Mam 23 lata jestem alkoholikiem

Różne ogólne dyskusje na temat alkoholizmu i koalkoholizmu.

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Mam 23 lata jestem alkoholikiem

Nieprzeczytany postautor: maxior5 » 14 lip 2018, 17:52

Cześć wszystkim mam 23 lata jestem alkoholikiem. Piłem od 12-13 roku żytcia przed szkołą, po szkole 4-5 piw to była norma, wódkę itd ... W wieku 16 lat doprowadziłem się do takiego stanu bo zażywałem też inne rzeczy, że trafiłem do ośrodka dla ćpunów a po wyjściu od razu zacząłem pić chociaż myślałem, że to kontroluję, bo dostałem tam trochę "oleju do głowy" . Po wyjściu piłem 4 lata. Obecnie jestem prawie 2 lata na abstynencji od alkoholu i papierosów .Dużo rzeczy zmieniłem przede wszystkim siebie ale przechodzę właśnie przez trudny moment gdzie przeżywam ogromny stres w pracy kompletnie nie mogę opanować stresu wpadam w panikę momentami, bo przede wszystkim mam problemy z wyrażaniem emocji i do tego jestem samotny.Mam wrażenie że nie mogę się już naprawić i jest mi trudno nie pić i nie palić :( Mam takie myśli momentami żeby zapalić albo napić się piwa ale wiem, że te uczucia są przejściowe a teraz mam dodatkowe utrudnienie, bo zmiana pracy dodatkowy stres chcę się wykazać a wychodzi zupełnie coś innego nie potrafię się na niczym skupić znacie jakieś sposoby na radzenie sobie z takimi emocjami ja mam z tym problemy a z reguły bywam sam ale i tak jestem dumny z tego że tyle wytrzymałem pozdro :)
maxior5
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 2
Rejestracja: 14 lip 2018, 17:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Mam 23 lata jestem alkoholikiem

Nieprzeczytany postautor: Werter » 14 lip 2018, 19:23

witaj,
samemu jest bardzo trudno.
Ja przez wiele lat próbowałem samodzielnie
uporać się z wieloma swoimi problemami,
nie udało mi się to. Wcześniej czy później
zaliczałem glebę, a każdy kolejny upadek
był coraz dotkliwszy.
Dopiero, gdy odrzuciłem swój egoizm, który
podpowiadał mi, że sam sobie ze wszystkim
poradzę, to życie powoli zaczęło wracać na
odpowiednie tory.
Żeby tak się jednak stało musiałem wyciągnąć
rękę po pomoc do drugiego człowieka,
musiałem przyznać przed sobą i przed innym,
takim jak ja uzależnionym od alkoholu człowiekiem,
że mam problem.
To, co wydarzyło się później przerosło
moje najśmielsze oczekiwania,
bo ja przecież chciałem t y l k o przestać
pić, a tymczasem dzięki systematycznemu
chodzeniu na mityngi AA odzyskałem
siebie sprzed wielu lat, zanim to
alkohol zawładnął wszystkimi moimi myślami,
wreszcie pozbyłem się strachu przed innymi,
zaakceptowałem siebie i to, że nie jestem
idealny i na pewno nigdy taki nie będę.

Mnie mityngi AA pomogły,
nie wiem, czy pomogą Tobie,
ale z pewnością warto spróbować,
Pozdrawiam.
Werter
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 218
Rejestracja: 17 sty 2013, 19:34
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Mam 23 lata jestem alkoholikiem

Nieprzeczytany postautor: maxior5 » 14 lip 2018, 20:37

Zapewne masz rację ale mam blokadę przed tym mitingiem AA wstyd mi się przyznać przed gronem osób że jestem alkoholikiem pewnie wiesz o czym mówię. Cały czas myślę, że jakoś to przetrzymam będzie okej i faktycznie sporo się zmieniło ale nadchodzą takie dni, że samemu za daleko się nie zachodzi :/ tym bardziej, że praktycznie każdy kogo znam pije albo popiera picie także nie jest łatwo... Jedynym abstynentem którego znam jest mój ojciec to on nie pije z 15 lat ale był nałogowo przez długi czas więc jak stracił rodzine i wogóle wszystko to wtedy się ogarnął. Daje do myślenia postaram się coś z tym zrobić dzieki za odpowiedź
maxior5
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 2
Rejestracja: 14 lip 2018, 17:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Re: Mam 23 lata jestem alkoholikiem

Nieprzeczytany postautor: jal » 15 lip 2018, 06:50

maxior5 - witaj na forum :)
Samemu może Ci być ciężko w samej abstynencji... można nie pić wiele lat a myślenie mieć alkoholowe.
Alkoholowe - to nie koniecznie związane z potrzebą picia, ale związane z podejściem do życia,siebie i świata we wszystkich czterech sferach: fizycznej,psychicznej,duchowej i społecznej.
Sam abstynencja jest fajna ale to dopiero początek drogi do właściwego zdrowienia... nie będę odkrywczy ale warto skorzystać z pomocy specjalistów lub AA.
Powodzenia.
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
jal
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 127
Rejestracja: 04 mar 2009, 13:39
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0


Wróć do Rozmowy o alkoholiźmie. Wydarzenia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości