chyba mam problem (student23)

Jesteś nowy/nowa na forum Strefy Problem?
Tu możesz się przedstawić i przywitać.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

chyba mam problem (student23)

Nieprzeczytany postautor: student23 » 05 paź 2008, 00:36

Przed chwila lecial program w telewizji na temat uzaleznienia i jeden z terapeutow powiedzial ze aby wyleczyc sie z alkoholizmu trzeba osiagnac dno. Ja wiem ze mam problem, ale nie chce osiagnac dna. Widze ze na forum sa sami raczej starsi ludzie wiec nie wiem czy ktos mi pomoze, chociarz nie wiem do konca czy jest ze mna az tak zle, ale robiac sobie testy na stronach dla alkoholikow widze ze raczej mam powazny problem. Moze napisze troche o sobie, jestem studentem 5 roku mam 23 lata, pic zaczolem w wieku 15lat. 80% moich znajomy z tego co widze (patrzac po tych testach) tez ma raczej podobny problem, jak chyba wiekszosc studentow. Zawsze sie ktos znajdzie zeby sie nawalic nie wazne czy to srodek tygodnia czy oczywiscie weekend. Nikt u mnie w rodzinie nie byl alkoholikiem ani nie znalem chyba "alkoholika z prawdziwego zdarzenia" tzn chodzi mi o obraz czlowieka lezacego pijanego na ulicy. Nigdy chyba nie bylem na imprezie gdzie sie nie pilo i nie wyobrazam sobie takiej (chyba miedzy innymi tu tkwi moj problem). Na trzezwo nie wyobrazam sobie zebym poderwal jakas laske, tanczyl na imprezie, zebym byl dusza towarzystwa jak zwykle. Jesli staram sie odmowic to oczywiscie jestem krytykowany, ale szybko znajde jakies zalety picia (mimo iz np mam na nastepny dzien egzamin). Zdarzalo mi sie upic przed randka zebym byl "bardziej rozmowny" i wyluzowany (jest mi z tego powodu wstyd). Staram sie nie pic duzo jesli wiem ze mam prowadzic samochod na nastepny dzien (z tego sie ciesze), ale 2 piwka sie wypije. Niedawno otworzylem swoja firme i wiem ze jesli bym nie pil bardziej bym sie jej posiwecil bo w dzien po piciu to nic mi sie nie chce mimo iz nie mam jakis strasznych kacow i od jakis 6 lat nie zdazylo mi sie wymiotowac po alkoholu (moze dlatego nie mam problemow z piciem pare dni). Wiem ze jeszcze nie jest ze mna zle, ale wiem ze moze byc gorzej. Nie jestem w stanie oderwac sie od tego towarzystwa i chyba dlatego z tego powodu bedzie mi ciezko chociarz w pewnym stopniu ograniczyc picie. Nie chce chodzic na zadne terapie dlatego pisze tutaj. Dawno sie tak nie rozpisalem, ale chyba musialem to z siebie wyzycic. Jest sobota i nie poszedlem na impreze (jestem trzezwy) bo musze sie uczyc chociarz w trakcie nauki (zanim zobaczylem ten program) caly czas staralem sie przelozyc ta nauke na pozniej tzn jutro, pojutrze i isc jednak sie nawalic jak co weekend nie pamietajac jak sie polozylem spac i zalujac ze to byla impreza jak kazda inna no chyba ze wyrwalem jakas laske, ale z regoly kazda impreza zaczyna sie i konczy mniej wiecej tak samo. Dzieki ze moglem sie gdzies "wygadac" bo kazdy z moich znajomych by mnie wysmial i pewnie bym sie nawalil i przeszly by mi te filozoficzne przemyslenia.
student23
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 05 paź 2008, 00:11
Lokalizacja: krk
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: wiesiek37 » 05 paź 2008, 01:50

Witaj Studencie

student23 pisze:Ja wiem ze mam problem, ale nie chce osiagnac dna


Moje dno to stan, w którym alkohol zaczął kierować moim życiem i zaczęło mi to przeszkadzać.
Nie trzeba leżeć na ulicy, żeby być "prawdziwym alkoholikiem". Choć to zapewne czeka każdego kto nie zatrzyma postępu swojej choroby.

student23 pisze:Nie chce chodzic na zadne terapie dlatego pisze tutaj


Nie wiem czego oczekujesz od forum. Osobiście mogę tylko doradzić pomoc specjalisty i/lub spotkania AA. Chyba, że jeszcze nie jesteś alkoholikiem to poprostu przestań pić

pozdrawiam Wiesiek
wiesiek37
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 2000
Zdjęcia: 5
Rejestracja: 17 cze 2008, 23:26
Lokalizacja: z sąsiedztwa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: chyba mam problem (student23)

Nieprzeczytany postautor: bartloszek » 05 paź 2008, 05:40

Witaj studenciku....
Fajnie , naprawde fajnie , ze napisałeś,,,
Nie jest moja rola przekonywać cię czy jesteś czy nie jesteś juz uzależniony.
Zachowanie twoje jest jednak typowe dla osób uzalezniajacych się .
To standart.....picie na nieśmiałość i czerpanie z tego korzyści emocjonalnych tak zaczynamy właśnie.
Jesteś człowiekiem myślacym i inteligentnym , majacym dośc dobry wglad w siebie i dobrze bo już na tym etapie potrafisz zauważać problem... nie ma co sie uszukiwać , machina uzależnienia już zgieła na ciebie parol.
Krótko , żeby nie przedłużać napiszę o pewnych typowych dla niej objawach a ty weś je sobie pod rozwagę
- podlegasz mechanizmowi racjonalizacji picia Na trzezwo nie wyobrazam sobie zebym poderwal jakas laske, tanczyl na imprezie, zebym byl dusza towarzystwa jak zwykle,.... szybko znajde jakies zalety picia (mimo iz np mam na nastepny dzien egzamin).
- urywane filmy ...nie pamietajac jak sie polozylem spac i zalujac ze to byla impreza jak kazda inna no chyba ze wyrwalem jakas laske, ale z regoly kazda impreza zaczyna sie i konczy mniej wiecej tak samo
- zwiększona tolerancja organizmu na alkohol i klinowanie : ...nie mam jakis strasznych kacow i od jakis 6 lat nie zdazylo mi sie wymiotowac po alkoholu (moze dlatego nie mam problemow z piciem pare dni).
Klinujesz ( zapijasz kaca )...organizm zaakceptował duze dawki alkoholu i dlatego juz nie wymiotujesz, tak jak kiedyś... Po długoletnim okresie picia sytuacja robi się odwrotna - organizm nie mogac już dłużej asymilować ( dostosowywać się do dostrczanych dawek alkoholu ) broni sie w ten sposób, ze, ze tolerancja jego na alkohol spada , a wówczas alkoholik upija się niewielką ilościa alkoholu...i mówi sie z reguły o nim wtedy, ze jest żulem...., bo widać skutki upicia sie natychmiast i te psychiczne i te fizyczne.
Nie chcę Cię straszyć , tylko realnie zwrócić uwagę , że faza picia towarzyskiego już się dla ciebie skończyła, jesteś w fazie ostrzegawczej uzależnienia i dobrze byłoby abyś zdawał sobie z tego sprawę.
Awatar użytkownika
bartloszek
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1111
Zdjęcia: 0
Rejestracja: 10 lip 2006, 23:45
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: ewas » 05 paź 2008, 06:47

Testy mnie nie przekonują bo według nich chyba co drugi człowiek byłby alkoholikem .Dla mnie nie są żadną wskazówką .Ale z tego co piszesz jesteś moim zdaniem na poczatku drogi Tu pisza nie tylko starsi ludzie ale i mlodzi a ci starsi maja większe dośwuadczenie , więc nie marudż tylko czytaj i bierz dla siebie to co ci bedzie pomocne .Testy beee więc idż na miting , wystarczy słuchać , nie musisz mówić .Ja sama zaczynłam piś towarzysko bo byłam bardzo niesmiała , tak zaczynałam , skńczyłam na mim dnie , bo kazdy z nas ma różne .Wiesz co to jest asertywność , mówię NIE ja nie piję , nie musisz sie tłumaczyć , mam taki styl , albo to mój sposób na zycie .nie musę nalezec do stada , bo nie chcę rozumiesz .To na tyle .Pozdrawiam .
ewas
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 5197
Zdjęcia: 8
Rejestracja: 01 gru 2005, 20:01
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Nieprzeczytany postautor: jarek58 » 05 paź 2008, 10:29

Cześc Student ;)

Mnie właśnie alkohol pokonał ostatecznie po raz pierwszy na ostatnim roku prawa.

Pozdawałem wszystkie egzaminy i zebrałem wszystkie zaliczenia (dawniej to się absolutorium nazywało). Miałem tylko obronic pracę magisterską ,którą nomen omen nawet napisałem :).
Niestety zgubiłem ją na bani.
Potem poszedłem do pracy , bo musiałem. Kwestię obrony zaniedbałem do tego stopnia , że przekroczyłem termin 2 lat.
Następnie musiałem się reaktywowac na ostatnim roku , zdac kilkanaście różnic programowych i pisac prace jeszcze raz. Ale to już w wymuszonej esperalem abstynencji.
Obroniłem ją na bardzo dobry. Należało się , bo napisałem w sumie dwie ;).
Ciekawe doświadczenie :D.
Gorąco polecam ;).

Pozdrawiam serdecznie. Jarek-alkoholik (student dawniej :))
Jestem taki jak moje czyny i zaniechania. Oba te słowa są równie ważne.
jarek58
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 3138
Rejestracja: 02 maja 2008, 23:16
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: Mariusz65 » 05 paź 2008, 20:26

Siemka student!
Za moich czasów studenckich były imprezy również w tygodniu.Chlało się do drugiej,trzeciej,a o dziewiątej z butelką mineralnej na zajęcia!Nie sięgałem po kieliszek następnego dnia,nie rzygałem i.....dzisiaj jestem alkoholikiem.
Uważaj student na siebie.pozdrawiam
Mariusz
Awatar użytkownika
Mariusz65
Super Pisarz
Super Pisarz
 
Posty: 321
Rejestracja: 06 kwie 2008, 09:09
Lokalizacja: Centrum
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: pseudodepresja » 07 paź 2008, 13:22

Student - co u Ciebie? Jak sobie radzisz po autodiagnozie?
życie moje ... sen wariata :>
pseudodepresja
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 79
Rejestracja: 28 wrz 2008, 19:10
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: student23 » 07 paź 2008, 23:54

Dziekuje wam. Nie wiem czy jestem juz alkoholiwiek ale jesli nawet nie jestem to chyba jestem na bardzo dobrej drodze. Postaram sie ograniczyc picie chociarz nie wiem czy to jest jakies wyjscie, ale sprobuje nie pic jak dlugo sie bedzie dalo. Rozmawialem z moja siostra i powiedziala ze mogla by ze mna chodzic na spotkania AA (chociarz ona nie ma problemu), tylko tak bardziej dla towarzystwa. Chociarz sam nie wiem do konca czy chcialbym zeby ze mna tam chodzila to czy to jest wogole mozliwe?
student23
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 05 paź 2008, 00:11
Lokalizacja: krk
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: pseudodepresja » 08 paź 2008, 00:01

a może ... po prostu zmień towarzystwo. Rozejrzyj się za takim, które nie pije i te "imprezy" będą inaczej wyglądały... Ja osobiscie nie jestem fanką spotkań AA - mam swoje zdanie na ten temat - i staram się radzić sobie w każdy inny - mozliwy sposób. Daję radę - póki co.

Jesteś młody, ambitny a to jest fundamentem do początku lepszego jutra - bez zbędnęgo picia!
życie moje ... sen wariata :>
pseudodepresja
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 79
Rejestracja: 28 wrz 2008, 19:10
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: student23 » 08 paź 2008, 07:08

Wlasnie takiej porady oczekiwalem. Wiem ze to nie bedzie latwe, ale postaram sie je zmienic. Dziekuje.
student23
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 3
Rejestracja: 05 paź 2008, 00:11
Lokalizacja: krk
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz


Wróć do Centrum Powitań

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości