Witajcie

Jesteś nowy/nowa na forum Strefy Problem?
Tu możesz się przedstawić i przywitać.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Witajcie

Nieprzeczytany postautor: Asia 30 » 23 cze 2018, 22:16

Jestem tu nowa i jeszcze niezbyt ogarniam to forum. Czy macie tu czat? Żeby można pogadać tak niemal na żywo? Ja siedzę zaryczana a mąż pije z szwagrostwem. Wykrzyczałam że wspomagają go w nałogu ale ja jestem zła i głupia....głupia Napewno bo to nie pierwszy raz....
Asia 30
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 4
Rejestracja: 23 cze 2018, 22:05
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witajcie

Nieprzeczytany postautor: Maq12345 » 23 cze 2018, 22:32

Witaj pewnie, że możesz porozmawiać. Po prostu zarejestruj się na stronie.
Maq12345
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 4
Rejestracja: 22 cze 2018, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 65853824

Re: Witajcie

Nieprzeczytany postautor: Asia 30 » 23 cze 2018, 22:40

Dziękuję...właściwie to byłby monolog...bo wiem co i jak mam robić ale nie mam na to siły. Nikt mnie nie wesprze, mam tylko dzieci a one sa za małe na to....najbardziej boli że jego rodzina nie widzi a raczej problemu nie chce widzieć. Twierdzą że nie chcą się wtrącać bo się obrazi...ale picie z nim to nie wtrącanie? Chciałabym zobojętnieć, umieć bez nerwów czekać na ...tylko na co? Na jego dno którego może nigdy nie osiągnąć, na wypadek pod wpływem bo zdarza sie po paru piwach prowadzić....nie wiem. Wiem że nie mam wsparcia realnego, jednej osoby która w razie czego pomoże....
Asia 30
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 4
Rejestracja: 23 cze 2018, 22:05
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witajcie

Nieprzeczytany postautor: Maq12345 » 23 cze 2018, 23:01

Siła musi przyjść do Ciebie jak najszybciej, bo tutaj najważniejsza jesteś ty i twoje dzieci.
Maq12345
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 4
Rejestracja: 22 cze 2018, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 65853824

Re: Witajcie

Nieprzeczytany postautor: Asia 30 » 24 cze 2018, 06:07

Wiesz...to niełatwe gdy nie ma skąd brać tej siły. A wszystko wkoło rzuca kłody pod nogi.

-- 24 cze 2018, 10:16 --

Dziś jakoś wszedł na moją pocztę, przeczytał posty....pewnie zaraz na skargę pójdzie....wczoraj wrócił o 1 w nocy...a o 9 już pojechał autem. Rodzina jego wie że tak robi...i jeszcze pomagaja mu w tym. Mamy trzech synów-18 i 15 i 5-cio letniego z autyzmem. Jaki to przykład, opieka nad małym to tylko ja....on zabezpiecza nas finansowo, nie wydziela pieniędzy, ludzie go lubią bo pomocny, uczynny...i nikt mu nic nie powie....bo on może być przydatny. Czemu ludzie tacy są, czemu nie chce nikt pomóc-jego bliscy...
Asia 30
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 4
Rejestracja: 23 cze 2018, 22:05
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witajcie

Nieprzeczytany postautor: Maq12345 » 24 cze 2018, 10:06

Z czego co piszesz, to wnioskuję, że taka sytuacja trwa już długie lata. Przykre jest to że zostałaś pozostawiona sama sobie. Rodzina chyba nie rozumie czym jest alkoholizm - choroba nie leczona doprowadza do śmierci. Jaki to ma wpływ na Ciebie i dzieci, to przecież sama o tym wiesz. W moim przypadku też nie widziałem swojego problemu z alkoholem. Dopiero po pierwszym wypadku zrozumiałem że mam problem... ale tylko na 10 miesięcy. Jeżeli bym się wtedy podjął leczenia..może życie by teraz inaczej wyglądało.
Maq12345
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 4
Rejestracja: 22 cze 2018, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 65853824

Re: Witajcie

Nieprzeczytany postautor: Asia 30 » 24 cze 2018, 10:18

On też miał chwile abstynencji...ale dopiero jak jego rodzina zwróciła mu uwagę po tym jak łazienkę zdemolował...potem sie na nich obraził i teraz tylko słyszę" nie wtracam sie to Wasza sprawa bo znów sie obrazi" pozatym rewolucja nie jest w ich interesie. Sa poniekąd -tzn cześć ich-od niego zależni....tak to już trochę trwa
Asia 30
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 4
Rejestracja: 23 cze 2018, 22:05
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: kobieta
gadu-gadu: 0

Re: Witajcie

Nieprzeczytany postautor: Maq12345 » 24 cze 2018, 11:21

Więc wychodzi na to, że musi znowu rozwalić jakąś rzecz materialną żeby mu zwrócili uwagę. To że niszczy osoby fizyczne nikt tego już nie widzi.
Maq12345
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 4
Rejestracja: 22 cze 2018, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 65853824

Re: Witajcie

Nieprzeczytany postautor: Jura » 24 cze 2018, 11:55

Witaj Asiu.
To jeden z gorszych układów, bo nie tylko ty z dziećmi, ale i szwagrostwo pośrednio zależne od niego finansowo.

Niestety, mąż musi sięgnąć swego dna, by zaczął coś ze sobą robić. Dla większości jest to dno trumny, taka jest prawda...

Niech mąż i jego rodzinka mówią, czy myślą, co chcą, ty zacznij działać. Proponuję ci pójście do najbliższej poradni leczenia odwykowego i przedstawienie tam swojej sytuacji. Żywy człowiek to nie forum internetowe. Tutaj nawet wypłakać się nie możesz, a tam tak i wierz, mi to pomaga...

Pomagając sobie i dzieciom, pomagasz równocześnie jemu, chociaż on zrozumie to dopiero po latach...
Będziesz wyśmiewana, straszona, manipulowana, wyzywana czy nawet bita, lecz jeśli popuścisz, to jego zostanie na wierzchu...

Chociaż może jesteś już w takim stanie, jak moja Ela lat temu dwadzieścia; wypłakała już wszystkie łzy i nie widziała ratunku znikąd...

Po tylu latach jesteś niewątpliwie osobą współuzależnioną i potrzebujesz pomocy bardziej niż mąż...
Bo może przyjść taki czas, że nie wyrobisz, układ nerwowy szarpany latami wysiądzie i wylądujesz na oddziale zamkniętym...

Póki masz jeszcze wolę zmiany życia swego oraz dzieci - działaj. Bo przyjdzie czas, kiedy bezsilnie opuścisz ręce i uwierzysz we wszystko co mąż o tobie mówi...
W poradniach są fachowcy, pomogą nakierują, skierują itd. Być może przy poradni działa grupa Alanon, to kopalnia wsparcia, pomocy, a przede wszystkim zrozumienia ciebie i sytuacji w jakiej tkwisz od lat...
Warto posłuchać te osoby, które mają to już za sobą i świeci dla nich słońce...

Pewnie masz również świadomość zmian, jakie zaszły już w główkach dzieci... Tak naprawdę to cała Wasza rodzinka potrzebuje pomocy fachowców i samo zaprzestanie picia przez męża to tylko początek.

W necie jest wiele opracowań, poczytaj o współuzależnieniu, o dzieciach w rodzinach alkoholika, o syndromie DDA, przeraź się tym co was jeszcze czeka i zacznij działać...

Jeśli zaś powiesz A, to musisz być konsekwentna do bólu i do końca...

Pozdrawiam...

Ps;
Jeśli potrzebujesz rozmowy, napisz, podam ci na PW mój nr telefonu.
Bacz na dzień dzisiejszy,
gdyż na nim polega życie;
Awatar użytkownika
Jura
Opiekun forum
Opiekun forum
 
Posty: 1147
Zdjęcia: 11
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:32
Lokalizacja: stąd
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy


Wróć do Centrum Powitań

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 25 gości

cron