Strona 1 z 2

Prywatne ośrodki odwykowe to ściema

Nieprzeczytany postZamieszczono: 01 wrz 2009, 22:41
autor: marco
Prywatne ośrodki to tylko ośrodki do zarabiania kasy.Ośrodki te są jedynie dobre do wytrzezwienia oraz zregenorowanie sił i nic więcej.To tylko wakacje za które trzeba zapłacić minimum 10 tyś złotych.Po pierwsze jak to w reklamach wszystko jest na maxa podkoloryzowane.Po drugie grupy grupy są 7-8 osobowe ale jak wiadomo każdy przychodzi w innym czasie czyli jak ktoś przychodzi jako 5 to przerabia naprzykład wyzwalacze czy przychodzi jako 7 to przerabia np.Plan na wyjście,nie mając pojęcie o podstawach które przerabia dobiero po dwóch tygodniach,czyli zrozumienie najważniejszego punktu czyli bezsilność nie mówiąć o mechanizmie iluzji i zaprzeczeń,poczucie winy i wstydu i nawrotach itd.
W ośrodkach prywatnych nigdy człowiek nie nauczy się POKORY co jest głownym fundamentem do trzezwienia oraz rozwoju.Masz na zawołanie co chcesz za niedługo będą dupe wycierać po to żeby ktoś kase płacił.Byłem pare razy to wiem.Najlepsze są ośrodki państwowe po miesiącu tak nabierzesz pokory.Lub póscie do przychodni państowych i poczekasz sobie w kolejce i popatrzych w koło to już wiele zrozumiesz.Albo pójdziesz na miting AA i zabacz te cierpienie ludzi albo posłuchasz niektórych hitorii to ci włosy staną na głowie.A na prywatnych luz plus,basenik wieczorkami,sauna,siłownia,filmiki najnowsze,chore i mało to;każdy ośrodek prywatny uczy według swojego sposobu myślenie nie ma tam kontroli ze wnątrz,nie jednemu mogą zrobić krzywde ponieważ namieszają w psychice a potem ciężko to poodkręcać.POZRAWIAM

Nieprzeczytany postZamieszczono: 01 wrz 2009, 22:51
autor: piorun
marco pisze:Najlepsze są ośrodki państwowe po miesiącu tak nabierzesz pokory


;)

dziadziunio :roll:

Nieprzeczytany postZamieszczono: 02 wrz 2009, 05:36
autor: wojcio
To zalerzy (moim skromnym zdaniem) jak kto pił, czy: prywatnie a może społecznie albo może państwowo, wznosił toasty! ;)
A! jeszcze to! jest uzalerznione od trunków! czy to były substancje spożywcze, państwowe, markowe, prywatne (bimber) i.t.p.
I jeszcze zależy to (rodzaj terapii) od faktów: z Kim sie konsumowało alkohol! może to był Ktoś, może Nikt, albo w samotności..............
a ze ściemą to jeszcze czy: pito jak się zciemnia ! czy jak sie rozjaśnia ! To jest ważne bo po Autowidolu to jak sie rozjaśnia to robi się ciemno (w oczach)
Mimo wszystko, tym co widzą i mają Internet: ślę Pogodę Ducha

Nieprzeczytany postZamieszczono: 02 wrz 2009, 05:47
autor: Franek
dla mnie osobiście to nie ma znaczenia,ja mam uzyskać wiedzę ,to ja mam zmieniac swoje zycie,to ja mam zadbac o siebie,bo zaden ośrodek i teapeuta o to nie zadba,kazdy chce żyć a do życia kasa potrzebna,dostałem wiedzę i ja muszę ją wykorzystać,jak najlepiej,nie zastanawiam się nad tym czy robią kasę,bo ja i tak tego nie zmienię.Niech każdy robi co do niego należy.

Nieprzeczytany postZamieszczono: 02 wrz 2009, 15:06
autor: guciu
... prywatny czy państwowy ... to nie ma znaczenia ... wynik terapii zależy tylko od tego, po co tam jestem, w jakim celu tam się udałem ... to jak wykorzystam wiedzę zdobytą gdziekolwiek, to już moja broszka ;) ...


... pozdrawiam ... Guciu ...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 02 wrz 2009, 15:37
autor: wiesiek37
guciu pisze:wynik terapii zależy tylko od tego, po co tam jestem, w jakim celu tam się udałem ... to jak wykorzystam wiedzę zdobytą gdziekolwiek, to już moja broszka


Idąc tym tropem: nic nie zależy od terapeuty, więc po co jest on potrzebny? ;)


pozdrawiam W

Nieprzeczytany postZamieszczono: 02 wrz 2009, 16:19
autor: guciu
wiesiek37 pisze:więc po co jest on potrzebny


... po to,aby tę wiedzę mi przekazać ... poza tym terapia musi mieć pewne ramy i powinna być prowadzona przez osobę umiejącą wyłapać zachowania mające bezpośredni wplyw emocjonalny na pacjenta ...
... innymi slowy ... pacjent poddający się terapii jest zewnątrzsterowny, tak więc potrzebuje pomocy w określeniu właściwego toru terapii wlaśnie ...

... trzeba jednak powiedzieć, że terapia się kończy ... wcześniej, czy później ... a wtedy następuje czas na wykorzystanie narzędzi zdobytych w jej trakcie ... i wtedy następuje czas na "moją broszkę" ...

... pozdrawiam Wiesiek ... Guciu ...

Nieprzeczytany postZamieszczono: 07 wrz 2009, 13:36
autor: marco
Tak ale gdzie się nauczysz pokory?napewno nie w prywatnym.Pozdrawiam

Nieprzeczytany postZamieszczono: 07 wrz 2009, 14:38
autor: Franek
marco pisze:Tak ale gdzie się nauczysz pokory?napewno nie w prywatnym.


czy to państwowy czy prywatny ośrodek,terapeuta też nie nauczy Cię pokory,terapie dają mi możliwość poznać chorobę i uzyskać wiedzę na jej temat,nauka pokory to praca nad swoimi zmianami i osobowością,mnie to ułatwia Program AA,

Nieprzeczytany postZamieszczono: 07 wrz 2009, 22:48
autor: wiesiek37
Marco, moim zdaniem bardzo niesprawiedliwe jest takie generalizowanie. W ilu ośrodkach byłeś, że możesz tak napisać? Czy jeśli trafisz na jednego lekarza konowała to o wszystkich też tak piszesz?

pozdrawiam Wiesiek

Nieprzeczytany postZamieszczono: 14 sty 2011, 18:29
autor: jal
Nigdy nie wiadomo gdzie i co do kogo trafi... trzeźwienie jest łaską a więc nie ja decyduję.

PD - janusz

Nieprzeczytany postZamieszczono: 15 lut 2011, 09:20
autor: ewas
Trzeżwienie jest łaską napisałes , nie ja decyduję .mój kochany nie zgadzam się .

Nieprzeczytany postZamieszczono: 28 lut 2011, 21:38
autor: Wolność
Najważniejszy jesteś ty Marco, terapia ma na celu udzielić choremu informacji na temat uzależnienia. Po terapii każdy walczy już sam na ringu. Pokory nie da się nauczyć, trzeba ją pojąć, zrozumieć, zaakceptować w sobie, zwróć się o pomoc do BOGA i siły wyższej. Życzę ci pogody ducha.

Re: Prywatne ośrodki odwykowe to ściema

Nieprzeczytany postZamieszczono: 01 mar 2017, 11:32
autor: marcin33ss
Mój tata leczył się z uzależnienia od alkoholu w ośrodku na Kaszubach (Want - uzaleznienia-terapia.pl). Do ośrodka wyjechał wrak człowieka, a wrócił po ośmiu tygodniach prawdziwy, odpowiedzialny ojciec. Pierwszy raz płakałem ze szczęścia :) Wierzę, że skorzystasz.

Re: Prywatne ośrodki odwykowe to ściema

Nieprzeczytany postZamieszczono: 01 mar 2017, 18:55
autor: Jura
No pewnie, że skorzysta.
Osiem tygodni to "tylko" 16ooo zł, tak, szesnaście tysięcy złotych, to nic, tylko walić tam drzwiami i oknami. W tej cenie detox gratis!
Przecież dla przeciętnego polskiego alkoholika to "prawie" za darmo i okazyjnie jak darmowe piwo w nowo otwieranym super markecie...