Znikajace mitingi AA?

Wszystko związane z chorobą alkoholową.
Uzależnienie od alkoholu i współuzależnienie.
Jeżeli alkohol, koalkoholizm jest problemem w Twoim życiu, to właśnie jest miejsce dla Ciebie

Moderatorzy: lulla, Opiekun Strefy Problem

Znikajace mitingi AA?

Nieprzeczytany postautor: bohusz » 12 paź 2006, 17:57

Witam
Dzis akurat zachciało mi sie pójśc na miting AA w moim ponad 100 tys. miescie.
Jeszcze rok temu W MOIM MIESCIE, było 5 grup AA, MITINGI BY£Y 5 RAZY W TYGODNI. Ostatni rok w zwiazku z czestymi wyjazdami, nie chodziłem na mitingi w swoim miescie. Praktycznie nie kontaktowałem sie tez z znajomymi z tych moich miejscowych grup.
Dziś własnie mówie sobie pójde na miting, spotkam sie z starymi kumplami, pogadamy.
Ale jakie moje zaskoczenie, zachodze, a tu drzwi pozamykane, mówie co jest, pomyliłem godziny czy co?
Ale mysle podjade do Poradni przeciwalkoholowej, tam zawsze były wykazy mitingów, które zreszta sam nieraz drukowałem i rozwieszałem w róznych miejscach. Jednak w poradni terapeuta tez nie wiedział gdzie i kiedy sa mitingi AA, nawet był zaskoczony moim pytaniem.
No to mówie, pojade na izbe wytrzezwień, tam napewno bedzie wykaz mitingów. Jednak tam na izbie wytrzezwień też nikt nic nie wie na temat mitingów.
Kurde mówie co sie dzieje?
No to jade do Klubu abstynenta, tam moze spotkam kogoś, spytam pogadam. Jednak Klub zamkniety.
Wróciłem do domu, dzwonie do kumpla i pytam; co sie dzieje, to juz nie ma mitingów u nas w miescie?
Dowiedziałem sie, ze z 5 grup, została jedna i to mało kto przychodzi. Al-anon tez juz nie istnieje.

Tylko teraz nie wiem czy to jest powód do radości? Moze juz nie sa potrzebne nikomu w moim miescie grupy AA i Al-anon.

Co sie dzieje?
Pamiętaj
Jeżeli myślisz, że rozumiesz już, lub kiedykolwiek zrozumiesz wszystko -
znaczy to, że zwariowałeś już!!!
Awatar użytkownika
bohusz
Administrator
Administrator
 
Posty: 2302
Zdjęcia: 33
Rejestracja: 11 wrz 2004, 09:37
Lokalizacja: Krzeszowice
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 4765613

Znikajace mitingi AA?

Nieprzeczytany postautor: sonia » 12 paź 2006, 20:11

Być może to moje subiektywne zdanie ale myślę,że dzieje się tak za sprawą ludzi udających trzeźwienie a pijanych na sucho.
Chodzą tacy na mitingi tylko po to,aby zasięgnąć informacji o tym,gdzie i kiedy jest zabawa albo jakaś rocznica z wyżerką.
Po moim domu chodzi taki właśnie osobnik,który potrafi rano jechać na miting a wieczorem polewać alkohol na przyjęciu rodzinnym.
Co sobotę potrafi jechać na zabawę omijając miting i mszę.Jedzie sam a na moje uwagi każe mi się nie wtrącać do swojego trzwźwienia.
Wybacz Bohusz,że żółć mnie zalewa gdy to piszę ale jestem wściekła na takie praktyki .
Cieszę się,że poruszyłeś ten temat bo myślałam,że dotyczy tylko małych miejscowości
pozdrawiam.Sonia
sonia
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 82
Rejestracja: 24 sie 2005, 21:06
Lokalizacja: lubelskie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Znikajace mitingi AA?

Nieprzeczytany postautor: ulcia » 12 paź 2006, 20:21

Bohusz to dobrze ze mieszkam w Warszawie bo w Warszawie sa mitingi al-anon i aa na ktore chodze, bo nawet chodze na aa poniewaz lubie czerpac informacje. Moze w Twoim miescie sa juz zdrowi Ludzie albo przeniesli sie do innego miasta spokojnej nocki ulcia
ulcia
Awatar użytkownika
ulcia
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1126
Zdjęcia: 9
Rejestracja: 06 mar 2006, 17:44
Lokalizacja: warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Znikajace mitingi AA?

Nieprzeczytany postautor: fordzik » 12 paź 2006, 23:18

A u mnie jest terapia i grupa wsparcia.Nie ma AA,nie ma mityngów.Kiedyś było AA,zanim tu przyjechałam.Dowiedziałam się,że ludziom przeszkadzał program,kroki,tradycje,punktualność.Szkoda.
,,Moje bezpieczeństwo to moja bezbronność.
Akceptacja przynosi mi spokój umysłu."
Lee Jampolsky ,,Leczenie uzależnionego umysłu"
Awatar użytkownika
fordzik
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1346
Rejestracja: 12 kwie 2006, 21:52
Lokalizacja: Bogatynia
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Znikajace mitingi AA?

Nieprzeczytany postautor: józef » 13 paź 2006, 07:27

Widząc skałę problemu takich grup jest za mało.Może nie powinny znikać,a wręcz przeciwnie(ale to takie moje).Założenie grupy to prosta sprawa,ale trwanie,by grupa istniała jak najdłużej,dla wielu to problem.A może zanika niesienie posłania dla innych,którzy wciąż cierpią.Uwazam,że grupa AA ,to jak latarnia dla rozbitków,w której jest ktoś,kto w razie potrzeby pomoze.Wiążę to z odpowiedzialnością za siebie ,ale i za innych.Cóż rózni ludzie,różne potrzeby:jedni przychodza na kawę i poplotkować, a inni naprawdę ratunku dla siebie szukać.Własnie grupa AA powinna przede wszystkim bazować na krokach i tradycjach.Jeżeli komuś ten program nie odpowiada,to niech szuka innego towarzystwa.Pozdrawiam wszystkich.
Awatar użytkownika
józef
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 111
Rejestracja: 23 lis 2005, 06:49
Lokalizacja: lublin
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Znikajace mitingi AA?

Nieprzeczytany postautor: cel33 » 13 paź 2006, 09:09

No cóż, sam kiedyś uczestniczyłem w grupie AA ktora na początku , pręzna i ciekawa zaczęła się zamieniac w grupę smutasów stęsknionych za piciem, zaczęlo przychodzic coraz mniej ludzi az wreszcie znikla , wielu z zalozycieli tej grupy pije dalej, lub udaje zaangazowanych aowców.
Osobny problem to male miasteczka w ktorych nadal leżacy w rowie ale dobrze ubrany pijany czlowiek nie ma zadnego problemu, i tam stworzyć grupe AA to chyba dostałbym Nobla AA jeśli takowy powstanie.Coraz częsciej tez problem alkoholizmu zamiata sie pod dywan, no ale w takim a nie innym kraju zyjemy, pozdrowionka, ja trzymam sie dobrze
"a wszystko to wiatr"
Awatar użytkownika
cel33
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 79
Rejestracja: 15 wrz 2005, 14:03
Lokalizacja: Podlasie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: pawel » 13 paź 2006, 14:41

hmmm temat ciekawy...i dający do myślenia...bo by istniała grupa muszą w niej pojawiać się nowe osoby czyż nie ?? trzeba je nie tyle przyciągnąc co i zatrzymać...stworzyć atmosferę by chciało się im wrócić...a niewielu grupom to się udaje...z własnych obserwacji zauważam że wielu aowcom pomyliło się niesienie pomocy wciąż cierpiącym z dywagacjami na temat wyższości tradycji 6 nad 9 lub 8 nad 6 :))) - hehe smutne ale prawdziwe...ale znam przypadki prób omawiania 12 tradycji na detoksie gdzie 90 % uczestników nie bardzo wytrzeźwiało, 80 % pierwszy raz jest na mitingu, a reszta sama nie bardzo "jarzy" co to za sekciarskie zebranie...łatwo jest powiedzieć "jedynie twarde trzymanie się tradycji daje gwarancję sukcesu" hehehe - ale poprowadzić taki miting już niewiele osób wykazuje chęć...
pawel
Nowozarejestrowany
Nowozarejestrowany
 
Posty: 1
Rejestracja: 13 paź 2006, 14:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Znikajace mitingi AA?

Nieprzeczytany postautor: Gość » 13 paź 2006, 15:01

bohusz pisze:Ostatni rok w zwiazku z czestymi wyjazdami, nie chodziłem na mitingi w swoim miescie. Praktycznie nie kontaktowałem sie tez z znajomymi z tych moich miejscowych grup.


No coz, Bogdan, najwidoczniej inni alkoholicy zrobili dokladnie to samo co ty... Przestali chodzic na mityngi.
A jak nie ma uczestnikow, to nie ma grup. 8)
Ale mysle ze jesli przez rok sobie bez mityngow radziles, to nadal sobie bedziesz bez nich radzil. Czego Ci zycze i pozdrawiam serdecznie.
:D
Gość
 

Re: Znikajace mitingi AA?

Nieprzeczytany postautor: bohusz » 13 paź 2006, 15:20

Jednak Poo, nie odczytałas tego co ja napisałem.
Moze ja napisałem niejasno, za co przepraszam.
Ja napisałem tak:
Jeszcze rok temu W MOIM MIESCIE, było 5 grup AA, MITINGI BY£Y 5 RAZY W TYGODNI. Ostatni rok w zwiazku z czestymi wyjazdami, nie chodziłem na mitingi w swoim miescie. Praktycznie nie kontaktowałem sie tez z znajomymi z tych moich miejscowych grup.


Czyli chodze sobie na mitingi tam gdzie akurat przebywam. No ale nie wazne. To jest moje, gdzie chodzę i ile razy.

Istota tego co pisałem jest inna, przynajmniej moja intencja była inna.

Ja idac, na miting w swoim ponad 100 tys. miescie po tak długiej nieobecności, liczyłem ze mitingów (grup) bedzie 2 razy wiecej, no a uczestników z 5 razy wiecej i bedą to głównie osoby "nowe", które przejęły paleczke od "starych" załozycieli grup i wzieli sprawy w swoje ręce.

Bo przecież dostęp do informacji sie powieksza, wzrasta tez swiadomość i zrozumienie problemu.
Teraz praktycznie kazdy ma dostęp chociażby do internetu, moze poczytać o kluczowych dla niego problemach.
Jeżeli ma problem z alkoholizmem, lub zyje koło alkoholika, to szuka informacji na ten temat. Czyta gdzie sa poradnie, mitingi, itp.
Bo wie, ze to jest dla niego aktualnie najwazniejsze w zyciu.

Tak, jak kazdy, który ma doswiadczenia troche w trzezwieniu, lub wychodzenia z współuzaleznienie, to pragnie pierwsze podzielić sie tym z innymi. Bo zdaje sobie sprawe co czuja jeszcze cierpiacy i jak to jest im potrzebne.
Pamiętaj
Jeżeli myślisz, że rozumiesz już, lub kiedykolwiek zrozumiesz wszystko -
znaczy to, że zwariowałeś już!!!
Awatar użytkownika
bohusz
Administrator
Administrator
 
Posty: 2302
Zdjęcia: 33
Rejestracja: 11 wrz 2004, 09:37
Lokalizacja: Krzeszowice
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 4765613

Nieprzeczytany postautor: Gość » 13 paź 2006, 15:43

Rzeczywiscie, zle Cie zrozumialam.

Ja tez nie bywam regularnie na mityngach w moim rodzinnym miescie, poniewaz terminy tych mityngow pokrywaja sie z moimi zajeciami zawodowymi.
Ale z trzezwiejacymi alkoholikami z mojej rodzinnej miejscowosci utrzymuje kontakty i wiem co sie dzieje w tym srodowisku. W moim miescie dziala tylko jedna grupa AA. Bardzo nieliczna. W ostatnich dwoch latach nie rozrosla sie liczebnie. Nowych grup tez nie przybylo. W tej jednej jedynej grupie nie ma wcale alkoholikow pracujacych na programie 12 krokow.
Dlatego ci, ktorzy chca poznac program, szukaja dla siebie mozliwosci w innych miejscowosciach. Tak jak ja. Ja na mityngi jezdze do stolicy wojewodztwa. Bo tam znalazlam dwie grupy, ktore spotykaja sie w odpowiadajacych mi terminach. I z nimi czuje sie zwiazana.

W mojej miejscowosci dziala natomiast coraz aktywniej Klub Abstynenta, aktualnie dzwigajacy sie po ostrym ubieglorocznym kryzysie.
Gość
 

Nieprzeczytany postautor: Gość » 13 paź 2006, 15:52

Generalnie intencja mojej wypowiedzi jest taka: jesli ktos naprawde chce sie leczyc, trzezwiec, pomagac sobie i innym - ma obecnie tak wiele mozliwosci wyboru, ze nie musi opierac swojego rozwoju na jednym miejscu, jednej grupie, jednym specjaliscie, ani jednym autorytecie.
8)
Gość
 

Nieprzeczytany postautor: darek4040 » 13 paź 2006, 19:09

A ja właśnie wróciłem z mitingu!Kontakt przez internet jest tylko dodatkiem do mojego trzeźwienia nie wyobrażam sobie trzeźwienia przez internet.To jak jeść cukierka zawiniętego w papierek.Na to czy są mitingi w danym mieście czy nie wpływ mamy my ludzie.Władze miejskie,które wybieramy.Probostwa z którymi utrzymujemy kontakt.Przychodnie leczenia uzależnień,które są utrzymywane przez te władze,które wybieramy.Mieszkam w 35tyś miasteczku gdzie jest bardzo dobrze działająca poradnia dotowana przez władze miasta i pod jej kontrolą.W zeszły tygodniu było nawet zebranie po południu przedstawicieli władz miasta,kierownictwa przychodni oraz fundacji pomagającej najuboższym.Teraz też będę głosował na człowieka żywo zainteresowanego tymi problemami życia miasta.W moim mieście mogę iść na miting od Pn. do Pt. tak więc nawet pracując jestem dwa razy w tygodniu na mitingu.Na mitingi rocznicowe zapraszamy dużo ludzi z zewnątrz,którzy widząc jak AA działa zachęcają innych.Grupy AA mamy dwie.Obie bardzo prężnie działają i wspierają się a nie konkurują ze sobą.Jestem bardzo zadowolony,że tak trafiłem bo wiem jakie problemy są w innych małych miastach. :idea:
darek4040
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 83
Rejestracja: 26 lut 2006, 16:32
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: yoytek » 13 paź 2006, 20:52

Moje uczestniczenie w mitingach bardzo dobrze koresponduje z aktywnością w Internecie. Nie tracę kontaktu z Programem, a jednocześnie idę "przygotowany" na miting, co nie przeszkadza , a wręcz pomaga spontanicznie się wypowiadać. Potwierdzam, że warto szukać grupy, w której dobrze się czuję, bo też swoje uczucia pielęgnuję.
Archiwa nagrań o trzeźwości:
do pobrania: http://www.4shared.com/account/home.jsp#dir=jXVLxvWv
do odsłuchania aktualne: http://bodkacy.wrzuta.pl
i dawne http://yoytek.wrzuta.pl
yoytek
Mega pisarz
Mega pisarz
 
Posty: 1242
Rejestracja: 19 gru 2004, 11:34
Lokalizacja: mazowieckie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 0

Nieprzeczytany postautor: cel33 » 14 paź 2006, 15:49

Chciałbym jeszcze dodać słowo, mitingi nie zawsze daja szansę wypowiedzi, czasem temat jest inny niz byśmy chcieli, a to czas nam nie pasuje, różnie to bywa, sami dobrze wiecie jak to jest.
W moim miescie stwozyla sie taka grupa nieformalna, ot kilku trzeźwiejących facetów i jedna dama trzeźwiejąca , spotykamy sie jak mamy czas u kogos w domu, rozmawiamy o swoich problemach, dyskutujemy zażarcie czasami, ale ogólnie atmosfera jest swojska i rodzinna tak bym to określił.
Jedynym akcentem mitingowym jest zapalona świeczka bądź kilka, nam to odpowiada , co nie oznacza ze na mityngi nie chodzimy wogóle, każdy z nas ma swoją drogę i nikt za nas tą drogą nie pójdzie.
"a wszystko to wiatr"
Awatar użytkownika
cel33
Użytkownik forum
Użytkownik forum
 
Posty: 79
Rejestracja: 15 wrz 2005, 14:03
Lokalizacja: Podlasie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Nieprzeczytany postautor: bohusz » 14 paź 2006, 16:00

cel 33
Jest mi to bardzo bliskie co piszesz.

Zastanówmy sie moze, co to jest miting AA i jak działa, po co on jest i kiedy jest.

Pozdrawiam
Pamiętaj
Jeżeli myślisz, że rozumiesz już, lub kiedykolwiek zrozumiesz wszystko -
znaczy to, że zwariowałeś już!!!
Awatar użytkownika
bohusz
Administrator
Administrator
 
Posty: 2302
Zdjęcia: 33
Rejestracja: 11 wrz 2004, 09:37
Lokalizacja: Krzeszowice
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: mężczyzna
gadu-gadu: 4765613

Następna

Wróć do Alkoholizm forum dyskusyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 19 gości