Strona 1 z 1

TERAPIA

Nieprzeczytany postZamieszczono: 24 mar 2011, 10:13
autor: tomcio1981
WITAM
od pewnego czasu uczęszczam na terapie w osrodku.Jest to juz kolejne moje podejscie bo poprzedznie przerywałęm i wracałęm do picia.
Od pewnego czasu terapia ta zaczęła mnie denerwowac - nie moge w terminie realizować swoich zadan bo porpstu brakuje czasu.Co chila pojawiaja sie nowe osoby i one maja pierwszeństwo czytania prac.Nie wiem moze mi sie spieszy ja skonczyc ale ten problem zaczyna mnie troche irytowac
Chciałbym sie dowiedziec od was co wy na ten temat myślicie i czy mieliscie podobne doswiadczenia.
Wsumie to zauwazylem ze bardziej pomagaja mi mitingi niz terapia nie wiem wsumie dlaczego
pozdrawiam

Nieprzeczytany postZamieszczono: 24 mar 2011, 15:02
autor: Mieczysław
Witaj tomcio1981 <czesc>
tomcio1981 pisze:zauwazylem ze bardziej pomagaja mi mitingi niz terapia nie wiem wsumie dlaczego

Ja równiez swoje trzeźwienie zacząłem od mityngów.
Jednak późniejsza terapia pozwoliła mi na szrsze zapoznanie się z problemem choroby alkoholowej, jej przyczyn, a także samopoznania siebie, swoich uczuc i emocji, wad i zalet.
tomcio1981 pisze:Jest to juz kolejne moje podejscie bo poprzedznie przerywałęm i wracałęm do picia.

Jeśli jeszcze nie odpowiedziałeś sobie dlaczego tak się stało że przerywałeś, teraźniejsze podejście może Ci w tym temacie pomóc.
Wytrwałości i cierpliwości zatem Ci życzę, twoje wątpliwości na pewno się wyjaśnią, czego Ci życzę.

Powodzenia <czesc>

TERAPIA

Nieprzeczytany postZamieszczono: 24 mar 2011, 15:15
autor: tomcio1981
dziekuje za odpowiedz
własnie u mnie z ta wytrwaoscia to jest problem chyba za bardzo sie spiesze z ta terapia ale z drgiej strony czuje jakbym stałw miejscu i nie posuwałsie dalej.Staram sie w miare mozliwosci uczeszczac na nia systematycznie ale denerwuje mnie ze 3 razy pod rzad nie moge zrealizowac swojego zadania bo ciagle sie grupa powieksza.
Nie wiem moze tak musi byc według rozmów z terapętą powinna ona trwac pół roku ale z tego co widze to chyba nie wiem czy w dwóch latach sie zmieszcze.
pozdrawiam

Nieprzeczytany postZamieszczono: 24 mar 2011, 15:33
autor: Mieczysław
tomcio1981 pisze:z tego co widze to chyba nie wiem czy w dwóch latach sie zmieszcze.

Tego nigdy za wiele, ja odbyłem roczną terapię, a potem jeszcze przez cztery lata co tydzień spotykałem się ze swoim sponsorem.
Teraz po latach też się z nim spotykam aczkolwiek rzadziej.
tomcio1981 pisze:denerwuje mnie ze 3 razy pod rzad nie moge zrealizowac swojego zadania bo ciagle sie grupa powieksza.

Spokojnie, to tak samo jak i na mityngach.
Jeśli przyjdzie ktoś nowy, wszystko skupia się wokół niego.
Z tego co piszesz rozumiem że uczęszczasz na grupę wstępną.
Nie wiem jak jest teraz, ale kiedy ja zaczynałem na grupie wstępnej przerobione zostało w ciągu czterech m-cy 12 tematów z "Życia w trzeźwości" a potem rok na bazie pierwszych czterech kroków Programu 12 Kroków AA.
Reszta potem, w trakcie samodzielnej pracy nad sobą.
Zresztą dość dużo lat abstynencji już za mną, jednak nad swoją trzeźwością pracuję do dziś.
Na mityngach, podczas prywatnych spotkań z moimi przyjaciółmi z AA, wyjeżdżam też czasem na dni skupienia, a to wszystko po to tylko zeby do alkoholu nie wrócić.
Dasz radę, wierzę w to.
Na dziś przekażę Ci dawno temu już zakupioną i przyjętą przezemnie mądrość;
"Nie sztuką jest rzucić picie, sztuką jest do tego picia nie powrócić".

Trzymaj się zatem 8) <czesc>

Nieprzeczytany postZamieszczono: 24 mar 2011, 16:29
autor: Halinka
tomcio1981 pisze:Wsumie to zauwazylem ze bardziej pomagaja mi mitingi niz terapia nie wiem wsumie dlaczego


To chodź na razie na mitingi a potem wrócisz na terapię.Tak też można.

Nieprzeczytany postZamieszczono: 26 mar 2011, 12:48
autor: maniuś
witaj tomcio :D
Fajnie że pracujesz nad sobą.
A czy to terapia czy mitingi,dla mnie to jest prwie to samo ,najwazniejsze to pracowac bez ustanku.Ja byłem na terapi 8 lat temu,chodziłem na mitingi ale gdy odeszłem od wszystkiego zapiłem.Teraz chodze na mitingi i pracuje nad sobą,a pomaga mi w tym grupa,programAA nad którym pracuje ze sponsorem.Pogody Ducha i Wytrwałości.

Nieprzeczytany postZamieszczono: 27 mar 2011, 21:01
autor: Wolność
Tak samo u mnie pomocna mi była grupa AA. tam mnie ciepło przyjęli i zrozumieli, na terapii nigdy nie byłem. Pozdrawiam.