że jest wyrachowany?...
Nie takich kozaków można usadzić, jak będziesz działać pod dyktando fachowców z zespołu interdyscyplinarnego. Z nimi musisz mieć ciągły kontakt i nr tel. na który będziesz mogła zadzwonić kiedy trzeba...To są ludzie, którzy pracują społecznie i wierz mi, że znajdziesz tam niejedną współczująca i rozumiejąca duszę... Tylko zaangażuj się trochę...

Cyt; "nawet policjant powiedział mi, że to ciężki kaliber, to mnie wiem czy mam jakieś szanse na udowodnienie mu winy"... Kolejne opuszczenie rąk... Skoro twoja córka zadzwoniła zamiast ciebie na Policję, to jest na tyle duża i może przecież być świadkiem, jeśli zajdzie taka potrzeba...

Spytaj sama siebie kolejny raz, czy nie zasługujesz na normalne życie bez strachu i obaw, i w miarę normalny, ludzki los?...
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1125
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Potrzebuje pomocy

Nieprzeczytany postautor: jaaalko71 » 22 sty 2018, 19:05

Agnieszka123 pisze:Ja po prostu zwyczajnie nie mam siły na chodzenie po sądach, policjach itp.


A że tak nieśmiało zapytam: a na walkę (w dosłownym tego słowa znaczeniu) do końca życia z alkoholikiem Ty i - niestety też Twoje dzieci to znajdziesz siły? Bo z pewnością Ci się przydadzą. Więc pomyśl co się bardziej opłaca.
jaaalko71
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 28 gru 2017, 19:58
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Potrzebuje pomocy

Nieprzeczytany postautor: lulla » 22 sty 2018, 22:42

Agnieszka123 pisze:Witam wszystkich, byłam na spotkaniu zespołu interdyscyplinarnego. Dowiedziałam się, że mąż był na spotkaniu z dzielnicowym i łatwo nie będzie. Namawiają mnie do złożenia zawiadomienia na policji o znęcaniu się. Ma ktoś takie doświadczenia? Myślałam, że niebieska Karta jest skutecznym narzędziem, chyba jednak się myliłam.


Agnieszko, Niebieska Karta nie jest czarodziejską różdżką.
Ona sama z siebie nie zadziała.
To Ty musisz wzywać policję za każdym razem, gdy poczujesz woń alkoholu w domu.
Nie czekaj na cud.

I koniecznie złóż wszelkie zawiadomienia, które mogą Ci pomóc.

Z tego forum do normalnego życia ruszyło bardzo dużo osób.
Ruszyło, to znaczy zaczeło cenić siebie i działać.
Na początku jest trudno. Wszyscy to wiemy.
Działaj.

Jeśli brak Ci sił, są organizacje, które wspierają kobiety.
Np ta :
http://www.przemockid.pl/o-nas
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6530
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy


Wróć do Centrum Powitań

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 19 gości

cron