Witam serdecznie

Jesteś nowy/nowa na forum Strefy Problem?
Tu możesz się przedstawić i przywitać.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Witam serdecznie

Nieprzeczytany postautor: ewa812 » 17 maja 2018, 19:01

Witam,

mam 37 lat i jestem alkoholiczką. Dopiero 4 miesiące temu rozpoczęłam terapię i uczęszczanie na mityngi, choć mam problem z alkoholem od wielu lat (ok. 15). Niestety parę dni temu zapiłam i mam teraz strasznego doła, bo mam poczucie wielkiej przegranej (tyle starań, terapii, nadziei, a wróciłam na dno. Dlatego chciałam z Wami porozmawiać, bo czuję się w tym bardzo samotna :(
ewa812
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 maja 2018, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam serdecznie

Nieprzeczytany postautor: Jura » 17 maja 2018, 21:02

Oprócz terapii proponuję mityngi AA wtedy problem samotności odchodzi, a i wygadać czy nawet wypłakać się można. Tak, jak na mityngu nigdzie nie będziesz zrozumiana i tym samym pozbędziesz się swojego ciężaru zapicia.

Pozdrawiam.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1150
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Witam serdecznie

Nieprzeczytany postautor: ewa812 » 19 maja 2018, 12:23

Do mityngu jeszcze trochę dni mi zostało. Mimo wszystko chciałabym wiedzieć, co jest nie tak, że zawsze do tego wracam. Dlaczego niektórym się nie udaje? Przypomina mi się film "Pod Mocnym Aniołem", gdzie główny bohater, jak powiedział mu jego terapeuta "jest niereformowalny".
ewa812
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 maja 2018, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam serdecznie

Nieprzeczytany postautor: Jura » 20 maja 2018, 20:55

Ewa, film, to film nie o tobie, a życie, to twoje życie... Ty zaczęłaś jakby pisać scenariusz do filmu o sobie i masz już, jak widzisz, tego scenariusz trochę i ciut, ciut...

Na podstawie twojego jednego, zdawkowego postu, w zasadzie nikt nic ci nie odpowie, bo to jak wróżenie z fusów.
Ogólnie można powiedzieć, że dla chcących zdrowieć są pewne zakazy i nakazy i jeśli uczciwie je będziesz stosować, masz wielką szansę. Najgorzej jeśli zaczniesz wybierać co ci pasuje, a co nie, wtedy leżysz, bo wybierzesz najłatwiejsze...

Uczciwość wobec siebie to podstawa, bo wtedy będziesz uczciwa wobec psychiatry, psychologa, terapeuty, ludzi z AA, rodziny, Programu 12 Kroków, a jeśli jesteś wierzącą to i wobec swojego Boga, jakkolwiek Go pojmujesz... Ot i wszystko...

Chcesz porozmawiać to podaj na PW swój nr telefonu - zadzwonię.
Pozdrawiam.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1150
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Witam serdecznie

Nieprzeczytany postautor: ewa812 » 23 maja 2018, 17:06

Bardzo dziękuję za odpowiedź Jura.

Chyba jest w tym trochę racji, że traktuję życie jak scenariusz filmu. Chyba podświadomie wybieram takie pozycje o alkoholiźmie, czy innych nałogach (książkowe, czy filmowe), gdzie ludziom albo się nie udaje, albo dokonują strasznych rzeczy pod wpływem. Generalnie chodzi o tragizm.

Z tego, co wnioskuję po nabyciu jakiejśtam wiedzy na terapii, jest to chyba głód alkoholowy. Mój chory umysł robi wszystko, by pokazać mi, że nie ma dla mnie ratunku i że lepiej się napić niż ciągle ze sobą walczyć. Jeśli chodzi o nr telefonu, to dziękuję Ci bardzo za taką możliwość, jednak myślę, że narazie jestem zbyt nieśmiała. Nawet na mityngach odezwałam się tylko raz i to w wielkim stresie. Dlatego też pisanie na tym forum jest dla mnie bardzo pomocne.

Pozdrawiam
ewa812
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 maja 2018, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam serdecznie

Nieprzeczytany postautor: Jura » 23 maja 2018, 21:19

Witaj zaś...
Pozwól, że spytam - czy jesteś nadal w terapii, czy chałupniczo chcesz sobie poradzić z problemem. Bo z twojego pisania niezbyt jasno to wynika... Wiem tylko, że; "Do mityngu jeszcze trochę dni mi zostało".

Pozdrawiam.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1150
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Witam serdecznie

Nieprzeczytany postautor: ewa812 » 24 maja 2018, 11:45

Nadal kontynuuję terapię indywidualną z psychoterapeutką i chodzę na mityngi raz w tygodniu. Częściej nie mogę bo nie mam z kim zostawić córki. Mam jednak wrażenie, że te mityngi niewiele mi dają (wiem, wiem, zaraz mi się oberwie :( O ile na terapii dowiaduję się czegoś o mechanizmach uzależnienia i o tym, jak praktycznie rozwiązać pewne problemy, o tyle na mityngach słucham o problemach ludzi którzy już od dawna nie piją. W rezultacie tematyka dotyczy sporów w pracy, problemów z autem itp. Ja chcę nauczyć się, jak cieszyć się dniem, widzieć cel który przesłoni mi chęć wypicia, uspokoić emocje i nie wyszukiwać wszędzie problemów, a na mityngach nikt nie służy poradą, jedynie wygłasza monolog. Wiem, że tak ma być, ale mam wrażenie że nie wyniosłam z tych spotkań jak na razie nic :(
ewa812
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 maja 2018, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam serdecznie

Nieprzeczytany postautor: Jura » 25 maja 2018, 07:53

Jak widać nikt na mityngu AA nie uświadomił cię co potrzeba, by Program 12 Kroków zaczął działać w twoim życiu...
Proste, zasadnicze pytanie; Oprócz tego, że "chodzisz" na mityngi, czy masz literaturę AA, zwłaszcza WK i czy masz swoją sponsorkę?

Nie wiem jak to jest tam u was, ale u nas, na rozpoczęcie każdego mityngu czytane są stałe teksty i z nich jasno wynika co i jak...Oprócz tego w internecie jest dużo na temat Programu 12 Kroków, więc zacznij czytać.
Z tego co piszesz, to raczej jest to grupa wzajemnej adoracji niż wspólnota AA i nie dziwi mnie, że niczego stamtąd nie wyniosłaś dla siebie.

Pozdrawiam.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1150
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Witam serdecznie

Nieprzeczytany postautor: ewa812 » 31 maja 2018, 13:36

Nie bardzo wiem jak zabrać samej przejść 12 kroków. Z tego co tu czasem czytam, to widać że przejście z jednego do drugiego kroku czasem zajmuje wiele miesięcy, a ja naiwna myślałam, że to kwestia spisania sobie wszystkiego na kartce i porozmawiania z najbliższymi. Sponsorki nie mam, bo w grupie do której chodzę nie widzę nikogo, z kim mogłabym taką współpracę rozpocząć.
Myślę, że po prostu zacznę czytać Wielką Księgę i na własną rękę ją zgłębiać, a tu na forum chciałabym się wygadać o wszystkim co mnie trapi.

Najgorsze jest to, że u mnie powoli zaczyna gasnąć nadzieja :( Jestem osobą wierzącą i powiem szczerze, że już zdarłam kolana błagając Boga o uzdrowienie a nadal jestem na dnie. Może nie modlę się tak jak trzeba. I te smutne oczy mojej córki za każdym razem gdy mnie widzi pijaną - to już nie jest tak, że jej smutne oblicze daje mi kopa do leczenia, ale utwierdza w przekonaniu, że jestem kompletnym zerem, które i tak z tego nie wyjdzie.
ewa812
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 maja 2018, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam serdecznie

Nieprzeczytany postautor: Jura » 31 maja 2018, 20:32

Ewuniu, nie jesteś kompletnym zerem tylko jesteś ciężko chorą osobą... To nałóg ci podpowiada; jesteś do dupy, nie dasz rady, po co to wszystko, kup flaszkę i po kłopocie itd. itd... Nie ma beznadziejnych przypadków. Sam jestem tego dowodem. Lata temu nikt, nawet ja sam, nie dawał mi żadnych szans, a jednak...

Uczciwość wobec siebie to podstawa, to już wiesz i zapamiętaj do końca swoich dni!!!

Jeśli zaczniesz zgłębiać Wielką Księgę AA, znajdziesz odpowiedzi na wiele pytań, które cię nurtują.
Zresztą, teraz w zasadzie żyjesz pytaniami bez odpowiedzi. Podczas uczciwej pracy na Programie 12 Kroków, oprócz abstynencji będziesz dostawać odpowiedzi na swoje pytania i rozterki... Jest tam też m/in rozdział o wierze, która skutkuje.

Podkreśliłem zgłębiać, gdyż nie jest to książka do przeczytania i zapamiętania jakichś fragmentów i starczy.
Ile czasu byś kiedyś była trzeźwa, w książce tej znajdziesz zawsze coś nowego dla siebie, co będzie oznaką, że zdrowiejesz, że pracujesz nad sobą, że rozwijasz się w trzeźwości jak należy...

Program jest tak skonstruowany, że sponsorka, powierniczka czy jak to nazwać jest potrzebna. Raczej nie zaczynaj początku zdrowienia od racjonalizacji, bo po niej przyjdą następne i następne i klapa...

Z wyborem sponsorki nie należy się śpieszyć, musi to być naprawdę osoba godna najwyższego zaufania. Dlatego szukaj. Może na którejś z innych grup...
Piszesz, że jesteś osobą wierzącą, dlatego "Powierz Panu swoją drogę i zaufaj, On sam będzie działał"...
Ty tylko rób swoje...

Pozdrawiam serdecznie.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1150
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Witam serdecznie

Nieprzeczytany postautor: ewa812 » 07 cze 2018, 14:43

Witam ponownie,

dzięki Jura za wsparcie. Jak na razie się trzymam. Myślę jednak, że u mnie największym problemem jest nieumiejętność radzenia sobie ze stresem. Jak wspomniałam piję już od dawna nałogowo, a tak na prawdę alkohol był dla mnie środkiem na radzenie sobie ze stresem już w okresie szkoły średniej. W rezultacie, potrafię się trzymać przez jakiś czas w abstynencji, pod warunkiem, że nie dopadają mnie jakieś zawirowania życiowe. Gdy jednak coś niedobrego się dzieje, od razu mam ochotę ubierać buty i "lecieć" do sklepu. Dziś mam właśnie taki kryzys związany z problemami z kredytem hipotecznym. Siedzę teraz w napięciu w pracy rozważając najczarniejszy scenariusz (cofnięta decyzja pozytywna o kredycie i jednocześnie podpisana umowa deweloperska na zakup mieszkania) :( W takich momentach nie wiem co ze sobą zrobić, bo nie wypracowałam sobie, tak jak moi niepijący rówieśnicy na przestrzeni lat umiejętności życia po prostu. Ja od życia uciekałam.
ewa812
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 maja 2018, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witam serdecznie

Nieprzeczytany postautor: Jura » 07 cze 2018, 20:01

Ewa, każdy tak lub podobnie miał. Nie odkryłaś niczego nowego ani też nie jesteś wyjątkiem. To taki niedorozwój emocjonalny, dlatego trzeba regulować emocje alkoholem. Na ten temat niejedną pracę uczeni ludzie napisali.

Każda osoba uzależniona za pomocą terapii oraz Programu 12 Kroków uczy się żyć po nowemu, bez regulowania uczuć alkoholem. Wymaga to dosyć dużo czasu ale można, a właściwie trzeba, by zacząć żyć normalnie, po ludzku.

Nie znam się na kredytach, dlatego nic ci nie napiszę, a ty zamiast główkować i w końcu zapić, poszukaj kogoś, kto się na tym zna, by mógł ci wszystko na spokojnie naświetlić i przedstawić.

Warto sobie również uzmysłowić, że w razie kłopotów alkohol ich nie rozwiąże, a spowoduje dodatkowe komplikacje i trudności.

Jak sprawa terapii oraz mityngów?...............................................................................

Pozdrawiam.

Ps;
Dodam od siebie, że według mnie, mało piszesz. Niby piszesz na początku, że forum ci pomaga, więc pisz. Alkoholiczką nie jesteś raz na tydzień, czy wtedy jak pijesz, a cały czas, prawda?
Nie ma takich zajęć, by nie znaleźć dziesięciu minut dziennie... A jak się nie chce to wiedz, że to nałóg ci to podpowiada, więc tym bardziej pisz. O wszystkim co ci po głowie chodzi,
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1150
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Witam serdecznie

Nieprzeczytany postautor: ewa812 » 07 cze 2018, 21:46

Jura,

zdaję sobie sprawę że nie piszę niczego odkrywczego, ale dla mnie to ważne by podzielić się moimi spostrzeżeniami nawet jeśli są banalne. Mam jeszcze mało wiedzy na temat alkoholizmu (tak myślę). Czytam codziennie Wielką Księgę AA, jednocześnie czytam książkę "Alkoholiczka" Miki Dunin, staram się rozważać różne kwestie, odnosić je do siebie. Jeśli chodzi o mityngi, to idę w najbliższą sobotę, tzn. mam nadzieję, że dotrę, bo tak jak pisałam wcześniej, jakoś niczego z tych spotkań nie wynoszę, ale może to przyjdzie z czasem. Jak na razie sobota i niedziela, to jedyne dni, gdy mogę tam pójść, więc nie mogę sobie ot tak zmienić grupy.

Co do tego, że mało piszę - właśnie może dlatego, że nie chcę się ośmieszyć brakiem wiedzy, jakimiś banałami itp. A z drugiej strony chciałabym by to był swoisty pamiętnik. Co prawda prowadzę zeszyt na terapii z psychologiem, gdzie mam zapisywać wszystkie swoje objawy głodów, rozpisać jak u mnie wyglądało wchodzenie w poszczególne etapy alkoholizmu (wyszło że jestem w fazie chronicznej :( itp. Jednak to nie to samo - zeszyt milcząco zdzierży moje problemy. Nie mam też poczucia, że przelanie wszystkiego na papier jest swego rodzaju "oczyszczeniem", jak twierdzą niektórzy. Jestem bardzo głodna kontaktu z innymi alkoholikami, chciałabym kiedyś wcielić w życie plan 90 dni - 90 mityngów. Bardzo chętnie pojechałabym na wycieczkę z ludźmi z AA, ale na chęciach się kończy.

Pewnie mi napiszesz, Jura, że dla chcącego nic trudnego, ale to nie takie proste - sama wychowuję córkę, pracuję od rana do wieczora. Mam nadzieję, że chociaż w wakacje będę mieć więcej czasu, to podskoczę też na inne mityngi. Byłam też na rozmowie w prywatnym ośrodku terapeutycznym, jednak nie mogę zniknąć na dłużej niż dwa tygodnie, a oni wymagają przynajmniej miesiąca. Ja wiem, że na terapię potrzeba czasu, ale dziwi mnie, że nikt nie chce choć trochę wyjść mi na przeciw. I w ten oto sposób czuję wokół siebie mur i pustkę.

A propos pustki. Pamiętam jak zaglądałam na to forum w roku 2009, gdy moja córcia była jeszcze bobaskiem. Wtedy nieco więcej się tutaj działo...
ewa812
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 maja 2018, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0


Wróć do Centrum Powitań

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 24 gości