Strona 2 z 2

Re: Prywatne ośrodki odwykowe to ściema

Nieprzeczytany postZamieszczono: 01 mar 2017, 19:55
autor: Domikinanin
To może i ja dodam swoje 3 grosze :)

Trochę mi przykro, że ktoś neguje działanie każdego prywatnego ośrodka, że ktoś wrzuca do jednej szuflady wszystkich. W mojej skromnej opinii, zarówno w państwowych jak i prywatnych ośrodkach są leserzy. Kiedyś byłem w państwowym ośrodku na leczeniu to dali mi na rozmowę praktykanta, który trząsł się bardziej niż ja - obaj z różnych przyczyn :). Ja akurat cenię sobie prywatne ośrodki bo mam wrażenie, że jest tam wyspecjalizowana kadra, która się ciągle kształci ale to moje zdanie. Piszę jednak na swoim przykładzie - mi pomogli, jestem ze wschodniej ściany i zaufałem Terapii Europejskiej. Póki co sobie radzę świetnie, jestem z nimi w stałym kontakcie i naprawdę otworzyli mi oczy na problem.

Re: Prywatne ośrodki odwykowe to ściema

Nieprzeczytany postZamieszczono: 01 mar 2017, 20:55
autor: Jura
Myślę, że masz trudności z czytaniem ze zrozumieniem.

Nie neguję działania prywatnych ośrodków tylko wkurza takie reklamowanie się ośrodków pod płaszczykiem pacjentów.
Zamieszczanie reklam jest tutaj w zasadzie zabronione więc przynajmniej przyzwoitość nakazuje by napisać do Bogdana, właściciela adresu forum i spytać o zezwolenie i warunki zamieszczenia reklamy.

Nie od dziś czy przedwczoraj jestem na forum i spotkałem się już z bardzo wieloma "cudem ocalonymi" za pomocą tego czy innego ośrodka prywatnego, a rozchodziło się tylko li o reklamę, bo nigdy nie zdarzyło się, by ci "ozdrowieńcy" dzielili się na dłuższa metę swoją drogą powrotną, swoim doświadczeniem w stawaniu się w miarę normalnym człowiekiem.

Zatem kolego - bez ściemy :D

Re: Prywatne ośrodki odwykowe to ściema

Nieprzeczytany postZamieszczono: 01 mar 2017, 21:49
autor: Teresa1
Zdradzę co zauważyłam:
Od 5 miesięcy chodzę na terapię w trybie ambulatoryjnym.
Przeszłam grupę motywacyjną, intensywną obecnie jestem na nawrotach. Nigdy nie opuściłam żadnych zajęć.
Nie korzystałam z prywatnych ośrodków ale spotkałam na terapii ludzi, którzy z nich korzystali.
Widać było im to potrzebne do podtrzymania trzeźwości, bo terapia w ośrodku prywatnym była dla nich za krótka, tak sądzę.

W państwowym ośrodku, do którego chodzę ja, jest oddział dzienny gdzie zajęcia trwają nieprzerwanie 2 miesiące, od poniedziałku do piątku, od 8-14.
Po zakończeniu tego okresu, jak ktoś chce, korzysta z terapii kontynuując ją w trybie ambulatoryjnym ale wpada już do grupy nawrotów.

Poznałam ludzi, którzy już po motywacyjnej rezygnowali z terapii.

Dlatego, że sama w tym tkwię to uważam, że tylko ode mnie zależy czy wytrwam w terapii do końca (w moim przypadku to 1,5 - 2 lat - ambulatoryjnie). Gdybym pojechała do ośrodka prywatnego zapewne kontynuowałabym leczenie w państwowym ośrodku, aż takiego zaufania do siebie nie miałam i nie wiem czy byłabym na tyle silna aby wytrwać. Wg mnie: szybko nie zawsze znaczy dobrze.
Sama próbowałam w ub.roku 3x rozstać się z alko ale niezmiennie do mnie wracał.
Fakt, wtedy nie wiedziałam o swoim uzależnieniu NIC, dziś wiem już bardzo dużo a mimo to nie odzyskałam do siebie jeszcze pełnego zaufania i nie zaryzykuję np. rezygnacji z terapii na rzecz pracy ze sponsorem w AA, co zasugerował mi kolega aowiec po którymś mityngu.

Moim założeniem jest:
-planowe skończenie terapii w ośrodku państwowym
-kontynuacja spotkań na mityngach ale nie podejmowanie pracy ze sponsorem(może kiedyś)
-utrzymywanie kontaktów z koleżeństwem z "branży" poza regularną terapią i mityngami (to dodaje mi sił bo wiem, że nie jestem sama)
-wpadanie na to forum, żeby dorzucić swoje 3 grosze

Co przyniesie mi życie to się okaże, będzie to niewątpliwie zależało ode mnie, tzn. sił i wiary w SW.

Pozdrawiam serdecznie

Teresa

-- 01 mar 2017, 21:58 --

No i chylę czoła dla TYCH, którzy poradzili sobie sami - to dopiero jest sztuka, bo nie jest to pstryknięcie palcem.

-- 01 mar 2017, 22:18 --

I jeszcze dwa słowa o terapeutach,

grupę motywacyjną i i intensywną prowadziły terapeutki 30-35 letnie (tak oceniłam), czyli młode
grupę nawrotów prowadzi starszy terapeuta, z ogromnym doświadczeniem zawodowym w różnych ośrodkach
terapię indywidualną prowadzi mnie pani, z którą miałam intensywną

Sposób prowadzenia zajęć przez każdego terapeutę był i jest inny. Każda grupa ma swoje założenia i moi terapeuci realizowali je zgodnie z planem, jak dla mnie dobrze, co widać bo utrzymuję trzeźwość.
Oczywiście pracę nad sobą kontynuuję w domu, w pracy i w każdym innym miejscu, każdego dnia, nie odpuszczam sobie bo wiem kim nie chcę być.

Furtkę do alko zamknęłam na klucz i bardzo chciałabym aby udało mi się wytrwać.

Re: Prywatne ośrodki odwykowe to ściema

Nieprzeczytany postZamieszczono: 16 mar 2017, 12:14
autor: okokulus
W moim przypadku wyszło nieco taniej, rodzina się złożyła na moją terapię(dziękuję wam wszystkim ) i trafiłem tutaj http://www.wp.pl Chciałem z tego miejsca gorąco pozdrowić mojego terapeutę Macieja Maksymiuka. Nie wypada tak generalizować bo serio moje życie po odbyciu leczenia odmieniło się o 180 stopni. Z początku było ekstremalnie ciężko ale na szczęście się udało. Wygrałem życie

Re: Prywatne ośrodki odwykowe to ściema

Nieprzeczytany postZamieszczono: 12 wrz 2017, 10:11
autor: eryk33
Leczyłem się w ====. To ośrodek na Kaszubach. Miałem dobre warunki pobytu w pokoju jednoosobowym, niewielkie grupy terapeutyczne, świetnego instruktora. Na zajęciach nie można się nudzić. Wyrobiłem w sobie wiele asertywnych umiejętności, smacznie jadłem, odzyskałem nawet formę fizyczną na basenie. Czułem się cały czas, jak w domu. Plan dnia masz dokładnie opisany na ======. Zobacz po prostu, czy ci odpowiada. Detoks jest w niektórych pakietach cenowych już wliczony, więc dochodzą spore oszczędności.

Re: Prywatne ośrodki odwykowe to ściema

Nieprzeczytany postZamieszczono: 14 wrz 2017, 17:40
autor: jacek_o
Jak słusznie zauważył JURA - za dużo reklamy.
-ERYK - edytowałem Twój post bo trochę za bardzo komercją wali.
Ja też byłem na Kaszubach w ośrodku - nigdy nie podałem nazwy ani strony.
Natomiast bardzo dokładnie opisałem co zyskałem i jak ja się nauczyłem na nowo żyć.

Ty natomiast od razu o ośrodku basenie jedzeniu i o domu. Napisz coś więcej o sobie, co Ci pobyt dał, co osiągnąłeś, ile byłeś, ile nie pijesz itp.

Nie będzie się trzeźwiało od jedzenia, basenu i zabawy (zamiast zabawy chciałem inne słowo użyć na k).
Tylko od głębokiego spojrzenia na siebie i w siebie. Terapia 24 / 8 h, grupa AA, psycholog, poradnia, pręgierz ma w tym pomóc

Re: Prywatne ośrodki odwykowe to ściema

Nieprzeczytany postZamieszczono: 15 wrz 2017, 14:21
autor: Werter
Nie będzie się trzeźwiało od jedzenia, basenu i zabawy... (z postu Jacka)

jacek_o pisze:Tylko od głębokiego spojrzenia na siebie i w siebie. Terapia 24 / 8 h, grupa AA, psycholog, poradnia, pręgierz ma w tym pomóc

Brawo Jacek!
Bardzo mi się to podoba i w pełni się tymi słowami zgadzam.
Pozdrawiam i pogody ducha na kolejne 24h.