Samobójstwo i syndrom presuicydalny

Skoro internetowe szlaki przyprowadziły Ciebie na to forum Strefy, to zaproponuj ciekawy temat, niekoniecznie nawiązujący do uzależnień i współuzależnień

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Samobójstwo i syndrom presuicydalny

Nieprzeczytany postautor: annik » 17 paź 2010, 04:35


Samobójstwo i syndrom presuicydalny


Syndrom presuicydalny to termin ukuty przez austriackiego suicydologa, który stwierdził, że przeważająca większość samobójstw (około 80%) jest poprzedzona wystąpieniem szczególnych zachowań i sygnałów.
Ringel swoją koncepcję oparł o wnikliwe badania 475 przypadków samobójstw usiłowanych. Analiza zachowania pacjentów przed podjęciem próby samobójczej lub samobójstwa dokonanego doprowadziła go do stworzenia koncepcji syndromu, który opisuje to, co dzieje się z osobą, która dokonuje zamachu na własne życie.
Ringel wyabstrahował trzy czynniki składające się na syndrom presuicydalny:

* zawężenie świadomości
* zahamowanie agresji i jej ukierunkowanie na siebie
* myśli i wyobrażenia samobójcze

Zawężenie świadomości polega na tym, że człowiek nie dostrzega alternatywnych form rozwiązania problemu (widzenie tunelowe). Nawet najgłębsza depresja, w której chory zachowuje nawet nikłą nadzieję na poprawę, może zapobiec podjęciu próby samobójczej. Niestety w cięższych przypadkach depresji zawężenie świadomości jest bardzo silne. Jak pisał Kępiński – “samobójstwo jest brutalnym sposobem przerwania depresji”.
Zwężenie świadomości objawiać może się na wielu płaszczyznach – odcięciu się od kontaktów z innymi, usztywnieniu procesów poznawczych, poczuciu ciągłej beznadziei, zawężeniu świata wartości (to co kiedyś było ważne, przestaje się całkowicie liczyć dla człowieka).

Dla osób, które znajdują się w otoczeniu chorego, najważniejszym elementem syndromu presuicydalnego jest wystąpienie fantazji samobójczych. O ile bliscy mogą nie zauważyć wystąpienia zawężenia procesów poznawczych czy narastającego poczucia beznadziei , to o tyle wystąpienie fantazji i myśli samobójczych zauważyć już mogą. Nie wolno ich bagatelizować, choć warto je umieć odróżnić od zwykłego szantażu emocjonalnego. W obu przypadkach, dla pewności i bezpieczeństwa chorego warto udać się do psychoterapeuty bądź psychiatry, który będzie umiał zdiagnozować ryzyko wystąpienia próby samobójczej. Również u chorego w depresji, warto aby rodzina wiedziała na jakie aspekty zachowania, które mogą objawiać syndrom presuicydalny, powinna zwrócić uwagę.


Tekst poniżej jest fragmentem artykułu: SAMOBÓJSTWO INTERWENCJA I PROFILAKTYKA . Źródło: http://www.terapia.rubikon.net.pl/html/ ... kryzys.htm


Opisując osobę z syndromem presuicydalnym (według E.Ringel’a) należy zwrócić uwagę na cechy, które występują w większości przypadków tj.:

* zawężenie sytuacyjne,
* zawężenie dynamiczne,
* zawężenie stosunków społecznych,
* zawężenie świata wartości,
* napięcie i agresja,
* fantazje samobójcze.

1. Zawężenie sytuacyjne.
Osoba, która znajduje się w sytuacji presuicydalnej nie widzi rozwiązania swojego trudnego położenia. Nie widzi innych, dopuszczalnych alternatyw rozwiązań. Nie jest w stanie przyjrzeć się swemu położeniu z metapoziomu. Nie jest w stanie nic zmienić. Przeżywa poczucie osamotnienia, osaczenia, bezradności. Takie zawężenie może nastąpić na skutek:
* uwarunkowania sytuacyjnego (np. nieuleczalna choroba)
* wyników własnego postępowania (np. Hitler w okrążonym Reichstagu)
* własnych wyobrażeń na temat potencjalnego zagrożenia (np. lęk przed nawrotem choroby nowotworowej)
2. Zawężenie dynamiczne.
Osoba w sytuacji presuicydalnej doświadcza działania sił, które pchają ją do samobójstwa. Jej nastrój, wyobrażenia, uczucia pogrążone są w pesymizmie (widzenie świata przez czarne okulary). Zawężone są możliwości fantazji człowieka i nadwerężone jego siły napędowe. Osoba ta przeżywa silny lęk. Boi się siebie, boi się życia, boi się innych, boi się działania. Zawężenie dynamiczne można porównać do sił pokonujących grawitację. Siły te pokonują instynkt samozachowawczy człowieka. Sama osoba w tej sytuacji nie jest w stanie tej siły przezwyciężyć.
3. Zawężenie stosunków międzyludzkich.
Osoba w sytuacji presuicudalnej izoluje się od starych przyjaciół, od znajomych (czasami śmierć starego człowieka spostrzegana jest po kilku dniach). Zmniejsza ilościowo kontakty z ludźmi. Stopniowo w jej najbliższym otoczeniu jest coraz mniej bliskich osób. W krańcowej sytuacji często “czepia się” jednej osoby jak ostatniej deski ratunku. Kontakty z ludźmi jeśli są, są zdewaluowane. Relacje są powierzchowne, nie dotyczą rzeczy ważnych, osobistych. Ograniczają się do zdawkowego pozdrowienia i rozmowy o nieistotnych sprawach. Osoba taka nie jest zdolna do kształtowania nowych, prawdziwych powiązań.
4. Zawężenie świata wartości.
Osoba w sytuacji presuicydalnej przeżywa brak poczucia wartości w niektórych dziedzinach życia. Brak jej zainteresowań, hobby. Brak jej ustalenia hierarchii ważności spraw, którymi się jeszcze zajmuje. Wartości przez nią wyznawane ulegają dewaluacji. Spłycają się. Nie jest w stanie bronić ich. Wpływa to znacząco na jej własny obraz siebie, na poczucie własnej wartości. Osoba w takiej sytuacji kieruje się często subiektywnymi ocenami. Są one różne od ogólnie przyjętych wartości w społeczeństwie. Przez to następuje jeszcze większa jej izolacja od społeczności w której żyje. Często osoba taka wchodzi w rolę niepełno wartościowego outsidera, dziwaka.
5. Napięcie.
Osoba w sytuacji presuicydalnej przeżywa bardzo silne na pięcie, które często prowadzi do agresji. Jest ona kierowana początkowo na najbliższe osoby następnie na siebie. Zwrot agresji przeciwko sobie wiąże się z następującymi warunkami:
* w człowieku muszą powstać pokłady bardzo silnej agresji,
* odreagowanie jej na zewnątrz musi być uniemożliwione przez czynniki wewnętrzne (zahamowanie tej osoby) lub czynniki zewnętrzne (stosunki kulturowe, normy cywilizacyjne).
6. Fantazje samobójcze.
Osoba w sytuacji presuicydalnej zaczyna fantazjować na temat swojej śmierci. Myślenie to ma charakter przekształcający cel w rzeczywistość. Celem staje się samobójstwo. Początkowo niewinne myśli o samobójstwie, dające możliwość rozładowania napięcia w trudnej sytuacji, nabierają charakteru samodzielnych bytów. Stają się natrętnym, obezwładniającym myśleniem. Fantazje samobójcze przechodzą przez trzy etapy:
* pierwszy to wyobrażenia bycia martwym (fantazje nie dotyczą samej śmierci, ale bycia martwym, który czuje smak zemsty nad tymi, co go opłakują) na tym etapie śmierć jest zjawiskiem odwracalnym,
* drugi to wyobrażenia podniesieniana siebie ręki bez konkretnych planów samobójstwa,
* trzeci to faza najwyższego zagrożenia gdzie samobójstwo bywa bardzo szczegółowo zaplanowane.

Te detale wzmacniają tendencje samobójcze.




zaczerpnięte: http://www.psychika.eu/samobojstwo-i-sy ... uicydalny/


Wstawiam to tutaj , bo wydaje mi się ważne .
Ostatnio zmieniony 17 paź 2010, 21:53 przez annik, łącznie zmieniany 1 raz
annik
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1221
Rejestracja: 17 mar 2009, 04:00
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: lulla » 17 paź 2010, 21:59

annik pisze:Wstawiam to tutaj , bo wydaje mi się ważne .


Zrobiłam z tego postu osobny temat . Myślałam , żeby wkleić do biblioteki , ale tam nie ma możliwości rozmowy i nie każdy ma chęć zajrzeć .

Bardzo Ci dziękuję za ten post .

Jola
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6528
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Nieprzeczytany postautor: annik » 18 paź 2010, 02:19

Pięć prostych myśli, które mogą Ci pomóc


Jeżeli właśnie teraz odczuwasz chęć popełnienia samobójstwa przeczytaj najpierw ten tekst. Zabierze Ci to pięć minut. Nie mam zamiaru analizować tutaj szczegółów Twojego złego nastroju. Nie jestem terapeutą, ani psychiatrą - jestem tylko kimś, kto wie co się czuje, gdy się cierpi.

Nie wiem kim jesteś i dlaczego odwiedziłeś tę stronę. Wiem tylko, że tutaj jesteś. To dobrze. Mogę przypuszczać, że znalazłeś się tutaj, ponieważ jest Ci źle i zastanawiasz się nad zakończeniem życia. Gdyby to było możliwe wolałbym być z Tobą w tej chwili, siedzieć obok Ciebie i móc szczerze porozmawiać. Ale ponieważ to niemożliwe skorzystajmy z tego, co mamy.

Znałem wielu ludzi, którzy chcieli się zabić, dlatego uważam, że mogę się domyślać co czujesz w tej chwili. Wiem, że możesz nie mieć ochoty na czytanie grubej księgi, dlatego będę się streszczał. Ponieważ mamy spędzić razem pięć minut, chciałbym podzielić się z tobą pięcioma prostymi myślami. Nie będę się z Tobą sprzeczał, czy masz się zabić, czy nie. Przypuszczam jednak, że skoro o tym myślisz musisz się czuć kiepsko.

Cóż, nadal tutaj jesteś. To bardzo dobrze. Chciałbym Cię prosić, abyś pozostał ze mną do końca tej strony. Oznacza to (mam nadzieję), że jesteś chociaż w jednej cząstce niepewny, gdzieś głęboko w środku, czy rzeczywiście chcesz kończyć swoje życie. Ludzie często czują tę niepewność, nawet w najgłębszej rozpaczy. Ta niepewność to coś najzupełniej normalnego. Fakt, że w tej minucie wciąż żyjesz oznacza, że masz ją w sobie. To znaczy, że - mimo pragnienia śmierci - część Ciebie chce żyć. Trzymajmy się zatem tej części i spędźmy razem jeszcze parę minut.

Zastanówmy się takim stwierdzeniem:
"Samobójstwo nie jest kwestią wyboru, następuje, gdy cierpienie przekracza siły do walki z nim"

Otóż to. Nie jesteś złym człowiekiem, szaleńcem, czy osobą niepełnowartościową ponieważ masz nastrój samobójczy. To nawet nie oznacza, że chcesz umrzeć - to tylko mówi, że Twoje cierpienie jest tak silne, że nie możesz go opanować. Jeżeli zacząłbym wieszać Ci na ramionach ciężarki i tak w którymś momencie musiałbyś upaść.. niezależnie od tego jak bardzo chciałbyś stać dalej. (To właśnie dlatego bez sensu jest pocieszać Cię teraz słowami "głowa do góry, nie trać ducha" - oczywiście, że nie traciłbyś ducha, gdybyś tylko mógł.)

Nie zgadzaj się, jeżeli ktoś mówi Ci: "Twój problem jest zbyt mały, aby myśleć o samobójstwie". Są różne rodzaje cierpienia, które mogą prowadzić do samobójstwa. U każdego człowieka ten sam problem znaczy co innego. To, co jest do zniesienia dla innego, może być nie do zniesienia dla Ciebie. Punkt krytyczny, za którym cierpienie staje się nie do zniesienia, zależy od Twojej siły do zwalczania go. W tym też ludzie różnią się znacznie między sobą.

Kiedy cierpienie przekracza Twoje siły pojawia się myśl o samobójstwie. Samobójstwo nie jest ani dobre, ani złe, nie jest wadą charakteru, jest moralnie neutralne. Jest po prostu efektem stanu nierównowagi pomiędzy cierpieniem, a siłami obrony przed nim.

Możesz pozbyć się myśli o samobójstwie na dwa sposoby: [1] znajdując sposób na zmniejszenie cierpienia, lub [2] znajdując sposób na zwiększenie swojej "odporności". Oba są możliwe.

Teraz chciałbym przekazać Ci kilka rzeczy do przemyślenia:

1. Pierwsze, o czym powinieneś się dowiedzieć, to to, że ludzie są w stanie sobie z tym poradzić - nawet ci, którzy czuli się tak źle, jak Ty teraz. Statystycznie patrząc, jest bardzo duża szansa, że będziesz dalej żył. Wierzę, że ta informacja doda Ci trochę nadziei.

2. Chciałbym Cię namówić na danie sobie trochę czasu. Powiedz sobie: "Poczekam 24 godziny, zanim coś zrobię". Albo tydzień. Pamiętaj, że odczucia i czyny to dwie różne rzeczy - to, że czujesz potrzebę samounicestwienia wcale nie znaczy, że masz to zrobić w tej chwili. Pozwól, aby między Twoją decyzją, a realizacją upłynęło trochę czasu. Nawet 24 godziny. Możesz wliczyć w to 5 minut, które spędziłeś czytając tę stronę. I następne 5 minut, które jeszcze tu spędzisz. Zdaj sobie sprawę z tego, że mimo Twoich odczuć nic nie robisz w tej chwili, aby je zrealizować. To dla mnie bardzo zachęcające - mam nadzieję, że także dla Ciebie.

3. Trzecia sprawa: ludzie często decydują się na samobójstwo, bo szukają ulgi od cierpienia. Nie zapominaj, że ulga jest odczuciem. A Ty musisz być żywy, aby móc z niej skorzystać. Jeżeli będziesz martwy, nie będzie żadnej ulgi.

4. Sprawa czwarta: niektórzy ludzie zareagują negatywnie na Twoją decyzję o samobójstwie ponieważ będą źli, lub przestraszeni. W efekcie mogą pogłębić Twoje cierpienie zamiast Ci pomóc poprzez bezmyślne słowa. Musisz zrozumieć, że ich złe reakcje to efekt ich obaw, a nie Twoja wina.
Są jednak także ludzie, którzy mogą być z tobą w tym okropnym czasie, nie będą Ciebie osądzać, czy kłócić się z Tobą, wysyłać do szpitala, czy próbować na siłę wywlec szczegóły Twojego złego samopoczucia. Po prostu będą się o Ciebie troszczyć. Znajdź jednego z nich. Teraz. Wykorzystaj Twoje 24 godziny, lub Twój tydzień i powiedz komuś co się z tobą dzieje. Nie ma nic złego w prośbie o pomoc. Zadzwoń do psychologa, ostrożnie wybierz jednego z przyjaciół, czy księdza, kogoś, kto będzie chciał Ciebie wysłuchać. Nie dokładaj sobie jednak dodatkowego brzemienia chcąc poradzić sobie z tym wyłącznie samemu. Nawet samo opowiedzenie komuś , jak znalazłeś się w tym położeniu wyzwoli mnóstwo energii, energii potrzebnej Ci do odbudowania równowagi sił w Twojej psychice.

5. Ostatnia rzecz, którą chcę Ci przekazać: myśli samobójcze powracają. Po tym, jak odejdą musisz nadal się o siebie troszczyć. Dobrym pomysłem będzie psychoterapia.


Zobacz, minęło już kilka minut i wciąż tu jesteś. Naprawdę się cieszę.

Jako, że doszliśmy aż tutaj, czas na nagrodę. Uważam, że powinieneś dać sobie prezent. Tym prezentem będzie siła wewnętrzna. Pamiętasz, na początku tej strony wyjaśniałem, że receptą na sukces jest taka siła wewnętrzna, która pozwoli Ci przezwyciężyć cierpienie. Spróbuj zwiększyć swój opór, aż będzie go więcej, niż cierpienia.

Teraz, kiedy ta strona mogła dać Ci pewną ulgę. Najlepszym źródłem siły wewnętrznej będzie inna istota ludzka, z którą możesz porozmawiać. Jeżeli znajdziesz kogoś, kto będzie chciał Cię wysłuchać i opowiesz mu o swoich odczuciach oraz o tym, jak znalazłeś się w tej sytuacji, od razu wzrośnie Twój opór przeciw cierpieniu.

(Tekst pochodzi ze strony http://www.metanoia.org/suicide/)

tekst w języku polskim zaczerpnięty ze strony http://przyjaciele.org/
annik
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1221
Rejestracja: 17 mar 2009, 04:00
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: annik » 18 paź 2010, 03:37

Jolu nie ma za co .

Do wstawienia tych tekstów skłoniła mnie sytuacja Sylwu24 i śmierć osoby przejawiającej myśli samobójcze,a której lekarz nie uznał za stosowne, w tym stanie, pozostawić na oddziale.
Ja jestem za mała , by coś tu zdziałać .
Z drugiej strony bogata biblioteka strefy mi bardzo pomogła ,zanim udałam się po pomoc w realu .
annik
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1221
Rejestracja: 17 mar 2009, 04:00
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: lulla » 18 paź 2010, 18:11

annik pisze:Ja jestem za mała , by coś tu zdziałać .


Dziękuję Ci za ludzki odruch . Po prostu .

pozdrawiam serdecznie

lulla
"Gdy wiosna przychodzi , trawa rośnie sama . "
Awatar użytkownika
lulla
Moderator
Moderator
 
Posty: 6528
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 24 gru 2005, 10:40
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 30 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Samobójstwo i syndrom presuicydalny

Nieprzeczytany postautor: basa10 » 16 wrz 2013, 08:51

Serdecznie dziękuje Pani za świetny artykuł :) Bardzo mi się przydał. Pozdrawiam
basa10
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 15 wrz 2013, 21:56
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Samobójstwo i syndrom presuicydalny

Nieprzeczytany postautor: CalviniClain12 » 27 lis 2013, 16:00

Kiedyś już spotkałem się z podobnym artykułem....Niemniej jednak przeczytałem go ponowie z takim samym zainteresowaniem. Dziękujemy za wstawkę ;)
CalviniClain12
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 27 lis 2013, 15:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Samobójstwo i syndrom presuicydalny

Nieprzeczytany postautor: bierdonka » 27 lis 2013, 19:35

witam
annik jak mogę się z Tobą skontaktować pw?
wystarczy że wyślę Ci wiadomość na @ - czyli tę śmieszną kopertkę ;)
„Zawsze trzeba wiedzieć, kiedy kończy się jakiś etap w życiu. Jeśli uparcie chcemy w nim trwać dłużej niż to konieczne, tracimy radość i sens tego, co przed nami” paulo coelho
bierdonka
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 26
Rejestracja: 04 lis 2013, 19:01
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Samobójstwo i syndrom presuicydalny

Nieprzeczytany postautor: dogut » 04 sty 2014, 11:09

Bardzo dziękuję za ten tekst z "przyjaciół.org". Skopiowany i wysłany komuś, komu nie mogę pomóc inaczej.
dogut
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 04 sty 2014, 10:43
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Samobójstwo i syndrom presuicydalny

Nieprzeczytany postautor: jedi6667 » 04 sty 2014, 13:40

Dziękuję, sam mam często takie myśli, muszę dać sobie radę z tymi myślami.
29 grudnia 2013r zacząłem abstynencję
jedi6667
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 11
Rejestracja: 02 sty 2014, 10:25
Lokalizacja: Żyrardów
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Samobójstwo i syndrom presuicydalny

Nieprzeczytany postautor: batory7 » 04 sty 2014, 16:01

Dziękuje za artykuł, bardzo trafny i dokładnie opisuje co się dzieje z człowiekiem, nie pisałem tego jeszcze o sobie bo nie jest to coś czym człowiek się chce chwalić ale ten artykuł mnie ośmielił- dwa miesiące temu trafiłem do szpitala psychiatrycznego za myśli samobójcze i teraz analizując ten artykuł dotarło do mnie że właśnie dokładnie tak się wtedy czułem, odizolowanie od przyjaciół skierowanie agresji właśnie na samego siebie ale na szczęście już jest dobrze, myślę że ten artykuł nie jednemu pomoże wyprostować myśli. Jeszcze raz wielkie dzięki.
Stanisław
Jestem alkoholikiem.
Więcej ludzi utonęło w kieliszku niż w morzu
François de La Rochefoucauld
Awatar użytkownika
batory7
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 92
Rejestracja: 03 sty 2014, 22:49
Lokalizacja: okolice Sianowa
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Samobójstwo i syndrom presuicydalny

Nieprzeczytany postautor: Lilith » 04 sty 2014, 22:37

Niestety, to nie takie proste jak napisano w artykule.
Zachowania które tu opisano są właśnie takim "niemym krzykiem", "wołaniem o pomoc...
Jeśli ktoś na prawdę chce się targnąć na swoje życie to to zrobi a nie będzie pokazywać światu swojego cierpienia...
Lilith
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 39
Rejestracja: 05 paź 2013, 21:01
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 26246742

Re: Samobójstwo i syndrom presuicydalny

Nieprzeczytany postautor: kklock » 06 sty 2014, 11:51

W sprawach związanych z samobójstwem nic nie jest proste. Takie narzędzia, jak ten tekst mają po prostu otworzyć oczy - a kiedy oczy otwarte, to i jest nadzieja.
kklock
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 06 sty 2014, 11:34
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Samobójstwo i syndrom presuicydalny

Nieprzeczytany postautor: Lindana » 09 lut 2015, 23:32

Nic nie jest proste, gdy w grę wchodzi samobójstwo. Niemniej, jako osoba, która miała z tematem więcej wspólnego niż życzę wam wszystkim popieram ideę takich tekstów całym sercem.
Lindana
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 08 lut 2015, 14:34
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Samobójstwo i syndrom presuicydalny

Nieprzeczytany postautor: Pauluse » 06 maja 2015, 11:51

To bardzo dobry i dający nadzieję tekst. Znam jedną osobę, która myśli o samobójstwie i wczoraj pod wpływem alkoholu mi o tym powiedziała. Podeślę jej to...
Life imitates art
Awatar użytkownika
Pauluse
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 6
Rejestracja: 06 maja 2015, 11:09
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Następna

Wróć do Tematy bez granic

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 8 gości